, środa 26 czerwca 2024
Bogusław Słupczyński, założyciel Teatru CST, dyscyplinarnie zwolniony z COK "Dom Narodowy"
Słupczyński zatrudniony był na stanowisku starszego instruktora teatralnego od 1999 roku. fot: ARC SPOT



Dodaj do Facebook

Bogusław Słupczyński, założyciel Teatru CST, dyscyplinarnie zwolniony z COK "Dom Narodowy"

JAKUB MARCJASZ
Bogusław Słupczyński, założyciel Teatru CST, został dyscyplinarnie zwolniony z Cieszyńskiego Ośrodka Kultury "Dom Narodowy". Środowisko kulturalne jest oburzone, a powody zwolnienia nazywa kuriozalnymi.

Słupczyński zatrudniony był na stanowisku starszego instruktora teatralnego od 1999 roku. W COK "Dom Narodowy" prowadził zajęcia dziecięcych i młodzieżowych grupy teatralnych oraz zajęcia recytatorów, organizował warsztaty, koncerty, np. pierwsze edycje Karnawałów Karpackich, Ogólnopolskie Konkursy Recytatorskie, współorganizował wakacyjną imprezę "Strachy na Zamku", Festiwal Teatralny "Bez Granic" i wiele innych.

Informację o dyscyplinarnym zwolnieniu otrzymał w poniedziałek. Według relacji Słupczyńskiego powodem była skarga złożona na niego przez przeprowadzającego kontrolę w COK "Dom Narodowy" pracownika Urzędu Miasta w Cieszynie. - W wyniku tej skargi i argumentów tam zawartych, zresztą nieprawdziwych, otrzymałem naganę z wpisem do akt, a trzy minuty później wypowiedzenie umowy o pracy w trybie natychmiastowym, tzw. dyscyplinarnym - opowiada. - Po całym zdarzeniu wyszedłem złapać świeże powietrze. Po trzech godzinach wróciłem. Do mojego pokoju, w którym pozostawiłem swoje rzeczy, już nie wszedłem. Zamek był wymieniony - dodaje.

Jakie są powody zwolnienia? Cecylia Gasz-Płońska, dyrektorka COK "Dom Narodowy", nie chce mówić o konkretnych przyczynach zwolnienia Bogusława Słupczyńskiego. - To jest sprawa między pracownikiem, a pracodawcą. Nie chcę być oskarżona o naruszenie dóbr osobistych. Powody zostały wytłuszczone w piśmie, jakie pan Słupczyński otrzymał, a które są rozliczeniem z jego pracy na rzecz Cieszyńskiego Ośrodka Kultury "Dom Narodowy" - odpowiada.

Chętnie za to mówi sam Słupczyński. W piśmie miał znaleźć się zarzut o "niesubordynację wobec wykonującego kontrolę od 11 lutego do 22 lutego". Założyciel Teatru CST przyznaje, że do spięcia z kontrolerem rzeczywiście doszło, a powód był przypadkowy. - Szukałem dziennika zajęć, który jak się okazało leżał na stoliku w sekretariacie. Przy kserokopiarce stał jakiś człowiek. Sekretarka siedziała za biurkiem. Nie skojarzyłem, że ten mężczyzna to może być kontroler. Wziąłem dziennika do ręki i chciałem opuścić pomieszczenie. W tym momencie ten człowiek agresywnie mnie zaatakował, najpierw podniesionym głosem, a potem zaczął krzyczeć, że co ja sobie myślę, kim jestem, że nie mogę brać dziennika, który mi wyrwał. Wiedziałem, że jest kontrola, ale przez "Dom Narodowy" przewija się tyle osób, a ja tego kontrolera nigdy w życiu na oczy nie widziałem - opowiada. - Mam 47 lat i nie pozwolę sobie, aby ktoś na mnie krzyczał, więc bardzo spokojnie poprosiłem tego pana, aby powiedział mi jak ma na nazwisko. Wtedy zaczęła się kolejna awantura. A mi chodziło tylko o ton w jaki się do mnie zwracał, bo uwagi pod moim adresem można było powiedzieć w spokojny sposób. Pani dyrektor była świadkiem tej sytuacji więc dobrze wie, że to nie ja zachowywałem się niestosownie - dodaje.

Kolejny zarzut dotyczy nieprzestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych. - W związku z tym, że prowadzę zajęcia z młodzieżą mam dziennik zajęć. W "Domu Narodowym" nie ma warunków do prowadzenia tych zajęć, bo duża sal przeważnie jest zajęta, dlatego już w ubiegłym roku uzgodniłem z kierownictwem, że będę je prowadził w sali Teatru CST przy ul. Chrobrego, gdzie zabierałem dziennik, aby sprawdzić obecność i wpisać temat. Zdarzyło się, że zostawiłem go w sali teatru, zamkniętej jednak na klucz. Nikogo w tym czasie poza mną tam nie było. Stąd zarzut dotyczący nieprzestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych - relacjonuje.

Kolejny zarzut to nieprzestrzeganie ustalonego porządku pracy poprzez opuszczenie bez usprawiedliwienia miejsca pracy. - Jak w każdej instytucji budżetowej w COK "Dom Narodowy" jest dziennik wyjść, gdzie każdy pracownik musi się wpisywać. Nie jestem urzędnikiem, więc moja praca nie polega na siedzeniu przy biurku. W sprawach służbowych wychodziłem oczywiście z pracy. Ale zawsze byłem pod telefonem. Rzeczywiście, w pośpiechu zdarzało się, że zapominałem się wpisywać. Od momentu objęcia stanowiska przez nową panią dyrektor zawsze się tam jednak wpisywałem, a zarzuty w tym względzie dotyczą 2012 roku, a nawet wcześniej - mówi i dodaje, że "Dom Narodowy" to jest instytucja, w której animuje się kulturę, a tego nie da się zrobić zza biurka.

Ostatni zarzut dotyczył „udostępnienia stanowiska pracy osobom, które nie są pracownikami COK "Dom Narodowy". Jak to możliwe? - Teatr CST miał w "Domu Narodowym" swój pokój, gdzie było archiwum, rekwizyty, zdjęcia, materiały. Dwóch moich kolegów miało do niego klucze. Wszyscy w COK "Dom Narodowy" ich znali - mówi.

Czy decyzja o zwolnieniu nie była zbyt restrykcyjna? - Uważam, że nie, bo nie była to jednorazowa sytuacja, ale sytuacja powtarzająca się ciągle. Jeśli pan Bogusław Słupczyński uważa, że został przeze mnie niesprawiedliwie potraktowany, to podobnie jak inni pracownicy, ma możliwość odwołania się do sądu - odpowiada dyrektorka COK "Dom Narodowy".

- Przyznaję, że nie jestem mistrzem wymagań formalnych, wiem, rozumiem, zgadzam się, że trzeba te formalności czynić, ale w momencie, kiedy mi to przypominano robiłem to sumiennie - mówi Słupczyński. - Natomiast przez trzynaście lat, jak pracowałem z młodzieżą i dziećmi nikt z kierownictwa "Domu Narodowego" nie był na żadnym moim pokazie. Chyba raz, może dwa, poprzednia dyrekcja była obecna na spektaklu Teatru CST. Nikt nie był obecny na konkursach recytatorskich, gdzie prezentowałem swoich recytatorów. Nikt i nigdy nie ustosunkował się do mojej pracy merytorycznej. Gratulacje sukcesów zdarzały się niezwykle rzadko. Natomiast, rzeczywiście, jedyny tematem do rozmowy dotyczącej mojej pracy były dzienniki i listy obecności - dodaje gorzko.

Jak ocenia całą sytuację? - Jest mi bardzo przykro i bardzo mnie to boli. Odbieram to jako postępowanie w myśl zasady: "Pokażcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie".

Słupczyński mówi również, że decyzja o jego zwolnieniu bezpośrednio uderza w założony i kierowany przez niego Teatr CST, który jest rozwinięciem sekcji teatralnej i od zawsze funkcjonował w ramach COK. - Ponieważ dom kultury nie miał większych pieniędzy na wsparcie sekcji teatralnej, a później teatru, odgórnie zasugerowano nam abyśmy założyli stowarzyszenie, które zdobywając fundusze będzie mogło wspierać rozwój teatru. Stowarzyszenie realizuje wiele różnych projektów, a relacje z Teatrem CST są tylko jakąś częścią jego działalności. Jestem głównym mózgiem i organizatorem CST. Teraz muszę walczyć o swoje przetrwanie - mówi wprost, ale jednocześnie zapewnia, że zrobi wszystko, aby teatr dalej działał. - Jestem przekonany, że będzie dalej funkcjonował, bo nie byłoby nic gorszego, niż położenie uszu po sobie, poddanie się i milczenie. To byłoby fatalne - mówi.

Cecylia Gasz-Płońska prosi, aby nie łączyć kwestii zwolnienia Słupczyńskiego z działalnością Teatru CST. - Teatr CST nie jest jednostką instytucji kultury COK "Dom Narodowy", to prywatny teatr prowadzony przez stowarzyszenie. Nie mam żadnych uwag do jego działalności. Uważam, że ta działalność jest potrzebna, skuteczna, ważna. Ja rozliczyłam tylko pracę pana Bogusława Słupczyńskiego w COK "Dom Narodowy". Nic więcej - podkreśla.

Sam Słupczyński jest zdziwiony. - Repertuar CST od lat stanowi ważną część programu imprez "Domu Narodowego". W oficjalnych sprawozdaniach z działalności COK podaje się imprezy organizowane przez CST . Jeżeli tak jest, to oznacza to, że działamy w strukturach COK - mówi. - Na każdym plakacie zapowiadającym spektakl w CST jest również logo Domu Narodowego. Statut Domu Narodowego wyraźnie mówi o wspieraniu takich inicjatyw. CST to nie tylko część COK, ale także dobro kultury tego miasta. Pani dyrektor oceniła moją działalność w COK, w ogóle jej nie znając - dodając.

Co ciekawe, podczas spotkania, które odbyło się w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy", Łukasz Matuszek z Teatru CST powiedział, że już po zwolnieniu Bogusława Słupczyńskiego, Cecylia Gasz-Płońska zaproponowała prowadzenie zajęć grupy teatralnej, którą do tej pory prowadził Słupczyński, Stowarzyszeniu "Sałasz”, którego członkami są między innymi aktorzy Teatru CST. Stowarzyszenie odmówiło. - Wydaje mi się, że powinniśmy funkcjonować jako społeczeństwo obywatelskie, w którym ludzie się różnią, ale szanują. Gdzie jest miejsce na porządną rozmowę i poważne traktowanie - pyta Słupczyński.

Działające nad Olzą środowisko kulturalne jest oburzone decyzją i formą zwolnienia Bogusława Słupczyńskiego. Ludzie związani "Kongresem Kultury" zamierzają wystosować w tej sprawie list otwarty. - Źle mi z tym, że dopiero teraz reagujemy, bo nie jest to pierwsza decyzja, kiedy powinniśmy jako środowiskowo wyrazić swoją opinię, zadbać o wyjaśnienie. Te decyzje powodują, że przestajemy czuć się bezpiecznie, rośnie poczucie strachu. Myślę tutaj, np. o zwolnieniu Jakub Wąsika, dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, czy reorganizacji wydziału promocji urzędu miasta. Chcę podkreślić, że nie chodzi nam o same zwolnienia, ale o niedopuszczalne metody. W tym momencie trudno mi sobie wyobrazić sensowną współpracę z COK "Dom Narodowy", bo ta wymaga zaufania - mówi Joanna Wowrzeczka ze Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie.

Słupczyński jest zbudowany reakcją środowiska kultury. - Do tego momentu nie zdawałem sobie sprawy, jak takie wsparcie jest cholernie ważne. Ja nigdy czegoś takiego nie przechodziłem. Ale cios jest tak mocny, uderzający w egzystencjalne podstawy człowieka, że nic tylko teraz usiąść i opaść z sił. Nie wyobrażam sobie, że to można normalnie przetrwać bez wsparcia ludzi - kończy.

Komentarze: (112)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

każda osoba biorąca udział w konkursie, składa swoje CV - jak to się stało, że obecna p. dyrektor, wygrała konkurs, skoro była skonfliktowana w poprzednich miejscach pracy? przeoczenie? - uważam, że to z góry ukartowana sprawa, żeby "wygrał" konkurs, żeby to ustalić, należałoby zatrudnić detektywa lub zadać jej kilka pytań,z udziałem detektora kłamstwa...

to nierzadko w naszych czasach (popr.)

bycie człowiekiem, to czasami w naszych czasach, obrona człowieczeństwa...

odnośnie mediów, patrz komentarz pod materiałem: "Każdy ma prawo do informacji publicznej"...

media cieszyńskie ,właśnie /ciekawe czy w dzisiejszym GZC znajdzie się tekst na temat "Słupczyński- Cieszyngate/...kolejna stajnia Augiasza - wszystko wiąże się ze sobą...naczynia połączone i rzeczywiście - marazm,,,

To co dzieje się w Cieszynie, a w zasadzie co się nie dzieje, nie wymyślił by żaden pisarz fantazy. To, że władza robi co chce to fakt, nie ma na nich bata, trzeciej władzy brak która patrzyła by na ręce i mówiła jak jest. Media w Cieszynie nie istnieją, wszyscy boją się podpaść, "Głos" pokazuje relacje z imprez emerytów, OX z pożaru stodoły a i gazetacodzienna ......
Czas nazywać rzeczy po imieniu. Jak tak dalej pójdzie Cieszyn umrze, ludzie uciekną, wyemigrują za chlebem i nie mam tu na myśli wyjazdu poza granice Polski ale poza powiat. Władze odstraszają inwestorów.

jeszcze raz gorąco przepraszam, aktualny wpierw podany termin : 21.03 !

pomyliłem się,sesja odbędzie się 23.03

dla zainteresowanych-dnia 21.03,podczas sesji UM będzie odczytany list otwarty, początek sesji, g.15.00

>Gal: nie jest za ciekawie ale nie jest tak źle, głowa do góry...

Ręce opadają, gdy spojrzeć na to, co dzieje się od czasu przejęcia władzy w Cieszynie przez burmistrza Szczurka! Znany jest fakt, że warunki w Mieście dyktuje z-ca czyli pan M. Niestety w ten stan rzeczy zamieszana jest PO, którą tworzyliśmy przed laty, aby ratować Cieszyn z marazmu. Obecny skład osób, które mają wpływ na politykę tej partii wypacza dawne intencje. Okazuje się, że PO poszła w ślady poprzednich grup, które Cieszynem rządziły i nie ma się co dziwić, gdyż pojawiły się tam osoby, które i przed wielu laty kompromitowały się brakiem kompetencji i realizowaniem tylko swoich wyborczych, prywatnych interesów i interesików. To oni zakładali organizację, która jednoczyć miała obywateli, aby władza nie wymykała im się z rąk i by walczyć z oponentami. Są i tacy, którzy nieprzerwanie, od czasu głębokiej komuny, ciągle gdzieś „zasiadają”. Do czego doprowadzono Cieszyn,wszyscy widzimy! Jakoś nie widać troski naszych władz, aby przysporzyć miejsc pracy, nie widać inicjatywy, do zorganizowania godziwej rozrywki, nie mówiąc już o tym, że nadal toleruje się byle jaki zarząd MOSiR-em, Zamkiem Sztuki czy Teatrem. Czy coś poprawiło się w tzw. „służbie zdrowia”? Zasada otaczania się miernotami, ale uległymi, jest powszechna. Nie przeszkadza fakt, że ludzie ze „świecznika” popijają- to przecież „swój chłop”, łamią zasady społeczne i etyczne. Co to w ogóle jest etyka? Publikatory nie przyjmują słów krytyki wobec władzy- mam na to twarde dowody. Szkoda mi mojego przecież Cieszyna. A może to ja nie pasuję do obecnie akceptowanego stylu?

ostatnia wiadomość, wydaje mi się plotką...

dodam SETNY głos w tej sprawie! Podobno prokuratura zainteresowała się naszą panią dyrektor wraz z całą świtą na górze! oby jak najszybciej rozgonili towarzystwo, zanim nam Cieszyn doszczętnie pogrążą w nędzy i rozpaczy!

>ZANIEPOKOJONY : Twoje niedoczekanie, że uzyskasz takie dane...chociaż prawdopodobnie obywatel w RP, ma prawo je otrzymaćdo miesiąca...społeczeństwo obywatelskie, z drobnymi wyjątkami, śpi...

Niech UM CIESZYN poda oficjalne dane \ile dni na urlopie zdrowotnym w czasie pełnienia funkcji spędził burmistrz i jego zastępcy. MOŻE BĘDZIE O CZYM ROZMAWIAĆ ?

Dobre pytanie. Hej, dziennikarze, zadajcie takie pytanie oficjalnie Urzędowi. Z tego co wiem, to mniej więcej co drugi miesiąc jest jakieś 3 tygodnie na zwolnieniu. Hmmm, nawet jeśli uwierzymy w powody zwolnień, to przecież będąc tak często poza Urzędem nie da się zarządzać Miastem... nie mówię dobrze, bo już tego nie oczekuję, ale w ogóle...

niski poziom percepcji...

Pan Słupczyński miast obrażać się i płakać na całe miasto powinien swych racji dochodzić w sądzie.
Robienie z siebie "ofiary czystek", stawianie się ponad prawem obowiązującym wszystkich - świadczy o małości tego człowieka.
...
U mnie jest przeniesiony do kategorii "drobne wrzaskliwe cwaniaczki".

no to, Cieszyniaku, czekamy - do dzieła!

Proponuje referendum nad odwolaniem burmistrza jak i strazy miejskiej

Wracając do przyczyn zwolnienia i to dyscyplinarką , ja pracownik różnych instytucji , jeszcze za PRL-u ,
uważam, że są dęte i pozorne.
Nawet w PRL-u trzeba było poważniejszych przyczyn aby kogoś zwolnić dyscyplinarnie.
Podpieranie się ochroną danych w dzienniku obecności jest super śmieszne.
Do sądu i jeszcze raz do sądu, a o odrzutach z Silesia powinno się jeszcze podyskutować.

A te mściwe słowa (pod Anonimem), to pewno niejaki towarzysz Swakoń tu "wylewa".....

Który Anonim i który Swakoń?

A tak precyzyjnie o kogo ci chodzi? Towarzyszy ci u nas dostatek. Swakoniów także a anonimów zatrzęsienie.

Janek, brzdącu,dej sie zaorać...

Można być artystą ale jeżeli pobiera się samorzadowe pieniadze to nakleży sie rozliczać z wykonywanej parcy albo pracować na własny rachunek. Teraz jest okazja na to drugie..

święte słowa

MOŻE WARTO WRÓCIĆ DO WYBORU NA SZEFA COK ,/specjalnie piszę dużymi literami aby krzyczeć. Coś mi ten wybór
śmierdzi, łącznie z przydziałem mieszkania. Żeby tylko nie okazało się za parę lat , że Pani dyrektor je wykupi za grosze.
Może jednak radni mocniej przycisną burmistrza, w/g mnie Szanowni radni on Was testuje i wychodzi jednak, że jesteście
"dziećmi we mgle".

przydziałem mieszkania, wynagrodzeniem nad standard oraz trzynastą pensją! o takich wygodach nam pozostaje tylko pomarzyć...szkoda, że nie inwestuje się w zdolnych ludzi stela. WARTO WRÓCIĆ DO WYBORU NA SZEFA COK!!! PONIEWAŻ ISTNIEJĄ NIEZBITE DOWODY NA UKARTOWANIE PRZEBIEGU KONKURSU I JEGO WYNIKÓW, PANIE SZ. PAN TAK PRZY ŚWIADKACH WAŁKI KRĘCI? WSTYDU PAN NIE MA!

Dyrektorkę COK wybrał m.in. Zemła, przewodniczący Rady Miejskiej w Cieszynie, szef Koła PO w Cieszynie.

Szefem koła PO w Cieszynie jest Olbrycht a nie Zemła, dopytaj a potem pisz bzdury.

Zemła - skarbnik, Adam Swakoń wiceburmsitrz - wiceprzewodniczący, Krzysztof Herok - radny - wiceprzewodniczący, członek zarządu - Wójtowicz.

Tego sporu nie rozstrzygnie się drogą wymiany komentarzy ale na drodze decyzji i postanowłienia Sądu Pracy. W całej sprawie istotne jest to aby relacje między pracodawcą a pracownikiem wnoszącym o unieważnienie dyscyplinarnego zwolnienia nie ulegly na tyle pogorszeniu aby powrót do pracy na poprzednio zajmowane stanowisko było możliwe. Można bowiem wygrać sprawę w Sądzie Pracy ale ostatecznie pracę utracić.

Komentować trzeba. Stało się coś, co nie tylko jest formalnością prawną, lecz także kompromitacją Miasta Cieszyna. Mam paru znajomych w różnych miejscach i dla nich równanie Cieszyn=Słupczyński, czy odwrotnie, jest oczywistą oczywistością. Każdy z nich wie o Olbrychcie, może coś o Zamku ale potem jest jedna wielka czarna dziura. Granica, przestępczość, chłopczyk i jak gwiazdka na niebie spektakularne wydarzenia z udziałem Pana Słupczyńskiego i jego Trupy. Nie znamy treści zarzutów i ich podstawy prawnej. Nie mam jednak wątpliwości, że pierwszy lepszy prawnik jest w stanie wygrać tę sprawę z Burmistrzem Miasta Cieszyna. Myślę, że ten dał Nam jasno do zrozumienia w roku poprzednim, że "przebudowę" CDN bierze całkowicie na siebie i teraz nie wyłga się byle formalnościami. Nie lekceważył bym jednak nacisków koterii, dla której kulturalne inspiracje spektakłów CST były zbyt dużym szokiem intelektualnym. Prawda, można wygrać i stracić pracę. Co będzie jednak z wizerunkiem Miasta Cieszyna? Czy mamy tolerować koterię tak dalece, aby poniżać nasze miejsce na ziemii? Pomyślmy też, że ten budynek i jego przeznaczenie to wola ludu. Publiczne memonto Miasta. Moim zdaniem idea DN legła pod naciskiem grupy ludzi uzurpujących sobie wyłączność na cieszyński "rząd dusz". Kultura przegrała z wiochą. W takiej sytuacji obok zwolnienia p. Słupczyńskiego przejść obojętnie niesposób. Ktoś tu powiedział, że to będzie miało negatywne dla Burmistrza skutki. Myślę jednak, że Pan Szczurek może się z kompromiacji wymiksować. Na swój sposób ale zawsze. Pracodawca to brzmi dumnie. Magistrat wydaje się mieć tylko "dumę". A tak na koniec, to Burmistrz Nas, poprostu, obraził.

Nie ulega jednak wątpliwości fakt, że czas pana burmistrza i pani dyrektor się kończy... na nasze szczęście!

Niedoczekanie twoje - pełne poparcie dla burmistrza i jego programu sanacji zatęchłego cieszyńskiego grajdoła

Polegające na zapewnienie posadek Matuszkowi i Swakoniowi? Haha.

Oby też jego dwóch zastępców: Matuszka i Swakonia. Odwołanie samego burmistrza nic nie zmieni.

Jeśli odwołasz Szczurka to jego zastępcy odpadają z automatu

Panie Mach o tym pomyśleliśmy najpierw dobrzy prawnicy już zajeli sie tą sprawą. Pani dyrektorka i mityczny,, WIELKI KONTROLER" będą mogli przed sądem się teraz wymądrzać. A swoją drogą strzelili burmistrzowi pięknie w kolano...(choć sam się o to prosił)

Każdy, nawet mało zorientowany w życiu budżetowych sfer cieszyniak wie, że Cieszyńskie Koło Wzajemnej Adoracji takiej zniewagi nie puści płazem. Tylko jeszcze trzeba znaleźć właściwą drogę do odpowiednio "rozgrzanych sędziów* ".
[*- określenie używane przez prezydenta Komorowskiego]

Burmistrz sam strzelił sobie w kolano już w dniu decyzji o wyborze pani Gasz! Teraz Pani Dyrektor strzeliła dwa razy, raz sobie w kolanko a drugi raz Burmistrzowi... taka jej wdzięczność za fotel.. Burmistrz już się z tego nie podniesie... pogrążyli się oboje! Alleluja, nie trzeba było długo czekać. Referendum, to nieunikniony koniec kiepskiego muszkietera...

Mam nadzieję, że na dno pójdą wszyscy trzej muszkieterowie: Szczurek, Swakoń i Matuszek.

środkowy muszkieter, to tylko wystawka i marionetka Szarej eminencji- Matuszka...

Zatem niech ci ,ktorzy ślą tu stosowne oświadczenia(Pan Neścior) oraz sympatycy CST,polityczni poplecznicy itp. niech odstawią komentarze i zamiast tego poszukają i zlożą się dla Pana Słupczyńskiego na dobrego prawnika ,który napisze do Sądu Pracy stosowne odwołanie wraz z uzasadnieniem i przyjmie zastępstwo prawne osoby zaskarżającej nałożoną karę dyscyplinarnego zwolnienia. Czas szybko płynie.

Sensowna propozycja.

Potraktujmy tę sprawę od strony prawnej. Zwolnienie dyscyplinarne, może nastąpic za ciężkie naruszenie obowiązków wynikających ze stosunku pracy.Sposób nałożenia kary dyscyplinarnego zwolnienia muszą zgodnie z Kodeksem Pracy poprzedzić czynności dyscyplinujące pracownika i po bezskutecznym postepowaniu dyscyplinującym ostatecznie pracownika można zwolnić dyscyplinarnie. Sposób nałożenia kary dyscyplinarnego zwolnienia Sąd Pracy rozpatruje pod dwoma aspektami 1) od strony formalno prawnej (sąd bada czy nałożenie kary dyscyplinarnego zwolnienia odbyło się zgodnie z procedurą wynikająca z postanowień Kodeksu Pracy,czy forma pisma powiadamiającego o dyscyplinarnym zwolnieniu nie ma uchybień prawnych, czy zawiera stosowne pouczenie o możliwości zaskarżenia do Sądu Pracy postanowienia itp. Jeśli sa stwierdzi ,że braki formalno prawne są to z mocy prawa zwolnienie jest nie wazne. Jeśli strona formalno prawna nałozonego zwolnienia dyscyplinarnego jest OK to w aspekcie2) Sąd Pracy bada sprawę od strony merytorycznej poprzez prowadzenie rozprawy z udziałem stron sporu. Warunek jest jednak jeden -strona skarżąca musi wnieść odwołanie do Sądu Pracy w terminie 7 dni od jego doręczenia. W większości wypadków Sądy Pracy stoją po stronie pracownika jeśli nie było ciężkiego naruszenia dyscypliny pracy. Największą kompromitacją obecnych władz było by wykazanie ,że nie potrafią skutecznie zinterpretować postanowień Kodeksu Pracy. Tyle pouczenia.

Popieram prośbę Haliny - "Rozumie przyjdź ku mnie". Proś Halina dalej , a najlepiej pomódl się! To się czasem spełnia !!

Decyzja o zwolnieniu B.S. ze wszech miar właściwa!!! Krzyk podnoszą podobni Jemu [KOMENTARZ ZMODYFIKOWANY PRZED MODERATORA] - bo czują się zagrożeni. Właściwe działania Burmistrza i Pani Dyrektor. Tak trzymać !!!

Słowa wypowiedziane pod tablicami i pomnikami według nas powinny dotyczyć naszego codziennego działania....

OŚWIADCZENIE
W związku z formą potraktowania przez nową dyrektor Domu Narodowego w Cieszynie Pana Bogdana Słupczyńskiego
Muzeum 4 Pułku Strzelców Podhalańskich postanowiło zawiesić dotychczasową współprace z Cieszyńskim Ośrodkiem Kulturalnym w dziedzinie organizacji świąt patriotycznych w mieście.
Uważamy że sposób potraktowania postaci tak wiele wnoszącej do naszej lokalnej kultury jest nie do przyjęcia.

Krzysztof Neścior
wraz ze współpracownikami Muzeum 4PSP w Cieszynie.

P.S po raz trzeci próbuje zamieścić to oświadczenie dlaczego jest blokowane???

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama