, czwartek 20 czerwca 2024
PIP: Bezpieczeństwo w pracy jest najważniejsze
Podczas katastrofy budowlanej przy "Elżbietankach" na szczęście nie doszło do tragedii. Odpowiednio zabezpieczony teren pracy pozwoliłby uniknąć tego zdarzenia. fot. Wojciech Trzcionka. 



Dodaj do Facebook

PIP: Bezpieczeństwo w pracy jest najważniejsze

BARBARA ŚLIŻ
- Wypadki się nie zdarzają. Wypadki są powodowane - przekonują przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy. Coraz częściej słyszy się o tragicznych zdarzeniach podczas robót budowlanych. Wszystkiemu da się zapobiec. Trzeba tylko przestrzegać prawa. Odpowiednio zabezpieczony teren pracy uchroni od nieszczęśliwych zdarzeń.
W Bielsku-Białej 21-letni pracownik podczas wykonywania prac przy wymianie kanalizacji sanitarnej wchodząc do wykopu został przysypany na skutek oderwania się płata ziemi. Trzyletnia dziewczynka zginęła wpadając do kilkunastometrowej, źle zabezpieczonej studni w Pruchnej. Przy pracach budowlanych na A1 walec stoczył się ze skarpy wałowanego nasypu przygniatając robotnika. Mężczyzna zginął na miejscu. Takie nieszczęśliwe wypadki można byłoby wymieniać w nieskończoność. Źle zabezpieczone miejsca pracy remontowo-budowlanych stają miejscami śmiertelnie zagrażającymi życiu człowieka.

Dzięki działaniom nadzorczo-kontrolnym, jakie prowadzi PIP wiele wypadków udaje się uniknąć. Choć przedsiębiorcy narzekają i obawiają się kontroli, to są one niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu robót budowlanych. - Nie należy się bać takiej inspekcji. W większości przypadków wizyty pracowników sygnalizują jedynie poprawę środków bezpieczeństwa, sugerują, co należałoby zmienić, by teren budowy stał się terenem przyjaznym pracownikom. Właściciele nie ponoszą wtedy żadnych sankcji z tego tytułu - mówi pracownik Powiatowego Urzędu Pracy, który organizował spotkanie w ramach programu prewencyjnego promującego bezpieczne standardy w budownictwie.

- Z naszego doświadczenia wiemy doskonale, jak ważna jest kwestia bezpieczeństwa i higieny pracy w budownictwie. Cenne informacje, jakie przedstawili członkowie PIP-u powinny zostać wdrożone w funkcjonowanie każdej firmy, by pracownicy mogli się czuć bezpiecznie - komentuje Anna Stefaniak-Bacza, dyrektor PUP w Cieszynie. - Dziwi nas fakt, że tak mało osób przyszło na to szkolenie - dodaje. Z ponad dwustu powiadomień, jakie zostały rozesłane do firm budowlanych skorzystało jedynie 15.

Na spotkaniu obecny był Leon Troszok z firmy Trosbud, który pomimo ponad czterdziestoletniego prowadzenia działalności z chęcią przychodzi na szkolenia budowlane. Zabrakło jednak wielu młodych ludzi, którzy dopiero co założyli swoje przedsiębiorstwa. - Dla mnie takie spotkania są bardzo pożyteczne, z pewnością niektóre rzeczy wdrożymy w funkcjonowanie firmy. Z prawem trzeba być cały czas na bieżąco, a bezpieczeństwo pracowników musi być postawione jako nadrzędny cel każdego pracodawcy, szczególnie w naszym zawodzie - komentuje.

Pracownicy PIP mają nadzieję, że dzięki temu szkoleniu rozpoczną systematyczny cykl spotkań poświęconych tej tematyce. Wyrażają również nadzieję na większe zainteresowanie.
Komentarze: (10)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

taki jest polak chojrak a co mi się tam stanie ja nie dam rady!!!!!!!!! a potem płacz. ale co to jest liczy się kasa nie ma czasu na pierdoły tylko robić a nie dyskutować.wina ludzi że się zgadzają a pracodawców powinni udupić za takie przewinienie,pozbawić firmy i dojebać kare.A z tymi kontraktowymi to też powinni zrobić porządek bo to nie normalne walić tyle godzin ale to wszystko jest do czasu.

na 200 firm, zgłosiło się 15... niby-Polska, kwadratura koła....

w prowizorycznym kraju, wszystko jest prowizoryczne...

wszelkie kontrole zaczynają się tak : kawa ciastko i coś jeszcze a potem już protokoły napisane i jest OKEY

Powiedz szefowi że coś ci nie pasuje, zobaczymy jak długo popracujesz

Jest poważny błąd w imieniu i nazwisku, domyślcie się, w którym i poprawcie, bo nie będę tu pisać.

Forsa w pracy jest najważniejsza!

Są i tacy co pracuja po 24h a nawet 48h bez odpoczynku to ludzie którzy mają ratować nasze zdrowie i życie ale jak jak są przemęczeni!!!!

Prawda jest taka że PIP wnikliwie kontroluje placówki MAŁE. I tam kwestionuje nawet wypadniętą przykrywkę z puszki elektrycznej lub np. wyblakłą taśmę ostrzegawczą na schodach, zaś w placówkach dużych /wlk. budowy bądź zakłady przemysłowe / kontrole są normalnie po łebkach i ograniczają się do sprawdzenia zgodności dokumentacji, a na przysłowiowe kryterium puszki bądź taśmy normalnie nie ma czasu, bo by ten inspektor przez rok stamtąd nie wyszedł. I taka jest druga prawda o kontrolach PIP.

Przestańcie chrzanić że trzeba trzymać się przepisów. Ja pracując w Polifarbie na oddz. farb proszkowych tylko dla tego że byłem pracownikiem na zlecenie czyli z zewnętrznej firmy to pracowałem sam na stanowisku które powinno obsługiwać 6 osób i nie było czasu patrzyć na nic tylko było polecenie jak naj więcej i jak najszybciej. I jak tu pracodawcy powiedzieć ? że coś grozi wypadkiem. Jarzem się poskarżył i już nie pracuję. To powinno się karać pracodawców a nie pouczać pracowników.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama