, niedziela 21 kwietnia 2024
Theodor Kotschy - wielki podróżnik z Ustronia
Theodor Kotschy w 1839 roku próbował dotrzeć do źródeł Nilu. Wyprawa zakończyła się fiaskiem, a 26-letni ustronianin wylądował w Chartumie bez środków do życia. źr.: Willdenowia. Annals of the Garden and Botanical Museum Berlin-Dahlem, 2006, 



Dodaj do Facebook

Theodor Kotschy - wielki podróżnik z Ustronia

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Miał podobnie jak ojciec zostać pastorem. Rozpoczął nawet studia teologiczne, ale bardziej pociągały nauki przyrodnicze i egzotyczne kraje. Prowadził badania na Cyprze i w Turcji, mieszkał przez ponad rok w Persji. Jako pierwszy zdobył najwyższy irański szczyt Demawend. Nie zawsze mu się powodziło - wyprawa w poszukiwaniu źródeł Nilu zakończyła się klęską i Theodor Kotschy został w Afryce bez środków do życia. Ten urodzony w Ustroniu podróżnik był jednym z najwybitniejszych botaników XIX wieku.
Theodor Kotschy urodził się w 1813 roku w Ustroniu. Jego ojciec, Karol, był pastorem, botanikiem i pisarzem (tworzył zarówno po polsku, jak i po niemiecku). Miał też żyłkę podróżnika - jako młody chłopak chciał zobaczyć na własne oczy ślub arcyksiężniczki Marii Ludwiki i cesarza Napoleona Bonapartego. Wobec braku funduszy na podróż, zdecydował się na "przechadzkę" z Lipska, gdzie studiował, do Paryża. Pasja przyrodnika i podróżnika okazała się dziedziczna.

Theodor jeszcze jako nastolatek z zapałem zbierał różne okazy flory. Początkowo zapowiadało się, że zgodnie z życzeniem ojca zostanie pastorem. W 1832 roku razem z młodszym bratem Hermanem rozpoczął studia teologiczne w Wiedniu. Jednak po trzech latach przerwał studia i wyjechał badać faunę Rumunii. Kiedy w 1835 roku otrzymał propozycję wyjazdu z ekspedycją badawczą do Egiptu, nie wahał się.

Wyprawa trwała dwa lata i zakończyła się sukcesem. Zgodnie z planem zbadano zasoby mineralne wzdłuż Nilu i odkryto nawet złoto. Theodor w tym czasie zbierał kolejne okazy i uczył się języków (znał arabski, turecki i perski). Na targu w Kairze kupił sobie niewolnika, Murzyna Husseina. Później go wyzwolił, a Hussein towarzyszył dawnemu panu w kolejnych wyprawach.

PISALIŚMY: Teodor Bulik - zapomniany kolekcjoner

W listopadzie 1838 roku większość uczestników austriackiej ekspedycji wróciła do Europy. Theodor Kotschy pozostał w Aleksandrii i w następnym roku zorganizował wyprawę, która miała dotrzeć do źródeł Nilu. Cel nie został osiągnięty, głównie z powodu wycofania się sponsorów. 26-letni syn ustrońskiego pastora został w Chartumie bez środków do życia. Jakimś cudem udało się mu się dotrzeć do Aleksandrii i zdobyć fundusze na kolejne wyprawy badawcze. Prowadził badania na Cyprze, w Syrii i Persji. W sierpniu 1843 roku jako pierwszy zdobył najwyższy irański szczyt - Demawend (5604 m n.p.m.).

Po powrocie do Europy za radą ojca 32-letni Theodor podjął ponownie studia teologiczne, ale szybko rzucił je i postawił ostatecznie na nauki przyrodnicze, z których zrobił doktorat. W 1847 został asystentem, a w 1852 roku adiunktem dozorcy cesarskiego gabinetu botanicznego. Od tego czasu nie musiał się martwić o finanse na kolejne wyprawy badawcze na Bliski Wschód.

Zmarł 11 czerwca 1866 roku na banalne zapalenie płuc. Jak pisała "Gwiazdka Cieszyńska": "Ten żelazny człowiek, którego siły nie zdołały złamać jadowite i zaraźliwe wyziewy tropicznych bagnisk, który przewędrował bezpiecznie i spokojnie rozległe stepy azjatyckie i porzecze Nilu, a pośród nieprzyjacielskich szczepów Kurdów i krwiożerczych Murzynów umiał się ochronić od niebezpieczeństw i napadów, które jego życiu tysiąckrotnie zagrażały - ten człowiek uległ w stołecznem mieście Wiedniu, niby w spokojnym porcie, otoczony wiernymi przyjaciółmi w najlepszym wieku, po krótkiej chorobie płucnej, mało z początku obawy wzniecającej".

Theodor Kotschy był jednym z najwybitniejszych botaników XIX wieku. Dość powiedzieć, że opisał 600 tysięcy okazów roślin. Jego nazwisko pojawia się na kartach różnych opracowań - od "Słownika biograficznego ziemi cieszyńskiej" przez "Allgemeine Deutsche Biographie" i "Österreichisches Biographisches Lexikon" po "Biographical Dictionary of the Anglo-Egyptian Sudan". Jednak cały czas ten wielki człowiek rodem ze Śląska Cieszyńskiego czeka na swoją pełną biografię.
Komentarze: (11)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Wreszcie jakis ciekawy artykul.

Wreszcie jakas pozytywna sylwetka wielce interesującego człowieka. Bardzo ciekawy artykuł.

a gdzie jest ulica Theodora Kotschy? Tak jak z Scherschnika zrobiono w Cieszynie Szersznika zrobić ulice Koczjego Tełodora, bedzie po pomniku Ustroń ŚWIĘCIŁ następny sukces.

To nie jest pierwsze opracowanie dotyczące Teodora Kotschego. Obszerny artykuł znaleźć można w Pamiętniku Ustrońskim nr 13 wydanym przez Towarzystwo Miłośników Ustronia w 2005 roku. Jestem autorem tego opracowania.

....ty też idź sie przewietrzyć bo piszesz gupoty!

Wysokość góry Demawend/Demavand to maksymalnie 5671 m. Inne zródła podają 5610 i 5621, ale wysokość tej góry na pewno nie przekracza 5700 m, nie mowiąc o cytowanych 7161 m!

Czemu nie kupił sobie Murzynki? Pastor przeca może.

..... dołbyś se spokój z tym porównywaniem... idź sie przewietrzyć może cie kapeczke rozjaśni...

Ciekawy artykuł

To już drugi znany Ustronianin, zaraz po Adamie Kędzierskim

to bardzo ciekawa sylwetka - dobrze, że pojawiają się od czasu do czasu, takie materiały dotyczący mniej lub bardziej znanych postaci Ziemi Cieszyńskiej!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama