, niedziela 21 kwietnia 2024
O alkoholowych rekordzistach
Według specjalistów śmiertelna dawka alkoholu dla człowieka to ok. 4-5 promili. fot: sxc.hu



Dodaj do Facebook

O alkoholowych rekordzistach

JAKUB MARCJASZ
W historii Izby Wytrzeźwień w Bielsku-Białej można przeczytać o przypadkach, osób u których stwierdzono powyżej 4,5 prom. alkoholu, czyli przekraczających dawkę śmiertelną. Jak to możliwe? Jakie może wywołać to skutki dla organizmu człowieka?

Kilka lat temu we krwi 45-letniego mieszkańca wsi pod Skierniewicami, potrąconego przez samochód, stwierdzono 12,3 prom. alkoholu. Mężczyzna przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu. 10,24 prom. alkoholu we krwi miał bezdomny, którego  pod koniec stycznia znaleźli śpiącego na dworcu autobusowym w Cieszynie strażnicy miejscy. 6 prom. stwierdzono w organizmie kobiety, która kilka dni temu została znaleziona na ławce w Skoczowie.

Iwona Kufel, dyrektorka Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej (od 1 stycznia 2011 roku zastąpił on Izbę Wytrzeźwień) mówi, że w okresie, kiedy placówka używa do badania stanu trzeźwości alkometrów, zdarzały się przypadki przekroczenia tzw. granicy zagrażającej zdrowiu i życiu pacjenta, czyli powyżej 4,5 prom. w wydychanym powietrzu. U niektórych osób badanie dało wynik 6-6,5 prom. alkoholu.

Jak to możliwe, że tak wysokie stężenie alkoholu we krwi nie spowodowało śmierci tych osób? Lekarzom trudno do końca wytłumaczyć ten fakt. - Udowodnione jest, że mężczyźni lepiej tolerują alkohol niż kobiety. Mogą wypić więcej i nie czuć tak silnych toksycznych objawów jego działania - mówi Danuta Błahut-Zaleska, zastępca dyrektora ds. medycznych w cieszyńskim pogotowiu ratunkowym. I dodaje: - Spożycie takiej ilości alkoholu ma wpływ na wszystkie narządy w organizmie.

- Szczególnie ciężkie przypadki dotyczą osób z Zespołem Uzależnienia Alkoholowego oraz z tzw. uzależnieniem dwukierunkowym, tj. od alkoholu i narkotyków lub alkoholu i środków psychotropowych - dodaje Kufel.

Karetki cieszyńskiego pogotowia ratunkowego wyjeżdżają w ciągu tygodnia nawet kilkanaście razy do osób, które są pod wpływem dużej ilości alkoholu lub odniosły urazy z jego powodu. - Szczególne nasilają się one w okresie weekendów i dni wolnych - mówi Błahut-Zaleska.

Niestety, problem nadmiernego spożycia alkoholu jest niezależny od wieku oraz płci. - Najmłodszy pacjent umieszczony do wytrzeźwienia to 12-letnia dziewczynka, z kolei najstarszy pacjent to 83 letni emeryt - mówi szefowa OPPA.

W 2010 roku w bielskiej Izbie Wytrzeźwień umieszczono ponad 6 tys. osób. Ponad 700 z nich to mieszkańcy powiatu cieszyńskiego.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama