, czwartek 20 czerwca 2024
Po powodzi: Woda opadnie, ale jeszcze długo nie będzie ładnie
Barbara Szebesta pokazuje, jak wysoko sięgało lustro Piotrówki. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Po powodzi: Woda opadnie, ale jeszcze długo nie będzie ładnie

DARIA GUBA, WOJCIECH TRZCIONKA
Gospodarstwo Barbary i Zdzisława Szebestów z Marklowic Górnych w gminie Zebrzydowice zostało dotknięte przez powódź jako jedno z pierwszych na Śląsku Cieszyńskim. Gdy w ub. niedzielę wojewoda śląski ogłaszał alarm przeciwpowodziowy Piotrówka już wylewała, podchodząc pod próg drzwi Szebestów. Jak gospodarze z Marklowic poradzili sobie z żywiołem?
Niedziela, godz. 17.00. Jadę przez zalewane Zebrzydowice do Marklowic Górnych. Gospodarstwa stoją już w wodzie. Strażacy sypią piasek do worków. Wrzucają je na przyczepę ciągnika i wiozą pod jedno z gospodarstw. Zabieram się razem z nimi, jedziemy do Barbary i Zdzisława Szebestów, chyba pierwszych ofiar powodzi. — W 1997 roku to dopiero było... — żartują strażacy. Jeszcze nie wiedzą, że tym razem będzie równie groźnie.

Fala wdarła się do domu
Gmina Zebrzydowice jako pierwsza w powiecie cieszyńskim została zaskoczona w ub. niedzielę przez powódź. Alarm powodziowy został tu ogłoszony już w południe, zanim alarm dla całego powiatu ogłosił wojewoda. O godz. 15.00 w Marklowicach Górnych trwała już walka z żywiołem. Rozszalała Piotrówka zalewała pola uprawne, drogi i całe gospodarstwa. Straż pożarna pomagała mieszkańcom w zabezpieczaniu domów workami z piaskiem. W poniedziałek poziom Piotrówki wciąż się podnosił, w gminie zamkniętych zostało kilka zalanych przez wodę dróg. Osuwająca się ziemia zmuszała mieszkańców domów do ewakuacji.

SERWIS SPECJALNY: Powódź na Śląsku Cieszyńskim

Barbarze i Zdzisławowi Szebestom z Marklowic Górnych przybyli z pomocą strażacy. Rozpoczęło się obkładanie domu workami z piaskiem. Mieszkańcom nie udało się jednak powstrzymać fali, która wdarła się do domu.

— Fala przyszła z niedzieli na poniedziałek. To nie było całkowite zaskoczenie. Straż z Cieszyna jeździła i uprzedzała mieszkańców, ale wiadomo jak to jest, ludzie czekają do ostatniego momentu — mówi dziś Zdzisław Szebesta. — W domu było 30 cm wody. W dwóch pokojach w w wodzie stały meble, zalało dywany, wykładziny. Wywoziłem bydło do spółdzielni, nie zdążyliśmy wszystkiego w domu zabezpieczyć... Pola zalane były wszystkie. Ziemniaki poszły do rzeki, woda zebrała 15 cm ziemi. Wszystkie uprawy się zmarnowały. Córka nie chodziła do szkoły przez te dni. W poniedziałek i wtorek pomagała w ratowaniu tego, co się dało.

Straty są ogromne
Walka z wodą trwała kilka dni. W tym czasie w samych Zebrzydowicach podczas akcji powodziowej wydanych zostało mieszkańcom ponad 4 tys. worków z piaskiem. Dziś Piotrówka już nie zagraża. W piątek wojewoda śląski odwołał alarm przeciwpowodziowy dla powiatu cieszyńskiego. We wszystkich gminach trwa czyszczenie wałów powodziowych, sprzątanie zniszczonych domów, pompowanie wody z zalanych piwnic i garaży. Rozpoczęło się wstępne szacowanie strat. Będą ogromne.

— Dużo zostało zniszczone. Co się dało, to uratowaliśmy. Właśnie przywiozłem farbę, trzeba ściany malować i zabezpieczyć mury przed wilgocią — mówi Zdzisław Szebesta. — Z gminy byli, pospisywali straty i poszli. Pracuję na kopalni, żona zajmuje się domem. Musimy sobie jakoś radzić. Sprzątanie będzie trwało długo. To nie jest tak, że woda opadnie i od razu jest wszystko ładnie. Teraz już nikt mieszkańcom specjalnie nie pomaga. Straż tylko jeździ po wsi i gdzie trzeba pompują piwnice. My sami wypompowaliśmy wodę z piwnic — dodaje mieszkaniec Marklowic.
Komentarze: (29)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

POwódź jest wynikiem rządów Ryżego i Bronka

za twój idiotyzm też oni są odpowiedzialni???

aleś się wPiSując, nie POpisał, brak emocjonalnej równowagi i patrzenie na rzeczywistość przez pseudopolityczny filtr, możesz zrekompensować, zasięgając porady u neutralnego politycznie psychologa, ew.psychoterapeuty, gdyby twoja nienawiść okazała się stanem chronicznym...

oczywiście, dwie pozycje, poniżej...

wiara w Boga i w Chrystusa Polkę uratuje !
Amen!

w Kozakowicach zalało 2 domy nie stałoby się by to gdydy nie był przerwany wał na potoku równica przerwało go 2 lata temu od tego czasu nikt się tym nie zainteresował pan G. nawet teraz tym się nie zainteresował ,bo co tam 2 domy ,ale że tam mieszkają 4 rodziny to nie tragedia, gdyby nie strażaki z ochotniczej straż pożarnej z Kozakowic co 2 dni walczyli o nas to by nie było do czego wracać czy wojewoda nie powinien zainteresować takimi pracownikami którzy odpowiadają za regulację potoków i którzy to mają w nosie grunt że mają ciepłą posadkę od 2 lat odpowiada p,G nie ma pieniędzy ,nie chcę nikomu życzyć tego koszmaru co myśmy przez dwa dni przeżyli nie mówiąc o stratach jest to nie porównalne co się dzieje w kraju ,ale tego można było uniknąć

Chrystusa Narodów nie uratowała... ciumcioku

Tyle naszego, co się pośmiejemy, a jakże tu się nie śmiać, kiedy widzieliśmy i słyszeliśmy premiera Tuska, jak zachęcał powodzian do tworzenia list winowajców, którzy coś tam „spieprzyli”. O, to, to! Najwyraźniej premier Tusk ma nadzieję, że listy tych winowajców będą pokrywały się ze spisem działaczy Prawa i Sprawiedliwości.

A druga, jeszcze większa - nawróceń na PO.

Nigdy nie było takiej powodzi, a partyjna agitacja w robocie. Po trupach i po wodzie

Uporczywe unikanie ogłoszenia stanu klęski żywiołowej ma ukryć jeszcze na jakiś czas katastrofę, do jakiej doprowadziły rządy PO-PSL. Radę muszą sobie dać sami Polacy dzięki obywatelskiemu pospolitemu ruszeniu.

Co by się stało gdyby stan klęski żywiołowej jednak ogłoszono?

Okazałoby się wówczas, że nie mamy armii. Ani Obrony Terytorialnej (OT)

Dzisiaj można jeszcze w większych miastach markować jej istnienie wysyłając po 300 czy 400 żołnierzy, czy wypuścić w powietrze te kilka śmigłowców. Okazałoby się jednak szybko, że dla wyborczej gry PO zlikwidowało(zawiesiło) pobór do wojska nie dając w zamian nic.

taaa i jeszcze kur...wszyscy głosujcie na j.k a ja z utęsknieniem czekam az wszystko pierdyknie w 2012 mam nadzieje i bedzie przynajmniej spokój. pozdro

Ja głosuję na gajowego z dwururką i wąsikiem. Będzie vacat.

Komorowski jest jednym z bardziej niebezpiecznych obcych agentow w najnowszej histori Polski. Szkody ktore uczynil ten czlowiek narodowi polskiemu beda trudne do naprawienia. Agentura wplywu jest teraz wyjatkowo zmobilizowana

Oczywiście tylko Jarek. Uchwała Braci podjęta jednogłośnie wodę by wystraszyła. W ramach "solidarności" tama we Włocławku otrzyma imię Pana Władka Gomułki.

Jarek nie jest ważny. Arcypoważny problem to brak armii jak za Poniatowskiego. Naszych granic ma bronić waleczna Bundeswera.

ty chyba żyjesz w świecie Kmicica i Zagłoby

Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają czym dla Polski skończyły się strategiczne sojusze pomiędzy Rosją i Niemcami. Nasze tak modne obecnie pojednania z Niemcami i Rosjanami też już były. Pojednywaliśmy się tak skutecznie, że za każdym razem zabrało nam w końcu własnych terytoriów.

to i dinozaury z Parku Jurajskiego są na fakcie!...
Albo po prostu żeś przy jajecznicy przedawkował.....

(w domyśle - polskiego???) a zawsze pozostawał sobą i ludziom się tu żyło i żyje lepiej niż na tych "własnych"... tak zwanym "patriotycznym" oszołomom pod rozwagę - Kowalski ma w dup.e granice państwa, Kowalskiego interesują niskie podatki i dobra organizacja państwa, aby miał za co kupić dzieciom chleb i mógł pociągiem do Skoczowa dojechać. Wyraźnie widać, że na "własnym" z jednym i drugim jest cieniutko... I nigdy gorzej Kowalskiemu tu nie było jak wtedy, gdy granica na Olzie była srogo strzeżona.

Jeżeli w cieszyńskim wielu będzie takich Kowalskich to ich dzieci chyba najlepiej zarobią w przyszłości na wyspach przy zmywaku - tam jest przecież lepiej zorganizowane państwo. Dodatkowo Angole widzą dalej niż zasięg ich nosów i dbają o swoje państwo.

dostatnio żyć za zmywak niż tu zapierdzielać za grosze harując na buły nieobrotowych "patriotów" i "proapaństwowców"... niech wyjeżdżają - a "patriotycznych" nierobów i nieudaczników wszy zeżrą żywcem...

żyć dostatnio na zmywaku?

dla mnie wystarczy spokojnie za życie zapłacić i odłożyć nieco... Byle jaka robota "na zmywaku" ci to daje - harując w Polsce jak wół na te bandę darmozjadów z samorządów i budżetówki nawet z dyplomem na to życie nie zarobisz. To tyle.

...

W Wielkiej Brytanii pozostało już tylko niespełna pół miliona polskich imigrantów. Polacy wyjeżdżają z Wysp, bo nie mają tam szansy na awans i dobre zarobki - wynika z raportu przygotowanego na zlecenie brytyjskich władz. Ta grupa imigrantów otrzymuje niskie zarobki i wykonuje zajęcia wymagające niskich kwalifikacji, choć często ma bardzo dobre wykształcenie - twierdzą autorzy opracowania. Ich zdaniem aż 89 proc. imigrantów z Europy Środkowej zarabia mniej niż 400 funtów brutto tygodniowo. To mniej niż 7 tys. złotych brutto miesięcznie.
Koszty życia w Wielkiej Brytanii, a szczególnie w Londynie, są o wiele wyższe, niż w Polsce. Dlatego to nie są pieniądze, za które można kupić mieszkanie, zbudować rodzinę, czy w coś zainwestować, jednym słowem ustabilizować się. Zdaniem demografa z warszawskiej SGH, polscy emigranci na Wyspach w ogromnej większości ponieśli klęskę. "Gdy czyta się ich wpisy na forach internetowych, widać ogromną frustrację. Z jednej strony nie zdołali przebić się po drabinie socjalnej w Wielkiej Brytanii. A z drugiej po kilku latach pracy fizycznej w Anglii ich powrót do kraju jest trudny, tym bardziej, że osłabienie kursu funta zdewaluowało wartość ich oszczędności"

Pijany polski biznesmen po imprezie w Cannes zabił na drodze
**
Polski biznesmen został zatrzymany niedaleko Cannes we Francji pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. W spowodowanym przez niego wypadku zginął 48-letni francuski motocyklista. Polak był nietrzeźwy.
Biznesmen, którego nazwiska nie ujawniono, został oficjalnie postawiony w stan oskarżenia za nieumyślne spowodowanie śmierci Michela Mesellaty. Wydarzenia miały miejsce w nocy z piątku na sobotę. Polski biznesmen, który był w Cannes na festiwalu filmowym, wracał z przyjęcia, które urządził na pokładzie swojego jachtu. Według policji, w przyjęciu uczestniczyły głównie osoby związane z polskim show businessem.

W pewnym momencie prowadzony przez Polaka samochód uderzył z wielką siłą w jadącego szosą motocyklistę. Mężczyzna został odrzucony na 80 metrów i poniósł śmierć na miejscu. Sprawca uciekł z miejsca wypadku. Jednak świadek wypadku wyśledził go dzięki śladom cieknącego z samochodu oleju. Po zatrzymaniu Polaka policja stwierdziła, że był pijany.

pewnie dlatego takie korki pod Cieszynem....:)))

A tu Niemcy chcą przesunąć swoją morską granicę w Zatoce Pomorskiej na wschód, całkowicie lekceważąc obowiązującą od 1989 r. umowę między PRL a NRD w sprawie rozgraniczenia obszarów morskich w zatoce. Tym samym północna część toru podejściowego do Szczecina i Świnoujścia leżeć ma w wyłącznej niemieckiej strefie ekonomicznej

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama