, poniedziałek 17 czerwca 2019
Słupczyński: Moja polemika z RAŚ i Grzegorzem Szczepańskim
Słupczyński: Śląsk miał być zawsze tą "perłą w Koronie". To oznacza także, że bez tej perły, tej Korony też jakby właściwie w pełni nie byłoby. fot. teatrcst.pl  



Dodaj do Facebook

Słupczyński: Moja polemika z RAŚ i Grzegorzem Szczepańskim

BOGUSŁAW SŁUPCZYŃSKI
Od razu, na początku, uprzedzę, że postulat realizacji autonomii Śląska uważam za ważny i dobry. Myślę, że można go traktować w kategoriach rozwojowych, w kategoriach pewnego procesu, który powinien się rozwijać powoli aż do momentu ustalenia jakiegoś prawnego rezultatu. Osobną sprawą jest natomiast propagowana przez RAŚ narodowość śląska. Te dwie idee (autonomia i naród) w jednym tyglu rzeczywiście mogą budzić pewne zaniepokojenie \"po polskiej stronie\".
To co jest charakterystyczne dla Pana argumentacji, a także pana Gorzelika, to powoływanie się, skądinąd słusznie, na etniczne i narodowe grupy regionalne w Europie.

Charakterystyczne jest też bardzo emocjonalne rozpatrywanie sytuacji regionu śląskiego jako swoistego "centrum" i podmiotu Europy i europejskości. To takie przysłowiowe mówienie jak o "pępku świata". I takie jest prawo lokalnej tożsamości, która chce być szanowana, dostrzegana i doceniana. We wszystkim co mówi i robi RAŚ dominuje integrujące ten Ruch poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Przyznaję, często jest to poczucie mocno i historycznie uzasadnione.

Jednak RAŚ, w tym także Pan, zapominacie o tym co w tej sytuacji jest szczególnie ważne - mianowicie wyczulenie i wrażliwość na - ujmę to ogólnie - sprawy polskie. W tej kwestii gubicie się po prostu. Nie czujecie tego. Podajecie przykłady regionów, państw europejskich o zgoła innej, nieporównywalnej sytuacji geopolitycznej i historycznej. Jednak daleki jestem od myślenia tylko historycznego i politycznego.

Rzeczpospolita Polska to kraj pewnych wartości, pewnych wspólnotowych tradycji wywodzących się z różnych kultur narodowych i etnicznych, to także kraj różnych tradycji wyznaniowych. O tej części Europy mawiało się - Rzeczpospolita, czyli wspólna sprawa.

Tak naprawdę trudno wysublimować tzw. etnicznego, narodowego Polaka. Tę wielką wspólnotową umowę budowali przez stulecia światli ludzie różnych wyznań i kultur, i nie tylko magnaci, politycy, urzędnicy i wojskowi, którzy wybrali swoje bycie właśnie w tej wspólnocie, którą nazywano Polską.

Prawdą jest również, że ta "wspólnota" nieraz była jakąś ułudą, nieraz ją przeklinano, nieraz pozostawała wielkim rozczarowaniem. Wybierano ją jednak na dobre i złe, bo przecież to nie Rzeczpospolita była zła tylko ludzie. Zawsze jednak pamiętano o najważniejszych wartościach, które niosła ta wspólna umowa na tym terytorium, gdzieś pomiędzy Wschodem a Zachodem, a która w sposób niezwykle dojrzały i nowoczesny została skreślona w dokumencie Konstytucji 3 Maja.

Śląsk miał być zawsze tą "perłą w Koronie". To oznacza także, że bez tej perły, tej Korony też jakby właściwie w pełni nie byłoby.

Dziesiątki tysięcy mieszkańców polskich Kresów Wschodnich - mieszkańców Lwowa, Stanisławowa, Wilna, Grodna i setek innych małych miast i miasteczek przywędrowała w toku dramatycznych zmian na Górny i Dolny Śląsk. To ludzie o innym doświadczeniu niż śląskie. Mówiący inaczej, innym dialektem, o zupełnie innej mentalności, kulturze. Ale Oni z całym swoim bagażem pamięci jechali do wolnej Polski, i tu na Śląsku właśnie pozostali. Pozostali także wysiedleni Łemkowie i Ukraińcy.

Nieraz słyszę niesprawiedliwe opinie o pokoleniu tzw. werbusów. Ale pod tym pojęciem kryją się dziesiątki, a może setki tysięcy ludzi z całej Polski, którzy w toku industrializacji, tzw. awansu i zmian gospodarczych otrzymali swoją życiową szansę na Śląsku. Takie były czasy. Później, polski, robotniczy bunt także na Śląsku, skruszył berliński mur.

W całym okresie powojennym wyjechały bądź zostały stąd wywiezione tysiące Niemców. Exodus ekonomiczny Ślązaków do Niemiec z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dopełnił reszty. Śląsk pozostał. Ślązacy też. Ale to już nie jest ten sam Śląsk, na który tak chętnie się powołujecie. Wiele się zmieniło!

Narodowość może być kwestią osobistego wyboru. Z optymizmem można patrzeć na rozwijającą się tożsamość śląską. Ale pamiętać musicie, że jak nigdy wcześniej, wplątani jesteście w polską historię najnowszą, bo takie były wybory wielu Ślązaków okresu powstań śląskich (nie polskich, ale dla Polski!), i że niejaki Adolf Hitler i Józef Stalin jak nikt nigdy sponiewierali Śląsk i Polskę, która potem swoje oparcie znalazła właśnie w Śląsku.

Myli się Pan, twierdząc, że w szkołach nie uczy się o regionie i jego tradycji! I niech się Pan nie boi o lokalną "znajomość śląskiej małej ojczyzny". Niemal każdego dnia czuję, słyszę lub czytam, że ja "nie jestem stela". No bo nie jestem. A jednak swoją wspólnotową Polskę wybrałem na Śląsku Cieszyńskim. I nie tylko ja.

Bogusław Słupczyński, twórca cieszyńskiego Teatru CST, Prezes Stowarzyszenia na rzecz Odnowy i Współistnienia Kultur "Sałasz", Laureat nagrody Fundacji Kultury w konkursie "Małe Ojczyzny - Tradycja dla przyszłości", autor kilkunastu projektów społeczno-kulturalnych realizowanych na Pograniczach Kulturowych.
Komentarze: (29)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Jeszcze niedawno postulat autonomii regionu uznawany był za nierealny,dziś popiera go większość autorytetów. Znamienny jest przypadek Jerzego Buzka,który Ruch Autonomii Śl.najpierw potępił a dwa dni później bodaj (pewnie tyle mu zajęło doczytanie o co autonomistom chodzi) zmienił stanowisko.

Kazimierz Kutz na króla Śląska!

z polskich utarczek posmoleńskich, śmieja sie w Europie i na świecie - to żenujący obraz mentalności Polaków

oczywiści Śląsk wybije się spośród innych rejonów kraju,zachęcając do szlachetnej rywalizacji - dzięki temu Polska znormalnieje, w czym pomoże jej również poznańskie, Pomorze i Wrocław...

Wolny Śląsk będzie czy tego chcecie, czy nie. My, Naród Śląski bedziemy pomagać gospodarczo biednej, skłóconej i fatalnie zarządzanej POlsce. Ja osobiście będę nadzorować pomoc żywnościową dla głodujących. Pozdrowienia dla POlaków.

"To" pisze się to rzyć, a nie żić. Chyba, że piszesz bronkiem (red bula).

Rydzyk i Jarosław, Rydzyk i Jarosław, Rydzyk i Jarosław..................

Żyjecie w jakimś matrixie, gdzie Niemcy szykują się do III wojny światowej i chcą przyłaczyć Cieszyn do IV Rzeszy. Trzeba być chorym, żeby w to wierzyć, ciężko chorym

Do " Zamiast nalepki "
A Ty mosz na żici wytatułowane wielebnego "OR", jak mosz to poslij fotke. Wszycy sie radzi pośmiejó.

Żyją jeszcze w kraju ludzie pamiętający ostrzeżenia baronessy Małgorzaty Thatcherowej, że EWG (info dla lemingów poprzedniczka Unii Europejskiej) jest tylko narzędziem niemieckiej hegemonii w Europie.

Zrób se tatuaż na d_pie.

Do "przodujący w pracy operacyjnej oraz wyszkoleniu polit."
Każ bych se móg te nalepke kupić, a może jeszcze jó mosz i chciołbyś jó spinienżyć.

Fakt, po co czytać te wywody skoro tę samą jedynie słuszną linię wzywającą Ślązaków do autonomii można było przeczytać w GW. Można nawet było dostać odpowiednią nalepkę na samochód.

Panowie z Radia Maryja. Nie prościej podać link strony, na której można poczytać wasze chore wywody.

http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=111462

RFN jest głównym rzecznikiem integracji europejskiej, a swoją dominację na kontynencie sprawuje za pośrednictwem Brukseli. Tworzenie zatem „tożsamości europejskiej” leży w strategicznym interesie Berlina. Owa tożsamość jest definiowana m.in. jako regionalizm widziany w opozycji do klasycznego państwa narodowego. Zatem model idealny budowania struktur państwowych to region i państwo europejskie.
Sterowana polityka edukacyjna nastawiona jest na generowanie nowych tożsamości i na minimalizowanie „ideologicznej”, jak twierdzono, tożsamości narodowej. Przy tak postawionych założeniach zrozumiałe stają tak reforma administracyjna z lat dziewięćdziesiątych (podział na szesnaście województw), jak i ciągłe wypłukiwanie elementów patriotycznych z programów edukacyjnych.
Ową europejskość starają się od lat promować na gruncie polskim także niemieckie fundacje polityczne, które w większości wypadków w stu procentach finansowane są przez rząd w Berlinie. Mają one potężny wpływ na różnorakie projekty badawcze, a także na działania społeczne w kraju. Na dwadzieścia najbogatszych fundacji działających na ziemiach polskich dziesięć należy do Niemców.

Wielka agitacja RAŚ na rzecz deklarowania przez Ślązaków tego typu „narodowości”, wspierana jest przez różnorakie lokalne inicjatywy medialne. Wszyscy wiedzą, że lokalna prasa na Górnym Śląsku jest dziś w sensie struktury własności w rękach kapitału niemieckiego. Działania RAŚ są tam systematycznie nagłaśniane. Niektórzy starają się lekceważyć problem, twierdząc, że działania autonomistów nie mają jeszcze największego rozpędu, a po drugie, nie głoszą oni przyłączenia Śląska do Niemiec, tylko autonomię w ramach państwa polskiego. Hasła w stylu: „Zostawmy podatki w naszym regionie, nie wysyłajmy ich do Warszawy” – mogą być popularne niezależnie od regionu. Pamiętajmy jednak, że oprócz akcji autonomistów na Śląsku Opolskim mamy do czynienia z działaniami silnej mniejszości niemieckiej rozwijającej swoją działalność w tym samym kierunku. Czy to nie jest już wystarczającym powodem do głębszego zastanowienia?

Jednym słowem RAŚ won z SCI

Oj Sally, naiwni zawsze dostają na końcu po tyłku.

Drodzy ŚLĄZACY! Nie dajcie sobie robić " wody z mózgu" panu Gorzelikowi i jemu podobnych, którzy szermują hasłami regionów w Europie, ich autonomii itd. Tak. To prawda kraje europejskie safederacją autonomicznych landów, ale na Boga każdy Bawarczyk czy też Saksończyk zawsze powie, że jest NIEMCEM! Podobnie Lotaryńczyk zawsze jest FRANCUZEM! A co o Polsce mówi pan Gorzelik? Przypomnę " małpa , która zepsuła zegarek"Ile w tym pogardy dla polskości i wszystkiego co polskie. Dlatego nienawidząc Polski i Polaków wszczyna działania mające na celu zniszczenie polskości Śląska! Pogonić szubrawca tam skąd przyszedł ( sam nie wiem skąd pochodzi) wszak Śląsk zawsze był Polską pomimo, że przez prawie 700 lat był okupowany na zmianę przez Czechów i Niemców. Pozdrawiam wszystkich Ślązaków, którzy zawsze byli POLAKAMI vide 3 powstania śląskie, w których ŚLĄZACY walczyli z NIEMCAMI o przynależność Śląska do Polski

Ale co właściwie kontrowersyjnego jest w tej autonomii? To,że sami będziemy decydować na co wydać nasze pieniądze? To,że dzieci będą się więcej uczyły o historii naszych miast a mniej o historii Warszawy i Litwy? Narodowość to delikatna sprawa,ale autonomia dla całego Śląska to dobry pomysł.

Z sondażu TNS OBOP wynika, że bardziej skłonni do uznania Ślązaków za odrębną narodowość są ludzie mniej wykształceni oraz mieszkający na wsi i w małych miastach.

wg mnie wszystko przez to ze nie ma euro 2012 na śląskim... co też mnie osobiście wkurza.

Twoje dzieci już tak mogą mówić pomimo braku autonomii. Autonomia potrzebna jest politykom.

Jeżeli autonomia ma się nam opłacić: jestem za. Chcę by moje dzieci mówiły o sobie z dumą: jestem obywatelem państwa polskiego, ale jestem też mieszkańcem regionu zwanego Śląskiem. I żeby wiedziały co to za region.

Gwara śląska: pogardliwe określenie górala, zwerbowanego do pracy na Śląsku.

Faktycznie czarna ramka sugeruje nekrolog.

Podczas I Publicznej Debaty "Otwartej Rzeczypospolitej" w Teatrze Polskim w Warszawie pani Agnieszka Graff odkryła „najbardziej antysemickie” określenie. Otóż tym „najbardziej antysemickim” określeniem jest „prawdziwy Polak”.

Tak foto wyglada jakby to byl nekrolog ale teraz do rzeczy. Fajnie ze o tozsamosci i slaskosci pisze ktos nie stela bo ma jakis dystans do tego, a po drugie dla mnie sprawa jest prosta ze slaska identyfikacja kulturowa czy etniczna nie gryzie sie z polskoscia tylko nie wolno nadawac jej wylacznie politycznego znaczenia. Przypomnienie ze Śląsk to perła w Koronie jest dobrym argumentem i odpowiedzia Kutza na to gdzie jest miejsce Śląska i Ślazakow bo w Polsce. Autonomia moze miec rozny charakter i nie naruszac polskiej panstwowosci. I tak ja rozumiem bo wtedy nie jest zadnym zagrozeniem dla jednosci panstwa. Tylko skrzywieni nacjonalisci źle rozumieja pojecie prawdziwy Polak bo to tak jak z tą "perłą w Koronie".

Ja tu nie widzę żadnego sporu z RAŚ-iem i G.Szczepańskim w kwestiach zasadniczych. Słupczyński całkowicie popiera autonomistów, uważa za zasadne ich "powoływywanie się na etniczne i narodowe grupy" regionalne w Europie. Uznaje ich "zasadne poczucie krzywdy i niesprawiedliwości". Rozwodzi się jedynie o niuansach typu wrażliwość "po polskiej stronie". Na marginesie: bardzo charakterystyczne jest użycie tworu konstrukcji słownej "tzw. etnicznego, narodowego Polaka". W Europie można być prawdziwym Finem i być dumnym ze swojej fińskości (jest Partia Prawdziwych Finów). Można też być prawdziwym Francuzem, prawdziwym Niemcem, a także prawdziwym Żydem. Nie można być tylko prawdziwym Polakiem. Powiedzenie – jestem prawdziwym Polakiem – uznane będzie natychmiast za antysemickie i wpisane do czarnej księgi polskiej nietolerancji i ksenofobii. Polak prawdziwy, to Polak politycznie niepoprawny. Zamiast tego będziemy mówić o "etnicznych, narodowych Polakach"

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama