, sobota 16 stycznia 2021
Cieszyński Köpenick
Niemiecka pocztówka z 1906 roku, przedstawiająca historię Wilhelma Voigta, "kapitana z Köpenick" fot: Wikimedia Commons



Dodaj do Facebook

Cieszyński Köpenick

MMT
W 1906 roku w całej Europie było głośno o oszuście, który przebrany za pruskiego kapitana aresztował burmistrza miasteczka Köpenick koło Berlina i zarekwirował pieniądze z miejskiej kasy. Sześć lat później objawił się cieszyński "Köpenick", jednak nie był ani tak sławny, ani tak pomysłowy, jak niemiecki pierwowzór.

W lutym 1906 roku więzienie w Rixdorf koło Berlina opuścił 57-letni szewc Wilhelm Voigt. Nie mógł zdobyć stałego zameldowania, nie mówiąc już o pracy. Kupił więc mundur pruskiego kapitana. Tak przebrany spotkał 11 żołnierzy, którym kazał udać się z nim do miasteczka Köpenick. Tam aresztował burmistrza i kasjera. Początkowo chciał wziąć jedynie formularz paszportowy (planował wyjazd z Niemiec), ale widząc, jak wszystko dobrze idzie, zarekwirował pieniądze z miejskiej kasy. Żołnierzy odesłał z urzędnikami na przesłuchanie do Berlina, a sam ulotnił się z gotówką. Wprawdzie Voigta wkrótce potem złapano, ale cała Europa śmiała się z Niemiec, gdzie wszyscy na widok wojskowego munduru zatracali zdrowy rozsądek (nikt nie wylegitymował rzekomego kapitana).

Minęło sześć lat i w Cieszynie objawił się oszust, którego nazwano "cieszyńskim Köpenickiem". Do oryginału brakowało mu przede wszystkim rozmachu w działaniu, lecz ograniczały go też czynniki zewnętrzne. Cieszyn leżał w monarchii austro-węgierskiej, gdzie podejście do wojskowych było, delikatnie mówiąc, nieco inne niż w Prusach. W numerze z 11 grudnia 1912 roku "Gwiazdka Cieszyńska" tak pisała o całej aferze:

Przed kilkoma dniami włóczył się po Cieszynie jakiś mężczyzna w mundurze żołnierza obrony krajowej i wyłudzał w sprytny sposób od różnych ludzi pieniądze i inne przedmioty. Między innemi wyłudził od żony jednego feldwebla [podoficera] - pod pozorem, że mąż jej go przysyła – cały mundur i 3 K[orony]. Sprytnego oszusta przyłapał wreszcie patrol wojskowy. Cieszyński "Köpenick" nazywa się Gabryel Kruppa, liczy lat 24 i pochodzi z Zabłocia. Opuścił on co dopiero mury cieszyńskiego więzienia, gdy odsiadywał karę za kradzież.

Niestety, w gazetach nie udało mi się odnaleźć żadnej informacji o dalszych losach Gabriela Kruppy. Można się domyślać, że po procesie wrócił za kraty cieszyńskiego więzienia.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama