, czwartek 20 czerwca 2024
Bez męża jesteś nikim!
Samotnych wciąż przybywa. Jak podają statystyki, jest ich już w Polsce około 5 milionów. fot. Interia.pl 



Dodaj do Facebook

Bez męża jesteś nikim!

EWA MICKIEWICZ, Interia.pl
Współczesna stara panna nie ma ani bujanego fotela, ani kota. Jeździ za to dobrym samochodem, zarabia powyżej średniej krajowej i stać ją na własne M-2.
W dodatku coraz mniej przejmuje się tym, co o jej stanie cywilnym sądzi babcia, sąsiadka czy ośrodek badania opinii publicznej. Jest singlem, a bycie singlem jest cool, na topie, trendy... No, chyba że mieszka w małym miasteczku, albo nie daj Boże na wsi, gdzie samotna kobieta po trzydziestce budzi nadal sporo emocji, i to niezbyt pozytywnych. — Atrakcyjna, wolna 35-latka? Teraz to się tak po amerykańsku nazywa „singielka", czyli nowoczesna stara panna. Że niby czasu nie ma, ani ochoty na żadne związki, a tym bardziej na rodzenie dzieci i gotowanie obiadów. Moim zdaniem to kompletna bzdura — mówi Marcin, żonaty, ojciec dwóch córek. — Księżniczki czekają na księcia z bajki, zwykły facet nie ma u nich szans, a później sytuacja się odwraca - i to one zostają zgorzkniałe i samotne.

Owszem, wiele się zmieniło. Babcie i ciocie przy okazji okolicznościowych spotkań rodzinnych już nie tak głośno i donośnie ośmielają się pytać: „a kiedy na ciebie, kochana, przyjdzie pora"? Teraz dyskretnie dają do zrozumienia, że „latka lecą, cera już nie ta, a i charakter z wiekiem się zmienia...". Co oznaczać w sumie ma jedno: uważaj dziewczyno, to ostatni dzwonek, aby złapać faceta! I nie czas teraz na to, aby przebierać! Bierz, co jest, i bądź zadowolona, że w ogóle ktoś jeszcze zwrócił na ciebie uwagę...

***

Lena ma 32 lata. Pochodzi z małej miejscowości, od kilku lat mieszka w Krakowie. Najpierw skończyła studia, potem znalazła pracę, awansowała, kupiła mieszkanie, samochód... Jest sama. Nie, nie samotna. Ma dużo znajomych, garstkę dobrych, sprawdzonych przyjaciół, na co dzień spotyka się z klientami banku, w którym pracuje. Zawsze miła, uśmiechnięta, zadowolona. Zupełnie nie pasuje do stereotypu starej panny - nieatrakcyjnej, zgorzkniałej kobiety, na twarzy której od razu widać, że najlepsze lata ma już, o zgrozo, w wieku lat trzydziestu paru, za sobą.

Czy czuje, że ludzie dziwnie reagują na to, że jeszcze nie ma ani męża, ani nawet chłopaka? — Raczej nie. Duże miasto zapewnia anonimowość i tak naprawdę, i kogo to obchodzi, że na palcu nie mam obrączki. Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś zapytał, czy jestem mężatką czy panną. No, może raz. Na rozmowie kwalifikacyjnej. Jak się jednak okazało, to że jestem singlem, było raczej plusem. Wiadomo - mąż na mnie w domu nie czeka, dzieci z przedszkola odbierać nie muszę... Chętniej zostanę po godzinach i bardziej będzie zależało mi na zrobieniu kariery - niby w ramach rekompensaty za nieudane życie osobiste.

Gorzej jest niestety, gdy jedzie na weekend lub święta do domu. — Fakt, iż nie mam „narzeczonego", martwi nie tylko moja mamę, ale także panią Zosię z drugiego piętra oraz rzesze licealnych koleżanek - statecznych żon i matek, mających już dawno „to" za sobą. Dosyć mam już tłumaczenia, że wszystko ze mną ok, tylko po prostu - nie spotkałam nikogo, z kim mogłabym się związać...

***

No właśnie. Wbrew utartym schematom, nieatrakcyjna powierzchowność, chorobliwa nieśmiałość czy wrodzona zrzędliwość - to nie główne przeszkody na drodze do ołtarza. Coraz częściej zdarza się, że nawet zadbane, pewne siebie dziewczyny, mają problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera. Dlaczego?

— Jeśli kobieta podczas studiów nie znajdzie męża, później będzie jej coraz trudniej kogoś poznać. Bo tak naprawdę kiedy i gdzie? Na trasie dom-praca? Możliwe, ale mało prawdopodobne. Poza tym z wiekiem rosną oczekiwania. Już nie wystarcza, by potencjalny narzeczony był miły i przystojny. Musi być też wykształcony, o podobnym jak ona statusie materialnym, i spełniać mnóstwo, często wyśrubowanych, kryteriów — twierdzi pani Ania, właścicielka jednego z biur matrymonialnych.

Już na wstępie zaznacza, iż wypowie się, ale anonimowo. Żadnych nazwisk. Profesjonalizm i dyskrecja - to w tym biznesie się liczy i tego wymagają klienci. — Przychodzą do nas i kobiety, i mężczyźni, w wieku od 18 do 70 lat. Tych pierwszych jest więcej. I jednych i drugich sprowadza tu samotność. Czasem zadzwoni zatroskana mamusia lub tatuś, bo syn taki nieśmiały, a oni by chcieli wnuków... A z córka chyba jest coś nie tak, bo nikt jej nie chce, a ona taka miła i ładna dziewczyna. Te sytuacje zdarzają się jednak sporadycznie. Częściej w biurze pojawiają się kobiety, które bez męża, i owszem, świetnie sobie radzą, ale bardzo chciałyby mieć dzieci. A zegar biologiczny tyka... — mówi pani Ania.

Właścicielka biura matrymonialnego stare panny poznaje na odległość. Po czym? — Lata doświadczeń robią swoje — śmieje się. — Na pewno nie po okularach, płaskim biuście i niemodnym ubiorze. Bo, co tu dużo ukrywać, staropanieństwo tak naprawdę rodzi się... w głowie!

***

Samotnych wciąż przybywa. Jak podają statystyki, jest ich już w Polsce około 5 milionów. Do niedawna skazani na niebyt, wychodzą teraz z cienia. Mają swoje pięć minut. To dla nich powstają specjalne fora internetowe, czaty, na których można nie tylko pogadać, ale także - czemu nie - odnaleźć swoją drugą połowę.
Komentarze: (16)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Jeśli ktoś lubi być sam to OK. Ja nie lubię... (i nie jestem)

tik-tak tik-tak tik-tak ...

...ale niektórych facetów wysłałabym do diabła.Kobiety zawsze będą lepsze...nawet same- potrafią być silne.

Nie do końca jest to prawdziwe... Już od zarania panie miały problem z lojalnością! Chyba Ewa była pierwszą feministką...?

Saara też przysporzyła kłopotów Abrahamowi...
Skutki odczuwamy do dzisiaj piękne panie...!

Kiedy KOBIETA nie może być KOBIETĄ... zostaje feministką. Vide postępowa w każdej aberacji Holandia.. I dlatego tylu tam pedałów (:)

Fe... To trochę uproszczenie sprawy. Biblia wiele mówi na temat tych przypadłości emocjonalnych...dokładnie Ap.Paweł wyjaśnia problem, jego list do Rzymian, I rozdział itd..zapraszam do literatury pięknej!

Z jakiej sekty jestes? (:) Masz rybkę na samochodzie?

mam Jezusa w sercu!

prosze zwrocic uwage, ze sporo jest rowniez mezczyzn "singlów"...moze o nich jakis artykulik(?)

No tak.... wszystko jasne. Apostoł.

Do "Edgarze?'. Pytasz się, czy ktoś ma rybkę na aucie i do jakiej sekty należy? A ja Ci odpowiem: pierwsze określenie 'sekta' przylgnęło do pierwszych wyznawców Chrystusa, którzy są juz opisani w Bibli. A tak na marginesie, to ja też mam rybkę na aucie!

jest sam to znaczy po prostu,że żadna go nie chciała i pięknie mówimy wtedy,iż jest singlem z wyboru

Singel to niestety frustrat , z wiekiem coraz bardziej zdziwaczały, bez perspektyw na radosne dziadkowanie i babkowanie, sam jak głąb po kapuście coraz bardziej zgnuśniały, złośliwy i zawistny. To na prawdę nic dobrego i nie wybór o tym decyduje tylko po prostu podły charakter.

Ja byłam w podobnej sytuacji, wykształcona,dobrze zarabiająca,niezalezna fifnasowo. cała Rodzina mi dokuczała,że mam sobie kogo,s znalesć,że bez męża jest sie nikim,że sama umre w swoim mieszkaniu i psy mnie pożrą. Zesfatali mnie ze Stefanem miałam 29lat po 2 miesiącah znajomosci wzielismy ślub, po 5 tygodniach małżenstwa rozwód był w Sądzie. Od rozwodu byłam sama i chciałam zostac sama. Jednak zycie napisało inny scenariusz i poznałam swoją druga połowe w wieku 33 lat. Teraz mamy 2 małych dzieci i jestesmy szczęśliwą rodzina. Nauczyło m,nie to jednego,że nigdy nikomu nie bede robic wyrzutów ze jest sam i jest gorszy od tego. Poprostu jednym jesxt pisane zycie bez swopjej drugiej połowy, drudzy ja znajduja w óźniejhszym czasie, ale tolerancja dla wszystkich

Znalazłam się w bardzo podobnej sytuacji, choć ciągle słyszę jaka jestem atrakcyjna i niegłupia... :) Bardzo pragnę mieć męża i rodzinę, a teksty o byciu cool singielką często są tylko po to, żeby nie pokazać innym jak bardzo się jest samotnym. Mam za sobą kilka trwających krótko związków, jednak w moim przypadku to faceci, na których trafiam szukają księżniczek z bajki. To właśnie mężczyznom (przynajmniej wśród moich znajomych) z wiekiem rosną wymagania. Hmm... ja też nie lubię być sama, ale na razie jestem, bo nie zawsze ma się to, co się lubi... Jedno wiem na pewno - jeśli będę z kimś, nigdy nie będę się z tego powodu wywyższać! Pozdrawiam samotnych! :)

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama