, sobota 2 marca 2024
Czechosłowacja żyje... na kolei
Jedna z prac Igora Przybylskiego. 



Dodaj do Facebook

Czechosłowacja żyje... na kolei

ER
Czechosłowacja skończyła się 31 grudnia 1992 roku. Do dziś jednak oba kraje, zupełnie już odrębne, są ze sobą mocno powiązane. Pokazuje to wystawa „Czecho-Słowacja” Igora Przybylskiego, którą wkrótce zobaczymy w Galerii Szara w Cieszynie.
Szczególnie interesujące na tle przemian w obu krajach są koleje czeskie i słowackie. Jeśliby spojrzeć na użytkowany przez nie tabor, to okazuje się, że lokomotywy w obu krajach wciąż są praktycznie takie same. Różnią się tylko detalami. Istnieje także dość mocna współpraca kolei czeskich ze słowackimi - np. czeskie lokomotywy jadą przez Słowację niemal do granicy z Ukrainą, z kolei lokomotywy słowackie prowadzą pociągi do samej Pragi. — Można więc pokusić się o stwierdzenie, że w obszarze kolejowym Czechosłowacja funkcjonuje nadal. Obecnie zarówno czeskie jak i słowackie koleje wprowadzają nowe, charakterystyczne schematy kolorów (w Czechach są to błękit i biel, na Słowacji biel i karmin) co ma ułatwić identyfikację — mówi urodzony w 1974 roku w Warszawie Igor Przybylski, który realizuje artystyczny projekt „Czecho-Słowacja”.

Jego wystawa o tym samym tytule ma być próbą utrwalenia, znalezienia tego, co jeszcze z minionej epoki zostało i nadal funkcjonuje w obu krajach. Na ekspozycji pojawią się zatem zdjęcia i realizacje wideo m.in. lokomotyw eksploatowanych do dziś w obu krajach czy starych stacji.

Projekt będzie kontynuowany. — Chciałbym stworzyć fotograficzną mozaikę z fotografii ukazującą plastyczne zróżnicowanie czeskich i słowackich lokomotyw. Powstanie także obszerny cykl abstrakcyjnych obrazów, których inspiracją stanie się „Czechosłowacja” — dodaje Igor Przybylski.

Jego wystawę „Czecho-Słowacja” będzie można oglądać w cieszyńskiej Galerii Szara przy ul. Srebrnej 1 od 31 marca (wernisaż o godz. 19.00) do 25 kwietnia.
Komentarze: (29)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Je*** antosia. Nadaje się tylko do tarcia chrzanu, nie ma chłopak pojęcia.

w cieszyńskim ratuszu i starostwie

To co dobre trzeba kontynuować i odrzucić rzeczy złe. Czesi są pragmatyczni i za to ich szanuję. Słowacy bardziej przypominają nas, przynajmniej ze swej naiwności. PRL żyje również w głowach Polaków w tym Cieszyniaków i skutecznie jest przekazywana młodemu pokoleniu. A to już nie jest śmieszne!

Pracuję na co dzień z Czechami. Są generalnie większymi leniuszkami niż my. Ale to nie przeszkadza im tak sterować swoją gospodarką aby nie było w ich kraju choćby takich problemów z koleją jakie mamy u siebie. Wszystko u nich kręci się lepiej. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest zdecydowanie mniejsza biurokracja.

Po aksamitnym rozwodzie Słowacja rozwija się szybciej od Czech, a najszybciej rozwija się Polska. Tyle że Polacy mają największe kompleksy i tego nie zauważają. W 1989 były u nas kartki i bieda, teraz nie ustępujemy Czechom. Jeszcze poprawić jakość lokalnych dróg. Za to już przegoniliśmy ich w poziomie bazy hotelowej. Taki hotel jak Gołębiewski to najbliżej jest Brnie. A Bielsko ma lepsze centra handlowe od Ostrawy

A najbardziej to prześcigamy Czechów w służbie zdrowia. Gratuluję optymizmu

zobaczcie na ceny w czechach, jak pordożała kolej i jakie są średnie pensje, efekt czeskie markety puste a u nas pełno czechów, cojednak u nichkuleje i to fest!

czeskie knedle.. o głowę ciekawsze i lepsze.
To ciemnotę wciskają, no kto ... i w jaki celu?

Taaa, dogoniliśmy i przegoniliśmy. Fakty: PKB per capita - Polska - 15987$, Czechy - 24144$; miejsce w rankingu wg Wskaźnika Rozwoju Społecznego - Polska - 41, Czechy - 36;

No i ta bieda - odsetek populacji zagrożonych biedą (wg Eurostat): Polska 17%, Czechy (9% - najniższy wskaźnik w Europie!)

Poza tym pkb Śląska jest na poziomie Czech, Polskę poza Wwą i Łodzią w dół ciągnie ruski zabór

Proszę o wyjaśnienia cóż to takiego pkb Śląska?

Dyrektywy UE precyzyjnie określają stopień uczestnictwa państwa w utrzymaniu infrastruktury transportowej: 60 proc. środków powinno być kierowanych na drogi, a 40 proc. na kolej. Tymczasem w Polsce aż 95 proc. przeznacza się na budowę dróg, na kolej zaś zaledwie 5 procent. Polityka państwa w tej dziedzinie jest sprawowana w zaskakujący sposób. Oczywiście kolei nie można było doprowadzić do ruiny w całości, bo to zbyt wielki organizm, stąd decyzje o jej podziale na spółki. Wszystko wskazuje na to, że PKP podzieli los innych strategicznych podmiotów polskiej gospodarki.

Pkb Pragi zawyża wynik Czech, pkb Polski zaniża Podlasie, Lubelszczyzna i Podkarpacie

zapomniał kolega wspomnieć o państwowym mecenacie PKP, który to żadnej z nim objętych firm nigdy na zdrowie nie wychodził, a także o dzielnych związkach zawodowych kolejarzy, które jak lew broniły od lat rozdętych kosztów i absurdalnych przywilejów, a jednocześnie blokowały wszelkie próby ratowania tego zombie. Pociągi w Polsce ruszą jak tylko pozbędziemy się związkowej hołoty i partyjnej kurateli w PKP.

20 lat temu PKB Polski to mniej niż 50% PKB Czech. Dziś jest 3/4. Po rozwodzie Czesi przepowiadali Słowakom katastrofę. Dziś Słowacy osiągnęli przeszło 80% poziomu Czech, startowali z 60%. PKP chwały Polsce nie przynosi. Za to ostatnimi laty autostrad w Polsce zbudowano kilka razy więcej niż w Czechach. Niektórym trudno w to uwierzyć, ale takie są fakty

Błędów jest więcej, ale kto lubi przydługie posty?(oprócz forumowicza J.O.)

tak, 3/4 ciekawe skąd te "fakty". No i te autostrady. Może podasz źródło, co?

Chętnie bym podał dane , ale nie wolno umieszczać linków.

Polecam np. wikipedię, poszukaj. Tam są dane o PKB z 2008 roku. Uwzględnij -6% Czech w 2009 i +1% Polski w 2009. Wychodzi 3/4. Co do autostrad tez wystarczy wikipedia. Czechy mają 690 km, Polska 916 km. Polska starotwała po 1989 od zera, Czesi mieli autostradę z Pragi do Bratysławy

Sprawdziłem za 2009, faktycznie masz rację - jest niemalże 3/4. Tyle tylko, że po dwudziestu latach udało nam się osiągnąć PKB per capita Czech (czeskiej części Czechosłowacji) z roku 1989. A więc z pewnością nie zrównaliśmy się jeszcze, jak napisałeś, lecz, co najwyżej zbliżyliśmy do pozycji Czech (co nie było takie trudne, zważywszy rażąco niski poziom naszego startu). I to uwzględniając wyłącznie te jeden wskaźnik. Inne przemawiają za Czechami (np. znacznie nowocześniejsza struktura gospodarki, z dominacją sektora usług, przy znikomym udziale sektora rolniczego).

Z tymi autostradami to już duża przesada. O ile Polska jest większa od Czech? Czy proporcje długości autostrad temu odpowiadają? Jasne, że startowali z wyższego poziomu - nie tylko w 1989 roku, ale już przed wojną było to dość zamożne, nowoczesne państwo. Tylko, że to nie ma nic do rzeczy. Napisałaś, że już się zrównaliśmy, a ja twierdzę, że co najwyżej zbliżyliśmy i to tylko uwzględniając wybrane wskaźniki.

Drogi Antosiu, Czechy były najbogatszą częścią Cesarstwa Austrii przed 1918 i swoje bogactwo zawdzięczały w większości Niemcom Sudeckim ( 1/3 ludności Czech przed 1945, większość fabryk i firm handlowych należała do nich, Czechy przed wojną miały realne zarobki na poziomie Niemiec ). Za to Polska przed 1945 to np. Kresy z Wilnem i Lwowem, gdzie była nędza, nędza i jeszcze raz nędza. Polska i Słowacja zrobiły po 1945 duży krok do przodu, pomimo kretyńskiej gospodarki planowej. A po 1989 lepiej wykorzstały nowe możliwości

Nie pisałem, o ile Polska jest większa od Czech, tylko, że po 1989 zbudowano kilka razy więcej autostrad. I ot są fakty. Poziom rozwoju gospodarczego jest wyrówany, jeśli chodzi o zachodnią Polskę i Czechy. Wschodnia Polska jest do tyłu, to też fakty. To są 2 różne światy Cieszyn i np. Hrubieszów czy Białowieża. ALe teraz porównaj Hrubieszów z jego odpowiednikiem na Ukrainie, np. Rawą Ruską. Tam dopiero jest bieda, nędza taka, że najbiedniejsza wioska na Lubelszczyźnie jest oazą dobrobytu.
Szanujmy, to co mamy

No z tym lepszym wykorzystaniem możliwości po 1989, to jest mocno dyskusyjne. Jak pisałem, startowaliśmy z niezwykle niskiego poziomu, stąd łatwość osiągnięcia obecnego poziomu, który w wielu obszarach jest ciągle niski (mamy dziś PKB per capita na poziomie czeskiej części Czechosłowacji w 1989 r.) Można mówić o szeregu sukcesów, lecz z pewnością nie dotyczy to autostrad. Podobnie rzecz się ma z infrastrukturą kolejową czy stanem nauki (Uniwersytet Karola jest gdzieś 100 miejsc wyżej w rankingu szanghajskim przed Uniwersytetem Jagiellońskim). Te ostatnie dwie rzeczy nie wynikają z uwarunkowań historycznych, ale rażących zaniedbań po 1989. Co ważne, te dwie rzeczy - stan infrastruktury i stan nauki będą decydować o dalszym rozwoju.

Trza uważać na antosia, to nie człowiek, ale jakaś małpa (przy całym szacunku dla małp)

Z pewnością, to antoś nie wie, co pisze. Polska wybudowała od podstaw 916 km autostrad, Czesi odziedziczyli połowę po komunie, zbudowali około 200 km. Kto jest lepszy zdaniem Antosia ? Czechy. No comments

Tak, ty wiesz co piszesz. Trzeba być niespełna rozumu, żeby uznać, iż budowa autostrad w Polsce to sukces. Cała rzecz bierze się z jakiegoś absurdalnego porównywania absolutnych długości autostrad w Polsce i w Czechach, bez uwzględniania powierzchnia kraju. Jeżeli we Francji wybudują w danym czasie 10 km autostrad, a w Holandii 5, to będziesz uważać, że Francja góruje nad Holandią w budowie autostrad? A te 200 km, o których wspomniałeś, to całkowicie z sufitu wzięte.

...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama