, wtorek 10 grudnia 2019
Bożonarodzeniowe szopki na Śląsku Cieszyńskim (fotorelacja)
Ruchoma szopka w kościele św. Jana Sarkandra przy klasztorze ojców franciszkanów w Górkach Wielkich, fot. Michał Żyła 



Dodaj do Facebook

Bożonarodzeniowe szopki na Śląsku Cieszyńskim (fotorelacja)

JAKUB MARCJASZ, zdjęcia Michał Żyła
Bożonarodzeniowe szopki na Śląsku Cieszyńskim (fotorelacja)

Wielbłąd Czesio jest ozdobą żywej stajenki przy kościele św. Barbary w Strumieniu, fot. Maciej Kłek


Bożonarodzeniowe szopki na Śląsku Cieszyńskim (fotorelacja)

Budowa Strumieńskiego Betlejem trwała od połowy listopada, fot. Jakub Grygiel

Tradycja ich budowania sięga blisko ośmiuset lat. Bożonarodzeniowe szopki to nieodzowny element świąt zdobiący kościoły oraz domy. Jedne z najbardziej wyjątkowych można zobaczyć na Śląsku Cieszyńskim. Te przy Sanktuarium św. Barbary w Strumieniu oraz w kościele św. Jana Sarkandra przy klasztorze ojców franciszkanów w Górkach Wielkich każdego roku ogląda tysiące ludzi.
Już po raz czwarty swoje wrota otworzyło Strumieńskie Betlejem przy kościele św. Barbary. W 2009 roku najbardziej znaną żywą szopkę w województwie odwiedziło sto tysięcy osób. Prace nad tegoroczną rozpoczęły się już na początku października. Końcowy efekt jest imponujący.

Odwiedzających wita podświetlony czternastoma tysiącami lampek ośmiometrowy anioł. W środku natomiast czeka na nich kilka budowli, w których zamieszkało około dwustu zwierząt. Obok baranków, kóz, kucyków, osła Pawełka czy wielbłąda znalazło się także miejsce dla alpak, strusi, jeżozwierza, dzika, czy szopa pracza. Są też bażanty, kaczki, kury, gęsi i pawie. W Wigilię pojawiły się też żywe postacie Świętej Rodziny.

Pomysłodawcą nietypowej szopki jest ks. Paweł Hubczak. Jego inicjatywa od razu została zaaprobowana przez miejscowych parafian, którzy od początku aktywnie zaangażowali się w budowę szopki oraz opiekę nad znajdującymi się w niej zwierzętami, które wypożyczają zaprzyjaźnieni hodowcy. 26 grudnia (o godz. 12.00 i 15.00) Strumieńskie Betlejem zaprasza na plenerowe misterium "Z Aniołem do Betlejem" w wykonaniu grupy teatralnej ze Zbytkowa. Żywą szopkę w Strumieniu można oglądać do 30 stycznia, codziennie od godz. 8.00 do 21.00.

Budowa szopki: fotoreportaż

Jedna z największych ruchomych szopek znajduje się natomiast w kościele św. Jana Sarkandra przy klasztorze ojców franciszkanów w Górkach Wielkich. Szopka zajmuje cały ołtarz, a jej tłem jest ogromne płótno z widokiem na okolicę. Przy żłobku z figurami Dzieciątka, św. Maryi z Józefem, Trzech Króli, zwierząt i kilkunastu innych pojawiły się też ruchome figurki: dzwoniącego św. Franciszka, tańczących w tradycyjnym stroju górali ze Śląska Cieszyńskiego, mały pociąg oraz młyn. - Niestety w tym roku ruchomych elementów jest mniej. Wszystko przez tegoroczną powódź, która zalała część urządzeń wprawiających w ruch postacie - mówi Aleksander Czyż, który od lat uczestniczy przy budowie franciszkańskiej szopki. Szopki, która w kościołach ojców franciszkanów zawsze jest wyjątkowa, bo to właśnie patron zakonu, św. Franciszek, zapoczątkował budowę szopek w 1223 roku we włoskim Greccio. Właśnie w taki sposób postanowił zobrazować prostym ludziom tajemnicę przyjścia Jezusa na świat.

Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto



Komentarze: (11)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

ludzie,którzy widzą ten fałsz!

Szopki to przekręt. Pasterze nie spotkali tak zwanych króli w stajence, bo ci przyszli w innym czasie do Jezusa(Mateusza 2,11 podaje, że weszli do domu, nie do stajenki). A przyszli nie królowie, tylko magowie(przypis w katolickiej Biblii Tysiąclecia do Mateusza 2,1). Święto 3 króli to cześć dla magów, których działalność Bóg potępił w Biblii. Nieżle nas kler szopkami wmanewrował w nieposłuszeństwo wobec Boga.

szopka religijna, nie przestaje być formą komercyjną - owczy pęd ludzi ku "zwierzętom betlejemskim"oraz "świętemu show"... wczoraj tam byłem: jeżozwierz, himalajski ptak drapieżny, lamy,alpaki,sarny jeleń, kucyki, osioł, gołębie oraz stłoczeni, oglądający ich przedstawiciele gatunku homo sapiens... ciekawość zaspokojona, uwaga podzielona - na spektakl jasełkowy i oglądanie w tłumnym strumieniu ludzi, poczciwych zwierzaków...

"tajemnicę przyjścia Jezusa na świata" WTF??

Nikt go nie słucha a kasa wraz z wiernymi znika w niepokojącym tempie. W Europie została mu już tylko Polska ale i tu ludzie otwierają oczy. Ci co wierzą odchodzą do innych Kościołów a wielu wiarę po prostu traci. Jedyna nadzieja w konserwatywnej częsci starszego pokolenia ale i oni powoli odchodzą. Młodzi widzą co jest grane,widzą że Kościół Rzymsko-Katolicki to nie Bóg. Pogodnej mimo mrozu niedzieli.

Benedykt XVI zaapelował 22 grudnia o powrót do tradycji szopek betlejemskich w domach, w pracy i innych miejscach publicznych. „To autentyczne świadectwo wiary chrześcijańskiej może również dziś być dla wszystkich ludzi dobrej woli sugestywną ikoną nieskończonej miłości Ojca do wszystkich” – powiedział Papież na przedświątecznej audiencji ogólnej. Katechezę w całości poświęcił ostatnim chwilom adwentowego oczekiwania. Nawiązał też do różnych tradycji, które towarzyszą nam w tym czasie, a w szczególności do budowania szopek. Mogą one bowiem poruszyć serca zarówno dzieci, jak i dorosłych, pozwalając im doświadczyć prawdziwego zdumienia.

nie mające nic wspólnego z prawdziwą wiarą,biedne zwierzęta w tej szopce.

Święta są formą kultywowania tradycji. Bynajmniej nie w sposób ortodoksyjny. Polacy prawie całkowicie przeszli już z dawnego modelu żłobkowo-pasterkowego na marketowo-telewizyjny. Jedynym elementem łączącym obydwie koncepcje spędzania czasu jest świąteczne obżarstwo. I kolędowanie. Nie z dobrą nowiną, ale po rodzinie i znajomych. Częściej z butelką niż z opłatkiem. Zwłaszcza, że nie wiadomo, który jest dobry. Episkopat ostrzega przed opłatkami nabywanym poza księżą siecią. Słusznie uznając, że są niegodne łamania, skoro nie przynoszą sutannowym kasy.

Polscy katolicy jeszcze wiedzą, że Bóg się rodzi, ale już nie bardzo, co truchleje i dlaczego Pan niebiosów obnażony. Za Trójcę Świętą uważają Matkę Boską, Jezusa i św. Józefa. Z przyjemnością oglądają ich w TV w bożonarodzeniowej szopce. Najlepiej watykańskiej. Jak popiją okowity, każda jest śliczna, nie tylko Panna, a noc przestaje być cicha. Potem to już tylko lulajże Jezuniu, a my razem z tobą...

baranami

..........

to prawda, że prościej jest coś wytrygać w martwym drewnie aniżeli dochodzić czym wyepełnione jest PISMO ŚWIĘTE , Które ma być SKARBEM kościołów !

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama