, poniedziałek 4 grudnia 2023
Podziwiajmy murale, tak szybko odchodzą
Jeden z cieszyńskich murali. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Podziwiajmy murale, tak szybko odchodzą

MARCIN MOŃKA
Od kilkunastu dni tematyka murali rozpala wyobraźnię internautów. Wszystko za sprawą ingerencji w dawną socrealistyczną reklamę Polmozbytu przy ul. Czarny Chodnik w Cieszynie. Czy jest szansa, aby ratować dawne, specyficzne pamiątki?
Temat murali powrócił do Cieszyna symbolicznie. Wprawdzie problemem murali zajmowali się już tutaj sześć lat temu artyści, m.in. Monika Sosnowska, która stworzyła przy ul. Chrobrego współczesne malowidło, przedstawiające telewizor. Mural przetrwał do dziś. Jednak dopiero w ostatnich dniach tematyka rozpaliła wyobraźnię mieszkańców. Wszystko dlatego, że organizatorzy Freestyle City Festiwalu umieszczając logo imprezy na fasadzie jednej z kamienic, wpisali je w istniejącą, socrealistyczną reklamę ścienną Polmozbytu.

Czy taki dawny mural jest dziełem sztuki, który należy chronić, czy ma jakąkolwiek wartość? Taką problematyką już od dawna zajmują się pasjonaci w Łodzi, funkcjonują dzięki stronie Łódzkie Murale, katalogują wszystkie malowidła, opisują z troską o najdrobniejsze szczegóły, obecnie opracowują szlak śladem łódzkich malowideł. Bartosz Stępień z Łódzkich Murali po obejrzeniu muralu przy ul. Czarny Chodnik w Cieszynie przyznaje. - Osobiście wolałbym jedną z dwóch sytuacji: albo stary PRL-owski mural zostaje i jest chroniony jako zabytek albo młodzi artyści tworzą w tym miejscu od podstaw nowy. W Łodzi mamy przypadki, gdzie stary mural zostaje zastąpiony nowym, co jest dobre i pożyteczne, gdyż każdy może przekonać się o ewolucji w dziedzinie malowideł ściennych, reklamowych bądź nie - mówi.

O roli murali mówi również prof. Marian Oslislo, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. - Mam ogromny sentyment dla dawnych murali. Jednym z moich ulubionych jest taki, który głosi „Jedzcie sery”, do dziś przetrwał w Osieku. Ja takich socrealistycznych pamiątek łatwo bym się nie pozbywał, na przykład mural w Osieku jest przecież dobrą pracą na rzecz ojczyzny, ma fajne przesłanie, inne z kolei mogłyby pozostać "ku przestrodze". Można oczywiście uwalniać ściany dla artystów, aby tworzyli kolejne projekty, bezwzględnie muszą być to jednak przemyślane propozycje. Murale wprowadzają życie w naszą miejską przestrzeń, przecież już niedługo możemy obudzić się w świecie, w którym wszechobecna będzie kostka brukowa a ściany będą pokryte białym sidingiem – ostrzega prof. Oslislo.

O tym czy murale mogą przetrwać w miejskich przestrzeniach, decydują najczęściej właściciele budynków, na których umieszczone jest malowidło. Dawne murale odwoływały się do zakładów i produktów, których po prostu już nie ma. Zgodę na zamalowanie muralu przy ul. Czarny Chodnik wydały władze Cieszyna. - To była reklama umieszczona tam kilkadziesiąt lat temu. Podobnie jak kilka innych murali w mieście, których nikt nie odnawia, również i ten przy ul. Czarny Chodnik zaczął zanikać. Akurat mural Polmozbytu znajduje się na budynku, którego elewacja jest przeznaczona do remontu, stąd też zgodziliśmy się na tą formę wrzutki Freestyle Festiwalu. Nikomu nie chodziło o zniszczenie jakichkolwiek dóbr. Pewne elementy miejskiego krajobrazu są do odnowienia i taki los będzie spotykać również zaniedbane murale - przyznaje Jan Matuszek, zastępca burmistrza Cieszyna. Nie wyklucza jednak, że jeśli pojawią się konkretne artystyczne propozycje, miasto może oddać je w ręce artystów.

Wygląda na to, że zaniedbane murale mogą znikać z przestrzeni miejskiej, a w ich miejsce pojawiać się nowe. Tak dzieje się w Łodzi, gdzie podczas festiwalu graffiti kolejny stary mural zostanie zamalowany, a w jego miejsce pojawi się nowy. - Jest to naturalny proces zabierania głosu przez kolejne pokolenia artystów, z różnych kuźni, amatorów i profesjonalistów, tłamszonych lub nie przez ustrój. A wracając do cieszyńskiego - Polmozbyt miał małą powierzchnię i był już uszkodzony, widać tu m.in. łatę po kablu. Warto pomyśleć o czymś nowym i większym w jego miejsce. A wszystkie pozostałe murale - chronić - radzi Bartosz Stępień.

Ochrona murali to już codzienność na zachodzie Europy. - Centralnym placu we francuskim mieście Reims wzrok przyciąga nie tylko katedra Notre Dame, w której koronowani byli królowie Francji. Z boku, na ścianie podniszczonej kamienicy, można dostrzec też namalowaną reklamę warsztatu samochodowego z lat 30. albo 40. XX wieku. Francja jest pełna takich murali. Przejeżdżając przez małe wioski i miasteczka rzucają się w oczy reklamy wody Perier albo salony Renault sprzed 70 albo 80 lat. Nikt ich nie odnawia, ale i nikt nie niszczy. Dodają kolorytu, przypominają o lokalnej historii - mówi Łukasz Kałębasiak, dziennikarz "Gazety Wyborczej" piszący o sztuce. - W Polsce o reklamach sprzed wojny możemy pomarzyć. Dlatego bardziej powinniśmy dbać o murale z czasów PRL-u. Te propagandowe na szczęście dawno już znikły. Zostały reklamy zgrzebnych produktów czy paradoksalne hasła (moje ulubione, wzywające do dbania o czystość miasta, namalowano na kamienicy w Sosnowcu tuż nad brzegiem Czarnej Przemszy, najbardziej brudnej rzeki Zagłębia). Dziś budzą uśmiech albo nostalgię. Potrafią też inspirować artystów. W końcu stworzony w Cieszynie w 2004 roku mural Moniki Sosnowskiej nawiązuje do starej reklamy serwisu RTV - dodaje.
Komentarze: (27)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Obrońcy tego co na zdjęciu i tego co zostało "zamalowane" musieli mocno upaść na głowę. Za 10 lat, kiedy te murale wypłowieją kompletnie, a tynk w połowie odpadnie lub pokryje się grzybem, pierwsi krzyczeliby żeby to zamalować. Zgodzę się jedynie z tym, że w ramach Festivalu trzeba było udostępnić chłopcom-sprayowcom całą fasadę i niech zaproponują coś ciekawego, co ożywiłoby przestrzeń miejską (oczywiście chodzi mi o uzgodniony wcześniej projekt, a nie spontaniczne bohomazy). Artykuł płytko podchodzi do sprawy - np. nie porusza w ogóle sprawy smokowego muralu przy Cieszyńskiej Wenecji - z jednej strony oryginalne, kolorowe ożywienie okolicy, z drugiej bądź co bądź spory kontrast dla okolicznych zabytków... Przy okazji - co za koshmarna fota - zdecydowanie wolę jak Pan Wojtek pisze niż fotografuje...

cyt.:"Ochrona murali to już codzienność na zachodzie Europy... Dodają kolorytu, przypominają o lokalnej historii ... Dziś budzą uśmiech albo nostalgię. Potrafią też inspirować artystów... powinniśmy dbać o murale z czasów PRL-u."
Nic dodać, nic ująć.

Niestety pan Wojtek ostatnio bawi się jakimś narzędziem do HDR i to niesety nieumiejętnie. Aby zrobić dobry HDr trzeba zrobić trzy zdjęcia (minimum trzy!) a potem umiejętnie złożyć. Moge się tylko dymyślać, że to jakiś filtr do photoshopa albo inny programik, który niby HDR robi ze zwykłego zdjęcia, stąd później takie potworki...

Taki fotograf jak z koziej dupy rajzentasza.

Jak udowadnia poniższy wpis, ilość idiotów ciągle rośnie. Komentarz nie wiadomo skierowany do kogo - czy do autora innego komentarza, czy do autora zdjęcia. W dodatku atakuje personalnie i to bez żadnego uzasadnienia - ktoś jest daremny, bo jest i tyle... Niestety du...kracji i internecie najwięcej do powiedzenia mają najwięksi idioci. W dodatku wyżywają się anonimowo. Zeby wam pampersy z radości że komuś "dowaliliście" komentarzem wtedy nie pospadały. Niestety co smutne ceną demokracji jest to że rządzi większość (teoretycznie) - i jak większość debili coś uzna, staje sie to faktem...

Jak udowadnia poniższy wpis, ilośc idiotów ciągle rosnie. Zgadzam sie z przedmówcą idioty ponizej, który własnie sam zdyskredytował sie swoim wpisem.
Zdjecie jest słabo skadrowane.

"murale, tak szybko odchodzą ....."

ponieważ o muralach juz było, można pogadać i o fotografii. ja tam zdjęcia p. Red. Nacz. nawet lubię, bo widać że eksperymentuje i się uczy. co do powyższego zdjęcia - HDR to to raczej nima, może jakiś filtr tabaczkowy, albo szara połówka. no i EV pomniejszone, albo brane " z nieba", jak tu.

A mnie się Polmozbyt kojarzy z czymś najgorszym . Każdy właściciel wspaniałej "bryki" z lat 70- tych pamięta czasy jak musiał stać w Polmozbycie w Krasnej tydzień żeby kupić dwie upragnione opony . Brrr - zamalujcie to ! Mam już dosyć tego pseudo - muralu .

chyba w śnie pijanego idioty.. oszkliwe bohomazy spłodzone przez absolwenta kursu rysunku technicznego dla początkujących

a co byś chciał ? Monę Lizę ?

nie remontujmy ul. Bielskiej - zostanie takim "muralem" czy pamiątką dla potomnych...

to postmodernistyczno-socfantastyczny biurowiec Termiki oraz perła architektury industrialnej z epoki wczesnego Gierka - Drukarnia. Z całą pewnością ochronie podlegać też powinien jedyny w tak dobrym stanie zachowany w tej części Europu zespół jarmarczno - targowiskowy przy ul. Katowickiej, z appendiksem przy Stawowej. Wyjątkowo cenne tam są oryginalne tzw. "budy", niespotykane już praktycznie nigdzie poza Cieszynem. Komitet Obrony Łostatnich Takich Utworów Natury (KOŁTUN) oświadcza, że będzie ich bronił tak, jak Polski Kołtun broni zbitych na krzyż drewnianych belek przed pałacem prezydenckim w Warszawie. Alleluja, i do obrony!..

Tak tak geniuszu ;) lepiej już? popuściło?

dobre, obśmiałem się jak norka

Co do bochomazów "EE" - to jakaś amatorszczyzna tzw "plastyka po zawodówce" Co do krzyży w Warszawie - Skretyniały autorze wpisu "najwspanialsze..."- odpierdol się od ludzi którzy chcą się modlić !!!

Proponuję żeby zamek sztuki i przedsiębiorczości napisał projekt i pozyskał pieniądze na remont tych zabytkowych murali.
W końcu po to chyba istnieje?!

Łapy przecz od murali!!

co do "bochomazów" - pewnie chodziło ci o bohomazy...? Co do "krzyży w Warszawie" - mnie chodziło o te belki na krzyż zbite, a nie o Krzyż. Nie rozróżniasz?...

ale chyba "plastyk" po zawodówce to logo rysował.
Nawet mi się zrymowało.

Jeden z lepszych wpisów !!! Gratulacje !!! Słuszna uwaga.

zamalowywać koszmarne pozostałości po socjalizmie, którego amoralny charakter,uwydatniała prostacka estetyka...

niech zamek ujemnej przedsiębiorczości pisze wnioski o dotacje - unikat!!.. - jeden z ostatnich w naszym kraju!! - wychodek na tyłach dworca PKP!!... - sikasz wprost na ścianę!... - ściany smołą pomalowane, smród aż w oczy szczypie - w betonowej posadzce korytko z resztkami moczu i zasypka chlorową - CHROŃMY NASZE DZIEDZICTWO!....

Prymitywny wpis... świadczy o tobie.
Ale to problem ciebie i twojej rodziny.

nad którymi się kolejne prymitywne pseudoguścia rozczulają

napuść wodę do wanny, wejdź, włącz suszarkę do do włosów do prądu i zanurz w wodzie....

wszystko

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama