, sobota 21 maja 2022
 Polak na granicy - Cieszyn/Český Těšín: Pogranicze okiem człowieka niestela



Dodaj do Facebook

Polak na granicy - Cieszyn/Český Těšín: Pogranicze okiem człowieka niestela

Od dawna miałem w głowie taki fanpage mówiący o życiu na pograniczu.

O łączeniu korzyści płynących z braku granic i swobodnemu korzystaniu z "dobrodziejstw" Czech i Polski. Wczoraj podczas robienia ostatnich zakupów po polskiej stronie widać było to gorączkowe przygotowanie do świąt. Mieszkając przez ostatnie lata w dużych miastach byłem strasznie zestresowany zbliżającą się datą 24 grudnia. Z racji większej liczby mieszkańców i ogólnemu trendowi załatwiania wszystkiego w jednym miejscu, czyli galerii handlowej, taka wyprawa przedświąteczna była koszmarem. Zawsze narzekałem na niedzielne, rodzinne spacery (nie moje) po pasażach handlowych i tzw. window-shopping, przecież można z rodziną pójść chociaż do parku. Ale w sumie niedziela to często jedyny luźniejszy dzień na jakieś zakupy, dlatego nigdy nie byłem hipokrytą i jadąc w niedzielę nie mówiłem już na parkingu ooo bożeee, ile tu ludzi, nie ma gdzie zaparkować" - sam przecież ten tłum współtworzyłem.

W Cieszynie jest inaczej. Na szczęście nie ma jeszcze u nas Galerii (czytaj Stela czy Retail Park na przeciwko nowej Castoramy), a więc cały ten tłum rozkłada się na kilka miejsc m.in. Głęboką, targowiska w niektóre dni czy supermarkety. Biegając wczoraj po ostatni prezent na święta uświadomiłem sobie za co tak lubię to miejsce. Większość powie, że to banalne, tyle razy już przytaczane, ale dla mnie jako osoby spoza wielowiekowego Cieszyna to coś naprawdę... hmm... jakiego słowa użyć... no chyba niepowtarzalnego.

- Bo gdzie zjem takie kanapki śledziowe. Można je nazwać cieszyńskim street food'em. Fajnie raz na jakiś czas wyskoczyć i za 5 zł zjeść coś przyjemnego.
- Wczoraj dostaliśmy od Czeszki ciasteczka cieszyńskie...całe pudło...za każdym razem jak je jem to nie mogę się oderwać. W grę wchodzą tylko z najlepszego masła, takiego prawdziwego, mąki i naturalnych dodatków. Znam Mistrzynię robienia ciasteczek i to chyba ona ukształtowała we mnie smak w 100% prawdziwych ciasteczek. A o względach wizualnych już nie wspomnę. Zrobić Ule z malutką pszczółką to już jest majstersztyk.
- Świetnym prezentem dla amatora piw jest zestaw z Browaru Zamkowego w gustownym kartonowym kontenerze z małymi szklankami do piwa, kształtem przypominające kieliszki do koniaku. Mimo, że sam nie piję piwa (chyba, że czeski lany Koniczek) to uważam, że Cieszyn może być dumny z takiego specjału.

O każdym z powyższych produktów pewnie będę jeszcze pisał osobne posty, ale chciałem z mojego punktu widzenia pokazać za co ten Cieszyn można lubić. Dobra rozpisałem się za bardzo. Już trochę przynudzam.

Życzę moim (mam nadzieję) przyszłym odbiorcom Wesołych Świąt i tego wszystkiego co się życzy. A tak na czasie, w obliczu różnych sytuacji na świecie, życzę Wam bezpiecznego roku 2016.
Cześć/Ahoj

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama