, niedziela 26 maja 2024
Cieszyn: Remont kanalizacji nadal problematyczny
Robotnicy niedługo rozkopią ul. Korfantego, gdzie półtora miesiąca temu miasto wykonało remont cząstkowy jezdni i wyznaczyło nowe miejsca parkingowe. fot: SM



Dodaj do Facebook

Cieszyn: Remont kanalizacji nadal problematyczny

MAŁGORZATA BRYL
Remont kanalizacji w Cieszynie trwa, a wraz z nim występują kolejne utrudnienia i absurdy. - To cena, jaką płacimy za co najmniej kilkadziesiąt lat spokoju i braku konieczności rozkopywania miasta - zapewnia burmistrz.

- W Cieszynie w tej chwili pracuje 28 ekip i sto kilkadziesiąt osób. Zatem te prace dostały mocnego przyspieszenia, co zresztą widać - podlicza burmistrz Cieszyna, Mieczysław Szczurek. - Proszę pamiętać o tym, że to jest inwestycja na lata. Przy okazji remontu kanalizacji wymieniono na kilkunastu ulicach zarówno wodociągi, jak i gaz. Mamy więc całe kawałki ulic, gdzie przez co najmniej kilkadziesiąt lat nie trzeba będzie nic robić - dodaje.

Niemniej póki co prace przeciągają się względem początkowych planów. Mieczysław Szczurek informuje, że negocjacje dotyczące terminu zakończenia prac remontowych nadal trwają. Podaje jednak datę wrzesień lub październik br. jako czas, gdy remont ma się skończyć.

Dalej nie wiadomo też, czy będą naliczane kary umowne na wykonawcę Mota-Engil z Krakowa, który nie dotrzymał ostatecznego terminu remontu, czyli 30 czerwca br. - Wszystko zależy od tego, jak skończą się te rozmowy między miastem a wykonawcą. O ile dobrze pamiętam, jeszcze w tym tygodniu będzie kolejne spotkanie - mówi burmistrz.

Prace spowalnia osobliwa praktyka prowadzenia remontu, jaką jest wykonywanie dwa razy tej samej czynności. Droga jest najpierw rozkopywana, potem zasypywana i kładzie się świeżo nawierzchnię asfaltową, która... ponownie zostaje rozkopana. Burmistrz nie twierdzi jednak, żeby to była nagminna praktyka.

- Taka sytuacja miała miejsce tylko w dwóch miejscach, a właściwie w jednym. Pierwsze sygnały dotarły do nas, gdy asfaltowano Górny Rynek. Jednak tam przy delikatesach cięcie asfaltu przebiegało po linii starego i nowego, natomiast ogrodzenie budowy wystawało na część nowego asfaltu, dlatego to sprawiało wrażenie, jakby ten świeży odcinek był cięty - tłumaczy burmistrz. - Natomiast jeden jedyny przypadek rozkopania świeżo położonej nawierzchni miał miejsce na ulicy Garncarskiej, gdzie w ogóle nie miało być kanalizacji. Musimy pamiętać o tym, że rozścielarka do asfaltu to nie jest precyzyjna gilotyna do papieru. Niemniej na tamtym odcinku Garncarskiej to nie będzie łatane, tylko Motal-Engil odtworzy całą nawierzchnię - dodaje.

Podobne zajście będzie miało też miejsce na ul. Korfantego, gdzie półtora miesiąca temu miasto wykonało remont cząstkowy jezdni i wyznaczyło nowe miejsca parkingowe. Jednak niedługo pojawią się tam robotnicy Mota-Engil, bo i ta ulica ma być rozkopana z powodu konieczności usadowienia w tym miejscu studni kanalizacyjnej. - Tam był tylko remont cząstkowy ulicy i malowanie nowych miejsc parkingowych - argumentuje burmistrz. Niemniej i to przecież generowało jakieś koszty i stracony czas? - Nie szkodzi. To jest teraz po stronie kosztów wykonawcy, my drugi raz za to płacić nie musimy. Wykonawca po zasypaniu drogi, musi przywrócić ją do stanu sprzed rozpoczęcia robót - uzasadnia burmistrz. Nie znaczy to jednak, że nie razi w tym przypadku zupełne niedogranie się w organizacji pracy między miastem a wykonawcą robót kanalizacji w Cieszynie.

Kolejnym problemem jest ruch wahadłowy i niechlujnie zasypane dziury po pracach kanalizacyjnych na ulicy Górnej na odcinku od skrzyżowania z ul. Sikorskiego do skrzyżowania z ul. Bielską, co powoduje korki. Choć nawierzchnia została ostatnio nieco poprawiona przez MZD, droga i biegnący wzdłuż niej chodnik wymagają gruntownego remontu. Niestety, ten prędko nie nastąpi. - W czasie remontu ulicy Górnej okazało się, że w tragicznie złym stanie jest instalacja wodna. Tam co chwilę były wycieki, więc teraz ostatecznie Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej zdecydowały się naprawić tą instalację, z czego się bardzo cieszę - mówi burmistrz. - Z pracami wejdziemy tam 1 września br. i potrwają one 3 lub 4 dni. Wykonawcą robót będzie firma Hydro-Instal - informuje Tadeusz Kadłubiec z WZC.

Komentarze: (12)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

te roboty - to sztuczne utrzymywanie firmy przy życiu. na każdym odcinku robót robotnicy obijają się całymi dniami, aż już cieszynioki wrzeszczą na ulicach. szczurek, zamiast siedzieć, powinien przynajmniej popatrzeć, jak to wszystko idzie. a właściwie, to nic nie idzie. wykopy kilka razy w tym samym miejscu, błoto, kurz, utrudnienia dla pieszych i kierowców - rzygać się chce. kiedy wreszcie ktoś za to beknie???!!!

Problem jednak w tym, że to właśnie PAN burmistrz nie ma racji. To nie miasto zapłaci za kilkukrotne roboty w tym samym miejscu? Tak bo to zapłacimy my z naszych podatków, które idą do budżetu a dalej na składkędo UE i dalej z tej składki... czy też daniny... na fundusz z którego "remont" jest płacony. Czyli z naszych pieniędzy. I teraz gdyby we wszystkich miejscach w Polsce nie robiono tak ale roboty były zsynchronizowane i wykonywane z głową to podatki z naszej kieszeni byłyby niższe. Bo za roboty raz płacimy z naszych podatków idących do budżetu miasta a raz idących na składkę UE i fundusz celowy na remont. Dodatkowo jeszcze instytucje pobierające podatki część pieniędzy zostawiają sobie dla siebie i swoje utrzymanie urzędów i urzędników. Zatem tak czy inaczej obywatele mieszkańcy płacą podwójnie!!!

ten gość to debil

W jakich rurach popłynie woda w Cieszynie?

Na podstawie opracowania Państwowego Zakładu Higieny.

Autorzy:
mgr Bogna Wichrowska
dr Idalia Lewandowska-Malinowska
mgr Agnieszka Stankiewicz
Warszawa, 1999 rok.

Ostatnimi laty instalacje sanitarne z tradycyjnych rur z metalu są rurami z polichlorku winylu (PVC), polietylenu (PE), polipropylenu (PP) i polibutylenu (PB). Największe zastosowanie ma budzące wiele zastrzeżeń PVC. Szereg organizacji ekologicznych i konsumenckich występuje przeciwko produkcji oraz stosowaniu tego tworzywa z czterech istotnych powodów:

wytwarzany jest z chloru, który stanowi bombę ekologiczną;
monomer chlorek winylu ma charakter rakotwórczy;
z instalacji wodnych oprócz monomeru przenikają do wody toksyczne metale jak np. ołów;
podczas pożaru tych wyrobów i otulin instalacyjnych tworzą się toksyczne diotoksyny i chlorowodór.
W dość dużej, wieloletniej ekspansji wyrobów z polichlorku winylu pewne zachwianie nastąpiło w połowie lat 70. Przyczyną było wykrycie silnych właściwości kancerogennych dla człowieka monomeru - chlorku winylu .

U robotników zatrudnionych przy produkcji rur z PVC zaczęto notować występowanie paliczkowatych zmian w kościach dłoni i stóp, przypadki złośliwych mięsaków wątroby. Uwagę lekarzy i toksykologów zwróciło występowanie chloru, którego pozostałości znajdowały się zarówno w samym surowcu jak i w gotowych wyrobach. Dopiero doniesienia Międzynarodowej Agencji ds. Badania Raka z 1974 roku zwróciły uwagę krajów Unii Europejskiej na ten problem.

W Polsce brak jest jakichkolwiek norm zawartości w wodzie pitnej takich związków rakotwórczych, jak akrylamid, bromiany, bromodichlorometan i epichlohydryna. W krajach Unii Europejskiej takie normy są ustalone i przestrzegane bardzo rygorystycznie. Monomer chlorku winylu jest macierzystym składnikiem polichlorku winylu (PCV), który przez Amerykańskie Towarzystwo Nowotworowe został wpisany na listę 5 najbardziej rakotwórczych substancji.
http://www.hydropure.com.pl/czy-woda-pitna-moe-by-trujca,47,25?PHPSESSID...

Z obserwacji : nowo wykonana kanalizacja jest nieustannie poddawana procesowi płukania wodą wodociągowa !!!!! /3 Maja, Miarki itp./ Pytanie po co ? jeśli się nieustannie zapycha to chyba jest źle zaprojektowana lub źle wykonana. Dla niedowiarków : stały pkt poboru wody pitnej do płukania kanałów- hydrant przyuliczny na rondzie Miarki- Sienkiewicza.Wuko jest tam nader częstym gościem. Kto płaci za tę wodę ? Może do płukania wykorzystywać wodę z rzeki. Poza tym jeśli tak ma być już zawsze to Mota Engile po zamknięciu robót powinna miastu Cieszyn sprezentować beczkowóz do płukania i dozywotni rabat na wodę!

Miasto to jednostka zurbanizowana -czyli także uzbrojona w niezbędne do jego funkcjonowania instalacje. To ,że mają one być sprawne nikt nie kwestionuje. Sposób jednak w jaki się przeprowadza wymianę tych instalacji w Cieszynie nie mieści się w żadnych standardach przyjętych do realizacji takich przedsięwzięć. Ponieważ prowadzone prace nie mieszczą się w żadnych standardach ,zatem należy się spodziewać ,że i funkcjonowanie założonych nowych instalacji w tych standardach mieścić się nie będzie i przyszłe lata pokażą ,że wprost przeciwnie do opinii Pana Burmistrza obym okazał się fałszywym prorokiem , miasto będzie stale rozkopywane co już niestety ma miejsce na odebranych odcinkach wykończonych nawierzchni dróg w mieście ,w które ponownie się ingeruje. Zazwyczaj w obrocie gospodarczym terminy realizacji przedsięwzięć negocjuje się przed rozpoczęciem prac(i to na etapie uzgodnień, projektowania jak i realizacji projektu) ,a na wypadek niedochowania terminów umownie także przed rozpoczęciem prac ustala się procedury ,które zobowiązują wykonawcę do zrekompensowania zamawiającemu uciążliwości wynikające z niedochowania terminu o ile zawinił wykonawca(projektant, nadzór czy wykonawca robót) do zerwania umowy włącznie i wypłacenia proporcjonalnych kar do wartości zadania. To inwestor płaci za terminowe i solidne wykonanie i za to rozlicza wykonawcę -negocjacje w trakcie prowadzenia prac -to jakiś absurd. To że na dwa miesiące przed planowanym terminem zakończenia prac pracuje na terenie miasta 28 ekip kiedy przed rokiem i wcześniej pracowało zaledwie 5 ekip raczej wskazuje ,że zarówno inwestor przyjął niewłaściwy harmonogram robót jak i wykonawca nie właściwie ten harmonogram ułożył przy braku jakiejkolwiek kontroli ze strony nadzoru by prace postępowały rytmicznie i uciążliwości z tego tytułu dla mieszkańców minimalizować.

Pan Burmistrz podaje nieprawdę. Nowiuteńki asfalt wycinany był również na ul.Prusa . Fachowcy od marketingu twierdzą, że wszystko będzie gotowe na wybory w listopadzie. Dobrze, że są w tym roku.

To zdjęcie też nie jest wiele lepsze .Oj Pani Małgosiu ! ! !- coś z panią jest nie tak ! ! !

"Dalej nie wiadomo też, czy będą naliczane kary umowne" - od czego to zależy ile szczurek dostanie do kieszeni .Absurd.

Pani Małgosiu czy innych zdjęć z tych prac kanalizacyjnych już w redakcji nie było ? Uważam to za wpadkę ! ! !

Szczyt szczytów, niechlujstwo, nieudolność, bzdurne tłumaczenie się - tak można to tylko skomentować, ale jeśli woli się jeździć tylko na imprezy, rauty, bankiety, otwarcia, jubileusze , koncerty, odsłonięcia, i inne wydarzenia gdzie można "świecić gębą" a nie po gospodarsku nadzorować największą inwestycje w mieście to nic dziwnego....
16 listopada będą wybory - to cieszyniocy podziękują....

No to burmistrz pojechal hejterom po nosie. wreszcie jakies konkrety. ale po co pytac i sprawdzac? lepiej od razyu wrzeszczec na facebooku nawet jak sie nie ma racji.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama