, sobota 2 marca 2024
Pomnik cierpiących dzieci
Chłopczyk spoczął w piątek na cmentarzu komunalnym w Cieszynie. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Pomnik cierpiących dzieci

ARLECHINO
Jego grób może stać się pomnikiem dzieci, które zamiast radości spotkało w życiu cierpienie. Już pokazały to tłumy na pogrzebie – przyszli starsi i młodsi. Przynieśli wieńce i maskotki. Dla Jasia.
Jaś – mówią o nim policjanci. Chłopczykiem z Cieszyna nazywają telewizje, radia i gazety. Wszyscy zszokowani tym, że mały zmarł lub zginął, a nikt nigdzie go nie szuka. Od kilku tygodni miasto żyje tragiczną i tajemniczą śmiercią półtorarocznego dziecka, które znaleziono w stawie na obrzeżach Cieszyna. Każdy, komu się wydaje, że coś może wiedzieć, dzwoni na policję. Funkcjonariusze zbierają wszystkie informacje o dzieciach, które zniknęły z oczu sąsiadów. I nic. Ta sytuacja nie mogła trwać wiecznie. W ostatni piątek, 30 kwietnia, Jasia pochowano na cieszyńskim cmentarzu komunalnym.

Tak sobie myślę, że jego grób może się stać swoistym pomnikiem niechcianych i cierpiących dzieci. Tych bitych, zaniedbanych, dręczonych. Sporo osób przyszło na pogrzeb, choć każdy z nas w ostatnich dniach czuł, że ma już dość ceremonii żałobnych. Ta wiosna jest w Polsce wyjątkowo dramatyczna. Jasia żegnali mieszkańcy, ale i rodzice, którzy przyszli na cmentarz ze swoimi dziećmi. Niektórzy sami stracili pociechy w tragicznych okolicznościach. Kto wie, może za kilka lat nadal będzie się tam składało kwiaty, paliło znicze i ciepło myślało o Jasiu.

Dobrze, że na jego grobie nikt nie napisał: „zwłoki dziecka w tym i tym wieku…” Taką informację przekazywały wcześniej media, cytując słowa urzędników. Wiem, że nie ma co silić się na sentymenty – pochówek musiał się odbyć, takie są procedury i zasady. Ale coś we mnie krzyczało, gdy Bogu ducha winne dziecko na wieki miało zostać nazwane „zwłokami”. Oswoiliśmy się w ostatnich dniach z tymi słowami, które kiedyś budziły grozę. Dziś są w każdych wiadomościach i na stronie każdej gazety: zwłoki, szczątki, ciała… Wydaje się, że jeśli media natychmiast nie przestaną używać tego języka, przywykniemy na dobre.

Szkoda, że nikt nie pomyślał o tym, aby przy nagrobku chłopczyka znalazło się choć parę słów, przypominających o jego tragedii. Że nie jest nam obojętne, kim był. Nie tylko dziś, gdy wszystko jest takie świeże i bolesne, ale także za kilka, kilkanaście lat. Bardzo prawdopodobne, że jego rodzice nie odnajdą się nigdy. Choć policja powtarza, że nie ma zbrodni doskonałej…

Zastanawia mnie, czy nie można było odejść od sztywnych procedur i napisać na grobie „Jaś”? Wszyscy wiedzielibyśmy, o kogo chodzi. Nie zostałby na zawsze „NN” – wystarczy, że tak mówią jego dokumenty. Ludzie, którzy żegnali go w miniony piątek, na pewno tak o nim nie myśleli. Mówili przecież, że „chłopiec już zawsze będzie nasz”.


W ostatni piątek, 30 kwietnia, Jasia pochowano na cieszyńskim cmentarzu komunalnym. fot. Wojciech Trzcionka

WSZYSTKO TEMAT ŚMIERCI CHŁOPCZYKA:
Tłumy przybyły na pogrzeb bezimiennego chłopczyka
Jest kolejne zdjęcie
Przeszukali drugi staw. I nic...
Przeszukają drugi staw, rozwieszą plakaty
Sprawdzono 200 rodzin. Pozostaje 50 tysięcy!
Policja ujawniła nowe zdjęcia chłopczyka. Padają nazwiska
Chłopczyk został zakatowany?
Chłopczyk, który nie ma nawet imienia
Policja pokazała zdjęcie chłopczyka
Chłopczyka mogli skatować opiekunowie
Komentarze: (23)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

dlaczego sztywnych procedur? Przecież nie napisano NN, chłopczyk też brzmi ciepło

nasz Jaś, to także nasz "jaś wewnętrzny" , pragniemy być kochani, doceniani... a pomagając innym w niedoli, pomagamy także sobie, przez bycie uczynnym i dzielnym...

Panie Wojtku, DZIĘKI WIELKIE. POZDRAWIAM MAM NADZIEJĘ ŻE PAN WIE KTO TO PISAŁ

kochane maleństwo niech w końcu zazna spokoju niech śpi z aniołkami [*] nigdy tej tragedi nie zrozumiem .....

przy całym szacunku i zrozumieniu tej anonimowej tragedii - jak próbuje to tragiczne, anonimowe zdarzenie podsumowywać, z symboliczna nutą, autor - przenieśmy się z "lokalnego /polskiego/ podwórka" w świat, ten jedyny świat, który również jest naszym wspólnym domem i pomyślmy o np o dzieciach umierających w Afryce z głodu lub innych, żyjących niczym aktorzy sensacyjnego dramatu wojennego, w koszmarnej Somalii, dla których codzienność, to egzystencja w strachu, przemocy i podejmowaniu ryzyka... Gdy czytacie te słowa,w koszmarnej śmierci głodowej umiera, szanowne panie i panowie dziesiątki
"czarnych aniołków". Ten "dramat cieszyński" to przypomnienie o śmierci, która jest naturalnie obecna w naszym życiu ale też pojawia się w nim nagle, jako skutki naszych zaniedbań, niezapłacone rachunki naszych powinności, zaniedbań, politycznej pychy, zadufania i przemocy, wreszcie monstrualnej nadkonsumpcji jednych nad śmiertelnym, tragicznym jej brakiem, drugich. Ktoś powie, no cóż...tak skonstruowany jest świat... Oczywiście lecz warto o tym wiedzieć - wszak, czyż nie jesteśmy członkami tej jednej, wielkiej, planetarnej rodziny? Warto o tym wiedzieć, pamiętać, podczas naszych codziennych wyborów i przeżyć - także tych pospolitych indywidualnych oraz odświętnych, niezwyczajnych, grupowych...

dziesiątki, setki tysięcy... /dop./

myśl globalnie... DZIAŁAJ LOKALNIE!!

milczenie tego dziecka jest krzykiem o własną godność każdego z nich

Z pełnym szacunkiem dla Pana i czytelników,Pan nie rozumie o co tutaj chodzi.Tutaj nie chodzi o dzieci afrykańskie,ani próbę rozwiązywania problemów świata,nie starajmy się być cieszyńskim Mesjaszem,bo wielkie mocarstwa problem czarnych dzieci mogłyby rozwiązać jednym posunięciem,ale polityka,interesy (globalizacja)itd im na to nie pozwalają.Koszula bliższa ciału i dramat Jasia stał się na Naszym podwórku,a w Cieszynie nie morduje się dzieci. Każdy mieszkający w Cieszynie stara się pomóc ująć sprawców mordu,ale bezsilność w zapobiegnięciu tego zdarzenia jest zniewalająca.Jaś teraz jest i zawsze będzie naszym dzieckiem,bo w cieszyńskiej spoczął ziemi,dlatego jest jednym z nas i może należałoby pomyśleć jaki mu pomniczek wystawić,bo może nie używa swojego imienia,ale ma własną twarz,którą możnaby umieścić na pomniku z białego marmuru.
Może taki pomnik byłby naszym symbolem, żebyśmy kochali nasze dzieci,albo szanowali się wzajemnie.Kiedy dziecko ginie w takich okolicznościach,świat się zatrzymuje i nasuwa się refleksja:w tym codziennym pędzie za dobrami materialnymi,czego możemy nauczyć się od tego małego chłopczyka?Może jedną z lekcji jest,żebyśmy spędzali więcej czasu z najbliższymi, bo chyba to jest ważne w życiu.Michael Jackson śpiewa w jednej z piosenek: ...jesli chcesz uczynić świat lepszym,spójrz w lustro i zacznij od samego siebie...Tytuł piosenki to "Man in the mirror".
Jestem dumny z cieszyniaków,że tylu uczestniczyło w pogrzebie,bo nawet nie zdajemy sobie sprawy jakich świetnych mamy mieszkańców,którzy mają serce we właściwym miejscu.Dziękuję kochani.

Nie naprawimy całego świata,choćbyśmy nie wiem jak się starali,nie uratujemy wszystkich dzieci w Afryce,ale tutaj,w tym konkretnym przypadku jesteśmy w stanie coś zrobić,nawet pojedyncza jednostka,każdy z nas i to,że tak wielu ludzi nie pozostaje obojętnym wobec tej krzywdy napawa wielką nadzieją!!!

chociaż zabrzmi to odlegle i w sposób niepojęty, świat, cały świat...jest już uratowany...tylko my tutaj-gdzieś, w owym prawdziwym i złowieszczym, cudownym i niepojętym..., dźwigamy brzemię losu, egotroskamy-się o siebie, wypatrujemy przeszłości, w przeszłości w bólu odświętnym, otulamu rany...

(...) wypatrujemy przyszłości.../dop.J.O./

biały chłopczyk - chociaż nie ma go pośród zewnętrza, jest nieobecny w bólu, chociaż cierpienie zadaje - to że umknął z tłumu ludzi, pod dotykiem złej woli okrutnej - teraz widzi nas, każdego w sercu, z osobna - biały bezbronny, pełen mocy, chłopczyk, że jest - nikomu i tobie *c z
ł o w i e k u* - to zawdzięcza...

jesteśmy wciąż w punkcie wyjścia...
A jednak wiele jest faktów które dają ponury obraz naszego społeczeństwa...chorego, bez Boga ...?

to tak, jakbyś zapytywał, dlaczego napisałeś te właśnie a nie inne, słowa...

Bóg śpi... światem rządzą ludzie

konflikt ma również wymiar duchowy

konflikt duchowy, to dualizm, a właściwie jego złudzenie, które przezwycięża "Takość"- to i tamto, poza jednym...Jedność to hipermonada...która również jest - hiperzłudzeniem - szukaj, szukajmy, szukajcie, a gdy znajdziemy owo niewysłowione "Nic", "Pustkę" - kto pierwszy wskaże "To" palcem?... "Takość"...nie zniechęcaj się i nie uciekaj bo nie ma przed czym, ani do czego - "Psiakość"!...

kiedy wyzwalano jeden z obozów koncentracyjnych, któryś z amerykańskich żołnierzy zszokowanych tym co zobaczył zapytał: a gdzie był Bóg kiedy to się działo?A ktoś inny mu odpowiedział:a gdzie był człowiek?W imię religii (i to każdej)powstaje na świecie więcej konfliktów,niż z jakiegoś innego powodu,dlatego nie powołujmy się na Boga,nie mówmy,że ludzie go zatracili,bo to człowiek jest najsłabszym ogniwem w tym wszystkim.Mamy prawo,mamy przykazania,ale mamy też wolną wolę,dlatego postępujemy według własnego uznania,a jako członkowie społeczeństwa gdzie mieszkamy,musimy postępować według reguł tej (lokalnej)społeczności.

istnieje Bóg (chrześcijański) a właściwie, światy bogów - to istoty potężne o różnych wielkich mocach, są zawsze do usług ale nie wtrącają się nieproszone do ziemskiego gospodarstwa człowieka, chrześcijanie współpracują, ze zmiennym szczęściem, ze swoim Bogiem, są jednak z nim najprawdziwiej zgodni, kiedy szczerze, szlachetnie...polegają na sobie...

gdzie był Bóg? kontemplował niewzruszenie wszystkie przyczyny i skutki - chrześcijański Bóg, te, w obrębie historii, pozostali...są bezczynni, stan Oświecenia jest nami, pośród nas...transhistoryczny /indywidualnie - obecny tu i teraz, absolutnie tutaj i nigdzie, jest i go nie ma...

Dawno nie czytałem tak dobrego artykułu, napisanego z ogromnym wyczuciem i od serca! BRAWO! Są jak widać nawet wśród Dziennikarzy ludzie wrażliwi na krzywdę a nie tylko goniący za sensacjami! WIELKIE PODZIĘKOWANIA, w tym za gest dla Dziecka!!

POPIERAM! i PROŚBA TO CO SPOTKAŁO JASIA MUSI BYĆ WRESZCIE WYJAŚNIONE!! Dlaczego to tak długo trwa..?!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama