, środa 24 lipca 2024
Byli policjanci pomagali przestępcom
O nielegalnej działalności dwóch urzędników policjanci dowiedzieli się w 2004 roku od Interpolu. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Byli policjanci pomagali przestępcom

ER
Od 2003 roku dwaj urzędnicy karwińskiego wydziału komunikacji, a wcześniej policjanci pomagali w legalizacji dokumentów motocykli kradzionych na terenie Niemiec i Włoch. Ich poczynaniom od kilku lat przyglądali się policjanci, którzy teraz przekazali prokuratorowi wszystkie akta związane ze sprawą.
— Dwaj mężczyźni z karwińskiego Urzędu Miejskiego od kilku lat pomagali swojemu wspólnikowi z Hawierzowa rejestrować motocykle, które zostały wcześniej skradzione na terenie Niemiec i Włoch — mówi „Mladej Froncie Dnes" rzeczniczka prasowa karwińskiej policji Zlatuše Viačková. — Większość skradzionych motocykli była legalizowana za pomocą fikcyjnych dokumentów, natomiast obaj urzędnicy, wykorzystując pełnione przez siebie stanowiska, nie sprawdzali przedstawionych im dokumentów w należyty sposób.

O nielegalnej działalności dwóch urzędników policjanci dowiedzieli się w 2004 roku od Interpolu, który złożył wniosek o rozpoczęcie obserwacji obu mężczyzn. Chodziło o dwóch byłych funkcjonariuszy policji, którzy po przeniesieniu wydziałów komunikacji do urzędów miast w 2003 roku przeszli do cywila i dalej pracowali na tych samych stanowiskach. Zlatuše Viačková wyklucza, że obaj mężczyźni mogli dokonywać tego typu przestępstw jeszcze podczas pracy w policji. — Udało nam się rozwiązać jedenaście spraw, od 2003 roku do dziś, co jest dowodem na to, że podczas pracy w policji nie zajmowali się działalnością przestępczą — powiedziała rzeczniczka. — Udało nam się wykryć wszystkie przypadki, w których złamali prawo. W sumie wartość jedenastu motocykli, wśród których znajdowały się takie marki jak Yamaha, Honda, czy Suzuki oszacowana została na półtora miliona koron.

Obaj urzędnicy nadal pracują w karwińskim magistracie. Pozbycie się ich nie jest dla urzędu proste. — Musimy przestrzegać kodeksu pracy, nie możemy ich zwolnić, dopóki nie zostaną skazani — powiedziała rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego Šárka Swiderová. — Po otrzymaniu informacji o oskarżeniach od razu przenieśliśmy ich na inne stanowiska.
Komentarze: (14)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

В ходе борьбы с коррупцией правоохранительным органам, наконец, удалось взять...

to mi trochę przypomina przenoszenie księży do innych parafii bądż przydzielanie politykom, nie wiem ... rad nadzorczych, placówek dyplomatycznych, jak to drzewiej bywło... teraz trudniej o tak jaskrawe przykłady ale podskórny ruch kadr w polityce, nawet kiedy jedni drugim staraja sie patrzeć na ręce, trwa. Dzisiaj czytałem o Blatterze - pierwsz reakcja...oczom nie wierzę. To dopiero maxi-miglanc, toż przy nim nasz "listek" to trampkarz wobec piłkarskiego profesjonała, kto nie wierzy, niech zerknie do dzisiejszej Gazety Wyborczej i oprócz tekstu zobaczy na zdjęciu rozbawionego, uśmiechnietego pana, który zamierza się do kopnięcia piłki, bynajmniej nie do własnej bramki... Czyni tak niezmiennie od 33 lat, wygrywając potyczki i bitwy futbolowe również z Unią Europejską. Czy starszy pan obawia się wojny, która powstrzyma jego impet i bezkarną skuteczność (u nas sie mówi, że mo wszystko pochytane...). Na razie śmiem wątpić - ale przynajmniej teraz zrozumiałem lepiej, skąd u Michała Listkiewicza taka pewność siebie zabarwiona niemała dawką arogancji. Jak się ma takiego wysokiego poplecznika... Odszedłem od historii dwóch byłych policjantów, póżniejurzędników, którzy.... ale w końcu obracamy się cały czas wokół świata pieniędzy, które wprawiają w tan ludzkie cechy charakteru, powodując różnego kalibru skutki...

Hehehe
Brawo chłopaki!!!

Panie Jerzy! A co Pan osiągnął w życiu, czego pan dokazał, zbił Pan, choć psu budę, że przekazuje Pan nam swoje refleksje? Jest Pan krytykiem tej ponurej rzeczywistości, ale jakie ma Pan prawo do krytyki? Żył Pan na rachunek OJCA i MATKI, lecz gdzie Pana wkład w to, co Pana bliźni tworzyli- zwłaszcza ci, którzy wstawali na 6 rano i szli do pracy lub ci, którzy pisali książki, grali na bębnach czy czynili cokolwiek, co inni chcieliby „kupić”?

to co nam UE serwuje, "produkty" z podrasowanym terminem przydatności, moralność wg Homo... i wiele innych zasad rodem od talibów czy innych księżycowych kreatur...

byłych kapusi w roli mentorów moralności... (:)

najpierw się, dupku, podpisz z imienia i nazwiska, a potem osobiste wycieczki uprawiaj pod adresem tych co odwagą cywilną mogliby cię nakryć jak jak psią kupę liściem

Mój przedmówca ma rację, powinieneś odszczekac swoje płytkie ujadanie. Jerzy Oszelda użala się na krętaczy, drobnych kombinatorów, oszustów i tych, którzy ich kryją, a przy tym rodzi się refleksja o zepsuciu świata opartego na pieniądzu. Nie ma w tym tekście ani słowa, które mogłoby świadczyc o braku szacunku dla ludzi pracy, za to twój post jest pełen bezpodstawnej arogancji i poniżania drugiego człowieka.

Czy Ty nie masz wstydu! Po tym co robiłeś w PRL-u nie powinieneś zabierac głosu!

A to z jakiej racji zamykasz Jurkowi usta. Skoro jesteś anonimowy my nie możemy Tobie wytknąć jaki jesteś obecnie ,nie mówiąc o PRL-u. Popatrzcie ,innym wchodzi z butami do sumienia a sam się chowa- nawet nicka nie podaje. Taki gieroj. Może ty lusterka wyłamujesz zaparkowanym samochodom, może cpiesz narkotyki, lub gwałcisz nie letnie. Dosyć tego.

Ciekawe co tak złego robił Jerzy Oszelda w PRL-u za co zabraniasz mu zabierac głos anonimowy durniu???

a coś taki durniu ciekawy?

W końcu podałes nick,durniu.666

nawet nie jest mi już przykro, że np malkontent, niby mój nieistniejący rodzony brat, wystawia mi rachunek moralny z dotychczasowego życia, uznając, iż było ono pasożytowaniem na najbliższych (sic!). Dotyka on bardzo wrażliwej, głębokiej i delikatnej tkanki życia rodzinnego, obchodzac sie z nim, jak niewprawny kowal, który przy pomocy kowadła, obcęgów i młota, próbuje zabrać się za jubilerską, finezyjną pracę... Może sam ma do czegoś żal, odczuwa niedosyt, niespełnienie, więc jest okazja, żeby "podsumować" np Jerzego Oszeldę... Z kolei agresywną, sfrustrowaną wypowiedż, wiedzącą i nawet kwalifikującą negatywnie moje życie w PRL - w przeciwnieństwie do podobnej (tej samej osoby?), wyrażonej w przeszłości, pozostawiam bez komentarza.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama