, sobota 2 marca 2024
Między kotką a tradycją…
Pomysłodawca wystawy, Grzegorz Studnicki, przy jednym z eksponatów. fot. Stela 



Dodaj do Facebook

Między kotką a tradycją…

STELA
Szopki wykonane przez ludowych twórców, stare miniaturowe książeczki z kolędami, ale także kolorowe bałwanki i mikołaje „made in china” czy kalendarze adwentowe z wizerunkiem Hello Kitty’s można oglądać w Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Wystawa „Boże Narodzenie – między tradycją, a popkulturą” zmuszą do refleksji.
Wystawę przygotował kierownik działu etnografii, Grzegorz Studnicki. Jednak ostatni eksponat na wystawę przyniósł Marian Dembiniok, dyrektor Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Otwierając wystawę „Boże Narodzenie – między tradycją, a popkulturą” pokazał kalendarz adwentowy z wizerunkiem sympatycznej kotki. Tą kotką jest lubiana przez dzieci Hello Kitty’s.

— W muzeum mamy problem z patrzeniem na tradycję. Jesteśmy od tego, żeby ją kultywować. Z drugiej jednak strony trudno ingerować w to, co dziś dzieje się w zakresie podkultury. Ta wystawa konfrontuje to, co było kiedyś, tradycję, z tym, co dzieje się dziś. Czasami współczesna otoczka Świąt Bożego Narodzenia przebiera dziwne formy, kiedy na przykład Mikołaj krwawi i jest zabijany na Rynku w Cieszynie — mówi Marian Dembiniok.

Wystawa prowokuje do dyskusji, gdzie jest granica między tym, co tradycyjne, a tym, co współczesne, czy kultura masowa ma swoje granice? Nie ma się jednak co łudzić. Ekspozycję obejrzą głównie osoby, które za wzór stawiają sobie tradycję. Konsumenci Świąt Bożego Narodzenia w większości raczej drogi do muzeum nie znajdą. A szkoda, bo Grzegorzowi Studnickiemu udało się ściągnąć eksponaty z całego Śląska, między innymi z muzeów na Śląsku Cieszyńskim i Żywiecczyźnie, ale także z Górnego Śląska. Znajdziemy stare formy do wypiekania opłatków, dawne miniaturowe książeczki z kolędami, szopki wykonane przez twórców ludowych. Furorę na pewno zrobi niedźwiadek zapustny, który w ostatki obchodził domy na Raciborszczyźnie.

Popkultura prezentowana jest w drugiej sali. To nie tylko wspomniany kalendarz adwentowy z kotką, kolorowe bałwanki i mikołajki, ale także na przykład plakat reklamujący sklep w Cieszynie, o którym było tak głośno przed rokiem. Wystawa sięga dalej, poza muzealne mury. — Weźmy sposób przekazywania sobie życzeń. Rzadziej niż dawniej kolędujemy, odwiedzamy krewnych i znajomych. Zamiast tego wysyłamy im życzenia z telefonu komórkowego, najczęściej w formie zabawnych wierszyków — zauważa Studnicki.

Wystawę w Muzeum Śląska Cieszyńskiego można oglądać aż do końca lutego. Bo Boże Narodzenie, jak dodaje Studnicki, to okres łączący to, co przed świętami z karnawałem, czasem zapustnym.
Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

nie o to chyba idzie...?

china- wychodzi mi juz bokiem- fuj

Китайцев больше всего на свете, потому что они пользуются китайскими презервативами.

Нормальный презерватив = жизнь без сирены

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama