, środa 22 maja 2024
Cieszyn: Dożywotnia funkcja dyrektora MOSiR?
Gdy prześledzimy tę sytuację od samego początku, stanowisko dyrektora MOSiR było stanowiskiem wolnym w myśl powyższej ustawy tylko raz - w momencie ogłoszenia konkursu w 2000 roku. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Cieszyn: Dożywotnia funkcja dyrektora MOSiR?

MB
Teoretycznie nabór na wszystkie stanowiska urzędnicze powinien być otwarty i konkurencyjny. W praktyce jednak połączenie szeregu wykładni prawnych dało taki efekt, że nie da się ogłosić konkursu na stanowisko dyrektora MOSiR w Cieszynie. Dałoby się to zrobić tylko w sytuacji, gdyby to stanowisko było wolne, a tymczasem od piętnastu lat jest zajęte przez tę samą osobę.

W połowie wakacji cieszyński radny Czesław Banot zapytał burmistrza Ryszarda Macurę wprost: kiedy będzie konkurs na stanowisko dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji? Radny podkreślił też, że Zbigniew Niżnikiewicz pełni tę funkcję od 2000 roku i czas najwyższy na zmiany - od wielu lat samorządowiec zabiega o odwołanie dyrektora MOSiR. Burmistrz odniósł się niedawno do tego pytania, przedstawiając opinie prawne dwóch kancelarii prawnych. Powołując się na zapisy prawa i opinie dwóch prawników, Ryszard Macura stwierdził jednoznacznie, że konkursu na stanowisko dyrektora MOSiR nie będzie.

Jak wynika z toku pisma burmistrza, które jest odpowiedzią na zapytanie radnego Banota, furtką do zorganizowania konkursu na to stanowisko pracy mógłby być skutek uchwały Rady Miejskiej Cieszyna z 2008 roku. Wedle tamtej uchwały zmieniła się forma organizacyjno-prawna MOSiR, który z zakładu budżetowego stał się miejską jednostką budżetową pod tą samą nazwą. Burmistrz Macura zapytał prawników, czy przy takiej zmianie zachodził obowiązek przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora MOSiR. W 2008 roku Zbigniew Niżnikiewicz (podobnie jak pozostali pracownicy ośrodka) z automatu zostali przeniesieni do nowo powołanej jednostki na te same miejsca pracy i nie zorganizowano konkursu na żadne ze stanowisk.

W odpowiedzi na zapytanie burmistrza Macury prawnicy stwierdzą, że powyższe przeniesienie przebiegło zgodnie z prawem. - Jeżeli sam ustawodawca (w ustawie z dnia 27 sierpnia 2009 roku przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych) dopuścił możliwość powierzenia pracownikom likwidowanego zakładu nowych stanowisk bez przeprowadzenia konkursu, to należy przyjąć, że podobna forma, która została zastosowana w przypadku dyrektora MOSiR w Cieszynie pod rządami ustawy, która nie zawierała żadnych regulacji w tej kwestii, jest dopuszczalna - stwierdza radca prawny Tomasz Szkaradnik.

Podobną opinię wydała także adwokat Aleksandra Marszałek-Dzierżawska, która przywołując ustawę o pracownikach samorządowych z dnia 21 listopada 2008 roku, podkreśliła, że w momencie zmiany formy organizacyjno-prawnej MOSiR-u w 2008 roku stanowisko dyrektora tej jednostki nie było wolne. - Wolnym stanowiskiem urzędniczym, w tym wolnym kierowniczym stanowiskiem urzędniczym, jest stanowisko, na które, zgodnie z przepisami ustawy albo w drodze porozumienia, nie został przeniesiony pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym - informuje Marszałek-Dzierżawska.

- Aktualnie przeprowadzenie naboru na stanowisko dyrektora MOSiR mogłoby odbyć się tylko wtedy, gdyby to stanowisko było stanowiskiem wolnym w rozumieniu art. 12 ustawy o pracownikach samorządowych - stwierdza burmistrz Ryszard Macura.

Gdy prześledzimy tę sytuację od samego początku, stanowisko dyrektora MOSiR było stanowiskiem wolnym w myśl powyższej ustawy tylko raz - w momencie ogłoszenia konkursu w 2000 roku. A zatem tak długo jak Zbigniew Niżnikiewicz pełni funkcję dyrektora, tak to stanowisko nie jest wolne. Z kolei burmistrz nie może ogłosić konkursu, dopóki to miejsce pracy się nie zwolni.

Komentarze: (19)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

A tak poza wszystkim, to radny Czesław Banot to wyjątkowo niedobry i fałszywy człowiek...

Hala Widowiskowo-Sportowa im. "Cieszyńskich Olimpijczyków" przy ul. Sportowej 1
Recepcjonistka, sprzedawca biletów -
Recepcjonistka, sprzedawca biletów -
Recepcjonistka, sprzedawca biletów -
Recepcjonistka, sprzedawca biletów -
Recepcjonistka, sprzedawca biletów -
Kierownik dyspozytorni – starszy elektryk -
Kierownik maszynowni i wentylatorni -
Operator sprzętu audiowizualnego -
Operator maszyn specjalnych -
Operator maszyn i urządzeń -
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka -
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka -
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka -
Armia ludzi na lodowisku. Czy sprzedawca biletów nie może też sprzątać? Byłoby mniej etatów, mniejsze koszty i nasze pieniądze by się zaoszczędziło. Ale Niźnikiewicz tym nie umie zarządzać!!!

Okazuje się, że łatwiej jest napisać komentarz broniący kolegi (cyt. "Pozdrawiam Pana Dyrektora. (trzymaj się Zbyszku"), a przy okazji obrazić dziennikarza, niż zrozumieć sens artykułu. Redaktor przede wszystkim wskazał na ułomność przepisów prawnych, nad którymi musiały aż pochylić się dwie niezależne, znakomite kancelarie prawne. Okazało się, że wszelkie uchwały, zarządzenia itd. w praktyce prowadzą do absurdalnego efektu zasygnalizowanego w tytule artykułu. Trzeba patrzeć na szerszy kontekst tekstu, a nie tylko ad personam. Dziennikarz wszedłby na niezłą minę, gdyby wskazywał, kogo trzeba zwolnić i za co! Wszystkie kierownicze funkcje muszą być kadencyjne z wielu powodów, ale wspomnę tylko jeden: przynajmniej teoretycznie powinien chronić samego zainteresowanego przed rutyną i bylejakością. Ten system sprawdza się mi.in. w oświacie. Dyrektor szkoły pełni funkcję przez 5 lat. W tym czasie jest oceniana przez miasto/gminę oraz kuratorium jego praca i dorobek zawodowy. Jeśli otrzyma ocenę bardzo dobrą, może tę funkcję sprawować kolejne 5 lat. Ale po drugiej kadencji, bez względu na ocenę i tak musi stawać do konkursu.

Mamy problem. Obalono coś co powinno być domeną publicznego działania: ustalone normy i zasady. Wielu, szczególnie w czasie wyborów, rozgłasza jakie to On ma zasady i jakich wartości przestrzega. Dotyczy całości spraw publicznych od samorządu do Prezydenta. Prawnicy, co stwierdzić z najwyższą przykrością należy, pogłębiają problem. Wyrywkowa lektura Ich opinii i uzasadnień, w tym samorządowych, przyprawia o ból głowy. Opinie, argumenty, przeciwne ale zawsze uzasadnione. Ujrzycie, o ile się Państwo do nich dokopiecie! A to niełatwe zadanie, bowiem publiczny nie zawsze znaczy "publiczny", a dostęp nie oznacza dostępu dla wszystkich!? Można, to można i wara od powoływania się na normy i zasady. Były pytania o pozycję Pani Ewy, były o ZBM, ale ratuszowe towarzystwo odpowiedziało kolejną "zasadą najwyższych wartości" odwołując Szefa DN i wprowadzając na salony Panią Cecylię. Aby uciszyć pytania i wątpliwości, dano nie jedno a dwa stanowiska. Potem przyszło "nowe" i dalejże wg. tych samych zasad. Mój, swój, zawsze jest lepszym od kompetentny i właściwy (znaczy się z konkursu wg. zasad). Tak trzymać?

BIUROKRACJA ..........

DYREKTOR – Zbigniew Niżnikiewicz

Stanowisko d/s pracowniczych:
Podinspektor - Jolanta Dorighi

Stanowiska administracyjne:
Pomoc biurowa – Natalia Tolasz
Starszy referent – Maja Awramczuk

Menedżer Hali Widowiskowo - Sportowej

Menedżerowie sportu:
Menedżer sportu – Joanna Ciuk
Menedżer sportu – Rafał Ptasiński
Menedżer sportu - Robert Hubczyk

Główny Księgowy – Barbara Kurzok
Dział Finansowo Księgowy
Starszy Księgowy - Katarzyna Ostroga
Księgowy – Małgorzata Szczotka
Inspektor-Kasjer – Wanda Kłoda

Rachuba Płac

Kierownik Obiektów Sportowych – Andrzej Greń
Kąpielisko Miejskie przy al. J. Łyska 23
Obiekty sportowe i budynek administracyjny przy al. J. Łyska 21
Starszy Konserwator - Piotr Buzek
Starszy Konserwator - Janusz Owczarzy
Kierownik Recepcji - Mariola Zawada
Recepcjonista - Beata Tinc
Recepcjonista - Zofia Godlewska
Pokojowa - Beata Gabzdyl
Starszy Konserwator – Andrzej Szukalski
Obiekty sportowe „Pod Wałką” przy ul. A. Bolko Kantora 10
Starszy Konserwator – Zdzisław Gluza
Starszy Konserwator - Krzysztof Szubarski
Hala Widowiskowo-Sportowa im. "Cieszyńskich Olimpijczyków" przy ul. Sportowej 1
Recepcjonistka, sprzedawca biletów - Anna Wilczęga
Recepcjonistka, sprzedawca biletów - Ewa Mazur
Recepcjonistka, sprzedawca biletów - Helena Franek
Recepcjonistka, sprzedawca biletów - Renata Oleś
Recepcjonistka, sprzedawca biletów - Aneta Skark-Wałga
Kierownik dyspozytorni – starszy elektryk - Maciej Turek
Kierownik maszynowni i wentylatorni -Daniel Cybulak
Operator sprzętu audiowizualnego - Marcin Szarzec
Operator maszyn specjalnych - Janusz Kaczmarek
Operator maszyn i urządzeń - Mariusz Kos
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka - Kinga Hernas
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka - Henryka Berezińska
Pracownik zaplecza lodowiska - sprzątaczka - Agnieszka Kłoda
Strefa rekreacji i wypoczynku na osiedlu mieszkaniowym w Marklowicach
Starszy Konserwator – Mieczysław Gębuś

Wytworzył: Maja Połudworanin (23 kwietnia 2014)
Opublikował: Maja Połudworanin (23 kwietnia 2014, 12:01:41)

Ostatnia zmiana: Maja Awramczuk (2 lipca 2015, 14:42:35

i to jest wystarczający powód, by na zbitą twarz wywalić tego pożal sie boże menedżera - ale tak naprawdę i całą Radę Miasta z burmistrzem na czele, którzy temu i wielu podobnym skandalom w mieście błogosławią /vide ZBM - podobna menażeria na etatach.../.

urzędnik jest nie do ruszenia nawet w sytuacji kiedy popełnia ewidentne błędy, kiedy jego praca przynosi straty, kiedy za nic nie odpowiada tylko siedzi sobie, bierze kasę co miesiąc i tak do emerytury - polska paranoja i przyczyna dziadostwa, które widzimy już wszędzie! Polska zginie z takim systemem urzędniczym, prawnym, ustawowym i parlamentarnym. A swoją drogą, nasz burmistrz widać nie ma dość odwagi, żeby urzędników rozliczyć i przynajmniej niektórych zwolnić. Oj, Panie Burmistrzu, zdaje się obiecywał Pan wysoką jakość sprawowanego przez Pana urzędu i jakoś tej jakości ciągle nie widać. Pańskie obietnice były tylko kiełbasą wyborczą. Widzę, że Cieszyn nie ma szczęścia do burmistrzów :(( i za chwilę pójdziemy wszyscy z torbami !!!

Nie zmienimy Polski jak stanowiska w urzędzie będą dożywotnie i dziedziczne. Urzędnik za komuny dobrze pracował i za demokracji też dobrze pracuje. Typowy paradoks po polskiemu. To tak jakby kradł i jednocześnie pilnował albo sam siebie gonił.

1. Co to w ogóle jest? Co to za tytuł? Ewidentnie tendencyjny! Nie ma w ogóle nic wspólnego z treścią. Autor[ka] stawia w nim pewną tezę, której nie uzasadnia. Tekst jest generalnie niedorobiony. Znajdujemy w nim rzucone strzępy informacji, które nic nie wyjaśniają, a wydają się być jakąś próbą odpowiedzi na niezadane chyba pytanie (albo zadane w tajemnicy). Relacja z wymiany pism jest może ciekawa, ale w gazecie powinno być chyba jakieś tło, wyjaśnienie, po co w ogóle się tym tematem dziennikarz zajmuje - inaczej mamy prowokacyjny tytuł, a w środku wielkie nic. Może niech Gazeta wprost napisze - "Kiedy wreszcie Burmistrz zwolni Dyrektora MOSiR? Mamy dowody na jego nieudolność i niekompetencję!" jeśli takowe ma, a jeśli nie ma (o czym jestem przekonany), to po co wrzuca taki "artykulik"?
Jeśli to miała być sucha relacja, to rzetelność dziennikarska i etyka zawodu wymaga nadania neutralnego tytułu, np.: "Trwa wymiana pism w sprawie konkursu na Dyrektora MOSiR.", a nie pytania o dożywotniość, które jest bez sensu, bo chyba wszyscy wiedzą, że nie ma dożywotnich stanowisk. Nawet Papież może odejść na emeryturę.
2. Z treści wypływa moim zdaniem brak przygotowania autor{a}[ki] do tematu, albo brak elementarnej wiedzy na temat zasad zatrudniania pracowników, o czym autor[ka] jako osoba pracująca powin{ien}[na] mieć chyba jakiekolwiek pojęcie. Wyjaśniam autor{owi}[ce], że stanowisko Dyrektora stanie się wolne w momencie rozwiązania z osobą na nim obecnie zatrudnioną stosunku pracy i upływie okresu wypowiedzenia, chyba że odbędzie się to w trybie dyscyplinarnym lub za tzw. "porozumieniem stron" (wtedy bez okresu wypowiedzenia). Wówczas Burmistrz ogłosi konkurs.
Odmienna sytuacja ma miejsce, jeżeli pracownik znajduje się w tzw. "okresie ochronnym" przed emeryturą - nie wiem, czy taka sytuacja ma miejsce, ale wówczas rozwiązanie stosunku pracy jest trudniejsze (i dobrze...).
Generalnie, nie rozumiem, dlaczego Gazeta to opublikowała - może na czyjeś zamówienie?
I jeszcze to zdjęcie. Żenada, specjalnie wrzuciliście fotkę takiej jakości? Jestem naprawdę zdegustowany - uważam, że należy nam się wyjaśnienie celu i jakości artykułu.

W każdym razie, wydaje się, że Burmistrz nie planuje podejmować takich decyzji, z czego się cieszę, bo pewna osoba zaczęłaby triumfować, przypisując sobie zasługę wysadzenia Niżnikiewicza, chociaż sama zajmuje się głównie destrukcją i wyszukiwaniem nieistniejących machlojek i przekrętów. Szkoda, że nie zrealizowała swojej obietnicy sprzed kilku lat, że już więcej kandydować nie będzie. Lokalna demokracja zyskałaby na wartości i jakości.
Pozdrawiam Pana Dyrektora (trzymaj się, Zbyszku!).

To jest dopiero chorągiewka. Raz z tymi raz z innymi zależy kto u koryta.

Jakoś tak mi się zdaje, że Niżnikiewicz nie jest jedyny... Większość kierowników i dyrektorów jest na stanowisku od dawna...

No to trzeba zlikwidować MOSiR.

Jaki jest cel organizacji konkursu, czy wykazano gdzieś w jakiś dokumentach, że placówka jest źle prowadzona (za wyjątkiem prywatnych opinii radnego tego czy tamtego...) Czy musi być konkurs, kadencyjność bo ktoś tak chce? Na razie wygląda to na to, że po prostu trzeba konkurs, bo ktoś chce się wykazać i zaistnieć w mediach...

A może wszystkich pracowników powinno się zwalniać i zatrudniać co 4 lata? Jeżeli ktoś źle wykonuje pracę - są narzędzia i instrumenty - więc do zwolnienia, w przeciwnym przypadku to zwykła demagogia...

Co Ty wiesz? Wystarczy sprawdzić kilka ostatnich lat Niźnikiewicza, jego pseudo dorobek. To czysta kpina urzędnicza. Facet winien sam odejść, widząc swoje nieudacznictwo. Śmiesznym jest wydawanie publicznych pieniędzy np. na ogłoszenia w Głosie Ziemii Cieszyńskiej o wynajmnie pokoików na stadionie. Ta gazeta ma zasięg tylko regionalny i nic to nie daje. Imprezy sportowe? Wyścig kolarski? Kasy wydanej na obsługę imprezy starczyłoby na kilkanaście fajnych imprez sportowych dla młodzieży. Nas nie stać na taką imprezę. Lodowisko? Od czasu do czasu jakas wystawa kotów rasowych itp? Porażka Niźnikiewicza. Jest proste wyjście: zrobić audyt MOSiR-u. Będzie zwolnienie z pracy osób odpowiedzialnych. Proste i skuteczne dla dobra naszego sportu w mieście.

Ale to nadal jest twoja prywatna opinia. Ja uważam publikacje w głosie za potrzebne i co? 1:1 co to zmienia? "Dzień dobry - zwalniam pan panie niżnikiewicz bo uważam, że marnuje pan publiczny grosz" i co? każdy sąd pracy wyda decyzje o przywróceniu na stanowisku plus odszkodowanie. Jezeli już, to trzeba wprowdzić rozwiązania systemowe np kadencyjnośc dyrektorów na stanowiskach państwowych... a nie patrzeć na burmistrza etc i zwalniać kogoś na zasadzie prywatnych opinii bo mnie się nie podoba. Można oczywiście zlikwidowac mosir, kupić zawodników wywalić kilka mlionów na drużne i mieć I albo II ligę ale czy o taki sport chodzi?

Prezes FACG na stanowisko Burmistrza i wszyscy zwolnieni od ręki b ez zbędnych korowodów.

Audyt MOSiR-u chętnie zrobi ktoś z Zamku np. Delta Partner..
No... i nasz lokalny narcyz uwielbiający samego siebie i niewidzący własnych wad
dawno nie "mądralkował - np. o archetypie.

Właśnie... do tej pory nie ma żadnych danych z obiektywnego, niezależnego źródła, które uzasadniałyby tezę o konieczności odwołania Dyrektora MOSiR. Będą, ok, trzeba ponosić konsekwencje złych decyzji - niekoniecznie od razu należy zwalniać, ale jest to jedno z możliwych następstw.
W mojej ocenie, całe środowisko "działaczy sportowych [a może pseudosportowych, bo ich zachowania w 90% mają niewiele wspólnego ze sportem i zdrowiem ;-) ]" to jedno wielkie bagienko, o czym świadczy choćby zamieszanie z Radą sportu. Dodatkowo, wszyscy się na tym sporcie znają - szermują opiniami, zdaniami, ten zły, ten lepszy, gorszy, ten doprowadził do upadku ten klub, ten inny. Patrzę na to z boku i to jest głęboki socjalizm - zabetonowane towarzystwo wzajemnej adoracji. Miałem kiedyś okazję zobaczyć, jak wyglądają w "działaniu" tzw. działacze - żenada, kompromitacja i dramat. To zresztą charakteryzuje wszystkie szczeble - od FIFA i MKOL począwszy, na wszelkich Piastach, Spójniach, LKSach kończąc. Nie generalizuję - nie WSZĘDZIE tak jest, ale w wielu, wielu miejscach.
I szczerze powiedziawszy, nie życzę nikomu stanowiska Dyrektora MOSiRu, ani nie zazdroszczę obecnemu - nie jest to warte tych pieniędzy...
Niestety, nie podzielam też opinii Anonima - zwolnienia niewiele dadzą, bo beton zadba, żeby nikt z zewnątrz nie dostał się do środka.
A jeśli ktoś faktycznie zawalił, powinien ponieść konsekwencje - tylko, że nikt nie przedstawił jeszcze na to dowodów.

Właśnie to jest filozofia zgodnych dokumentów, Dokumenty się pewno zgadzają,a sport w Cieszynie leży.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama