, środa 8 luty 2023
Świeczki okopowe - co najmniej 4 godziny ciepła, herbata i wiedza, że ktoś o tobie myśli
fot. Halyna Malynovska 



Dodaj do Facebook

Świeczki okopowe - co najmniej 4 godziny ciepła, herbata i wiedza, że ktoś o tobie myśli

Wojna w Ukrainie trwa i nie słabnie zapotrzebowanie na różne środki pomocy. Świeczki okopowe to drobna rzecz, która jednak daje to co jest najbardziej potrzebne teraz w zimnych okopach - ciepło. Służą one ukraińskim żołnierzom i obrońcom kraju do ogrzania się, suszenia ubrań lub gotowania wody.

15 stycznia w Świetlicy Krytyki Politycznej odbywały się warsztaty przygotowania świeczek okopowych dla Ukrainy.

Podczas spotkania wolontariusze z Cieszyna, Polacy i Ukraińcy,  przygotowywali puszki z kartonami, które później będą zalane woskiem, pakowane i przekazane do stowarzyszenia pomocowego w Bielsku Białej. 

• Jesteśmy daleko od domu, jednak sercem z Ukrainą, więc staramy się pomagać w miarę możliwości, - mówi jedna z wolontariuszek, uchodźczynia została w Cieszynie na czas wojny. - Cięcie kartony i jego zwijanie nie jest łatwą sprawą. Puszki mają też mają ostry kraj, a musimy włożyć ten karton jak najbardziej ścisłe. Więc bolą ręce i palce są pocięte. Tylko nie to ma znaczenia, jeżeli wiemy że ta świeczka, może nie uratuje życia, ale pozwoli komuś napić się gorącej herbaty - dodaje.

Inicjatywa robienia świec okopowych należy do wolontariatu grupy "Granicy dla Granicy":
• Poznaliśmy podczas różnych działań pomocowych z Towarzystwem Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia. Kiedy usłyszeliśmy że oni robią  świecki i zapotrzebowanie na nie jest  duże, zdecydowaliśmy, że możemy też dołączyć do tego procesu. Okazało się także, że w Cieszynie jest sporo chętnych do takiego rodzaju pomocy. To jest praca fizyczna, nie bardzo łatwa, wymaga czasu i siły, ale daje konkretny efekt -  opowiada Natalia Szczeponek, wolontariuszka, członek grupy Granica dla Granicy.

W  minioną niedzielę miało miejsce już trzecie spotkanie wolontariuszy w kwestii przygotowania puszek z kartonami. Blisko 200 puszek zostało przetransportowane na podwórko do prywatnego domu jednej z wolontariuszek, gdzie za tydzień odbędzie się ostatni etap - topienie wosku i zalewanie świeczek. 

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama