, piątek 6 grudnia 2019
Ludwik Kuboszek w oświadczeniu na temat cieszyńskiego szpitala
Radny powiatowy Ludwik Kuboszek kwestionuje decyzje podejmowane przez dyrektorkę cieszyńskiego szpitala. fot: ARC



Dodaj do Facebook

Ludwik Kuboszek w oświadczeniu na temat cieszyńskiego szpitala

JM
Radny powiatowy Ludwik Kuboszek w oświadczeniu odczytanym podczas ostatniej sesji rady powiatu kwestionuje decyzje podejmowane przez Annę Bednarską-Czerwińską, dyrektorkę Szpitala Śląskiego w Cieszynie.

Oświadczenie Ludwika Kuboszka, to kolejny, po interpelacji radnego powiatowego Ryszarda Macury, głos w sprawie Szpitala Śląskiego w Cieszynie i echo lutowego wystąpienia dyrektorki placówki.

"Coraz to bardziej zaskakujące, a co ważne niepokojące i troskę rodzące są wieści związane z zarządzaniem Szpitalem Śląskim w Cieszynie przez Annę Bednarską-Czerwińską" - tym zadaniem rozpoczyna swoje kilkustronicowe oświadczenie radny Kuboszek.

W dalszej części oświadczenia kwestionuje m.in. decyzje dotyczące wynajmowania pomieszczeń w nowym pawilonie szpitala: "Pozostając absolutnym zwolennikiem wynajmu każdego metra kwadratowego - a nawet jego części - powierzchni niewykorzystanej przez szpital wyrażam niniejszym słowa sprzeciwu przeznaczenia na wynajem pomieszczeń w nowym pawilonie. Takie oto oddziały jak: chorób płucnych, dermatologii, zakaźny, laryngologiczny i nefrologia, a więc takie, które mieszczą stacjonarnych pacjentów (nieraz długotrwale chorych) pozostaną w starych - 100-letnich pomieszczeniach o bardzo niskim standardzie a na salony nowego pawilonu wprowadza się górnośląskie spółki między innymi z udziałem w nich pana Pawła Czerwińskiego" - pisze Kuboszek i zadaje pytanie, dlaczego, nie zostały wynajęte pomieszczenia "dawnych i ewentualnie teraz opróżnionych pawilonów". Później stwierdza m.in.: "Może są jakieś głębsze racje, których ja Kuboszek lub mnie podobni, czyli tzw. skrzecząca pospolitość nie rozumiemy, ale przebóg, nikt nie zechciał nam tych racji przedstawić - uświadomić ich sensu".

Ludwik Kuboszek w swoim oświadczeniu kwestionuje również decyzje kadrowe podjęte przez Annę Bednarską-Czerwińską: "Oto na początek dokonała ta pani zmian w obsłudze prawnej i administracji - niestety Cieszynianie po wielu latach sprawnego, zweryfikowanego pełnienia swych funkcji z marszu zostali zakwalifikowani do wymiany, oczywiście na ludzi z Górnego Śląska. Rozpoczął się też proces zwalniania, bądź też stwarzania "zachęt", czyli warunków do zwolnienia wielu lekarzy - głównie ordynatorów - a wśród nich osób, które budziły powszechny wielki szacunek i wielkie zaufanie".

Krytycznie odnosi się również do podpisywania umów z firmami zewnętrznymi na świadczenie niektórych usług: "Nie jestem ani milimetr odległy od prawdy stwierdzeniem, że czyniono to trzymając się pieczołowicie zasady - byle dalej od Cieszyna, byle dalej od granic powiatu".

"Podsumowując wszystko co powyżej napisałem z żalem formułuję tezę, że pani dyrektor ma kiepskie mniemanie o ludziach tej ziemi, o ich kompetencjach, o ich wartości i przydatności. Nawet nie nadajemy się do prania. A to wszystko boli, a to godzi boleśnie w naszą godność, w naszą Cieszynian dumę. Czy my nie potrafimy, czy też nie chcemy się bronić?" - pyta Ludwik Kuboszek.

Powyżej zaprezentowaliśmy fragmenty oświadczenie Ludwika Kuboszka, radnego powiatowego, wygłoszonego podczas sesji Rady Powiatu Cieszyńskiego w dn. 28 lutego.

Poniżej z kolei prezentujemy pełną treść oświadczenia Ludwika Kuboszka.

Komentarze: (25)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dla pana Starosty - nowego i poprzedniego:
http://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Czy-dyrektor-moze-praktykowac-jako-leka...

Szanowna Pani ABC. Co Pani zrobiła z archiwalnymi przetargami na stronie Szpitala Śląskiego? Boimy się co? Powinni się Panią zająć!!!! Nie pozdrawiam.

Racja wielka: rzeczywistość skrzeczy. Myślenie moje pozwala mi napisać, że nie tak się umawialiśmy w roku 1980, potem 1989, a jeszcze później w 2004. Wiadomo było że może być ciężko. Niewielu jednak pomyślało, że z kabaretowego sarkazmu PRL, może powszechnie zapanować coś na kształt "zembatego" (szacunek dla pamięci). Latami, wiekami, kolejne pokolenia odbierały lekcję cnoty polegającą na negowaniu poczynań Państwa vel "zaborcy'. Trudno w sekundzie wieczności coś zmienić. Myśmy zmienili z jednej strony bardzo wiele, z drugiej, tej ludzkiej, mentalnej, wydaje się, że bardzo, bardzo, niewiele. Nadal "wszyscy wszystko wiedzą" a jak mam trudność ze zrozumieniem to hajda na ulice. Jest niezbyt komfortowo, jest wydarzenie, jest katastrofa, to dalejże "hieny c." krzyczą najgłośniej "na pal". Dalejże, sztandar - obojętnego koloru - na ramię i palić opony. Kwestia Szpitala to tylko malutki kawałek tego teatru w którym jesteśmy i aktorem i reżyserem i widzem i tylko scenarzysta wydaje się być nieznany. Już wkrótce szpitalna kwestia zniknie w krzyku grup broniących swoich korporacyjnych nobilitacji. Może jednak przypomnimy sobie niedawne sypanie popiołem. Może pomyślimy co wiemy a czego tak naprawdę, chcemy. Może zechcemy dostrzec podobieństwa i zasadne różnice między osobą, obywatelem, Państwem a ewentualną wiarą w lepsze dziś i jutro.

Zatem dyskutowanie w jaki sposób należy wydawać publiczne pieniądze na szpital w tym na wykończenie pawilonu diagnostycznego należało prowadzić przy zatwierdzaniu budżetu w którym niewątpliwie ta pozycja była zapisana ,a nie po oddaniu obiektu i zagospodarowaniu pomieszczeń. obiekt musi być oddany w całości - bo to szpital. Dlatego śmieszą mnie postulaty by chętni na wynajęcie pomieszczeń w pawilonie diagnostycznym wykanczali sobie pomieszczenia na wlasny koszt. W ten sposób nigdy by nie zakończono budowy tego obiektu.

Mojemu antagoniście -zatem błedem RP jest to ,ze niedostatecznie troszczy się o to aby być społecznym obserwatorem w postępowaniu konkursowym jak i przetargowym w instytucjach, zakładach budżetowych itp. podlegające powiatowi jako organowi prowadzącemu czy założycielskiemu. To samorządy tworzą prawo miejscowe i nic nie stoi na przeszkodzie aby taką uchwałe radni podjęli i zobowiązali starostę by za każdym razem przedstawiciele samorządu byli w komisjach konkursowych jak i przetargowych w zakładach czy instytucjach finansowanych z budżetu powiatu w części lub całości-w ten sposób staną się stronom postępowania. Powilon diagnostyczny jeżeli był inwestycją powiatu należalo wykończyć zgodnie z dokumentacją projektową - i taki zapis jak sadzę był w budżecie powiatu ,ktory jak sadzę uchwała radni powiatowi zatwierdzili ,mało tego pewnie udzielili także z jego realizacji absolutorium staroście -zatem "gdybanie " czy też rozwazanie ,że srodki mozna bylo przeznaczyć na realizację innych celów naprawdę dowodzi ,ze mój antagonista strasznie miesza i pewnie nie rozumie swojego miejsca w radzie powiatu.

ja nawet nie wiem, ilu kandydatów brało udział w konkursie na dyrektora szpitala i jaki był skład komisji konkursowej, bo rzeczywiście ustawianie konkursów bywa karygodne i winno być czasami ponownie lustrowane przez stosowne instytucje kontrolne...

niezły kwas z tą panią, i widać że ma tu też swoich obrońców, ciekawe co mają obiecane za brednie które tu wypisują na cześć tej persony non gratta

A co się stało z ordynatorem wysokiej klasy specjalisty dr. Wantulokiem i dr. Suchodolskim. Nie chciałbym dożyć chwili,żeby nas szpital sprywatyzowano, to byłaby porażka nas wszystkich. Trzeba temu przyjrzeć się bliżej. Czyżby radni PO mieli pomroczność jasno i nie dostrzegali problemu. Czyżby jedność polegała na podlizywaniu się posłowi a nie dostrzeganiu problemu a przecież wśród radnych PO też są mądrzy ludzie ale zaślepieni.

Dla mnie nie jest ważne czy ktoś jest z stela czy nie stela ale żeby miał w poszanowaniu pacjenta, bo dobro pacjenta jest na pierwszym miejscu. Cóż z tego że pielęgniarki z oddziału psychiatrycznego są z stela a jak obchodzą się z pacjentami. Może jakby były nie stela to miałyby większy szacunek dla tych ludzi.

Do Pana Macha: Na jakiej podstawie Pan sądzi, ze przedstawiciele rady powiatu biorą udział w przetargach???? W przetargu biorą udział strony postępowania. A radni się do nich nie zaliczają.
Z innej beczki: czy fakt, ze Szpital oświadcza, iż nowy pawilon diagnostyczny nie nadaje się na sale chorych oznacza równocześnie, że nie można było środków na jego wykończenie przeznaczyć na inny cel? To właśnie mówi Pan Kuboszek. Że powiat się zadłużał rychtując salony dla obcych firm medycznych, zamiast te same pieniądze lokować w modernizację oddziałów na których pacjenci są leczeni w warunkach urągających godności człowieka, w warunkach nie przystających do standardów. I żeby była jasność: nie chodzi tu o cały pawilon diagnostyczny, ale o te powierzchnie które były zbędne, bo jest faktem, że obiekt zaprojektowano z duży rozmachem. Może te powierzchnie należało oddać tym firmom w stanie surowym, niechby je sobie sami powykańczali i wyposażyli. Ale nasi byli tacy kochani, że obcych w tym wyręczyli i na tacy podali im świeżutkie danie. Tyle, że obiadu nie starczyło dla wszystkich. Reszta niech się gniecie w starych pawilonach i wystaje w kolejkach do WC. W razie czego powiat zapłaci.

Jak zwykle wypowiadają się sami specjaliści od zarządzania. Rzeczywiście nie jest istotne skąd pochodzi lekarz pracujący w Szpitalu. Ważne żeby był kompetentny. Ważne jest również, żeby kompetencje wyznaczały jasne kryteria, do tej pory oceniane przez komisje konkursowe. Praktyka Szpitala Śląskiego w czasie rządów Pani Czerwińskiej jest całkiem inna. Otóż usuwa się ze stanowisk i odsuwa od pracy z chorymi doświadczonych, dobrych lekarzy po to, żeby bez konkursu zatrudnić swoich znajomych lub wspólpracowników buisnesowych. Dlatego też nie ogłoszono konkursu na Ginekologii, Radiologii, Geriatrii, Urologii, kardiologii, Chirurgii, Okulistyce, Oddziale Ratunkowym. Zatrudniono, naturalnie znajomków, jak to się mówi w Szpitalu tzw. small buisness czy inaczej "geszefciarzy". Ktoś mógłby pomysleć,no to co że zatrudniono skoro dobrze pracują. Nic bardziej błędnego. Pracuja dobrze, ale tylko za pieniądze, czyli na tzw. kontraktach. Zrobiłem operację a teraz jadę do domu i niech sie martwi ktoś inny. Będę jutro o 11:00, albo za dwa dni. Tak to wygląda. Zapytajcie chorego na Urologii czy okulistyce czy wie kto go leczy? A jak wyglądają skutki finansowe. Zamiast ordynatora z pensją 4300 zł będącego do dyspozycji 24 godziny na dobę zatrudnia się tzw. fachowca za wynagrodzenie kilka razy większe, który nawet nie odbierze telefonu w godzinach popołudniowych.
Na koniec kilka słów na temat uroczystości szpitalnych. Jeden pic i same cygaństwa - tylko po to żeby sfotografować się i Pana Gluzę, żeby napisać w gazecie. Czysty PR. Jak w najlepszych latach propagandy sukcesu epoki tow. Edwarda Gierka. Pani Dyrektor blisko do tych klimatów - tam są jej korzenie.

Moi drodzy konkursy to fikcja, wystarczy w wymogach wpisać zapis o jakimś szkoleniu, kursie jaki ma osoba która ma wygrać i po kłopocie - wygrywa konkurs 'w cuglach'. Kto rozpisywał te konkursy, kto je rozstrzygał, kto kontrolował - czyżby podlegli-ulegli Pani ABC ? Jakie to są różnice w kompetencjach między zwolnionymi lekarzami a nowo zatrudnionymi - z konkursów oczywiście.
Jak to jest, że przetarg na wynajem nowiutkich (za niemałą kasę), ledwo oddanych do użytku pomieszczeń wygrywa spółka, w której 'po kilku dniach' (już po wygraniu przetargu oczywiście) współwłaścicielem zostaje syn Pani ABC ? Na pewno wszystko zgodnie z prawem. Dlaczego Powiat tak mocno finansuje i pozwala na tak wielkie zadłużenie szpitala ? Czy jest jakiś plan redukcji zadłużenia ? A może jednak jest plan ciągłego zadłużania na konto remontów tego co następnie zostanie przejęte (ciekawe przez kogo ??) za grosze - i to wszystko w majestacie prawa oczywiście. Oj 'stelaki' będziemy kwiczeć jak przyjdziemy już do prywatnego szpitala po pomoc, a tam otrzymamy odpowiedź (jak u dentysty z kontraktem z NFZ)
"...
- na kartę za pół roku, prywatnie - proszę poczekać - za chwilkę.
- ale mnie boli, nie mogę czekać a tyle pieniędzy też nie mam.
- Do widzenia
..."
Ślepy ten co nie widzi jaki jest plan i do czego to wszystko zmierza - i obym się mylił.

Brawo P. Kuboszek jest Pan wielkim obrońcą Ziemi Cieszyńskiej i Szpitala Ślaskiego,Pani dyrektor ABC nie może uwierzyć ,że przegrywa walkę i tylko poparcie obecnego posła winduję ją na powierzchnię. Pani dyrektor to nie prawda ,że ogłasza Pani konkursy bo jak mógł wygrać konkurs na ordynatora taki który wręcz nienawidzi ludzi chorych piszę tu o SOR lek. M.M.Ten lekarz za nic ma chorych, u niego to każdy debil,idiota, a powiedzenie ,że " 60 już nie reanimujcie" to norma. Chyba ,że to Pani pupulek, bo on już tyle miejsc zagrzał i wszędzie maja go dość.

Jak zwykle głos zabierają ci co nie znają się na funkcjonowaniu tak złożonego organizmu jak szpital z prawie tysięczną załogą. Kim ci panowie kierowali, czym zarządzali? Chyba klasą na wyjściu do kina. Dajcie panowie pracować, nie szkodźcie jak nie chcecie pomagać!

Ludzie. Wychowalem sie w. Cieszynie . Mieszkam daleko . Jestem lekarzem. Funkcjonuje w zdrowym systemie Znam pana Ludwika osobscie , i go szanuje Nie znam pani Anny. Ale coz on wypisuje Czy to wazne skad kto jest ? Wazne abyscie byli leczeni dobrze. Patrzac na to z odleglosci to wydaje mi sie ze powinniscie zatrudniac wyksztalconych specjalstow z klinik ktorzy Was beda leczyc i operowac ! A czy oni beda dojezdzac czy mieszkac ,czy beda " stela" czy nie? Kogo to obchodzi? Czy rozumieja ta ziemie czy ,nie? Kogo to obchodzi? Zastanowcie sie sami . Prawda jest taka ze jestescie zdani na kliniki jako zrodlo specjalistow bo w dzisiejszej medycynie nie wyksztalcicie dobrego lekarza ktory od urodzenia do smierci nie wyjechal "stela". Takie sa realia. Mam rodzine i drogich mi przyjaciol w Cieszynie wiec mam osobisty interes w tym co pisze.

No i dyskusja stała się rzeczowa. Dziękuja pani ABC za zabranie glosu i uczestniczenie na tym forum w wymianie poglądów .Zatem przetargi i konkursy z udzialem organu prowadzącego tj powiatu w szpitalu mialy miejsce przy obecności jak mniemam czynnika spolecznego czyli przedstawicieli RP. Dobro pacjenta na pierwszym miejscu a zatem specjalista to specjalista -stela czy nie tu stela nie ma znaczenia -konkurs i kompetencje na pierwszym miejscu -dostępnośc do lekarza specjalisty na miejscu chocby był i nie stela jest tansza niż wedrowka pacjentów stela na Sląsk -to oczywiste. Jeśli nie ma stela specjalistow cóż trzeba adaptować specjalistow. Panie Ludwiku szacunek do przepisów dotyczacych funkcjonowania oddziałów zakaźnych Pani ABC przerasta wiedę radnego -zatem i w tym wypadku trzeba przyznać rację pani Dyrektor. Pozostaje nam jedynie ufać ,że zbada pan te firmy zewn etrzne piorace i gotujące dla cieszynskich pacjentów czy rzeczywiście spełniają one wymogi sensu "strikto" , czy tylko w porę zadbaly o odpowiednie certyfikaty. Oczywiście budowanie nowej stołówki i pralni z prawdziwego zdarzenia to oczywiście słuszny postulat -ale powiat jak i sam zadłużony szpital nie ma na to obecnie srodków a zatem trzeba było problem na już rozwiązac i trudno i w tym wypadku miec pretensje do Pani dyrektor ABC sorry ale fajnie jest pisać ABC. Zatem i tu Ludwiku racje są po stronie pani dyrektor.

Pani Dyrektor, doceniam Pani wysiłki w kompletowaniu kadry medycznej naszego szpitala i przychodni. Osobiście cieszę się, że udało się uratować przed likwidacją np. poradnię tarczycową - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu po 1,5 roku oczekiwania na kolejną wizytę zadzwoniono do mnie i umówiono termin (bardzo dziękuję). Ale myślę, że nie to jest kością niezgody. Jest nią mianowicie po pierwsze : na ile prawdziwe są doniesienia o degradacji i odwoływaniu ze stanowisk dotychczasowych lekarzy ? A po drugie : nie wiem na ile miała Pani wpływ na decyzje o losie szpitalnej kuchni i pralni, ale moim zdaniem (i to od dawna) błędem było ich likwidowanie. Należało zarówno kuchnię jak i pralnię zmodernizować, tak aby odpowiadały obecnym standardom i pozostawić je na miejscu, przez co jedzenie byłoby ZAWSZE świeże, ciepłe i smaczne, a pranie nie jeździłoby do Krakowa czyli 260 km w obie strony !!! Podjętych decyzji absolutnie nie rozumiem, uważam, że były błędne i jeśli tylko można należy je "odkręcić". Bo niestety nie zawsze taniej znaczy lepiej, a poza tym taniej nie zawsze znaczy taniej - dajemy bowiem pracę ludziom spoza naszego miasta czy powiatu, podatków z tego tytułu też nie mamy i zamiast taniej okazuje się, że jest (w rachunku ciągnionym) dużo drożej. Proszę więc jako cieszynianka o rozważenie takiego pomysłu - powrotu kuchni i pralni na teren szpitala. Mogłyby obsługiwać nie tylko nasz szpital, ale także inne placówki służby zdrowia w powiecie.

W swoim oświadczeniu radny Kuboszek wykazał się absolutnym brakiem wiedzy na temat zarządzania w ochronie zdrowia oraz realiów, w jakich funkcjonuje ZZOZ w Cieszynie. Radny wielokrotnie był zapraszany na różnego rodzaju uroczystości, w trakcie których była okazja do zwiedzenia pomieszczeń, jakimi dysponuje szpital, a zwłaszcza pomieszczeń w Pawilonie Diagnostyczno-Zabiegowym. Gdyby radny korzystał z tych zaproszeń, pewnie by wiedział, że w Pawilonie Diagnostyczno-Zabiegowym nie ma (zresztą jak sama nazwa na to wskazuje) powierzchni, w których mogłyby funkcjonować oddziały łóżkowe. Przy planowaniu ewentualnego przenoszenia oddziałów muszę kierować się Rozporządzeniem Ministra Zdrowia, które precyzyjnie określa wymogi dotyczące funkcjonowania oddziałów szpitalnych. Wspomniane rozporządzenie określa również wymagania dla oddziałów zakaźnych i płucnych, które są dużo bardziej rygorystyczne niż w przypadku oddziałów zunifikowanych. Nie ma możliwości, by po zwolnieniu się miejsca np. w Pawilonie Łóżkowym, następnego dnia przenieść tam któryś ze wspomnianych oddziałów. Dlatego też, dla oddziału zakaźnego i płucnego zaplanowano budynek Pawilonu III. O czym Pan Kuboszek doskonale wie lub przynajmniej wiedzieć powinien. To jest miejsce, gdzie będą mogły funkcjonować te oddziały spełniając wymagania obowiązujących przepisów.
Pan Kuboszek zarzuca mi również, że zatrudniam specjalistów spoza Śląska Cieszyńskiego. Właśnie dzięki takim specjalistom udało mi się uruchomić niepracujące od kilku lat urologiczną, okulistyczną i kardiologiczną, w wielu oddziałach poszerzony został również zakres udzielanych świadczeń. Przed każdym zatrudnieniem był ogłaszany konkurs, do którego mogli stawać również specjaliści z Cieszyna. Pan radny chyba źle rozumie lokalny patriotyzm. Celem działań szpitala jest leczenie mieszkańców regionu, i to w trosce o ich dobro staram się sprowadzić najlepszych specjalistów, a nie zatrudnianie pracowników „stela”.
Podobnie jest w przypadku firm zewnętrznych, w grudniu ubiegłego roku organizowany był przetarg na dostarczanie posiłków dla pacjentów. Oferty złożyły trzy firmy, niestety żadna z Cieszyna. Też wolałabym współpracować z firmą, która ma siedzibę gdzieś bliżej, jednakże specyfika szpitala to wydawanie kilkudziesięciu rodzajów diet i żadna firma z okolic nie była w stanie sprostać takim warunkom. W pobliżu Cieszyna nie ma również pralni, która spełniałaby rygorystyczne wymogi dla prania pościeli z oddziałów zakaźnych. Informacje o przetargach są na stronie internetowej szpitala, więc jeśli ktoś tylko chciał by się wgłębić to nie ma z tym żadnego problemu. Ale oczywiście łatwiej jest zarzucić dyrektorowi nieudolne kierowanie szpitalem, niech się tłumaczy.
Bardzo proszę by przy wydawaniu własnych sądów brać pod uwagę specyfikę szpitala i konieczność działania przy spełnieniu określonych wymogów prawnych. Myślę, że radni mają duży dostęp do informacji na temat szpitala. Często biorę udział w sesjach Rady Powiatu, staram się przy różnych okazjach zapraszać radnych i pokazać szpital, by łatwiej było później dyskutować o jego problemach. Niestety Pan Kuboszek rzadko jest zainteresowany pozyskaniem wiedzy na ten temat.
Anna Bednarska-Czerwińska Dyrektor ZZOZ w Cieszynie

Pani Dyrektor, bardzo dobrze, że bez potrzeby wysyłania kolejnych pism, oświadczeń i interpelacji zabrała Pani głos. Wierzę Pani, że dobrem pacjenta i szpitala kieruje się Pani przy podejmowaniu decyzji, również tych trudnych.

Do tej pory wydawało mi się, że cieszyniacy są przyjaźnie nastawieni do ludzi spoza miasta. Myślałam nawet, czy sie tu w przyszłosci nie przeprowadzić. Ale jak czytam tego typu ksenofobiczne wypowiedzi, to myślę, że trzeba temat jednak przemyśleć. Im dłużej pracuję w Cieszynie, tym bardziej zadziwia mnie tak wrogie podejście do innych. Nie rozumiem tych przepychanek np. w szpitalu. Przecież przetargi są jawne. Czy są tam jakieś zapisy, że preferowane są firmy spoza Cieszyna? Podobnie jak nie rozumiem, dlaczego autor tego oświadczenia, wpędza w kompleksy mieszkańców Cieszyna wmawiajac im, że są źle traktowani. Odnoszę wrażenie, że to niektórzy radni sami wpędzają w kompleksy mieszkańców. Takie podejście nie służy wizerunkowi Cieszyna, jako miasta bez granic. Jako osoba nie stela pozdrawiam mimo wszystko.

- no to ładne kwiatki,słyszałem co nieco o popisach menadżerskich tej pani ,ale nie podejrzewałem że jest aż tak źle,róbcie co steloki bo robią z nas pastuchów na własnej ziemi.Dziękuję Panu Kuboszkowi za podjęcie tego tematu,oraz Panu Macurze także.

Myślę ,ze zarzuty postawione przez pana Kuboszka wymagają rzeczowej odpowiedzi dla mieszkańców Sląska Cieszyńskiego ,dla ktorych to jest szpital powiatowy i o który z różnych powodów ocierają się jego mieszkańcy badź jako pacjenci ,bądź jako pracownicy lub członkowie rodzin jednych czy drugich. Oczywiście w rzeczowej dyskusji o szpitalu wobec tak konkretnych zarzutów pani ABC jako dyrektor szpitala może w sposób konkretny i również rzecvzowy udzielic tutaj czytelnikom odpowiedzi- mam nadzieję ,że w jej ocenie nie ędzie ona miała durnego charakteru. Pytanie pierwsze jakie nasuwa tekst Pana Kuboszka polega na wyjaśnieniu czytelnikom -,komu, za ile i dlaczego zostały wynajęte nowe pomieszczenia szpitala i czy spółki ze śląska ,ktore te pomieszczenia wynajęły słuzą pacjentom szpitala? c.d.n.

Dlaczego nie dajecie całego oświadczenia DLACZEGO ? DLACZEGO ? DLACZEGO ? Przecież Pan Kuboszek dał na to zgodę.Chyba macie zamówione wizyty w szpitalu i strach Was obleciał.

Do anonim: Treść oświadczenia Ludwika Kuboszka, chcieliśmy upublicznić w momencie publikacji artykułu. Z powodu kłopotów technicznych było to jednak niemożliwe. Zeskanowane oświadczenie jest już dodane jako załącznik pdf. Jakub Marcjasz

przydałoby się przytoczyć całe przemówienie p. Ludwika Kuboszka, bowiem z tych cytatów niewiele wynika, poza ogólnymi stwierdzeniami oraz emocjonalnym, patriotyczno-lokalnym tonem wypowiedzi...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama