, wtorek 22 września 2020
Uroczyście powitano srebrnego medalistę Paraolimpiady w Londynie
Zwycięstwo w tak ważnych zawodach to suma przygotowania, determinacji, profesjonalizmu oraz szczęścia, których nie zabrakło Januszowi Rokickiemu. fot: Edyta Subocz



Dodaj do Facebook

Uroczyście powitano srebrnego medalistę Paraolimpiady w Londynie

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Janusz Rokicki, kulomiot z Cieszyna, wywalczył srebrny medal XIV Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie. Podczas finału pchnął kulę na odległość 15,68 m. W środę, 13 września odbyło się oficjalne powitanie olimpijczyka w cieszyńskim ratuszu.

- W 2005 roku został mistrzem Europy z rekordem kontynentu. Wtedy to po raz pierwszy zagrano mu Mazurka Dąbrowskiego. Dla takich chwil warto żyć - podkreślał Rokicki, który zdobył w Londynie trzynasty dla Polski medal XIV Paraolimpiady.

Gratulacje składali włodarze miasta, przedstawiciele klubu sportowego: - Udowodnił pan, że jeśli człowiek chce, to potrafi i zrobi wszystko by osiągnąć cel - mówił Mieczysław Szczurek, burmistrz Cieszyna. - Mając wielokrotnie możliwość obserwowania treningów, wiemy ile ciężkiej pracy i wyrzeczeń kosztuje sukces, a szczególnie sukces tej miary. Wagę tego osiągnięcia należy mierzyć podwójnie - przyznał Andrzej Greń, w-ce prezes Klubu Sportowego MOSiR.

- To jest niesamowite wrażenie i adrenalina móc rywalizować z najlepszymi na świecie. nigdy nie zapomnę dopingu 80-tysięcznej widowni - mówił srebrny medalista podczas oficjalnego spotkania i zaznaczył, że jest niezwykle szczęśliwy i za wszystko dziękuje swojemu trenerowi, klubowi i władzom Cieszyna.

Władzom miasta i klubu MOSiR dziękował również trener Zbigniew Gryżboń. Podkreślał, że jego podopiecznemu zostały zapewnione dobre warunki, by osiągnąć sukces. - Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i mam nadzieję, że uda się wywalczyć kolejny medal w Rio - podsumował trener Janusza Rokickiego i podkreślił, że o sukcesie jego podopiecznego zdecydowało nie tylko dobre przygotowanie fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne.

Zwycięstwo w tak ważnych zawodach to suma przygotowania, determinacji, profesjonalizmu oraz szczęścia, których nie zabrakło Januszowi Rokickiemu. Z jego sukcesu dumni są wszyscy mieszkańcy Cieszyna.

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Mom nadzieje, ze Burmistrz sypnął mu kapke dudków.

ojców sukcesu jest wielu, porażka jest sierotą :|

Odnoszę wrażenie że po wyjściu z Ratusza sytuacja niepełnosprawnych nie ulegnie fascynującej zmianie.

Ciekawe czy równie gorąco żegnali w ratuszu P. Janusza jak wyjeżdżał do Londynu???

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama