, piątek 1 lipca 2022
Wyjątkowo brzydka katastrofa [OPINIA CZYTELNIKA - ]



Dodaj do Facebook

Wyjątkowo brzydka katastrofa [OPINIA CZYTELNIKA]

BEKA
Kilka lat temu Jacek Kurski mówił z sejmowej mównicy o "zespole reggae'owym Habakuk". Otóż tenże zespół nagrał kiedyś piosenkę pt. "Krzyk". Ponoć na wokalu pojawia się tam córka śp. Jacka Kaczmarskiego, ale akurat to nie jest ważne, przynajmniej nie teraz. Ważne są za to słowa utworu: "Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno". Pierwsze skojarzenie? Otóż to, piłkarska reprezentacja.

Naprawdę fajne obrazki towarzyszyły nam przez ostatni tydzień. Szczerze powiem, że do Euro podchodziłem dość sceptycznie, ale o tym za chwilę. Te wszystkie flagi, czy to na balkonach, czy na samochodach (ha, prawdziwa husaria!), ludzie, którzy w dniu meczu polskiej drużyny malowali twarze, mimo że znajdowali się kilkaset kilometrów od Narodowego i w najlepszym wypadku mogli obejrzeć Biało-Czerwonych w jakiejś zatłoczonej knajpie w Cieszynie czy innym Skoczowie, dzieci poprzebierane w okolicznościowe koszulki, jakimi zalały rynek chyba wszystkie firmy odzieżowe - to wszystko budziło wyłącznie pozytywne odczucia.

Nawet największy malkontenci - w tym ja - odsuwali gdzieś na bok wszystko to, co mogło, a nawet powinno się nie podobać. Z dnia na dzień zaczęto życzliwiej spoglądać na "farbowane lisy" Smudy, na samego selekcjonera chyba też. Ba, nawet o PZPN nie wspominano prawie w ogóle, co w tym wypadku należy uznać za duży przejaw życzliwości, bo jeśli już się o tej organizacji mówi, to z reguły nie są to rzeczy miłe i nadające się do cytowania. Słowem - emocje udzieliły się praktycznie każdemu, dzięki czemu największy i najważniejszy turniej w historii kraju przybrał charakter narodowego święta. I chyba nie trafił się nikt, kto potrafiłby przejść obok niego obojętnie.

Oczekiwania były duże, ale na pewno nie przesadne. Od strony organizacyjnej, mimo sporych niedociągnięć (drogi, wykończenie stadionów, dworce kolejowe, etc.), zasadniczo nie ma się do czego przyczepić. Zagraniczne media, gwiazdy odwiedzające nasz kraj, wreszcie członkowie drużyn uczestniczących w rywalizacji, rozpływają się w zachwytach nad Polską, nad Polakami, nad tym jak zostali przyjęci. Kto nie wierzy niech poszuka sobie czegoś o Gniewinie i reprezentacji Hiszpanii, naprawdę czapki z głów. I naprawdę nie ma w tym choćby krzty przesady.

Niestety, od strony sportowej było przynajmniej milion razy gorzej. Polska kadra idealnie wpisała się w przytoczony cytat z Habakuka. "Drugie, trzecie, czwarte, piąte dno" - oto obraz reprezentacji Smudy. Ktoś powie, że wcale źle nie grali, że nie przegrali z Rosją, a z Grecją prawie wygrali. Rada dla tak twierdzących jest tylko jedna. Wiadro lodu na głowę.

Tak jak w meczu z Grecją gra w pierwszej połowie wyglądała super, tak w drugiej Polska nie istniała kompletnie. Z Rosją - ok, to był całkiem dobry mecz, najlepszy od... bardzo dawna. Z Czechami z kolei kadra Smudy rozegrała kompromitujące spotkanie, chociaż pierwsza część meczu wskazywała, że nadzieje mogą zostać spełnione. Cóż, nadzieja kolejny raz okazała się matką głupich. Polacy zostali wdeptani w ziemię przez zawodników, którzy już na samym starcie imprezy, po porażce 4:1 z Rosją, bukowali bilety na powrotny lot do Pragi, których skazywano na pożarcie w każdym kolejnym meczu i z których śmiano się, że do bagażu powrotnego w komplecie zabiorą po jednym golu. Tym większe brawa, że udało się im wygrać grupę. Teraz to oni mogą śmiać się z innych.

No właśnie, grupa. Dla wielu najsłabsza w historii dużych imprez, grupa śmiechu. Nie wygrać w niej ani jednego meczu to wstyd. To żenada. Niemniej, aż prosi się, żeby przypomnieć typowania przed Euro. Że jak to szło? Z Grecją do przodu, za to z Rosją w łeb, ale z Czechami to już na pewno albo remis, albo nawet i wygrana, i ćwierćfinał! No, tak to sobie wielu wymyśliło. Pożal się Boże eksperci. No, ale niestety, w czasie tak wielkich imprez zawsze jest od groma ekspertów. U nas było prawie 40 milionów.

Nikt nie patrzył na to, że poza nielicznymi wyjątkami, polscy piłkarze to przeciętni kopacze średniej klasy. Nie przejmowano się tym, że na Euro jedziemy z jednym napastnikiem, a paru niezłych zawodników odstrzelono, bo nie okazali się mądrzejsi od trenera. Piłkarscy "Janusze" wiedzieli swoje.

Najśmieszniejszy był ten huraoptymizm po remisie ze "Sborną". Kimże to nie byliśmy po tym 1:1! Nie dość, że zemściliśmy się za wszystko złe, co nam wyrządzili (akurat), to jeszcze jesteśmy o włos od półfinału. Normalnie klękajcie narody! Polska górą!

Teraz, jak już Polska odpadła, zacznie się na nowo. Tylko patrzeć jak jakieś tęgie głowy stwierdzą, że w gruncie rzeczy nie jest źle, że cel był na wyciągnięcie ręki. Pewnie gdzieś za winklem już czai się ktoś, kto powie, że zaangażowania i chęci nie brakło, tylko szczęście znów nam nie sprzyjało. Za nim następny krzyknie, że gdyby lepsza była skuteczność, to my cieszylibyśmy się z awansu. I tak w koło Macieju, trele-morele.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Polska nawet nie stała koło awansu. Historyczna szansa na historyczny sukces została śpiewająco spieprzona. Skrupulatnie nadmuchiwany balonik pękł z hukiem. Nie ma co się oszukiwać, rodzima reprezentacja to najwyżej czwarta liga europejska. Z całym szacunkiem, ale w czwartej lidze do niedawna grał Beskid Skoczów i wcale nie wyglądało to atrakcyjnie. Ale przecież gra Polski też nie wyglądała i pewnie jeszcze długo wyglądać nie będzie.

Komentarze: (7)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Na tym polega demokracja i tego trzeba bronić jak niepodległości.Tym niemniej. pozwolę sobie zauważyć, że kopanie piłki to tylko sport, a reguły zawodów wymagają, że jedni muszą wygrać a inni przegrać.Pisanie o kopaniu piłki i jej kopaczach w stylu nadęto-patetyczno-narodowym trochę śmieszy, gdyż sposób kopania piłki nie zawsze przekłada się na jakość życia mieszkańców danego kraju.Wystarczy porównać Grecję, która wyszła z grupy z Danią i Szwecją czy Holandią, które odpadły.
Dlatego... więcej optymizmu proszę, bo świat ani piłka na EURO 2012 się nie kończą.

Co to za redaktorzyna. Krytykę popieram ale zdecydowanie jestem zwolennikiem tej konstruktywnej niż wylewania żółci. Ja tam dalej będę Polsce kibicował, już we wrześniu rozpoczynamy do MŚ i emocje na nowo, i nadal mam nadzieję że będzie dobrze. Oby tylko zrobiono coś z PZPN i zajęto się szkoleniem młodzieży bo za niedługo 75% kadry będzie naturylizowana.

Mach to wszystkowiedzący , wszystkokrytykujący , najmądrzejszy cieszyński głupek! Nie przejmuj się "beka" , nie daj się sprowokować do dyskusji bo to takich jak "Mach" tylko uwiarygadnia.

Widzę BEKA ,ze masz silne parcie medialne i chcesz podsumowywać. A więc sumuj sobie co ci się żywnie podoba pozal się Boże ekspercie.

Wiesz co? Nie chce mi się z tobą dyskutować. Z koniem się nie kopie, ot co.
Proszę tylko, abyś usiadł i pomyślał (umiesz?) przez chwilę dlaczego ten felieton wisi na głównej.
Poza tym też możesz coś napisać, chociażby o tym moim parciu medialnym :)

BE KA -jak jesteś taki ekspert to trzeba było napisac taki tekst przed meczem z Czechami. Nie miałeś odwagi -i dopiero teraz wylewasz swoje frustracje. Może sam weżmiesz piłkę i zagrasz w reprezentacji. Komentatorów i ekspertów u nas poddostatkiem wszyscy mają coś do powiedzenia ale nikt nie chce rwać się do pracy u podstaw -taka tramtadracja -bo to nic nie kosztuje.Wszyscy ,którzy tą piłką się interesują wiedzieli dobrze ,że w rankingu FIFA byliśmy najniżej notowaną drużyną (65) miejsce ,Grecja 23, Czesi 15 a Rosja (13).Jeśli liga ma 14 drużyn ,to rzeczywiście dzieląc tę pozycję przez14 mieścimy się w V LIDZE ŚWIATOWEJ ,czy jednak w konfrontacji z tymi zespołami byliśmy aż tak daleko -wywalczając dwa remisy i ostatecznie porażkę jednym golem z Czechami. Co zatem mają do powiedzenia Rosjanie 13 drużyna rankingu -przecież oni też wracają z niczym do domu. Turniej to turniej i kazdy chce wygrać. Jeśli manipulowanie kibicami miało miejsce to głównie za sprawą mediów i polityków. Kto choć trochę rozumie sport nie napisał by takich bzdur jak ty.Zostawiam cie z twoimi frustracjami nie musisz na nas ich wylewać.

A jaki sens miało pisanie takiego tekstu przed meczem z Czechami? Odwagę, żeby napisać mam zawsze, tylko tak się składa, że podsumowania (ten tekst to podsumowanie) pisze się z reguły, gdy coś się kończy.
Frustracji nie wylewam,po prostu piszę tak, jak to wszystko widzę. Jeśli ci się to nie podoba, to po prostu nie czytaj. Nigdzie przecież nie stoi, że musisz się z tym zapoznać.
Niestety, jesteś kolejną osobą, która w dwóch remisach i porażce stara się dopatrzyć choćby małego sukcesu. Piszesz "czy byliśmy aż tak daleko od zwycięstwa". Owszem, byliśmy. Polska zagrała mniej więcej 30 dobrych minut (z 90!!!) z Czechami i Grecją, z Rosją udało się trochę dłużej. Na tej podstawie stwierdzasz, że w gruncie rzeczy sukces był blisko? Przecież to śmiech na sali.
Nie obchodzi mnie, co mówią Rosjanie. Patrzmy się na siebie. Prawda jest taka, że to my, nie Rosja, nie Niemcy, nie Anglia, nie Włochy, mieliśmy podane wszystko na srebrnej tacy. Dostaliśmy mega turniej, za friko miejsce w pierwszym koszyku, którego pewnie nie dostaniemy już nigdy, wylosowaliśmy najłatwiejszą grupę z możliwych i mieliśmy kapitalnych kibiców. Reprezentacja też otrzymała wszystko najlepsze, co otrzymać mogła (tylko biletów im brakło, biedni). I co? Teraz chcesz to wszystko tłumaczyć rankingiem FIFA? Tym, że z 65 miejsca nie można nic wygrać? Otóż można, i to nawet całe turnieje, zwłaszcza wtedy, gdy grasz u siebie. Zresztą nikt od piłkarzy nie wymagał złotego medalu, oczekiwano tylko wyjścia z grupy, co przy tych wszystkich sprzyjających okolicznościach było obowiązkiem. Jak się ten obowiązek wypełniło każdy widział.

Dodaj komentarz

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama