, czwartek 20 czerwca 2024
Geny beskidzkiego lasu
W Nadleśnictwie Wisła przetwarza się rocznie około dwóch ton szyszek. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Geny beskidzkiego lasu

WOJCIECH TRZCIONKA
Geny beskidzkiego lasu

Aleksandra Białobrzeska przesypuje wysuszone szyszki. fot. Wojciech Trzcionka


Geny beskidzkiego lasu

Szyszki trafiają do bębna, gdzie wytrącane są z nich nasiona. fot. Wojciech Trzcionka


Geny beskidzkiego lasu

Aleksandra Młynarczyk w chłodni, gdzie przechowywane są geny beskidzkich lasów. fot. Wojciech Trzcionka

Po co w Istebnej w wielkich chłodniach przechowywane są tony nasion świerka?
Gdyby jednego dnia przyszedł kataklizm — huragan albo wielki pożar i powalił wszystkie beskidzkie świerki, piękne lasy będzie można odbudować. W Istebnej-Wyrchczadeczce działa bowiem Karpacki Bank Genów Świerka, gdzie w wielkich chłodniach przechowuje się kilkadziesiąt ton nasion.

***

Istebniańskie świerki są cenione w całej Europie. Sadzonkami z Beskidów obsadzają swoje góry nie tylko Polacy ale i Francuzi oraz Szwedzi. A to dlatego, bo nasze smreki dobrze wytrzymują trudne warunki atmosferyczne i łatwo przyjmują się w różnych szerokościach geograficznych.

Żeby je jednak mieć, trzeba najpierw wyjść na drzewo i obrać go z szyszek. W Nadleśnictwie Wisła jest specjalna ekipa zbieraczy owoców świerka. Ci ludzie nie wiedzą co to zawroty głowy i lęk wysokości. Koledzy wołają na nich „szyszkarze" albo „ludzie-wiewiórki". Przystawiają drabiny do drzew, wspinają się na wysokość trzeciego piętra, a potem zbierają szyszki do worków. Z jednego świerka jest średnio 10-15 kilogramów szyszek. Żeby tyle zebrać, na iglaku trzeba spędzić godzinę, a nawet dwie.

***

W Nadleśnictwie Wisła przetwarza się rocznie około dwóch ton szyszek. Ich zbiór odbywa się zawsze w miesiącach zimowych. Potem szyszki trafiają do Banku Genów Świerka i tam są suszone. Gdy już zaczynają wysypywać się z nich nasiona, szyszki trafiają do wielkiego bębna. Nasiona wypadają na sita, aby odseparować je o zanieczyszczeń — łusek i gałązek. W następnej kolejności z każdego nasionka odrywa się skrzydełko oraz oddziela nasiona pełne od pustych i znowu suszy. Dopiero wtedy trafiają one do małych pojemnikach, na których — jak na butelkach dobrego wina — pisze się miejsce zbioru i rocznik.

— Chodzi o to, żeby w przyszłości sadzonki trafiały w miejsca, w których panują zbliżone warunki atmosferyczne. Nie można nasion drzew, które rosną na 400 m, przenosić na wysokość 1000 m npm — wyjaśnia Aleksandra Młynarczyk, specjalistka ds. nasiennictwa Nadleśnictwa Wisła. Dopiero opisane pojemniki wędrują do wielkich chłodni, w których panuje temperatura minus 20 stopni Celsjusza. W takich warunkach można je przechowywać i 30 lat.

W chłodniach-magazynach są przechowywane m.in. szyszki z rezerwatu na Baraniej Górze. To elita wśród drzew — niektóre świerki mają tam i 300 lat.

Zgromadzone nasiona będą rezerwą na wypadek gdyby drzewostan zachorował.
Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Czy beskidzkie lasy mają sznse na przeżycie najbliższych 30 lat?

Magazynują nasiona a w ciągu kilkudziesięciu lat doprowadzili przez błędną gospodarkę (politykę?) i złodziejstwo katastrofę ekologiczna świerka w Beskidach. No ale przecież to WŁADZUCHNA, jej wszystko można. Tfu...

Po pierwsze to cześć i chwała ludziom, którzy zajmują się tak potrzebną pracą, po drugie to nie ich wina, że przyroda (nie tylko w Beskidach) jest niszczona przez człowieka i po trzecie to rabunkowa gospodarka Komory Cieszyńskiej w XIX wieku doprowadziła do wytrzebienia pięknych lasów liściastych w Beskidach i wprowadziła na ich miejsce szybko rosnący świerk. Leśnik

Nadal oczekuję odpowiedzi na postawione pytanie do leśników.

teraz też sadziny - jak kiedyś Komora - to co przyniesie najwiyższy zysk wg DZISIEJSZYCH przewidywań, w lasy zniszczyły władze wyzwolonych państw, nie nadzorcy lasów

banki genetyczne różnych gatunków roślin i zwierząt (głownie zagrożonych bądż rzadkich, endemicznych gatunków) to naturalna konsekwencja ich zanikania i sposób na odnawianie zagrożonych, ginących istot, etc, etc, więc dobrze ,że w historię istebniańskiego świerka wpisuje sie takie działanie...
dla osób chcących pogłębic temat mam nie lada gratkę... fenomenalna książkę Chrisa Masera "Nowa wizja lasu"
...La Autora las to nie kilka czy nawet kilkadziesiąt gatunków - to organiczna, doskonała i fascynująca całość, nieredukowalna do jednej funkcji. Las jest niesamiwicie złożonym tworem, tu każdy składnik, każda istota maja do odegrania ważne role i posiadaja immanentną wartość, nawet jeśli my, ludzie, w swej ignorancji i arogancji dostrzegamy jedynie to, co możemy zaprząc do własnych potrzeb i bezpardonowo eksploatować.. od Wydawcy, którym jest Stowarzyszenie Pracownia na rzecz wszystkich Istot e-mail;biuro@pracownia.org.pl
http://www.pracownia.org.pl

serdeczności !

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama