, czwartek 19 września 2019
Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)
Para bocianów zamieszkuje gniazdo od 2 kwietnia. fot. www.bociany.edu.pl 



Dodaj do Facebook

Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)

MONIKA EWA KOSIŃSKA
Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)

W sobotę 16 kwietnia samica zniosła trzecie z kolei jajo. fot. www.bociany.edu.pl


Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)

Zachęcamy do śledzenia kolejnych odcinków bocianiej telenoweli w ustrońskim gnieździe. fot. www.bociany.edu.pl


Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)

Sezon lęgowy w ustrońskim gnieździe rozpoczął się na dobre z chwilą pojawienia się pary bocianów. fot. www.bociany.edu.pl


Melodramat w ustrońskim gnieździe bocianów (wideo)

Kolejny sezon obserwacji i kolejny dramat. fot. www.bociany.edu.pl

Sezon lęgowy w ustrońskim gnieździe rozpoczął się na dobre z chwilą pojawienia się pary bocianów. Kolejny sezon obserwacji i kolejny dramat… Obserwując ptaki w naturze musimy się z tym liczyć, że tylko z naszego, ludzkiego punktu widzenia, jest to dramat. Natura rządzi się swoimi prawami. To co dla nas jest dramatem, w naturze jest zupełnie naturalne.
Para bocianów zamieszkuje gniazdo od 2 kwietnia (pierwszy bocian przyleciał 1 kwietnia). Po ponad tygodniu pojawiły się w gnieździe jaja. Samica zniosła pierwsze 12 kwietnia, a drugie 14 kwietnia. Wydawało się, że obserwatorzy mogą spokojnie oczekiwać na zniesienie trzeciego jaja.

Jednakże 15 kwietnia, koło południa, wszystko się zmieniło. Gniazdo zaatakował obcy bocian, który okazał się samcem. Wywiązała się ostra walka pomiędzy samcami. Bociany walczyły zaciekle, czego wynikiem były krwawe rany. Z walki zwycięsko wyszedł samiec-agresor. Przejął on tym samym gniazdo i zamieszkał w nim z samicą. W gnieździe były dwa jaja, których samiec-agresor nie mógł zaakceptować. Samica chciała je wysiadywać, jednakże on na to nie pozwolił. Jedno z nich odrzucił na skraj gniazda, a drugie wyrzucił poza gniazdo. Potem wyrzucił poza gniazdo jajo leżące na jego skraju. Gdy już gniazdo było puste, rozpoczął kopulacje z samicą. Kolejnych ataków nie odnotowano. Zaobserwowano normalne zachowanie bocianiej pary na gnieździe (w tym liczne kopulacje).

W sobotę, 16 kwietnia, samica zniosła trzecie z kolei jajo. Poprzedni samiec z troską zajmował się jajkami po ich zniesieniu. Samiec-agresor zachował się inaczej. Nie zainteresował się zniesionym jajem. Po jakimś czasie podszedł do niego i próbował je przykryć. Samica próbowała wysiadywać jajo, lecz gdy po raz kolejny wstała, samiec odrzucił je na skraj gniazda. Wszystko to działo się nocą. Nad ranem, 17 kwietnia, samica (pod nieobecność samca na gnieździe) przeniosła jajo na środek i zaczęła je wygrzewać. Gdy samiec powrócił do gniazda, samica poleciała na żerowisko. Pod jej nieobecność, samiec odrzucił jajo na skraj gniazda. Zachowanie samca potwierdza, że jest on agresorem, który nie akceptuje jaja zapłodnionego przez innego samca. Około południa samica ponownie przeniosła jajo na środek. Samiec próbował jej w tym przeszkodzić, ale mu się nie udało. Samica zaczęła je wysiadywać. Gdy wstała, samiec ponownie próbował je przejąć. Ona szybko usiadła, więc znów mu się nie udało. Samica cały czas była czujna i nie spuszczała jajka z oczu.



O godz. 12.55 nastąpił przełom. Samiec rozpoczął wysiadywanie jaja. Trwało to ok. 15-20 minut i opiekę nad jajem przejęła samica. Po ok. 15 minutach samiec ponownie zaczął wysiadywać jajo, wcześniej dokładnie je oglądając. Samica, będąc już pewną, że jajo jest bezpieczne, poleciała na żerowisko, zostawiając jajo pod opieką wysiadującego je samca. Długo nie trzeba było czekać i samiec dokonał tego, co wcześniej zamierzał - wyrzucił jajo poza gniazdo. Szanse, by z tego jaja wykluło się pisklę były małe, gdyż jajo było długo niewygrzewane.

Teraz pozostaje czekać na zniesienie kolejnego jaja przez samicę i reakcję samca. Istnieje prawdopodobieństwo, że jajo którego zniesienie planowane jest na 18 kwietnia, zostanie zaakceptowane przez samca. Taką nadzieję mają wszyscy obserwatorzy.

PISALIŚMY: Zlot Bocianolubów w Ustroniu

Przypuszczamy, że samiec-agresor może być samcem zamieszkującym to gniazdo w ubiegłym sezonie. Można założyć, że samica przyleciała do gniazda jako pierwsza, a bocian, który dołączył do niej, nie był jej poprzednim partnerem. Ten właściwy pojawił się właśnie 15 kwietnia. Równie dobrze można założyć, że samiec-agresor jest zupełnie innym bocianem, który postanowił przejąć to gniazdo. Dorosłe bociany są niezaobrączkowane, więc trudno odróżnić samca od samicy. Tym bardziej trudno zidentyfikować poszczególne osobniki. O tym, jak jest naprawdę wiedzą tylko bociany. My możemy jedynie snuć hipotezy.

Zachęcamy do śledzenia kolejnych odcinków bocianiej telenoweli w ustrońskim gnieździe. Mamy nadzieję, że już więcej dramatów w nim nie będzie. Zapraszamy na na naszą stronę internetową. Można nas również znaleźć na Facebooku.
Komentarze: (8)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

ale jaja ,,, trzymam kciuki za nowe bociany ! oby były duże i zdrowe !

jak widać, samicy wszystko jedno czyje jaja. Byle seks był udany. A baby psy wieszają na ....

Czy nie można by było załozyc dookoła siatke żeby te jaja odrzxucone wyłapywać i dodawać do gniazda gdy zaczynaja oboje je wysiadsywać..a czy nie można zrobić sztucznego, ciepłego -z dołu - nadmuchu powietrza przez komin w tych fatalnych, mokrych, zimnych dniach ???

W zeszłym roku pierwsze jajko samicy, którą znaleziono na drugi dzień martwą, też wyrzucił bocian...do którego później DOŁĄCZYŁA CHYBA PO 2 DNIACH druga samica...Ta druga SAMICA zniosła 4 jajka, ale ze względu na fatalną pogodę, ziąb tylko dwa bociany wyfrunęły z gniazda...jakieś takie pechowe to gniazdo...też w roku 2010 były walki...Samiec w zeszłym roku czekał na ta pierwsza samicę conajmniej 10 chybA DNI..POZDTRAWOIAM!

wiele nauczyc jak reaguja na okreslone sytuacje ale czyz ludzie nie robia czasami podobnie ! A swoja droga to pani Monika opisala to tak dokladnie ze chyba tez tam wysiadywala....!!!!! :)

na miarę "kto zwinął peta z parapeta" ?

Wole klan!

Wstydzilibyście się podglądać "igraszki' w bocianiej alkowie

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama