, wtorek 5 marca 2024
Od roku bez kontroli (cz. 1)
Bogdan Ficek. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Od roku bez kontroli (cz. 1)

Rok temu, w nocy z 20 na 21 grudnia, Polska i Czechy przystąpiły do strefy Schengen znoszącej kontrole graniczne. Jak od tej pamiętnej nocy zmieniło się życie w podzielonych Olzą Cieszynach?
Rozmowa z burmistrzem Cieszyna Bogdanem Fickiem

Jakie graniczne położenie miasta stwarza szanse, możliwości, a jakie przeszkody?
— Spotykają się tutaj różne kultury, i chociaż wydaje nam się, że znamy Czechów, a Czechom wydaje się, że znają Polaków, to jednak są pewne odrębności kulturowe i historyczne, które, moim zdaniem, nawzajem pozwalają współpracować. Zlikwidowanie kontroli granicznej poprzez nasze wejście do układu z Schengen w nocy z 20 na 21 grudnia to dla nas wspaniała szansa i myślę, że obie społeczności, zarówno Czeskiego Cieszyna, jak i Cieszyna, wykorzystują ją. Ja widzę to na co dzień, bardzo mnie to cieszy, że nawiązują się kontakty różnego rodzaju: biznesowe, prywatne, o podłożu kulturalnym, o podłożu społecznym czy sportowym, i to jest najcenniejsze. Obserwuję to w takiej mikroskali - jako mieszkaniec Cieszyna. Jestem zapalonym szachistą i gram w tenisa stołowego, w związku z tym spotykam się z przyjaciółmi z Czeskiego Cieszyna na różnego rodzaju zawodach, turniejach. Nie wiem, czy pani pamięta fantastyczną powieść o tym, jak Guliwer trafił do kraju liliputów. Podczas kiedy on spał, te liliputy cienkimi niteczkami go poprzywiązywały. Tych nitek było tyle, że nie potrafił się potem ruszyć. Mnie się wydaje, że po otwarciu granic my właśnie takimi cieniutkimi nićmi nawiązujemy współpracę. W różnych dziedzinach: spotykają się miłośnicy ogrodów, wędkarze, szachiści, ci, co zajmują się pomocą społeczną, i ci, którzy grają w piłkę nożną, w tenisa, emeryci, renciści i tak dalej. To są te nitki, które nas łączą i w końcu nas skleją.

O plusach już pan mówił, ale czy naprawdę po 20 grudnia wszystko stało się łatwiejsze?
— Może to zabrzmi zbyt optymistycznie, ale moim zdaniem wszystko jest łatwiejsze. Baliśmy się z panem burmistrzem Slováčkiem, że pojawią się złodzieje, osoby bezdomne, żebrzące. Okazało się, że zarówno po czeskiej stronie, jak i po polskiej złodzieje są patriotami – jak na razie kradną u siebie (śmiech). Okazuje się, że nie wzrosła znacząco przestępczość i to właśnie jest bardzo krzepiące.


Jakie ma pan wspomnienia związane z granicą z czasów, kiedy nie było tak łatwo jej przekraczać?
— Mam krewnych w Czeskim Cieszynie. Miałem tam ciocię, już nieżyjącą, która była sparaliżowana. Ze względu na to, że ja nie byłem ówczesnej władzy na rękę, nie dostawałem przepustek do Czeskiego Cieszyna. Było to w czasie stanu wojennego. Szedłem nad Olzę, wujek stał po drugiej stronie rzeki. Ja wołałem: „jak się tam ciocia czuje?", a on mi odkrzykiwał. Podchodził żołnierz polski i mówił: „proszę opuścić strefę przygraniczną...”. Potem też były takie przykre momenty. Jak udało mi się zdobyć przepustkę, to kupowałem w Czechach dla moich dzieci krupičkę albo maizenę. Na moście granicznym stwierdzali, że dopuszczam się kontrabandy przenosząc 200 gr. kaszki manny i rekwirowali mi ją.

Na pewno jest pan częstym gościem za Olzą – służbowo. Ale czy w czasie wolnym, z rodziną, znajomymi, chętnie wybiera się pan do Czeskiego Cieszyna albo innych czeskich miejscowości?
— Tak, bardzo chętnie odwiedzam Czeski Cieszyn. Kiedy przyjeżdża do mnie rodzina z głębi Polski, często idziemy skosztować czeskiej kuchni – wspaniałe tlačenki czy houskové kendlčky, dobre czeskie piwo. Mówię akurat o jedzeniu, bo jestem takim łakomczuchem, ale oczywiście i z innych powodów też odwiedzam czeskich sąsiadów. Korzystam np. z czeskich księgarni. Jestem zapalonym szachistą - kupuję np. książki szachowego mistrza Luďka Pachmana.

Jeszcze całkiem niedawno w sferze marzeń pozostawały takie rzeczy, które dziś są już dla nas oczywistością, np. dwustronny ruch pieszych na mostach. Czy jest jeszcze coś, jakieś marzenie, które dobrze by było w miastach zrealizować?
— Bardzo bym chciał, żeby powstał most na Olzie, tak, jak mieliśmy to w planach. Miał powstać zaprojektowany przez François Roche'a most, który by tak symbolicznie połączył dwie części miasta. Była to taka futurystyczna wizja węzła łączącego oba Cieszyny – idea wspaniała, cudowna, ale niestety nie udało się jej zrealizować. Na razie rady obu miast podjęły decyzje, że zrezygnują z tej konkretnej inwestycji. Nie ma jednak przeciwwskazań, żeby kiedyś znowu zacząć rozmawiać o tego typu moście.

Rozmawiała: ELŻBIETA PRZYCZKO
Komentarze: (25)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Są też inne aspekty tego, mianowicie cały element czeskich cyganów przyszedł do nas.Dlaczego tam jest mniej polaków otóż korona jest sztucznie utrzymywana wysoko i nam się nie opłaca.Pisze burmistrz ,że chodzi na piwo - to widać że Pan nie jest znawcą tego trunku bo nasze są lepsze i tańsze. Oczywiście też czasami wpadnę na degustację do "brandysa" na tworuszki zapiekane w cieście z diabelskim gulaszem no to wtedy bez piwa się nie obejdzie. Co jeszcze acha lekarstwa się opłaca kupować bo tańsze nawet o połowę.

Polskie piwo leppsze od naszego , kochany :-)))

Widzę,że jesteś z tamtąd ale piwo to nasze jest jednak lepsze. Każdy chwali swoje tak powie każdy znawca PIWA.

Coś ,Pan burmistrz blefuje ,z tym ,że go żołnierz przepedzał z nad brzegu rzeki aby oddalił się od strefy nadgranicznej. Za strefę nadgraniczną uważany był już Strumień. Trudno wypędzić mieszkańca strefy nadgranicznej ze strefy nadgranicznej- takie kolejne publiczne małe kłamstewko.

Czy nasze recepty są honorowane w czeskich aptekach? Na pewno nie są refundowane

Nie dziwię się P.Burmistrzowi, że chodzi na piwo do Czech, choćby nawet było gorsze,chodzi chyba o to
,że tam nie będzie co chwila przysiadał się do niego jakiś mądrala i może w spokoju ze znajomymi to piwo wypić.
Sam jestem w takiej sytuacj ,że gdzie bym nie poszedł to zawsze znajdzie się jakiś nieproszony gość ,który koniecznie chce mie oświecić.
Burmistrz jest chyba w jeszcze gorszej sytuacji.
Dlatego mój prywatny apel,choć nie jestem fanem P.B.F. dajcie spokojnie mu napić się piwa,nawet czeskiego.

Nie dziwię się P.Burmistrzowi, że chodzi na piwo do Czech, choćby nawet było gorsze,chodzi chyba o to
,że tam nie będzie co chwila przysiadał się do niego jakiś mądrala i może w spokoju ze znajomymi to piwo wypić.
Sam jestem w takiej sytuacj ,że gdzie bym nie poszedł to zawsze znajdzie się jakiś nieproszony gość ,który koniecznie chce mie oświecić.
Burmistrz jest chyba w jeszcze gorszej sytuacji.
Dlatego mój prywatny apel,choć nie jestem fanem P.B.F. dajcie spokojnie mu napić się piwa,nawet czeskiego.

jest takie jedno marzenie które kosztowało podatników ponad 60 tys.pln....najgorsze w tym wszystkim jest to że niespełnione....a trzeba było zapłacić....nie wiem jak pan burmistrz się z tym czuje,ale ja np.za swoje marzenia płacę z własnej kieszeni..........

Panie Burger Kingu - dziękujemy za Szengen : )
( rozbawiło mnie to zdjęcie, teraz zabawnie nastawiony do świata przeczytam sobie wywiad ).
Będzie vol. 2 ? Fajnie : )

Brandys pisze się z dużej litery i można tam zjeść tworóżki a nie tworuszki. Piwo natomiast jest tam o wiele tańsze niż w Polsce. Z postu tego głąba wynika też że Cyganie mogą przekraczać granicę dopiero od roku. He he he

z mostem Franka Roche to był jeden wielki BUBEL !
Dlaczego nie chce się Pan do tego przyznać? Sama jego geometria przestrzenna była demoniczna. Węzeł i zawracanie, podczas jego przekraczania - były symbolem naszej tragicznej i pogmatwanej przeszłości. On nie wnosił pozytywnych wartości w naszą przyszłość. Zresztą co ten Franek wie o Polsce, jego bawi tylko kasa, o było blisko, by ogolił Cieszyniaków z nad Olzy....?
Jestem przekonany że nasi architekci z Cieszyna z powodzeniem mogą z nim rywalizować...

z mostem Franka Roche to był jeden wielki BUBEL !
Dlaczego nie chce się Pan do tego przyznać? Sama jego geometria przestrzenna była demoniczna. Węzeł i zawracanie, podczas jego przekraczania - były symbolem naszej tragicznej i pogmatwanej przeszłości. On nie wnosił pozytywnych wartości w naszą przyszłość. Zresztą co ten Franek wie o Polsce, jego bawi tylko kasa, o było blisko, by ogolił Cieszyniaków z nad Olzy....?
Jestem przekonany że nasi architekci z Cieszyna z powodzeniem mogą z nim rywalizować...

z mostem Franka Roche to był jeden wielki BUBEL !
Dlaczego nie chce się Pan do tego przyznać? Sama jego geometria przestrzenna była demoniczna. Węzeł i zawracanie, podczas jego przekraczania - były symbolem naszej tragicznej i pogmatwanej przeszłości. On nie wnosił pozytywnych wartości w naszą przyszłość. Zresztą co ten Franek wie o Polsce, jego bawi tylko kasa, o było blisko, by ogolił Cieszyniaków z nad Olzy....?
Jestem przekonany że nasi architekci z Cieszyna z powodzeniem mogą z nim rywalizować...

czy poniektórzy mają tu jakąś banę, czy co, że za jednym kliknięciem następuje rozmnożenie tekstu?
Czy może to ktoś wyjaśnić, co za tym stoi ?

Większa liczba tych samych postów spowodowana jest tym, że porgram antyspamowy nieco dłużej niż wcześniej sprawdza posta, a w tym czasie niecierpliwi użytkownicy zdążą kilka razy klinknąć Dodaj. No i w ten sposób wszytskie posty, po jakimś czasie, pojawiają się w Komantarzach

Aleś mądraliński wiem jak co się pisze, a ja jestem stela i piszę po naszymu a Ty jesteś tzw. polok to pisz i czytaj po swojemu. Nie powiym piwo czesi mają nie złe ale nasze lepsze noi jednak tańsze- przeca Brandys to zwykło knajpa jakich wiela- kamrat cosi fanzolisz co sie kupy i dupy nie trzymo.

Ktosi sie pyto o recepty- trza ich mieć i należy se sprawdziś wiela to kosztuje u nas a poltym iść na czeskom strone .Poniektóre są łacniejsze o połowe.

"otóż korona jest sztucznie utrzymywana wysoko".
doktorat z ekonomii dla tego pana!

stela to PRAWDA SZTUCZNIE UTRZYMANA JEJ WYSOKOŚĆ

Polacy trzeba wiyncy robić a złotóweczka pójdzie do góry .No to do roboty !!!

jak czytam ostatnie zdania z wywiadu, przypomina mi się ojciec, który ogromnie wiele działał dla Zaolzia i dobrej współpracy nadolziańskich środowisk (m.in. głównie przy kołach PZKO, powstawały Kluby Propozycji - w najlepszym okresie było ich kilkanaście - sic!). Żeby symbolicznie opisać tą swoją społeczną aktywność, spajającą Polaków z obu stron Olzy, przybrał m.in. pseudonim (most)

Dziękuję o informację o receptach

za

Zastanawia mnie, jakim cudem Pan Władysław Oszelda nie trafił jeszcze do Wikipedii. A podobno mamy tu kilku czynnych i ambitnych wikipedystów. Szacunek i żal.

Cieszyńscy architekci? Ci od pudełek z kolumnami?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama