, czwartek 20 czerwca 2024
Salon Sztuki na granicy
Niedawno było tu przejście graniczne Jasnowice-Bukowiec, a teraz w budynku gości sztuka. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Salon Sztuki na granicy

MARCIN HETNAŁ/Gazeta.pl
Salon Sztuki na granicy

Stanisław Mazuś i Jan Kukuczka w Salonie Sztuki. fot. Marta Błażejowska/Gazeta.pl


Salon Sztuki na granicy

Dom Trzech Narodów to także galeria sztuki ludowej. Tu swoje dzieła wystawiają amatorzy z okolicy. fot. Wojciech Trzcionka

Dawne przejście graniczne w Jasnowicach zamieniło się w Salon Sztuki „Na granicy, bez granic”. Galerię otworzył Jan Kukuczka - biznesmen, mecenas, kolekcjoner dzieł sztuki i góral z Koniakowa.
Salon to pierwszy element Domu Trzech Narodów. Miejsce wybrano nieprzypadkowo. Jasnowice to byłe przejście graniczne najbliżej Trójstyku - punktu, w którym zbiegają się granice Polski, Czech i Słowacji. Autorstwo pomysłu Domu należy do wójta Istebnej Danuty Rabin. Przejmując budynek w listopadzie, gmina zobowiązała się, że powstanie w nim placówka kulturalno-edukacyjna.

Galerię otworzył Jan Kukuczka - biznesmen, mecenas, kolekcjoner dzieł sztuki i góral z Koniakowa. Jak sam mówi o sobie, jest kolekcjonerem „od zawsze”, a jego kolekcja rośnie głównie dzięki Beskidzkim Integracjom Sztuki, na które zaprasza wielu śląskich artystów.

Na sobotnie otwarcie Salonu Kukuczka zaprosił swojego przyjaciela, znanego tyskiego malarza Stanisława Mazusia. — To artysta niezwykły. Od pół wieku udowadnia, że piękno tkwi w ludziach, krajobrazach i przedmiotach, a nie dziwacznych pomysłach. Skandaliści mogą na chwilę zaistnieć, a potem znikają. A Mazuś trwa — mówi Kukuczka.

— Przywiozłem tu portrety, krajobrazy, martwe natury. Moje obrazy bazują na naturze. Dlatego też ten budynek na granicy pośród pięknych krajobrazów jest doskonałym miejscem, by je pokazać — mówi malarz.

Następny wernisaż będzie miał tu Vladislav Jaluvka z Ołomuńca, a potem obrazy będzie pokazywał Słowak Peter Pollag. Kukuczce marzy się zapraszanie artystów również z innych krajów. — To miejsce wprost zobowiązuje nas do tego, by z polską sztuką otworzyć się na Europę. A na początek na dwa sąsiednie narody - Czechów i Słowaków. Bo choć te okolice zamieszkują trzy różne narody, to wszystkie pochodzą z jednego, zdrowego, góralskiego korzenia — mówi Kukuczka. Obiecuje, że jego Salon nie będzie martwy. — Polska ma potężne ilości sztuki uwięzionej w murach, pochowanej po piwnicach, pozamykanej w kufrach, której nikt nie ogląda. Wyobrażam sobie, że to miejsce będzie pełne młodzieży przychodzącej na spotkania autorskie, rozmawiającej o sztuce przy dźwiękach muzyki — rozmarza się.

Dom Trzech Narodów to także galeria sztuki ludowej. Tu swoje dzieła wystawiają amatorzy z okolicy. — Będziemy tu mieli zarówno malarstwo i rzeźbę, jak i rękodzieło: koniakowskie koronki czy druciarstwo z Czech — zapowiada Joanna Kohut, kierownik Domu. W przyszłości ma tu też być kafejka, a na piętrze miejsca noclegowe dla gości.
Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Jestem pod wrazeniem, wczoraj byłem w galerii to co zobaczyłem przerosło moje wyobrażenie. Takie zbiory w jednym miejscu to coś więcej niz galeria. Gospodarz - pasjonat malarstwa i regionu - wspaniały CZŁOWIEK.
WARTO PRZYJECHAĆ I SAMEMU ZOBACZYĆ - polecam.
Każdy znajdzie coś co go zainetresuje i spełni Jego oczekiwania.
Pozdrawiam do zobaczenia w Galerii.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama