, niedziela 23 czerwca 2024
Wielkie miyszanie owiec na Ochodzitej w Koniakowie
Owce w góry wyprowadzał baca z Koniakowa, Piotr Kohut. Teraz będą się one pasły na halach i polanach Beskidu Śląskiego. fot: Michał Kuźma



Dodaj do Facebook

Wielkie miyszanie owiec na Ochodzitej w Koniakowie

Wielkie miyszanie owiec na Ochodzitej w Koniakowie

Redyk rozpoczyna się na wiosnę, a kończy jesienią. W tym czasie na góralskich halach wypasane są owce. fot. Michał Kuźma

Owce zostały wymieszane. Górale w Koniakowie rozpoczęli redyk, czyli uroczyste wyjście pasterzy z owcami na wypas hal. W tym roku Piotr Kohut wspólnie ze swoimi pomocnikami wyprowadzili w góry ponad 500 owiec pochodzących od 16 właścicieli.

Redyk rozpoczyna się na wiosnę, a kończy jesienią. W tym czasie na góralskich halach wypasane są owce. Nim jednak do tego dojdzie zwierzęta odbierane są hodowcom i tworząc jedno stado wychodzą razem z pasterzami w góry. Tradycyjny obrzęd "miyszania" owiec rozpoczyna się od uroczystego błogosławieństwa.

Nazwa powstała jeszcze w zamierzchłych czasach, kiedy właściciele owiec jednego dnia przyprowadzali owce do bacy, który od wiosny do jesieni wypasał je na halach. - To był bardzo szczegółowy, ale prosty system. Każdy dostawał taki procent wyrobów, ile dał owiec - opowiadają górale.

W centrum Koniakowa, równo o godz. 12.00 w środę, 1 maja, przy grze trombit, śpiewie i muzyce górale, ale i tłumy turystów, ciekawych tego, co się dzieje, wyruszyli na sałasz na Ochodzitą, gdzie odbył się pokaz ręcznego udoju owiec i prezentacja tradycyjnych obrzędów pasterskich. Stado została najpierw poświęcone a potem tradycyjnie "odymione". - Odymić owce trzeba, bo jak wszystkie są odymione, to wiadomo że są z jednego stada. Jeśliby któryś baca chciał paść owce na Stecówce, musiałby je tu dzisiaj przyprowadzić - tłumaczą górale. "Miyszaniu" owiec towarzyszyli Juhasi z Koniakowa oraz Hucułowie z Ukrainy.

Owce w góry wyprowadzał baca z Koniakowa, Piotr Kohut. Teraz będą się one pasły na halach i polanach Beskidu Śląskiego: Ochodzita, Podgrapy, Barania Góra, Magurka. Sam baca, już wkrótce, wyruszy śladami swoich przodków na pasterską wędrówkę szlakiem wołoskim przez Karpaty.

Owce pozostaną na halach do 29 września, czyli do św. Michała.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

jak już, to: wielki miyszani!!!!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama