, wtorek 28 stycznia 2020
Hugo Schenk - seryjny morderca, syn sędziego z Cieszyna
Seryjny morderca Hugo Schnek, stracony w 1884 roku, był synem prezesa sądu powiatowego w Cieszynie. fot: Źródło: murderpedia.org



Dodaj do Facebook

Hugo Schenk - seryjny morderca, syn sędziego z Cieszyna

MMT
Hugo Schenk - seryjny morderca, syn sędziego z Cieszyna

Od lewej: Karol Schlossarek, Hugo Schenk, Karol Schenk. fot. murderpedia.org

W 1884 roku gazety na całym świecie rozpisywały się o trwającym w Wiedniu procesie seryjnego mordercy Hugona Schenka. Jego ojciec był prezesem sądu powiatowego w Cieszynie, a on sam przez pewien czas kształcił się w miejscowym gimnazjum.

Najpierw rozeszła się plotka, że 9 stycznia 1884 roku wiedeńska policja aresztowała niejakiego Hugona Schenka, jednego z największych przemytników swoich czasów. Jednak już 10 stycznia pojawiła się potwierdzona informacja: Schenk jest odpowiedzialny za zabójstwo kucharki Teresy Keterl, która zaginęła kilka miesięcy wcześniej. Szybko okazało się, że pozbawił życia trzy inne kobiety. Podobno ofiar było więcej, ale śledczy postanowili nie zawracać sobie tym głowy. Najważniejszy był szybki proces, aby poczuciu sprawiedliwości stało się zadość. Cztery zabójstwa plus dwa napady, które wciągnięto do aktu oskarżenia, w zupełności wystarczały, aby wysłać oskarżonego na szubienicę.

Krótko po złapaniu Hugona Schenka aresztowano jego brata Karola, pracownika biurowego Karola Schlossarka i Józefę Eder. Wszyscy mieli być wspólnikami mordercy. W przypadku mężczyzn policja miała rację, kobieta okazała się niedoszłą ofiarą Hugona Schenka.

***

W Cieszynie proces Hugona Schenka wzbudzał szczególną uwagę. Wielu mieszkańców pamiętało jego ojca, który był prezesem sądu powiatowego. Czasami pojawiają się informacje, jakoby Hugo przyszedł na świat w Cieszynie. W rzeczywistości urodził się w miejscowości Čechy koło Prościejowa, ale część dzieciństwa spędził na Śląsku Cieszyńskim. Na łamach "Gwiazdki Cieszyńskiej” przypomniano pewną makabryczną historię z jego udziałem: „Gdy tu [w Cieszynie] uczęszczał do gimnazjum, z kilkoma kolega wziął psa, w wierzbinie na drzewie powiesił go głową na dół, i tak z żywego zwierzęcia zdarł skórę. Za to ukaranym został w szkole. Już tego poznać można, na co się kwalifikował”.

Z innych relacji wiadomo, że wydłubywał oczy ptakom i palił koty ("rzucał on koty na rozpalony tron ogniska i cieszył się boleścią zwierząt”).

***

Hugo Schenk edukację kontynuował w Ołomuńcu, gdzie ukończył gimnazjum i szkołę wojskową. Później imał się różnych zajęć (w jednym z morawskich czasopism publikował nawet wiersze). W końcu za próbę wyłudzenia pieniędzy skazano go na pięć lat ciężkiego więzienia, ale zwolniono go odbyciu połowy kary.

Morderczą działalność rozpoczął w 1879 roku. Przystojny eks-wojskowy, mówiący z polskim akcentem, nieraz przedstawiający się jako "książę Wielopolski, właściciel dóbr w Cincinatti”, zazwyczaj na ofiary wybierał samotne kobiety. Znajdował w gazetach ogłoszenia matrymonialne, obiecywał nieszczęsnym małżeństwo, namawiał na wycieczkę za miasto, mordował i zabierał oszczędności.

Schenka zgubiły listy, które policja znalazła w domach jego dwóch ofiar: kucharki Teresy Keterl i pokojówki Józefy Timal. Ustalono, że zostały napisane przez jedną i tę samą osobę, a zaginięcie Timalówny skojarzono z jej „narzeczonym” Schenkiem.

***

Jak wspomniano, Hugo Schenk został oskarżony o cztery morderstwa, chociaż ofiar zapewne było więcej. Gdyby go nie złapano, powiększyłby swój morderczy dorobek. Podobno w chwili aresztowania korespondował z około 50 kobietami, które zamierzał okraść i pozbawić życia.

Proces mordercy, wzbudzający zainteresowanie prasy na całym świecie, był szybki. Rozpoczął się 13 marca, wyrok zapadł dwa dni później. 21 kwietnia 1884 roku Hugo Schenk i jego wspólnik Karol Schlossarek zostali powieszeni. Cesarz Franciszek Józef bratu mordercy Karolowi Schenkowi (nawiasem mówiąc, urodzonemu w Jabłonkowie) zamienił karę śmierci na dożywocie.

***

Krótko po egzekucji Schenka w Wiedniu ukazała się książeczka, opisująca jego dziełalność i proces. Cieszyński księgarz Edward Feitzinger błyskawicznie wydał jej polskie tłumaczenie zatytułowane Straszny niewiastobójca Hugo Schenk i jego wspólnicy. 3 maja 1884 roku, czyli dwa tygodnie po egzekucji, można było ją kupić w Cieszynie za 10 centów.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama