, środa 19 września 2018
Emilia Kołder czy tylko kucharka?
Dzisiaj Emilia Kołder pewnie zostałaby znaną bizneswomen i działaczką charytatywną. Chociaż już wtedy jej zdolności były znane na całym Zaolziu, a po wydaniu „Kuchni” sława autorki przekroczyła granicę Śląska i Czechosłowacji fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Emilia Kołder czy tylko kucharka?

WŁADYSŁAWA MAGIERA
„Wkład Emilii Kołder w rozwój kultury naszej „małej ojczyzny” jest ogromny, spisała regionalne przepisy, upowszechniła cieszyńską kuchnię, a obecnie przecież nawyki kulinarne stały się jednym z elementów identyfikacji regionalnej, świadczą o niepowtarzalnej kulturze” - pisze na naszych łamach cieszyńska historyczka, Władysława Magiera. Portal gazetacodzienna.pl będzie popularyzować spisane przez Emilię Kołder dziedzictwo w nowej rubryce „Kuchyń po naszymu”.

Urodziła się w 1904 r. w wielodzietnej, rodzinie górniczej w Średniej Suchej (obecnie Republika Czeska) i tu mieszkała całe życie. Wcześnie straciła matkę, od dzieciństwa więc pomagała w gospodarstwie oraz opiekowała się młodszym rodzeństwem. Wyróżniała się bardzo dobrymi ocenami w klasie, ale skończyła tylko szkołę podstawową i pół roczny kurs gotowania.

W wieku 20 lat wyszła za mąż za górnika, Józefa Kołdera, a w następnym roku urodziła jedyną córkę. Zaczęła udzielać się społecznie w bardzo wielu polskich organizacjach, pisała sztuki, wystawiały je amatorskie zespoły, miały wielkie powodzenie, ale niestety teksty nie zachowały się. Pieniądze z biletów przeznaczano na budowę przedszkola. Pisanie przychodziło jej z łatwością, pisała wierszyki na rodzinne okazje, a także pamiętniki wnukom. Miała bardzo szerokie zainteresowania. Z lat trzydziestych minionego wieku zachowała się notatka prasowa, w której nawołuje kobiety do równego z mężczyznami udziału w organizacjach społecznych. Po wojnie także napisała odezwę do kobiet, zachęca w niej mężczyzn do nauki gotowania i pomocy kobietom, które przecież tak jak oni pracują zawodowo.

Okres II wojny był dla rodziny wyjątkowo ciężki, jako Polacy, nie podpisali tzw. volkslisty, żyli w ciągłym strachu, a i po wojnie czasy też do łatwych nie należały. Zaczęła wtedy gotować „po weselach”, czasami pracowała, jako szefowa przygotowująca przyjecie, nawet 12 tygodni bez wolnego. Ze swoją wiedzą i doświadczeniem postanowiła się podzielić, przeprowadziła ponad 60 kursów gotowania, a wszystkie kończyły się wystawami.

Właśnie kursantki zainspirowały ją do wydania drukiem przepisów. Już w 1956 uzyskała pozwolenie i wydała w niewielkim nakładzie zbiór powielony w trzynieckiej hucie. Książka bardzo szybko się rozeszła, a ponieważ wielu jeszcze chciało ją mieć, postanowiła wydać je na nowo, jednak walka o wydanie „Kuchni śląskiej” trwała ponad 7 lat. Mogła się ukazać tylko przez Polski Związek Kulturalno-Oświatowy, a tam nie było przychylnej atmosfery, mimo że „Kuchnia” znalazła się na pierwszym miejscu zamówień z kół terenowych. Natrafiała wszędzie na „szklany sufit”, obiecywano, ale... to się zagubił rękopis, to nie było mocy przerobowej w wydawnictwie, to brakowało papieru, a to trzeba dorobić zdjęcia, to trzeba przerobić tekst. Autorka zrobiła dwukrotnie, własnym sumptem, wystawy, ale wydawnictwo nie przysłało fotografa, zaś zrobione zdjęcia nie znalazły uznania. Sprawa wydania ciągnęła się latami, przerzucano się odpowiedzialnością, piętrzono utrudnienia, a Emilia ciągle przychodziła do zarządu i prosiła ze łzami w oczach o wydanie.

„Kuchnia śląska” w pięknej, płóciennej oprawie, chociaż bez zdjęć, ukazała się w 1972 w nakładzie 35 tys., a później w 1975 jeszcze dodrukowywano. Ogromna popularność była przyczyną kolejnego wydania, już po śmierci autorki, w roku 1978. I tym razem wielotysięczny nakład rozszedł się szybko, znowu trzeba było dodrukować. Łączny nakład wynosił ok. 100 tys., na Zaolziu znajduje się prawie w każdym domu i gotują z niej zarówno Polacy, jak i Czesi. Książkę sprzedawano i w polskiej części Śląska Cieszyńskiego, tutaj także cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. W 2014 roku, po przypomnieniu biografii E. Kołder przez Władysławę Magierę, Stowarzyszenie Miłośników Bielska-Białej i Podbeskidzia wydało wybór przepisów E. Kołder pt. „Kuchnia Ślaska Cieszyńskiego”.

Książka E. Kołder zawierała 1101 przepisów, ułożonych w grupy: zupy, sosy, mięsa, desery, ciasta, napoje itd. Celem autorki było nie tylko spisanie regionalnych receptur, ale również to, że: „ciągle ubywa u nas Polaków i trzeba, żeby też coś po nas zostało, że tu na Śląsku Cieszyńskim coś Polacy robili”.

Przychylne recenzje podkreślały istotę książki, pisano: „Opracowanie ma na celu udostępnienie przepisów wprawdzie znanych potraw, jednakże tu podanych w myśl tradycji regionu”. Książka z pewnością oddawała specyfikę kuchni Śląska Cieszyńskiego. Wkład E. Kołder w rozwój kultury naszej „małej ojczyzny” jest ogromny, spisała regionalne przepisy, upowszechniła cieszyńską kuchnię, a obecnie przecież nawyki kulinarne stały się jednym z elementów identyfikacji regionalnej, świadczą o niepowtarzalnej kulturze.

Przepisy, dzięki książce, nie zostały zapomniane, nadal piecze się kołocze i poleśniki. Autorka, ofiarna działaczka społeczna, była na pewno kobietą obdarzoną silnym charakterem, zdolnościami organizacyjnymi, umiała doskonale radzić sobie z trudnościami i zarządzać. Dzisiaj pewnie zostałaby znaną bizneswomen i działaczką charytatywną. Chociaż już wtedy jej zdolności były znane na całym Zaolziu, a po wydaniu „Kuchni” sława autorki przekroczyła granicę Śląska i Czechosłowacji. Jej pogrzeb w 1974 roku okazał się wielką manifestacją, spoczęła na cmentarzu ewangelickim w Średniej Suchej. Kościelny charakter pogrzebu spowodował, że nie było o nim informacji, a nad grobem oficjalnych przemówień przedstawicieli organizacji, w których tak aktywnie działała.

Kuchyń po naszymu - rubryka z przepisami kulinarnymi z bestsellerowej książki autorstwa Emilii Kołder „Kuchnia śląska”. Jeden przepis na tydzień dopasowany do aktualnych pór roku i świąt. Publikacje w soboty o godz. 09.00 na portalu gazetacodzienna.pl, a także wkrótce w Magazynie Śląska Cieszyńskiego!

Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

A może w sobotę rano, coby kupić składniki i zrobić rodzinie? :)

Dziękujemy za ten komentarz. Na pewno warte rozważenia, może w takim układzie tekst gwarowy wieczorem a przepisy rano? Pozdrawiam, M.Bryl

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama