, wtorek 27 luty 2024
Kajetanowicz i Baran wygrali pierwszy dzień Rajdu Koszyc
Pierwszego dnia rajdu Koszyc, Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran byli zdecydowanie bezkonkurencyjni. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Kajetanowicz i Baran wygrali pierwszy dzień Rajdu Koszyc

SM/mat.pras.
Kajetanowicz i Baran wygrali pierwszy dzień Rajdu Koszyc

Pod znakiem przygód, przebiegła piątkowa pętla wyścigu dla reprezentantów LOTOS Subaru Poland Rally Team. fot. mat. pras.

Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran z LOTOS Dynamic byli dziś zdecydowanie bezkonkurencyjni i wygrali pierwszy dzień Rajdu Koszyc we wszystkich klasyfikacjach - generalnej, Mistrzostw Polski, Słowacji oraz FIA CEZ. Pod znakiem przygód, przebiegła piątkowa pętla wyścigu dla reprezentantów LOTOS Subaru Poland Rally Team - Wojtka Chuchały i Kamil Hellera.

Dla Kajetanowicza i Barana z LOTOS Dynamic, dzisiejszy etap słowackiej rundy Mistrzostw Polski stał się jednocześnie ósmym, z puli 9 rozegranych dotychczas, podczas którego dwukrotni Mistrzowie Polski zdobyli komplet punktów do klasyfikacji generalnej.

- Wszystko poszło zgodnie z planem, więc to powód do zadowolenia. Jutro przed nami jeszcze bardzo długi dzień. Będziemy starać się jechać bardzo szybko - tak jak dziś na OS Izra - jednym z trudniejszych, na jakich jechałem w moim życiu. Były na nim bardzo duże różnice przyczepności, dużo szutru, głębokich dziur, naprawdę dużo się działo i mocno bolą mnie ręce, mimo, że miał on tylko 15 km. To był zalążek tego, co czeka nas na Rajdzie Polski i można powiedzieć, że trochę sobie potrenowaliśmy. A tak serio to po pierwszych oesach poprawiłem zawieszenie i na drugiej pętli mogłem przycisnąć mocniej gaz do dechy. Było świetnie! - komentuje Kajetan Kajetanowicz.

Pod znakiem przygód, przebiegła piątkowa pętla wyścigu dla reprezentantów LOTOS - Subaru Poland Rally Team (L-SPRT) - Wojtka Chuchały i Kamila Hellera. Na pierwszym odcinku specjalnym zostali oni zatrzymani po wypadku węgierskiej załogi, mimo to odnotowując w kolejnej próbie czas w czołówce "generalki" i zwyciężając w grupie N. Ostatni oes w pętli załoga L-SPRT na dziurawej partii po mecie lotnej uszkodziła zawieszenie i na dojazdówce, została zatrzymana przez policję, która nie pozwoliła im na kontynuowanie jazdy.

- Na pewno szkoda tych wypadków na pierwszym odcinku, który nam mocno pasował i liczyliśmy, że rozstrzygnie wyniki rajdu, ale oczywiście nie w ten sposób. Na drugim oesie mała hopka okazała się dużym skokiem, po którym nasze lądowanie przebiegło raczej bez telemarka. Straciliśmy tam na pewno trochę czasu, choć wynik nie był najgorszy. Ostatni oes chcieliśmy pojechać szybko i sprawnie, ale niestety wyjątkowo dziurawy fragment ostro potraktował nasze STI i to był koniec zmagań dzisiejszego dnia - komentował Wojtek Chuchała.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama