, sobota 4 luty 2023
Ostatni szef ZUS-u przed II wojną pochodził z... Cieszyna
Tadeusz Dyboski był ostatnim szefem ZUS-u przed II wojną światową.  fot: Z archiwum koncernu Ilustrowanego Kuriera Codziennego



Dodaj do Facebook

Ostatni szef ZUS-u przed II wojną pochodził z... Cieszyna

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Ostatnim przedwojennym szefem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a drugim w historii był Tadeusz Dyboski. Urodził się 120 lat temu w Cieszynie.

Jego ojciec, Antoni, miał kancelarię notarialną w Cieszynie na Starym Targu, a później przy ulicy Garncarskiej 3. Był to społecznik przez duże „s”. Działał w Macierzy Szkolnej Księstwa Cieszyńskiego, Towarzystwie Domu Narodowego, „Sokole”, Dziedzictwie bł. Jana Sarkandra i wielu innych organizacjach. Matka, Maria z Łopuszańskich, także udzielała się społecznie, głównie w organizacjach charytatywnych.

Dyboscy byli pobożnymi katolikami. Wychowali trzech synów i córkę w patriotycznej atmosferze. W testamencie Antoni Dyboski nakazywał dzieciom, aby zachowały czystość serca i charakteru oraz nieskalane imię rodowe. Losy jego synów pokazały, że wzięli sobie słowa ojca głęboko do serca.

Najstarszy, Roman, był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i pionierem anglistyki w Polsce. Drugi, Stanisław, poszedł w ślady ojca i został notariuszem. Przez pewien czas był burmistrzem Strumienia. Najmłodszy, Tadeusz, urodził się 4 października 1891 roku w Cieszynie. Maturę zdał w polskim gimnazjum w Cieszynie (dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące im. A. Osuchowskiego), studiował w Krakowie i Monachium, doktorat obronił w Grazu. Później nastąpiła przerwa w karierze zawodowej wymuszona powołaniem do wojska austriackiego w czasie I wojny światowej. Po 1918 roku służył jako lekarz frontowy w Wojsku Polskim. W 1920 roku osiadł w Krakowie.

Tadeusz Dyboski miał szerokie zainteresowania. Znał 5 języków obcych, w wieku 21 lat napisał dobrze przyjętą książkę o historii Czytelni Ludowej w Cieszynie, działał w Lidze Polsko-Jugosłowiańskiej.

W okresie międzywojennym zaangażował się w działalność polityczną. Dwukrotnie, w 1928 i 1930 roku, wybierano go do Sejmu z list Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. Stał na czele sejmowej Komisji Zdrowia Publicznego. W 1938 roku został dyrektorem naczelnym Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Po wybuchu II wojny światowej starał się przedostać do Francji. Zmarł w październiku 1939 roku w pociągu w Jugosławii na atak serca. Został pochowany na cmentarzu w Ptuj.

Komentarze: (10)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Przed I wojną światową w budynku dzisiejszego Liceum Ogólnokształcące im. A. Osuchowskiego nie mieściło sie polskie gimnazjum tylko austryjackie Albrecht-Gymnasium

"...Synod podtrzymał decyzję o przymusowym skierowaniu biskupa gen. Ryszarda Borskiego w stan spoczynku i pozbawił go wszelkich praw duchownego. Bp Borski był zwolennikiem lustracji, publicznie sprzeciwiał się pełnieniu funkcji przez byłych współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Jego działania doprowadziły do tego, że poprzedni zwierzchnik luteranów bp Janusz Jagucki, który był tajnym współpracownikiem SB, musiał ustąpić..."

a czy byl aktywista partyjnym i po linii partyjnej awansowal?

ja mam jakieś 50-60tys. zadłużenia, ale nie wiem ile dokładnie, trzeba byłoby zapytać w banku albo u komornika

dla innego ogrom, w każdym razie grzecznie pytał to kulturalnie odpowiedziałem

ale 80 tys to jest psinco...

ale jestem nieco starszy, więc chyba się nie liczy

w wieku 21 lat napisał dobrze przyjętą książkę o historii Czytelni Ludowej w Cieszynie, działał w Lidze Polsko-Jugosłowiańskiej... Co macie na koncie w wieku 21 lat?

Pobożny katolik, ZUS, notariusz, wychowany w patriotycznej atmosferze, walczył na wojnie, lekarz frontowy, stał na czele sejmowej Komisji Zdrowia Publicznego. Moim zdaniem to ma się nijak do "czystości serca i charakteru"

... ale teraz pobożny katolik, ZUS i notariusz rodzi negatywne emocje

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama