, wtorek 28 maja 2024
Mariusz Andrukiewicz o pionierskiej na polskim gruncie idei
Mariusz Andrukiewicz, prezes Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej "Być Razem" w Cieszynie. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Mariusz Andrukiewicz o pionierskiej na polskim gruncie idei

JAKUB MARCJASZ
Mariusz Andrukiewicz o pionierskiej na polskim gruncie idei

To nie są bezduszne, anonimowe przedmioty. Ktoś je wymyślił, a ludzie wspierani przez Fundację je wyprodukowali - mówi Mariusz Andruszkiewicz. fot. mat. pras.

Marka WellDone® Dobre Rzeczy, której producentem jest Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej "Być Razem" w Cieszynie, otrzymała w tym roku tytuł Najlepszego Partnerstwa Społeczno-Prywatnego roku 2012. O marce WellDone® Dobre Rzeczy opowiada Mariusz Andruszkiewicz, prezes fundacji.

Skąd wziął się pomysł stworzenia marki WellDone® Dobre Rzeczy?
Kiedy zakładaliśmy Fundację "Być Razem" w 2007 roku zastanawialiśmy się nad tym, co moglibyśmy produkować w warsztatach, które Fundacja będzie prowadziła. Decyzja była niezwykle ważna, ponieważ koszty związane z utrzymaniem przedsiębiorstwa i realizacją naszej misji musimy pokrywać sami, głównie z działalności gospodarczej. Na początku była to trochę droga na ślepo. Świadczyliśmy usługi podwykonawcze dla wielu firm, produkując od czasu do czasu drobną galanterię drewnianą lub meble. Częstotliwość tego typu zleceń oraz ich opłacalność nie jest niestety na tyle wystarczająca, aby zapewnić możliwość stabilnej pracy dla przedsiębiorstwa oraz jego rozwoju. Dlatego poszukiwaliśmy alternatywy dla tego typu działania i udało się, jest nią WellDone®.

Rozpoczęliście współpracę z Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Instytutem Technologii w Holon w Izraelu.
Tak, w 2009 roku, przy wsparciu Zamku Cieszyn i Instytutu Adama Mickiewicza zostały zorganizowane warsztaty "Od idei do obiektu, od obiektu do produktu", w których uczestniczyli studenci z ASP w Warszawie i Holon Institute of Technology z Izraela. Biorący w nich udział młodzi projektanci opracowali, pod kierunkiem prof. Gada Charnego z HIT i prof. Michała Stefanowskiego z ASP w Warszawie, wzory pierwszej serii produktów.

Moim zdaniem był to wyjątkowy projekt, bo nie podpisaliśmy żadnej umowy, a każdy z partnerów obdarzył się zaufaniem i szukał pieniędzy na zrealizowanie kawałka projektu. Dzięki temu dziesięciu studentów z Polski i Izraela pracowało przez rok nad koncepcjami i ostatecznymi projektami naszych obecnych produktów. Ten projekt miał również duże znaczenie międzykulturowe, młodzi ludzie spotykali się, jeździli do siebie, brali udział we wspólnych warsztatach, współpracowali nad czymś niezwykle ważnym. W wyniku tej współpracy powstało dziesięć produktów, każdy w dwóch wersjach: wg koncepcji polskiego projektanta i izraelskiego. Pomysł na produkt mały, ciekawy, atrakcyjny rynkowo, dowcipny i funkcjonalny, a przede wszystkim możliwy do wyprodukowania przez ludzi wspieranych przez Fundację.

Droga od momentu powstania produktu do jego wdrożenia na rynek jest jeszcze daleka. Jak udało się to w waszym przypadku?
Jeszcze się nie udało. Obecnie jesteśmy zdecydowanie dalej niż rok temu ale jednak wciąż na początku tej drogi. Prototypy produktów pokazywane były na kilku wystawach: w Izraelu, Francji, Niemczech oraz Polsce. Równolegle, pracowaliśmy, będąc w stałym kontakcie z projektantami nad wdrożeniem danego produktu do produkcji. Konsultacje technologiczne, projektowe, prace nad jakością i wiele innych kwestii zajęło nam sporo czasu. W efekcie mieliśmy trzy ciekawe przedmioty wraz z opracowaną ścieżką produkcyjną. Nie było za to wielu innych rzeczy warunkujących pełnię produktu, jak brand, opakowanie, komunikacja…itd. Pod kierunkiem prof. Michała Stefanowskiego i dr Macieja Konopki studenci ASP w Warszawie pracowali nad koncepcją marki i opakowań. Efektem ich pracy była nazwa WellDone®. Maciej Konopka doradził również, jak uporządkować wizerunek Fundacji. Ta nasza pionierska na polskim gruncie idea uzyskała wsparcie Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (United Nations Development Programme). Dzięki jego pomocy powstał stworzony przez zespół inno+npd kompleksowy projekt wizerunkowy marki WellDone® (finalista międzynarodowego konkursu ED Awards) i zorganizowaliśmy drugie warsztaty projektowe, których efektem były koncepcje kolejnych, wprowadzanych obecnie stopniowo na rynek produktów.

Kogo udało się zainteresować produktami marki WellDone® Dobre Rzeczy
Do tej pory, w przeciągu ostatnich dwóch lat, sprzedaliśmy kilka tysięcy egzemplarzy WellDone®. Jednorazowe, większe zakupy raczej robią firmy lub instytucje, między innymi Nowy Styl Group, Urząd Marszałkowski w Katowicach, Polisches Institut w Berlinie, Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie, Stałe Przedstawicielstwo RP przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Wiedniu, WPHI Ambasady RP w Berlinie, Paged Meble,Bank Spółdzielczy, Galeria Domar ,Uniterm i wiele innych. WellDone® kupują też osoby indywidualne korzystając albo z kilku sklepów z designem, z którymi współpracujemy, albo z naszego sklepu internetowego na www.welldone.co. Biorąc pod uwagę fakt, że startowaliśmy tylko z trzema produktami i bez środków finansowych to raczej dobry wynik.

Powstanie marki WellDone® Dobre Rzeczy to jednak nie koniec. W planach jest również utworzenie Centrum Designu Społecznego. Co to za pomysł?
To nie ma być jakaś kolejna instytucja. Chodzi raczej o rozpowszechnienie pomysłu, który się u nas sprawdził, bo czujemy, że jest to ciekawy kierunek dla podmiotów ekonomii społecznej w Polsce i chcielibyśmy się tym dzielić z innymi. Jeżeli jakieś przedsiębiorstwo społeczne - niezależnie od formy organizacyjno - prawnej które będzie chciało wyjść na rynek z jakimś produktem, będzie mogło skorzystać z naszego know-how, będziemy szczęśliwi. Możemy wskazać drogę, pomóc w unikaniu błędów kontaktować z projektantem, określić co trzeba zrobić, aby taki produkt wprowadzić na rynek. Chcielibyśmy również prowadzić warsztaty uczące łączenia projektowania z ekonomią społeczną i rynkowego działania. Innymi słowy chodzi o implementowanie pomysłu. Bardzo nam zależy na tym, aby przedsiębiorstwa społeczne były kojarzone z dobrym, rynkowym produktem. Niekoniecznie musi być to produkt tani, a już na pewno nie byle jaki - może być również ekskluzywny i wyjątkowy.

Produkty marki WellDone® wykonywane są przez osoby, które powracają na rynek pracy. Jakie ma to dla nich znaczenie, że uczestniczą w powstawaniu tych produktów?
To nie są bezduszne, anonimowe przedmioty. Ktoś je wymyślił, a ludzie wspierani przez Fundację je wyprodukowali. Osoby, które korzystają z naszego wsparcia uczestniczą rzeczywiście w wytwarzaniu każdego produktu, ale niekoniecznie musi tak zawsze być, ważne jest, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży przeznaczane są na cele statutowe naszej Fundacji - miedzy innymi na wspieranie spółdzielni socjalnych, realizację różnych projektów edukacyjnych itp. Wspieramy również młodych, polskich projektantów. Wdrażając ich pomysły do produkcji i na rynek, promując ich nazwiska na targach i festiwalach, w których uczestniczymy (Łódź, Poznań, Mediolan) dajemy im szansę na lepszy start w życiu zawodowym. Na każdym produkcie umieszczona jest informacja o autorze projektu.

Mam nadzieję, że dla pracowników naszych warsztatów produkcja niebanalnych, wyjątkowych przedmiotów może nie tylko wprowadzić pozytywną zmianę (realne, stabilne zatrudnienie) ale również uwrażliwić na obszary i pojęcia dotychczas nieodkryte lub dostatecznie niezauważane a związane ze sztuką i jej wykorzystaniem w życiu codziennym. Otaczanie się takimi przedmiotami, ich produkcja może zasadniczo zmienić na lepsze świat osób, których życie do łatwych nie należało.

Więcej informacji o marce WellDone® Dobre Rzeczy można znaleźć tutaj.

Komentarze: (7)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

:)!!!

Dobry, ciekawy wywiad.

Panie Mariuszu siły i wytrwałości!!!

Jaką dotację? Nie czytałeś tekstu?

Jest fundacja? Jest! Jak jest fundacja to jest donator. Jaki? A pogugluj sobie.

Tu nie chodzi o zysk ze sprzedaży, ale o dotacje.

Byłem w sklepie.Propozycje interesujące ale stanowczo za drogie.Panie Andrukiewicz kto to kupi.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama