, poniedziałek 24 czerwca 2024
Beata Branc-Gorgosz: Jestem zaprawiona w bojach
"Zaprawiona w bojach” zarządzania w trudnych czasach, jako rozśpiewany marketingowiec z duszą dziennikarza, jako osoba zakochana w naszej ziemi, jako matka zadbam o jej promocję. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Beata Branc-Gorgosz: Jestem zaprawiona w bojach

REDAKCJA
W ramach naszego cyklu tekstów przedwyborczych przedstawiamy wywiad z Beatą Branc-Gorgosz, która w najbliższych wyborach parlamentarnych ubiegać się będzie mandat posłanki z ramienia KW Nowoczesna Ryszarda Petru. W ciągu najbliższych dni planujemy przedstawić pozostałe wywiady z osobami startującymi w wyborach do Sejmu.

Dlaczego startuje Pani w wyborach parlamentarnych z listy KW Nowoczesna Ryszarda Petru?

Jestem społecznikiem od lat (byłam przewodniczącą w klasach, szkołach, na studiach). To zdeterminowało wybór kierunku moich studiów: zarządzanie i marketing. Od lat nadal poszerzam swoją wiedzę w szerokich aspektach (podatki, zarządzanie w oświacie i służbie zdrowia, zarządzanie w MŚP, praca w radzie miejskiej…). Udział w wyborach parlamentarnych to niejako kolejność rzeczy, ale także odpowiedź na potrzebę czasu i sytuacji. Zapytana o zgodę na kandydowanie nie od razu się zgodziłam i to z wielu różnych przyczyn. Startuję, ponieważ dlaczego nie ja, która znam dobrze Skoczów, Ustroń, Wisłę, Brenną, Cieszyn… nasze piękne beskidzkie okolice i to z wielu różnych „szczytów”, stron, z różnych poziomów. Partia „.Nowoczesna” na początku była stowarzyszeniem, a jego idee i koncepcje na rozwiązania obecnych problemów w naszym kraju są konkretne i zgodne z moimi przekonaniami. Słucham wypowiedzi pana R. Petru od lat. Stowarzyszenie stało się partią. Siłą, która dzięki swoim wielu młodym, nowym ludziom, ma szanse przeforsować wiele trudnych, koniecznych do rozwiązania kwestii, z których wiele było odwlekanych sztucznie od lat. Dlatego proste, ale skuteczne rozwiązania, dobre, racjonalne idee w zakresie naprawy zadłużonego budżetu państwa przekonały mnie, że to jest miejsce, w którym „zahartowana w zarządzaniu kryzysowym w firmach” mogę przekazać swoje doświadczenie. Ze względu na znajomość różnych środowisk i ludzi spore spectrum problemów „.Nowoczesna” w roku 2015 jest dla mnie odpowiednim miejscem , w którym dla dobra kraju i nas obywateli mogę przysłużyć się rozsądnymi, realnymi pomysłami dla naprawy obecnej sytuacji i ku dalszemu rozwojowi kraju i naszego zapomnianego regionu. Nie rozkładam rąk, zaginam rękawy i do pracy!

Który punkt z "Kierunków programowych .Nowoczesna” jest Pani ideologicznie najbliższy?

Pracuję zawodowo ponad 20 lat (handel, duża firma produkcyjna, oświata, zarządzałam w hotelarstwie i gastronomii, pracowałam w kraju i za granicą), a obecnie jestem kanclerzem w bielskiej uczelni wyższej. Ponieważ znam pracę fizyczną (każde wakacje od szkoły średniej min. 1 miesiąc), ale także administracyjną, zarządczą… stąd mogę się odnieść do kilku punktów, które są dla mnie oczywiste w „.Nowoczesnej”, głównie na podstawie moich doświadczeń zawodowych. Od lat pracuję dziennie szybko i długo, bywa i w zależności od potrzeby po 10-12 i więcej godzin bez dodatków, odpracowań, bez szalonych pensji! Dodatkowo stale pracowicie podnoszę wykształcenie (kosztem czasu dla rodziny, znajomych, kosztem wielu wyrzeczeń!) w różnych sferach od lat, dlatego mierzi mnie, kiedy słyszę, że muszę pracować niemal „do setki”, aby opłacać emerytury dla części społeczeństwa, dla ludzi młodszych, zdrowych, tylko ze względu na „niemożność zmian” ustalonych od lat, ze względu na nieadekwatne całkowicie do obecnej sytuacji przepisy… Padam ze zmęczenia po wielu godzinach pracy (a jeszcze dom i dzieci), ale stać mnie niemal zawsze na działania społeczne (nie mylić z opłacanym wolontariatem!), a dokoła słyszę „zmęczonych życiem” 40-kilkuletnich „budżetowych emerytów” dorabiających zawodowo tu i ówdzie… W kraju, w którym dług publiczny rośnie z dnia na dzień, nie potrafimy sobie poradzić z wprowadzeniem koniecznych, choć trudnych, ale potrzebnych społecznie zmian? To porażka zarządzających od lat! A polityczne dysputy od lat nie zmieniają sytuacji na lepsze. Brak faktycznej odpowiedzialności za bałagan przy pobieranych przez rządzących wysokich pensjach opłacanych przez podatników jest porażką demokracji! Ale też uczciwie trzeba dodać, że w jakiś sposób zapracowaliśmy sobie na to sami swoim brakiem zainteresowania polityką i wybieranymi politykami, których głosy determinują nasze życie. Wybory traktujemy jako „zło konieczne”, a nie wywalczony przez pokolenia przywilej; kandydatów zaś oceniamy przez pryzmat zretuszowanego zdjęcia, a nie poprzez jego czyny i faktyczne kompetencje i zaangażowanie w działania na rzecz społeczeństwa. I takie mamy rządy. W pewnym stopniu zasłużyliśmy swoim zachowaniem na to, co mamy! Dlatego jako zarządzająca od lat firmami, w których "dziedziczyłam” spore nieprawidłowości utożsamiam się z kilku postulatami w zakresie spłat długu publicznego, poprzez: ograniczenie niesprawiedliwych przywilejów emerytalnych wielu grup, ograniczenie przywilejów związkowych - jestem za ich samofinansowaniem, zakończeniem dopłat do instytucji nierentownych (wybranych!), jestem za zmianą systemu finansowania partii politycznych, ograniczeniem liczebności senatorów, za naprawą systemu ubezpieczeń (ograniczenia KRUS) oraz za ujednoliceniem systemu podatkowego (3 x 16%). To pozwoli uzyskać olbrzymie środki na spłatę długu publicznego, ale także na rozwój firm i obniżanie bezrobocia, na rozwój innowacyjności, wspieranie aktywne MŚP, umożliwi zmiany w systemie edukacji (dopasowanie kadry do potrzeb rynku) i finalnie na pozwoli na obniżenie wieku emerytalnego! Pamiętajmy - nie da się mówić o oszczędzaniu i nic nie robić w tym kierunku, natomiast konieczne zmiany musimy ponosić wszyscy!

Co zyska powiat cieszyński dzięki temu, że zostanie Pani posłanką?

Wymagam wiele od siebie, ale także od innych. Jestem twardą, życzliwą, kochającą śpiew, góry, narty i podróże góralką z Beskidów. Nie znoszę głupoty. Nigdy się nie nudzę. Jeśli zostanę posłanką, to sporo osób w stolicy zobaczy, że można pracować szybciej, więcej, efektywniej w słusznej sprawie, zwłaszcza w sytuacji, jaką nam pozostawiono. Kraj pozyska pracowitą, wiarygodną i skuteczną posłankę, ponieważ tacy są w większości ludzie z naszego regionu. Z naszych cudownych, wymagających, cierpliwych Beskidów. Nasze tereny nie są „czarne”, a ludzie tu pracujący są zaradni (muszą być!) i pracowici! Jakoś nikt nie pamiętał o „dopłatach, strajkowych, przywilejach, itd.”, kiedy traciliśmy w okolicy pracę w hotelarstwie, gastronomii, branżach okołoturystycznych (nie było czasu na strajki!) czy w branży motoryzacyjnej w okresie kryzysu i to w dziesiątkach tysięcy na przełomie 7-10 lat! Nie lubię pustosłowia. Chcę dobrze pojętej sprawiedliwości społecznej. „Zaprawiona w bojach” zarządzania w trudnych czasach, jako rozśpiewany marketingowiec z duszą dziennikarza, jako osoba zakochana w naszej ziemi, jako matka zadbam o jej promocję. Zawalczę o promocję naszego całego regionu, a nie jedynie o kilka miast. Znane miejsce na mapie, to miejsce odwiedzane, to miejsce rozwijające się, to miejsce, z którego młodzież nie musi wyjeżdżać, a rodzice i dziadkowie nie muszą się martwić o swoją przyszłość. To uczciwa praca, odpowiednia nauka i jasne zasady rozliczania wielu spraw. W naszym regionie więcej gości, to więcej miejsc pracy przez cały rok! To kontakty z ludźmi, to wymiana życzliwości, to chęć nauczenia innych kultur naszej gościnności! To chęć i odwaga do życia w bezpieczeństwie i poszanowaniu drugiego człowieka. Dlatego dzisiaj jako reprezentantka Skoczowa, Ustronia, Wisły, Goleszowa, Cieszyna, Jaworza i Bielska nie obiecuję w zadłużonym kraju cudów, ale z obiecanych słów przyrzekam się rozliczyć.

Komentarze: (15)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dyskusja z OX przeniosła się do Gazety zatem i ja się przeniosę.Pani Beata oczywiście jak zwykle nic nie rozumie. Nadaje Pani na PO i PiS a dobrze wiemy, że Nowoczesna to klon PO z której to Pani odeszła. Zresztą całkiem słusznie ale proszę pamiętać: PO, PiS, Nowoczesna, SLD, PSL to jedna banda.

Nikt nie napisał, że współpracowała Pani ze służbami. Zawsze odwraca pani kota ogonem. Coś tam przeczytałem o sekretarzu ale po co oczywiste bzdury komentować? Pogrąża się Pani. Na dodatek chyba Pani nie wie w jakim regionie Pani startuje w wyborach i nie łapie Pani ironii. Na FB pisze Pani: "I chcę oświadczyć, że promocja REGIONU - nawet jeśli nie wskazałam wszystkich miast i wsi dotyczyć będzie terenu od Baraniej i Babiej góry przez wieżę zamkowa w Cieszynie, po zamek księżnej Sissi oraz urocze tereny krainy "Żabiego Kraju" na zamku w Bielsku skończywszy( 4 powiaty)." Oczywiste głupoty Pani przeedytowała ale została jedna- największa. Babia Góra nie leży w Pani okręgu- jak słusznie zauważył jeden z komentujących.

Idźcie do wyborów i zagłosujcie na komitety spoza tej bandy czworga (pięciorga)

Dobry wieczór. Jak miło, ze tylu "stara się" o moja rodzinę...gdzie oficjalnie pisze , iż ciężka praca ! odbija się na życiu rodzinnym. Cóż: na "kołacze" pracuję do wielu lat! nie spędzam wygodnie czasu przed TV, a solidnej roboty wymagam także od innych!. Nauka i praca wymagają poświęceń! Nikt nigdy w życiu nie dał mi niczego za darmo! Szkoda, że ci "zamartwiający się"( pozdrawiam Jasia!) w wielu przedsięwzięciach społecznych ( nieodpłatnych!) udziału wraz ze mną brać nie chcą ( bez kasy ,to kto by tam szedł). Zawiść jest większa od Mt. Everest. Dodam, że z PO wystąpiłam szmat czasu temu! ( a nie 3 m-ce temu) kiedy ukradziono nam OFE ( to przelało moje rozgoryczenie). Obecnie jestem sympatykiem Nowoczesnej ( najbliższe mi poglądy!) , I tylko krowa podobno nie ma swoich poglądów, stąd ich nie zmienia. Ważna uwaga: mój tato, rodzice : NIGDY NIE BYLI ŻADNYMI SEKRETARZAMI , za to ojciec za brak współpracy ze służbami miał sporo problemów...nie był nigdy uległym donosicielem! Za jednorazowe donosicielstwo na koleżankę w klasie dostałam w domu solidnie. Rodzice wpajali zasadę: nigdy nie donoś! Nigdy! I za to tata przeszedł swoje! Uznam, ze komuś się coś poważnie pomyliło,i dobrze, że tego tato nie czyta). Co do pana "strumienioka"- przyznaje, ma pan rację ale proszę dać mi możliwość wyjaśnienia! W moim wypadku wygląda to tak, że wymieniłam głównie miejsca, z którymi jestem żyta bezpośrednio, to tą ziemię traktuje wspólnie: od Baraniej czy Pilska przez Równicę, granicę na Olzie, po krainę księżnej Sissi i urokliwą ziemię Żabiego kraju ( Chybie, Strumień,itd. ). Może te granice administracyjne ( przyznajmy) nie są najszczęśliwsze, ale są, a ja nie chce nas dzielić. To cholerna ekonomia, albo totalny jej brak i istniejące politykierstwo, a nie rozsądna matematyka doprowadziło do długów, kolejno problemów: kto, skąd i dlaczego i na końcu do waśni miedzy nami. Przecież nie pokolenie 40 czy 30 i mniej latków doprowadziło do takiego zadłużenia. Kiedy zaczynałam studia początkiem lat 90-ych i usłyszałam ( już wtedy!!!) ile mamy długu i wobec kogo, oraz dotarło do mnie ,że te długi z epoki trzeba będzie spłacać i że ...padnie na moje pokolenie, to strach mnie obleciał. A nikt wtedy nie przewidywał krachu giełdowego, problemów Leman banku, kryzysu światowego, wojen i innych spraw trudnych. Mamy 3 bln długu ( choć co polityk-ekonomista, to inne dane podaje) ale jedno pewne: czy 1 czy 4 bln czas spłacać. Na pewno racjonalnie. Pewne jest tez to, ze za mała mamy promocje ( region ) na rynku międzynarodowym ( Polska postrzegana jako miejsce 7 dużych miast i koniec. Smutne. Więc jako osoba "stela", jako mieszkanka naszych okolic ( w tym administracyjnie -wyborczo: Żabiego kraju szeroko rozumianego, mogę obiecać ( rzadko składam obietnice!) chęć promowania NASZYCH różnorodnych okolic. od gór, przez niziny po jeziora i tereny blisko kopalniane). problemy krain są różne , jak różne są problemy 2 miast, 2 wsi, 2 rodzin. Ale o tym naszym REGIONIE szeroko rozumianym ! nie zapomnę. A innych okolic nie mogę składać: nikt w zadłużonym domu ( jedynie szaleniec lub osoba niewiarygodna) nie obiecuje spraw niemożliwych. A jeśli- to kłamstwo uda się tylko raz. Nie mam kłamstwa w zwyczaju. I jeszcze jedno: wybory parlamentarne to nie konkurs piękności, choć faktycznie i w takich szrankach stawałam ponad 20 lat temu ;-) Partia Nowoczesna może nie jest idealna ( słyszał ktoś o takiej? ja nie), jednak w moim przekonaniu to najlepsze z możliwych rozwiązań na obecne czasy. Dlatego jeśli kto jest zawiedziony...polecam. Lista nr 8 msce nr 2, ps. jeszcze się taki nie narodził coby wszystkim dogodził .

Dobry wieczór. Jak miło, ze tylu "stara się" o moja rodzinę...gdzie oficjalnie pisze , iż ciężka praca ! odbija się na życiu rodzinnym. Cóż:: nie próżnuje. Szkoda, ze ci "zamartwiający się" w wielu przedsięwzięciach społecznych ( nieodpłatnych!) udziału wraz ze mną brać nie chcą ( bez kasy , kto by tam szedł). Z PO wystąpiłam szmat czasu temu! ( a nie 3 m-ce temu) kiedy ukradziono nam OFE ( to przelało moja gorycz).Anonim oczerniacz niechaj nie pisze , lub niechaj się dowie, byłam tylko w PO i koniec. Obecnie jestem sympatykiem Nowoczesnej ( najbliższe mi poglądy!) , a tylko krowa podobno nie ma swoich poglądów, stąd ich nie zmienia. Ważna uwaga: mój tato, rodzice : NIGDY NIE BYLI ŻADNYMI SEKRETARZAMI , za to ojciec za brak współpracy ze służbami miał sporo problemów...nie był nigdy uległa szują i donosicielem! Za jednorazowe donosicielstwo na koleżankę w klasie dostałam w domu solidnie. Rodzice wpajali zasadę: nigdy nie donoś! Nigdy! I za to tata przeszedł swoje! Uznam, ze komuś się coc poważnie pomyliło dobrze,i dobrze, że tego tato nie czyta). Co do pana "strumienioka"- przyznaje rację ale proszę dać mi możliwość wyjaśnienia! W moim wypadku wygląda to tak, że choć napisałam głównie o miejscach, z którymi jestem żyta bezpośrednio, to ta ziemię traktuje wspólnie: do Baraniej czy Pilska przez Równicę, granicę na Olzie, po krainę księżnej Sissi i urokliwą ziemię Żabiego kraju ( Chybie, Strumień,itd. ). Może te granice administracyjne ( przyznajmy) nie są najszczęśliwsze, ale są, a ja nie chce nas dzielić. To cholerna ekonomia, albo totalny jej brak i istniejące politykierstwo, a nie rozsądna matematyka doprowadziło do długów, kolejno problemów: kto, skąd i dlaczego i na końcu do waśni miedzy nami. Przecież nie pokolenie 40 czy 30 i mniej latków doprowadziło do takiego zadłużenia. Kiedy zaczynałam studia początkiem lat 90-ych i usłyszałam ( już wtedy!!!) ile mamy długu i wobec kogo, oraz dotarło do mnie ,że te długi z epoki trzeba będzie spłacać i że ...padnie na moje pokolenie, to strach mnie obleciał. A nikt wtedy nie przewidywał krachu giełdowego, problemów Leman banku, kryzysu światowego, wojen i innych spraw trudnych. Mamy 3 bln długu ( choć co polityk-ekonomista, to inne dane podaje) ale jedno pewne: czy 1 czy 4 bln czas spłacać. Na pewno racjonalnie. Pewne jest tez to, ze za mała mamy promocje ( region ) na rynku międzynarodowym ( Polska postrzegana jako miejsce 7 dużych miast i koniec. Smutne. Więc jako osoba "stela", jako mieszkanka naszych okolic ( w tym administracyjnie -wyborczo: Żabiego kraju szeroko rozumianego, mogę obiecać ( rzadko składam obietnice!) chęć promowania NASZYCH różnorodnych okolic. od gór, przez niziny po jeziora i tereny blisko kopalniane). problemy krain są różne , jak różne są problemy 2 miast, 2 wsi, 2 rodzin. Ale o tym naszym REGIONIE szeroko rozumianym ! nie zapomnę. A innych okolic nie mogę składać: nikt w zadłużonym domu ( jedynie szaleniec lub osoba niewiarygodna) nie obiecuje spraw niemożliwych. A jeśli- to kłamstwo uda się tylko raz. Nie mam kłamstwa w zwyczaju. I jeszcze jedno: wybory parlamentarne to nie konkurs piękności, choć faktycznie i w takich szrankach stawałam ponad 20 lat temu ;-) Partia Nowoczesna może nie jest idealna ( słyszał kto takiej? ja nie), jednak w moim przekonaniu to najlepsze z możliwych rozwiązań na obecne czasy. Dlatego jeśli kto jest zawiedziony...polecam. Lista nr 8 msce nr 2, ps. jeszcze się taki nie narodził coby wszystkim dogodził .

Dopiero wtedy Pani przejrzała, gdy ukradziono nam OFE? Jak na polityka to trochę późno, zbyt łatwo Panią można okiwać samymi obietnicami.
Moim zdaniem lepiej być dobry samorządowcem niż posłem, który słabo czuje co jest na serio grane. Liczy się nie tylko co jest obiecywane, ale i to kto obiecuje.

To chyba jasne jak słońce, że Nowoczesna jest ofertą skierowaną w zasadzie tylko do srogo zawiedzionego elektoratu PO (konkretnie dawnej nieboszczki - Unii Wolności).
Bo to nic innego jak tratwa ratunkowa na zebranie lektoratu, który odchodzi od PO, w taki sposób żeby ten elektorat, broń Panie Boże, nie przeszedł do jakiegoś Ruchu Kukiza, Korwina czy strasznego PiS-u, tylko do polityków, którzy lubią uważać tylko siebie za ludzi jedynie mądrych i opatrznościowych.
Sam Ryszard Petru przedstawia się wyborcom jako niepokorny buntownik przeciwko systemowi, a to bujda na resorach..
Tak naprawdę z depeszy wysłanej z ambasady USA (wikileaks) wynika, że już w 2009 r. był nieformalnym doradcą premiera Tuska.

nie czytałem /może później.../, znam z grubsza poglądy i ufam osobie oraz obywatelowi, Ryszardowi Petru...zatem życzę, odnajdującej się w jego ugrupowaniu Pani, pomyślności! ps pamiętam Pani ojca - robił wrażenie /i pewnie taki był../ uczciwego, solidnego człowieka...

Otóż to, była wszędzie, jak chorągiewka na wietrze, a jej tatuś był sekretarzem, ech ta polityka

a propos - jesteś pewny, że wiesz kto był twoim tatusiem?....

Nowoczesna będzie walczyć z systemem, chce zmienić wszystko na lepsze.
Tylko dlaczego we władzach tej partii usadowiło się tylu towarzyszy z kancelarii Bulla-Komorowskiego??
Wiele trzeba zmienić, by wszystko pozostało po staremu!

NO Beata BG jest wtym wieku i w tej sytuacji jako kanclerz wyzszej uczelni ze moze duzo zrobic bo jest bardzo ambitna i bitna . Ale co z uczelnia jak poslem zostanie ??? Mysle ze powinna skupic sie na jednym zadaniu i jak do parlamentu wejdzie to wszystkie srodki i sily na tym powinna skupic. Inteligentna i ladna kobieta z duza dawka energii powinnaq tam byc . w Parlamencie i tego Jej zycze

Ani ładna ani inteligentna choć rozum ma ,nie głosował bym na nią bo jest w każdej d..e a jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.Nie rozumiem jak człowiek może brać udział w tylu przedsięwzięciach bez straty dla rodziny,a przeglądając jej profil na "fejsie" mam wrażenie że nic innego nie robi poza stałym informowaniem wszystkich o swoim życiu .Stale w centrum zainteresowania wrzucanie zdjęć z mordowanymi chrześcijanami przez IS zapamiętam jej na długo czemu to miało służyć przestrodze ? nie sądzę. Nie przemyślane działania w internecie maja swoje odbicie w rzeczywistości niestety ,p.Beatko pozdrawiam i przyznaję retusz fotki niezły !

Jedyna sensowna kandydatka wśród stada śliskich i zakłamanych cyników, przytępawych oszołomów, stetryczałych postpeerelowskich bonzów.
Powodzenia, pani Beato.

Przecież ona była w PO.

Ona była już wszędzie

Szkoda, że następny kandydat na posła zapomina o mieszkańcach Strumienia, Chybia (Żabiego Kraju). Na "hanysów" nie możemy głosować bo my "cesaroki" (nie nasz okręg wyborczy), a "górale" o nas zapominają. Przecież to ciągle Śląsk Cieszyński z naciskiem na słowo Śląsk.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama