, piątek 20 września 2019
W pogoni za brunatnym jeleniem: Po stronie Gary Coopera (felieton)
Wybory 4 czerwca 1989 roku - wydarzenie w historii Polski podobnej rangi co uchwalenie Konstytucji 3 Maja i odzyskanie niepodległości 11 listopada 1918 roku - nie zostały sfałszowane, ale prawda o nich jest fałszowana. Na przykład w Cieszynie. fot: ARC SPOT



Dodaj do Facebook

W pogoni za brunatnym jeleniem: Po stronie Gary Coopera (felieton)

Próbuję sobie przypomnieć siebie z 4 czerwca 1989 roku. Kim wtedy byłem? Gdzie wtedy mieszkałem? Z czego żyłem? Czym się zajmowałem? O czym myślałem? Co czułem? Co było dla mnie ważne? Za czym i za kim tęskniłem? O czym marzyłem? Czego chciałem? Do czego dążyłem? 4 czerwca 1989 roku to dla Polaków data szczególna, przełomowa, historyczna. W tym dniu odbyły się w Polsce - która wtedy jeszcze była PRL-em, czyli państwem realnego socjalizmu - pierwsze po II wojnie światowej, częściowo wolne wybory parlamentarne.

Nareszcie jednak można było wspólnymi siłami wielu ludzi dobrej woli przeprowadzić w Polsce wielką cywilizacyjną zmianę w kierunku realnej wolności, demokracji, państwowej niezawisłości, na rzecz ustroju wolnego od usankcjonowanego bezprawia, przemocy, cenzury i kłamliwej propagandy. Brałem w tym udział. W tym dniu jako przedstawiciel cieszyńskiego komitetu obywatelskiego pracowałem w komisji wyborczej w lokalu wyborczym zorganizowanym w przedszkolu przy ulicy Skrajnej w Cieszynie.

Przedtem za komuny nigdy nie chodziłem do wyborów, a teraz nie tylko poszedłem, ale nawet zasiadłem w komisji wyborczej. Bo teraz było już jasne, że mój głos będzie ważny, że coś od niego wreszcie zależy. W gruncie rzeczy zależała od niego moja przyszłość. Chciałem więc mieć na nią wpływ. Wolałem zaangażować się osobiście. Nie mogłem tych wyborów zaniedbać. Nie wchodziło to, zresztą, w grę, bo byłem członkiem Komitetu Obywatelskiego. Stałem po stronie kandydatów, którzy mieli zdjęcie z Lechem Wałęsą. I po stronie Gary Coopera, który wychodził w samo południe na pojedynek, aby uwolnić strachliwych mieszkańców miasteczka od panoszących się złoczyńców. Nie można było pozwolić sobie na bierność. To było decydujące starcie. Czułem swoją współodpowiedzialność za jego wynik, wagę tego wydarzenia i jego historyczną doniosłość. Tym niemniej dzisiaj, po ponad ćwierćwieczu, które dzieli mnie od tamtego dnia, niewiele z niego pamiętam.

A pamiętałbym jeszcze mniej, gdyby nie to, że prowadziłem wtedy lapidarny dziennik w kieszonkowym kalendarzu, gdzie w telegraficznym skrócie, hasłowo i niemal szyfrem zapisywałem najbardziej charakterystyczne, jak mi się wydawało, sygnały dnia. Pod datą 4 czerwca 1989, niedziela, zapisałem: od 4.30 na nogach – komisja w dużej części betonowa – skreślanie – „Społeczeństwo bez szkoły” – wyborczy wikt – p. Halina – liczenie głosów do 6.30 rano. Słowa w moim kalendarzyku są trudno czytelne. Od razu, dla wyraźniejszego obrazu, trzeba dodać to, co zapisałem pod datą 5 czerwca 1989, poniedziałek: protest w sprawie przekreślania – koszmar listy krajowej – frekwencja 62 % - miażdżące zwycięstwo – powrót do domu o 7.00 – później 4 lekcje w szkole – odsypianie.

Nie pamiętam, kto wówczas wchodził razem ze mną w skład komisji wyborczej, ale jej „betonowość” jestem w stanie sobie wyobrazić. Uważne, właściwe skreślanie było wtedy sprawnością dla dobra sprawy kluczową. „Społeczeństwo bez szkoły” to tytuł książki Ivana Illicha, austriackiego krytyka kultury zachodniej. Zabrałem ją ze sobą do lokalu wyborczego i podczytywałem w wolnych chwilach. Wyborczy wikt był cienki. Na obiad - o ile dobrze pamiętam - członkowie naszej komisji jeździli na zmianę parami do stołówki mieszczącej się w internacie na Moniuszki. Nie pamiętam zaś zupełnie, o jaką panią Halinę chodzi i czemu zawdzięcza wpisanie do mojego dzienniczka. Liczenie głosów to była wielka mordęga. Pamiętam ten szczególny rodzaj ulgi, kiedy po zamknięciu lokalu wyborczego wysypaliśmy kartki wyborcze na złączone ze sobą stoły. Skrupulatne liczenie i patrzenie sobie wzajemnie na ręce trwało całą noc. Nie pamiętam, na czym polegał koszmar listy krajowej, kto protestował w związku z jej przekreślaniem i uznawaniem ważności takich głosów. To, że frekwencja wyborcza w naszym lokalu wynosiła zaledwie 62 % jest dla mnie teraz pewną niespodzianką, ale skądinąd wiadomo, że taka mniej więcej była wtedy frekwencja wyborcza w całym kraju. Tak czy inaczej 4 czerwca 1989 roku strona solidarnościowa odniosła miażdżące zwycięstwo wyborcze, które zapoczątkowało dalsze radykalne zmiany w państwie. Do domu wróciłem po z górą dwudziestu czterech godzinach, w poniedziałek o siódmej rano. Niewyspany, zmęczony, ale szczęśliwy i dumny. Polska nie zmieniła się z dnia na dzień, ale Polacy powiedzieli ówczesnej władzy basta i wolne, demokratyczne zmiany były już nie do zatrzymania.

Tamten dzień, choć był jednym z najważniejszych dni w moim życiu, trudno mi sobie dzisiaj dokładniej przypomnieć. Próba tak zwanej rekonstrukcji historycznej byłaby w tym przypadku absurdalna. Może miałoby to coś wspólnego jedynie z historią, czyli z jakąś przyszpiloną, bezduszną materialnością i archiwalną literalnością, z jakąś pośmiertną maską rzeczywistości, ale nic wspólnego z żywą energią jej ówczesnej teraźniejszości, z jej duchem, którego nie da się uchwycić w żadne sidła historycznej metody. Tamte wydarzenia nawet nie są dobrze udokumentowane. Nikt nie zrobił zdjęć tej komisji wyborczej, która pracowała na Skrajnej. Czy inne komisje wyborcze w Cieszynie ktoś w tym dniu fotografował? Ciekawe, czy gdzieś zachowały się protokoły powyborcze? Gdzie jest tamten protokół z moim podpisem? Przeszłość jest niemożliwa do odtworzenia, nie można jej zeskanować, nie można zrobić jej kopii 3D. Z przeszłości pozostają jakieś wspomnienia. I jakieś szczątki, wyrywki, trudne do interpretacji fragmenty. Wieloznaczne, nieścisłe, niezrozumiałe, kłamliwe, fałszywe, krzywdzące, martwe. Mechaniczne ewidencje, suche statystyki, notatki służbowe, protokoły gryzmolone przez tępych urzędników, teczki z meldunkami donosicieli, którzy byli półanalfabetami, sprawozdania preparowane przez zastraszonych podwładnych dla okrutnych przełożonych, relacje redagowane przez oddanych reżimowi redaktorów, zdjęcia retuszowane przez wynajętych propagandystów, raporty zamawiane w gabinetach prezesów, kroniki spisywane pod dyktando zauszników. Prawdziwe życie jest w nich nieobecne.

Nie wierzę historykom. Historia to brak szacunku dla zmarłych. Co więcej, historia to brak szacunku dla żywych, dla ich pamięci. Historycy w bezczelny, cyniczny i często także kretyński sposób najczęściej zakłamują przeszłość lub preparują o niej narracje wygodne dla swoich zleceniodawców i mocodawców. Szczególnie jaskrawie ujawnia się to w publikacjach popularnych.

Co powiedzieli cieszyńscy historycy o komitetach obywatelskich i wyborach 4 czerwca 1989 roku na Śląsku Cieszyńskim? Na przykład w książce „Cieszyńskie wydarzenia XIX - XXI wieku” czołowy historyk Cieszyna Janusz Spyra pisze tak: „W polskim Cieszynie już w końcu 1988 roku powstał związany z opozycją Komitet Obywatelski, który po zmianach politycznych w następnym roku doprowadził do usunięcia zewnętrznych śladów dominacji komunistów, z usunięciem pomnika wdzięczności Armii Czerwonej na czele”. Jest to, niestety, zdanie fałszywe, choćby dlatego, że komitet obywatelski powstał w Cieszynie dopiero wczesną wiosną 1989 roku, czyli w przeddzień ponownej legalizacji „Solidarności”, kiedy już w całym kraju zakładano lokalne komitety obywatelskie, bo strona opozycyjna po Okrągłym Stole musiała jakoś przygotować się do częściowo wolnych wyborów w całym kraju, także w Cieszynie. Jednak o wyborach 4 czerwca 1989 w Cieszynie ani w tym zdaniu, ani w całej tej książce nie ma ani słowa. Nie ma też zdjęć z tamtych wyborów. Są za to trzy zdjęcia z cieszyńskiej procesji Bożego Ciała w 1989 roku, tak jakby to, że kościół katolicki może organizować swoje procesje na Rynku było najważniejszym osiągnięciem wyborów 4 czerwca 1989 roku. Zresztą, na tych zdjęciach czarno na białym widać, że wówczas uczestniczyło w procesji kilka razy więcej wiernych niż w roku bieżącym. Jeszcze bardziej kuriozalne i fałszywe tezy tego samego historyka na temat 1989 roku można znaleźć na www.cieszyn.pl - oficjalnej stronie internetowej Cieszyna: „W 1989 roku komunizm się skończył - pisze czołowy historyk - mieszkańców po obu stronach granicy zjednoczył protest przeciwko elektrowni w Stonawie. Odbywały się w tej sprawie liczne wiece i manifestacje. Latem 1989 r. powstał w Cieszynie Komitet Obywatelski, który w następnym roku, w sojuszu z NSZZ „Solidarność” oraz Klubem Inteligencji Katolickiej i Polskim Towarzystwem Ewangelickim utworzył Klub Obywatelski „Solidarność”, który w wyborach komunalnych w maju 1990 r. zdobył 26 mandatów na 30”. Kuriozalne, a nawet skandaliczne jest także to, jak referuje się wydarzenia przełomowych lat 1989 - 1990 w Cieszynie w ostatnim tomie „Dziejów Śląska Cieszyńskiego od zarania do czasów współczesnych” zatytułowanym „Śląsk Cieszyński w latach 1945 - 2015”. O komitecie obywatelskim w Cieszynie nie ma w nim najmniejszej wzmianki, a np. Jan Olbrycht jest w tej publikacji wzmiankowany tylko raz jako członek PO i europoseł.

Im większa skrótowość i ogólnikowość historycznej relacji, tym większa jej nierzetelność. Z takim opisem wydarzeń 1989 roku w Cieszynie nie mogę się zgodzić jako ich uczestnik. Owszem, pamięć coraz bardziej mnie zawodzi, ale nie ogarnęła mnie jeszcze demencja do tego stopnia, żebym przyjął za dobrą monetę elaboraty historyków. Wybory 4 czerwca 1989 roku - wydarzenie w historii Polski podobnej rangi co uchwalenie Konstytucji 3 Maja i odzyskanie niepodległości 11 listopada 1918 roku - nie zostały sfałszowane, ale prawda o nich jest fałszowana. Na przykład w Cieszynie.

Komentarze: (12)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

"Tak obalili komunę, że ta komuna teraz przychodzi świętować obalenie."

W sobotę KOD świętował rocznicę częściowo wolnych wyborów 1989 i protestował przeciwko wynikom całkowicie wolnych w 2015 r.

Ktoś cię wprowadził w błąd - może zapatrzyłeś się w media shitstreamowe?..
KOD protestuje przeciwko łamaniu Konstytucji i demontowaniu demokratycznego państwa prawa przez Grupę Trzymająca Władzę, w skrócie pis.
I tak już dla porządku, bez nadziei na zrozumienie przez cię: nie miałbyś dzisiejszych "całkowicie wolnych" bez tamtych "częściowych" wyborów.
Tak, to właśnie wtedy Polacy wywalczyli dla siebie i swoich dzieci wolność. Tę samą, którą teraz oddali szaleńcom i cwaniakom z pisu za 500 plus gruszki na wierzbie.

Ta wyjątkowa możliwość doklejenia dodatkowego tekstu do wcześniejszego postu sugeruje, że jesteś Adminem forum.

Konkretnie to jestem Redaktorem Naczelnym i Adminem na etacie oraz Sekretarką Prezesa na umowie śmieciowej.
A tyś co za jeden?

Chyba też cię ktoś wprowadził w błąd - może zapatrzyłeś się w media mętnego nurtu?
To nie był żaden protest. W sobotę ulicami Warszawy przeszła grupa rekonstrukcyjna PRL-owskiego święta 1 maja.

Cos mi sie widzi ze kosciol katolicki dziala na Autora jak przyslowiowa plachta na byka...

Florianusie czy poniższy cytat odnosi się również do tematu, który opisałeś w felietonie z 21 maja 2016r.?
"Nie wierzę historykom. Historia to brak szacunku dla zmarłych. Co więcej, historia to brak szacunku dla żywych, dla ich pamięci. Historycy w bezczelny, cyniczny i często także kretyński sposób najczęściej zakłamują przeszłość lub preparują o niej narracje wygodne dla swoich zleceniodawców i mocodawców. Szczególnie jaskrawie ujawnia się to w publikacjach popularnych."

Florianusie, w sprawie Komitetów Obywatelskich w tym i tego zawiązanego w Cieszynie oraz genezy jego utworzenia nie musisz się zwracać do lokalnych historyków w osobach prof. Spyry czy pana K.Nowaka skoro żyją jeszcze jego założyciele. Nie rozumiem dlaczego rozwodzisz się na temat jednej Komisji Wyborczej ,w której ci przyszło pracować skoro to było następstwo wcześniejszych przygotowań. Przypomnę Ci także, że do wyborów w 1989 r. Komitet Obywatelski był tworem spontanicznym i nikomu legitymacji członkowskich nie wręczano. J.Olbrycht był czwartym w kolejności przewodniczącym KO w Cieszynie, po Swakoniu ,Nogackim, Żelińskim. KO w Cieszynie zawiązał się dużo wcześniej niż KO w Bielsku ale to ostatecznie Bielski KO jako wojewódzki przejął kontrolę nad wytypowaniem kandydatów na posłów i senatorów z woj. bielskiego. Kandydatem z cieszyńskiego na senatora został wytypowany przez KIK cieszyński dr. Maciej Krzanowski. O ile sobie przypominam to w pracę KO w Cieszynie Florianusie bardziej angażował się Pana ojciec.
P.S.Komitety Obywatelskie, podobnie jak niezależne związki zawodowe, zanim zostały oficjalnie zarejestrowane działały w podziemiu. Niektórzy wykazywali odwagę jak już wolno było- czyli pozwolono im w nich być.

Jaki przełom, jak komuniści mieli zagwarantowane 65% miejsc, przy czym ordynację na taką zmieniono w trakcie trwania wyborów - między ich turami. III RP to post PRL, nic się nie zmieniło tylko socjalizm i biurokracja wzrosły jeszcze bardziej.

Gdyby głupota miała dowód osobisty nazywałaby się Paweł Grobelny.

Bardzo to znamienne, że autor nie pamięta już na czym polegał "koszmar listy krajowej". I co pomiedzy pierwsza a druga tura wyborów pozwolili z nia zrobić jego polityczni przyjaciele. Ci, którzy już niebawem mieli się oglosic moralnymi autorytetami oraz jedynymi w Polsce ludźmi rozumnymi. Cóż, ja pamiętam i takze dlatego wolę wierzyć historykom, niż poetom. Przekłamania obciazajace tych pierwszych są na ogół efektem zwyklego niechlujstwa, nie zaś świadomej manipulacji, stanowiącej spesialite da la maison lewit(c)ujących poetow...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama