, sobota 24 sierpnia 2019
Andrzej Drobik: Nie jestem Ślązakiem
Andrzej Drobik jest felietonistą portalu gazetacodzienna.pl. Fot. Paweł Herman  



Dodaj do Facebook

Andrzej Drobik: Nie jestem Ślązakiem

ANDRZEJ DROBIK
Od razu wyjaśnię, że nie chodzi tutaj o żadne \"ukryte opcje niemieckie\", ani inne tego rodzaju głupie wystąpienia polityków. Chodzi mi bardziej o subiektywne odczucie naszej przynależności, które z okazji spisu powszechnego może wywołać na nowo dyskusję na ten temat.
Trwa już Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Raczej nie przyniesie on sensacji. Oczywiście zobaczymy, ile osób deklaruje narodowość śląską, ale dla mnie dużo ciekawsze byłoby badanie, które spróbowałoby odpowiedzieć na pytanie o związanie z tzw. małymi ojczyznami. Swoją drogą mam wrażenie, że słynna już wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o ukrytej opcji niemieckiej, może zawyżyć liczbę Ślązaków w spisie.

Ostatnio znajomy zapytał mnie, co wpiszę w rubryce narodowość i czy zasadnym byłoby wpisanie Ślązak, ewentualnie Ślązak Cieszyński, czy Cieszyniok. Pod wpływem impulsu, odpowiedziałem mu szybko: nie jestem Ślązakiem. Właściwie to nigdy się nim nie czułem. W momencie reformy administracyjnej i zmiany przynależności wojewódzkiej byłem jeszcze dzieckiem i nie rozumiałem, dlaczego od teraz, mimo że urodziłem się w województwie bielskim, nagle mam mieszkać w nowym (przynajmniej dla mnie) województwie śląskim.

PISALIŚMY: Andrzej Drobik: Marka Mlynkovej

Bardzo długo miałem opory przed nazywaniem naszych stron Śląskiem Cieszyńskim i z uporem maniaka używałem nazwy Ziemia Cieszyńska, żeby tylko nie być kojarzonym ze Śląskiem. Dzisiaj wiem, że to efekt ahistorycznego patrzenia na Śląsk w perspektywie ostatnich kilkudziesięciu lat, śląskich szlagierów czy choćby gwary. Śląsk Cieszyński reszty historycznego Śląska (nieograniczanej do Górnego Śląska, co ma dzisiaj niezwykle często miejsce) wyprzeć się nie może. Oczywiście poszliśmy inną drogą, jesteśmy zupełnie inni niż górnoślązacy, ale co może przynieść zupełne odcięcie się od dziedzictwa śląskiego? Jak będziemy nazywać nasze ziemie, jeśli pozbędziemy się z nazwy słowa Śląsk? Ziemia cieszyńska? A może po prostu powiat cieszyński? Bo powiedzmy sobie szczerze - do Księstwa Cieszyńskiego już nie wrócimy. Czy pójdziemy drogą Śląska Opolskiego, a dzisiaj powinniśmy już raczej powiedzieć Opolszczyzny?

Ten problem ma też oczywiście drugą stronę medalu. To, że dzisiaj nie odcinam się już tak panicznie od nazwy Śląsk Cieszyński, nie zmienia faktu, że nie jestem skłonny nazwać się Ślązakiem. Ostatnio, po całym tym zamieszaniu ze Śląskiem w mediach, sprawdziłem w Wikipedii hasło Śląsk. Cytuję jedno z pierwszych zdań: "Śląsk dzieli się na Dolny i Górny Śląsk." To gdzie my jesteśmy? Bo ja z Górnym Śląskiem szczególnych więzi nie czuję. Jeśli będziemy chcieli zaszufladkować Śląsk Cieszyński do Śląska Górnego, nie jestem w stanie przetrawić takiego uproszczenia. Tak samo jak nie jestem w stanie nazwać się Ślązakiem, chyba właśnie z powodu tego prostego skojarzenia z "Czarnym Śląskiem", a być może też z powodu aspiracji części Ślązaków do uznania ich za naród. Jestem za to w stanie powiedzieć o sobie Ślązak Cieszyński, a najchętniej po prostu Cieszyniok.

PISALIŚMY: Andrzej Drobik: Co nas cieszy?

Może wydawać się, że zastanawianie się nad nazwami jest błahe. Ale moim zdaniem jest ważniejsze niż może się wydawać. Zagmatwana dyskusja o tym, jak chcemy nazywać nasz region i nas samych może pomóc nam w odpowiedzi na diabelnie trudne pytanie - kim jesteśmy. Pytanie jest trudne tym bardziej, że żyjemy na bardzo skomplikowanym terenie.

A Wy? Kim się czujecie? Dostrzegacie nasz związek ze Śląskiem? Może się mylę i nie powinienem czuć oporów przed wkładaniem nas do jednego worka z Górnym Śląskiem?
Komentarze: (117)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Znamienne że nazwa "Podbeskidzie" jako kwintesencja manifestacyjnej "AntyŚląskości" przyjęła się najlepiej w mieście wysiedlonym i wymieszanym ze sobą o nazwie "Bielsko-Biała". Ciekawe czemu nikt o tym nie wspomni. A ja jestem bielszczaninem i Ślązakiem Cieszyńskim jednocześnie ;). Do Podbeskidzia nic bym nie miał gdyby nie jeden drobny fakt- od lat 70 XX wieku nagle się nam wszystkim wmawia że "Podbeskidzie to nie Śląsk!" co jest jawną ignorancją i zakłamaniem.

Przepraszam...a gdzie miejsce wobec tego na powiat pszczyński? Historycznie znajdował się na Górnym Śląsku. Ale gwara i kultura przemieszana została (wpływy z cieszyńskiego i górnego). Czy raz Śląsk nie może się zjednoczyć w jeden (wewnętrznie zróżnicowany, ale jednak posiadający cechy wspólne) Śląsk?

Jeżeli pan Andrzej Drobik wiedzę o Śląsku czerpie z Wikipedii, to może i dobrze, że nie nazywa siebie Ślązakiem. Ale Cieszyniokom też chluby tą wiedzą nie przynosi.

Pięknie Jarek K. zamieszał. Brawo. Tak się robi ludową politykę. Lud ma się podniecać i denerwować a rządzący swoje. Demiurg z niego okrutny a to dopiero początek igrzysk. Nawet dyplomatołki kościelne dały się wciągnąć w zadymę. Jezusie, Jezusie, plamy sa na obrusie. Na obrusie stołu z politycznym korytem. Trza je prać. Oj trza, trza.

powinien Pan jeszcze cos na ten temat napisac bo widac ponizej jaka burzliwa dyskusja sie zrobila !!
Gratuluje tematu !!!

Tesinske Slezsko jest na Morawach , no nie zauwazyles to na mape popatrz ! Niektore regiony sie zazębiaja bo takie jest zycie i pogranicze !!

wieśniak jesteś, to widać, a zwłaszcza czuć... wjedź se do NY za friko - startuj, i napisz jak ci poszło

Gdyby ci nie brakowało rozumu tobyś wiedział, że za wjazd do miasta nie trzeba płacić.

Panowie ! O co ten cały rwetes ! O politykę ? Ktoś ( a wiemy komu najbardziej na tym zależy ) wszystkich próbuje skłócić. Szczuje nie- Ślązaków przeciwko Ślązakom, odwołując się do niskich pobudek. Pokażmy ciulikom, że jesteśmy ponad tym wszystkim, że mamy to głęboko gdzieś. Na tym polega mądrość narodów. NIE DAĆ SIĘ WCIĄGNĄĆ DO ROZGRYWEK POLITYCZNYCH. Autonomia to straszak w ręku Kaczyńskiego. Bo, oprócz wąskiej grupki, skupionej wokół pana Gorzelika, nikomu praktycznie nie zależy na tej formie promowania Śląska. A regionalizm był w założeniu reformy administracyjnej z lat 90-tych. I odnosił się nie tylko do Śląska Górnego ( woj. śląskiego ), ale również do innych regionów. Dlatego też kształt poszczególnych województw pokrywał się mniej więcej z granicami historycznymi regionów ( dzielnic ) Polski.

komunie mówicie? Przecież u nas żadnej nie było. A do Mart Zepan gdybyś miał trochę rozumu to byłoby Cię stać wjechać do miasta, a tak Ci tylko wsie do zwiedzania pozostały:-)

Do warsa- widzisz nie mam mentalności komunistycznej,byłem jednym z tych co komunę zwalczali. Jednak jestem zwolennikiem obrony praw robotnika w każdym calu i właśnie z tym popieram proletariat, a komuna właśnie wykorzystała słabość i walkę robotnika o swoje prawa podpinając pod to wszystko socjalizm i prawa ustanowione przez lenina i stalina. jak poczytasz dobrze to zrozumiesz ,że robotnicy tak samo jak za Solidarności tak i wtedy zostali podstępnie wykorzystani.

No koleś ostro poszedłeś po bandzie. Cieszynianie mają mniemanie o swoim miasteczku jako Małym Wiedniu, a ty porównujesz je z Ogrodzoną.

Za przeproszeniem - gdzie się miele od lat, że Cieszyn jest na Podbeskidziu? Cieszyn jest na Śląsku Cieszyńskim i tyle. To, że nazwę Podbeskidzie wymyślono dla Bielska, nie ma już żadnego dla mnie znaczenia. Tam ją forsowano, w Cieszynie nigdy się nie przyjęła, a to, że raz na czas jakiś słychać o niej w mediach, to potwierdza fakt, że w mediach usłyszeć można różne rzeczy. Ostatnio o mało co, a usłyszelibyśmy w mediach właśnie, że w Cieszynie jest parlerowska Madonna, która przyjechała ... ze Starego Targu :-) tj. z miasta o nazwie Stary Targ :-)))

A mi i wam nic to nie da. Czy Śląsk czy księstwo czy królestwo. Nic to nie zmieni, mało kto wie gdzie to jest. Dla 99% polaków mieszkacie w górach albo "na granicy z Czechami". Śląsk dla wszystkich to Katowice, południe kraju to góry. Cieszyn to nic nie znacząca pipidówka, kiedyś to chociaż było miasto graniczne i przemysłowe. Dziś większe znaczenie ma Ogrodzona bo tam ostatni raz można zatankować w złotówkach.

juraj napisał 2011-04-13 11:09:54 "...Oczywiscie ze tak bo Ślask jak ucza geografowie dzieli sie na Gorny , Dolny i Zielony i to jest ten Cieszynski .Jest jeszcze slask na Morawach w Rep Czeskiej...."============> ustosunkowałem się do tego powyżej.... Morawa to jedna z części składowych Rep. Czeskiej. Taki ichniejszy land. Ale: MORAWA TO NIE SLEZSKO !!!! Chociaż administracyjnie to jeden MORAVSKO-SLEZSKY KRAJ. Każdy dzieciak w Czeskiej Rep. to wie. Czytaj anonimowy kolego z godz. 2011-04-14 13:26:18 ze zrozumieniem.

No nie czytalem przez 24 godziny tych opinii ale solidaryzuje sie z Miloszem i wiekszosc normalnych ludzi chyba tak mysli ze jestesmy Polakami i Ślazakami i TYLE !!!!!! a cala reszta tematu jest sztucznie wywolana bo naszej panstwowosci nic ale to nic nie zagraza tylko PIS aby dosc do wladzy to sztucznie wznieca !!!

piszesz bzdury bo jesli slask cieszynski konczy sie na ostrawicy to w Czechach , jak cos madrego sie chce powedziec to trzeba miec rozum a nie sieczke !!

fajnie to ująłeś:-)

Są wśród nas tacy co wszystko widzą oddzielnie i nie potrafią kojarzyć ze sobą faktów. Tacy posiłkują się tym czym karmią ich przewodnie media. Na forum tylko powtarzają obowiązującą linię są przy tym bardzo dumni ze "swojej" mądrości.

Ja, osobiście, kocham Śląsk. I ten czarny, i ten zielony, i ten polski, i ten czeski, i ten niemiecki, i ten katolicki, i ewangelicki. Bo to jest MÓJ Śląsk z całym bagażem swojej skomplikowanej historii. Jestem Ślązakiem. Ale przede wszystkim Polakiem. Bo tak mnie wychowano. Na pograniczu Śląska Cieszyńskiego ( lewobrzeżnego ) i tego już byłego pruskiego.

Po błędzie w poprzednim wpisie.....................Jeśli komuś Ślązacy kojarzą się tylko z kryptoNiemcami nie powinien w ogóle zabierać głosu na tematy Śląska. Gdy takie rzeczy mówi polityk wyższego szczebla, to jest to już, niestety, człowiek niebezpieczny, mały ( nie tylko wzrostem ) hitlerek, stalinek, pinochecik, któremu zależy tylko na wladzy.......

Autonomia wstępem do recesji ? Nie można tego wykluczyć.... Przykład Katalonii i Belgii to jedna strona medalu. Na drugim biegunie jest przykład Szwajcarii, Rep. Fed. Niemiec, USA, Federacji Rosyjskiej... To także są państwa federalne, a więc z regionami, czy wręcz całymi panstewkami o swojej autonomii.... Jest jedna zasada: silne regiony to i najczęściej silne państwo. Bo różnorodność społeczeństwa to jeszcze nie separatyzm. Pojedynczy człowiek najpierw identyfikuje się ze swoją najbliższą okolicą, a dopiero później z narodem w sensie ogólnym. A Śląsk ( cały - nie tylko Cieszyński ) posiada swoją specyficzną kulturę w dużym stopniu różną od reszty kraju.szego szczebla, to jest to już, niestety, człowiek niebezpieczny, mały ( nie tylko wzrostem ) hitlerek, stalinek, pinochecik, któremu zależy tylko na wladzy.......

no co ty, nie zauważyłeś, że właśnie o tej nazwie się tu miele od lat? No jakby jej nie było, to chyba by nikt nie pisał?... U ciebie w głowie też samolot lądował awaryjnie w błocie pod Smoleńskiem, a potem wybuchł?...

Ja osobiście nie napisałem, że jestem narodowości śląskiej, jeżeli miałbym możliwość, napisałbym, że jestem narodowości Europejskiej i mam obywatelstwo europejskie. Niestety, byłbym pewnie wrogiem Polski.. Ja myślę, że ludzie, którzy chcą podkreślić swoją tożsamość mają do tego prawo (jeżeli oczywiście nie wchodzi tutaj - podział państwa). Problemem, tak mi się wydaję, nie jest to, że Ślązacy chcą się nazywać Ślązakami, problemem większym jest to, że Kaczyński i Spółka próbują to właśnie zrobić, ano podzielić nasz kraj. Nie wiem czy zauważyliście jak Śniadek mając Kaczyńskiego po swojej lewej stronie (pewnie czuje się na łopacie więc kręci się koło JK, żeby mieć nowe krzesełko), na wiecu w niedzielę powiedział tak: " ....dzisiaj tę rocznicę katastrofy Smoleńskiej świętuje cała Polska, od Krakowa do Gdańska..." cytat nie jest może dokładny ale odzwierciedla doskonale, że dla Sniadka Polska jest tylko od Krakowa po Gdańsk. No cóż, smutne ale prawdziwe.To Ślązacy są prawdziwymi Polakami, to Oni przez wiele dziesięcioleci utrzymywali tą całą Polskę.

Nazwa Podbeskidzie się przyjęła??? A niby gdzie? Bo na pewno nie w Cieszynie :-) Wymyślona, by zaprzeczyć wielowiekowej historii Księstwa Cieszyńskiego.

Sawa ,ty masz mentalność komunistyczną -kolejna rewolta ci się marzy. po której dochodzi do większego spustoszenia i większej biedy. Współczuję ale nie podzielam Twojej opinii w tym zakresie. Dyktatura proletariatu już była i wiemy jak się to skończyło.

" Podbeskidzie" to sympatyczna nazwa. Podobnie, jak " Podkarpacie", " Podhale" itp..........Co kto lubi. Nie ma ta nazwa żadnego wydźwięku pejoratywnego, nikomu nie ubliża... Jeśli kogoś uszczęśliwia - to proszę bardzo. Ale kwestionowanie prastarych związków historycznych też nie ma sensu..... W XVI wieku Jagiellonowie zwrotnie przyłączyli ziemie Śląska Oświęcimskiego i Zatorskiego do Korony Polskiej i teraz to są ziemie małopolskie. Niech Bielszczanie wystosują petycję do rządu RP o przyłączenie okolic miasta znów do Małopolski i będzie zachowany historyczny porządek. Jeśli ta przynależność do Górnego Śląska tak bardzo niektórych Bielszczan drażni..... Są sposoby.

Infantylne argumenty przeciw - np. że to "komunistyczny twór" - nie maja znaczenia. Nazwa powstał, przyjęła się i będzie trwała NA WIEKI! A tym, co nie lubią zmian - radzę cierpliwie doczekać do śmierci, a potem będziecie w swoim raju - na zawsze :)

Jeżeli zaczynacie bawic się w politykę to doleję trochę oliwy do ognia otóż: nigdy przenigdy nie mozna śląska cieszyńskiego utożsamiać z "podbeskidziem" bo to stwór komunistyczny wywyzszający region Bielska, ponozając Cieszyn.
Wstyd mi również za to co dzieje się dzisiaj w polityce przez rządzących ,nie jestem szczególnie za PiSem ale również za PO ale wole to zło niz zło Kaczyńskiego bo porównac go można do rządów sanacyjnych a nawet do rządów czerwonych " kto nie jest z nami jest przeciwko nam". Dziwię się ,że poniektórzy szczycą się wykształceniem ( zdobytym za masła za komuny)a poddają się praniu muzgu przez PiS i Kaczyńskiego. Najgorszym w tym złem jest to ,że wszyscy prawicowi działacze wywodzą się z historycznej "Solidarności" a zapomnieli o tym, zapomnieli też ,że robotnik to ten człowiek który pomógł im zdobyć władzę i ma takie same pragnienie i apetyt jak oni. Najbardzie winnym jest w tym całym ambaransie Wałęsa, za to ,że pozwolił rozbić związek na małe grupki ,oraz Buzek i Krzaklewski za sprzedaż majątku narodowego za symboliczną złotówke różnym spekulantom aby tylko miec jakąś walutę w budżecie. Najlepszym wyjściem byłoby znowu poderwanie się braci robotniczej w walce o swoje prawa, godziwe wynagrodzenia, zbliżone do tego co mają robotnicy na zachodzie, kontrola pracodawców przez izbę skarbową. LUDZIE DOBREJ WIARY ZACIŚNIJMY PIĘŚĆ WZNIESIONĄ DO GÓRY I WOŁAJMY Z CAŁEJ SIŁY ..." WYKLĘTY POWSTAŃ LUDU ZIEMI POWSTAŃCIE KÓRYCH DRĘCZY GŁÓD"....

trzy coroczne owsiaki (WOŚP) na jedną dobę!!!!

My tu gadu, gadu, a nasze zadłużenie rośnie w tempie ok. 155 mln zł na dobę, prawie 6,5 mln zł na godzinę i 1,8 tys. zł na sekundę.

Czyli tak jak kura: na mej grzędzie nikt wyżej nie "sieńdznie".

Słuchajcie, my Cieszyniacy akurat nie musimy się z nikim identyfikować. Ani z Polakiem, ani z Czechem ani ze Górnoślązakiem. Przez prawie 600 lat dryfowaliśmy między niepodległością a przynależnością. Dlatego tu zawsze będzie Śląsk Cieszyński. Nie ważne kto nami rządzi. Ja zawsze mówię: nasi władcy się zmieniają, ale Śląsk Cieszyński zostaje. Dlatego naszą "cieszyńskość" należy pielęgnować w pierwszym rzędzie. Nie wdawajcie się zatem w jałowe dyskusje czy jesteśmy Polakami, czy Ślązakami czy też Podbeskidzianinami. To nie nasz poziom. My jesteśmy Cieszyniakami.

Partia Obciachu i zdrady pod wodzą analfabety. Budzicie dzisiaj tylko śmiech i politowanie, a wasze wyzwiska są żałosnym, wściekłym bełkotem. Nieudacznicy, złodzieje, pozerzy, wszelka kombinatorska swołocz i ślizgacze. Dla was świnie to wzorce moralne. POd waszymi rządami nie zostało juz nic normalnego i zdrowego w tym państwie. Każdy dzień obnaża waszą destrukcyjną głupotę. Godni następcy Jaruzelskiegi i Michnika.

Czy to ty - dyżurny tropiciel kaczyzmu?

Czy ktoś może mi streścić te komentarze z dołu. Fest tego jest a niektóre na 1 stronę maszynopisu. Chyba, że nie warto.

reszta to zakamuflowana opcja kaczyńskości.

przeczytałem wszystkie posty popieram "warsa" i"wieś mac" za największą wiedzę o śląsku cieszyńskim i logikę .

„Trzeba zrobić wszystko – mówił – aby wpływ ruchów regionalnych i samorządowych oraz partii politycznych, dla których regionalizm jest istotnym fragmentem ich programu, na zmiany ustrojowe i gospodarcze, był jak największy. Konieczne jest uczestnictwo regionalistów w debacie konstytucyjnej i w pracy nad innymi aktami legislacyjnymi. Tak długo bowiem, jak trwać będzie w Polsce centralistyczny model władzy, jak długo większość decyzji zapadać będzie w Warszawie – marzenie o państwie regionalnym pozostanie utopią”.

Ty ,mnie baranie nie tykaj- weż czerwony długopis i poprawiaj jak ci to ulzy. mam nadzieję ,że nie jesteś Drobikiem- nie wystarczy pisac poprawnie- jeszcze trzeba coś wiedziec.

Co dziś oznaczac moze -bycie ślązakiem? To historycznie -przyznanie się ,że się bylo poddanym Piastów, Królów Czeskich, Habsburgów,Polskiego rządu, nastepnierządu III Rzeszy ,potem znów obywatelem polskim, może czeskim. Żełuzylo się w obrębie pokolenia w armii austriackiej, polskiej, czeskiej, wermachcie. To oznacza ,ze w rodzinie kiedy wcielano jednego do wermachtu to starszy brat ginąl w Katyniu, młodzszy służył w armii czeskiej po wojnie a najstarszy brat był w armiii polskiej. To piętno Śląskości dla jednych oznacza bycie Ślązakiem czeskim, dla innych polskim jeszcze innych niemieckim czy austriackim bo i przxecież do tych korzeni mozna się odwołać. Bycie Ślązakiem to na codzień obcowanie z wyznaniem protestandzkim, katolickim, czesko braterskim ,zielonoswiątkowym. Bycie ślązakiem to posługiwanie się lokalną gwarą,, to swoisty etos pracy, tolerancja, lojalnośc wobec demokratycznie wybieranych wladz. itd.

Niewiarygodne, ile człowiek może popełnić błędów w jednym tekście

Parafrazując słowa Ch. Maurrasa-
Jestem Bielszczaninem, Jestem Ślązakiem ,Jestem Polakiem, Jestem Rzymianinem :)

Wiadomo-każdy Cesarok jest Górnoślązakiem ale nie każdy Górnoślązak Cesarokiem. Przy nazywaniu siebie Ślązakiem trzeba zawsze precyzować- Co nie zmienia faktu że jest się Ślązakiem :) "Opolszczyzna" to dziwny wymysł na potrzeby mediów...

Moja rodzina mieszka w Bielsku i okolicach conajmniej od 10 pokoleń wstecz...i jestem dumny z tego że mieszkam na Śląsku Cieszyńskim. Potępiam fałszywe stereotypy nt. Ślązaków jak i samą tzw. "Narodowość" Śląską-to tylko działa na niekorzyść. Ale nie boję się nazwać Ślązakiem-ludziom trzeba zmieniać ten negatywny obraz Śląska jako jakiegoś stałego jednego monolitu. I nie mam nic przeciwko istnieniu Bielska-Białej w ramach woj Śląskiego. Przed 1975 rokiem też należało i źle nie było. Natomiast pamiętam Bielsko-Białą w 1998 roku-smutne i biedne miasto z zawalonymi kamienicami w samym rynku (wtedy chyba jeszcze ZWM :P) Nie ma do czego wracać. Teraz jest coraz lepiej ;-)

A i chciałem dodać że pochodzę z tej Śląskiej strony Bielska :) Parę przypadków z historii rodzinnych mam urodzonych po drugiej stronie Białej-ale oni jakoś dziwnym trafem woleli po tej stronie rzeki mieszkać i żyć. No cóż... A mi- co nawet wyszło całkiem przypadkiem-udało się nawet mieszkać i żyć tylko i wyłącznie po tej Śląskiej stronie Białej. Co w sumie tylko dodaje smaczku mojej tożsamości :D

Wlasnie to poczucie przynalezności do grupy- niezaleznie czy bedzie to grupa etniczna ,narodowościowa, towarzyska ,nakazuje nam oceniac i postepowac w życiu w odniesieniu do tej grupy i za każdym razem konfrontowanie moich pogladow z pogladami grupy do ktorej przynalezymy lub z ktora czujemy się związani- poprzez wspólne doswiadczenia historyczne ,ekonomiczne ,jezykowe itd. Nie moze to wynikac jak to spłycił pan Drobik - z podziałów administracyjno -politycznych kraju zmiennych i uzależnionych od widzi mi się poszczególnych partii politycznych, ktorych trwanienie wykraczało poza dwa pokolenia co w doświadczeniu historycznym stanowic moze co najwyzej epizod historyczny. Dlatego sięgnięcie Pana Drobika do faktu ,ze urodził się w wojewódzctwie bielskim ,a po reformie znalazł się w granicach administracyjnych wojewódzctwa Śląskiego nie uczyniło go automatycznieślązakiem z czy można się zgodzić ,ale skoro tak to z faktu urodzenia się w województwie bielskim nie można postawic tezy ,że jest się tzw. podbeskidzianinem. Poczucie kim się jest wynosi się z domu podobnie jak wyznanie, i mowę potoczną ,ktorą się porozumiewamy. reszta jest kwestią poszukiwań i próbąś ,życi na całość z poczuciem ,że się przynależy do grupy- najpierw rodziny, potem sąsiedzkiej, szkolnej ,miejskiej ,gminnej, wreszcie regionalnej ,państwowej ,kontynentalnej np ,ze jest się europejczykiem a skończywszy na obywatelu świata w poczuciu odpowiedzialności za wszystkich, ktorym w drodze przez doczesne życie coś zawdzięczamy.

Autonomia jest wstępem do secesji i tylko idiota temu zaprzeczy. Niedawno autonomię otrzymała Katalonia i podzielono Belgię na autonomiczne regiony, I teraz Katalonia i Flandria w Belgii chcą secesji. Bo przez autonomię osłabiono władze centralne, a propaganda autonomistów lansuje tezę o narodzie katalońskim i flandrysjskim niszcząć więź regionu z reszta kraju.

Przyznam się szczerze ,ze od jakiegoś czasu podchodze do komentarza pod niniejszym tekstem i oprócz jednego postu w którym stwierdzilem ,że tekst pana Drobika jest slaby usiłowałem sobie odpowiedzieć dlaczego? Ano dlatego ,ze aby napisac tak naprawdę kim się jest trzeba mieć ogromne poczucie własnej tożsamości weryfikowanej przez własne no i doświadczenie moich ziomków na płaszczyźnie kulturowej cywilizacyjnej ,historycznej, ekonomicznej ,językowej itd. Słowem zyć pełnią zycia swojego ale także pełnią życia wielu pokoleń moich przodków ,ktorzy byli związani z moją macierzą ,ktorej odpowiednikiem męskim w języku niemieckim jest "hajmat". A więc mój hajmat czy jak kto woli moja macierz w odróżnieniu od ojczyzny czy niemieckiego "faterlandu". Zanamienne polacy odnoszą się do miejsca swojego zamieszkania w rodzaju żeńskim -macierz, ojczyzna. Niemcy w rodzaju męskim hajmat, farerland. To też różnimy się bardzo mentalnie w podejściu do spraw zwiazanych z tzw. patriotycznym etosem. Bowiem swiat mozna widziec oczami mężczyzny lub oczami kobiety. i tak też pojmować będziemy naszą śląskość, polskość czy też wogóle staniemy się kosmopolitami zupełnie do tych wartości nieprzywiązującymi wagi ludźmi -bezdomowcami ;mówiąc z czeska.c.d.n.

Autonomia często jest wstępem do pełnej niezależności i niepodległości.

wieś mac - podoba mi się Twój sposób myślenia. Brawo!

Autonomia to nie separatyzm. Mylicie pojęcia. To forma pewnej odrębności zgodnie z zapisami, czy to kulturowej, finansowej, czy też gospodarczej. Przed wojną całe województwo śląskie miało autonomię finansową, gospodarczą i kulturową. I nikomu włos z tego powodu nie spadł z głowy. Wcześniej podobnie było z mazowszem, które stosunkowo późno zostało przyłączone do państwa polskiego. Nie nazywano tego autonomią, ale też posiadało przez dłuższy czas pewną niezależność......................

Jestem Slazakiem, Slazakiem Cieszynskim.
Jeśli ludzie zechcę i poprą autonomię to czemu nie. Niech nikt nie odmawia ludziom prawa do samostanowienia. Jeden naród, jeden język i jeden co? To już było. Dajcie ludziom wolność wyboru. Jeśli Ślązacy nie poprą autonomii to też nic złego się nie stania. dalej będziemy Ślązakami i Polakami. To takie proste!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama