, sobota 26 września 2020
Hokej: Stalownicy szlifują formę
Po pięciu miesiącach przerwy HC Oceláři Trzyniec powrócili do rywalizacji na lodzie. fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Hokej: Stalownicy szlifują formę

Marcin Mońka
Hokej: Stalownicy szlifują formę


Hokej: Stalownicy szlifują formę

W nieco odmienionej rzeczywistości odbywają się przygotowania do nowego ligowego sezonu. Trzynieccy Stalownicy mają już za sobą pierwszy mecz, rozegrany w ramach Generali Česká Cup. Zgodnie z zapowiedziami trenera Varady w pojedynku z HC Zubr Przerów wystąpiło wielu graczy, aspirujących do gry w ekstraligowym teamie. Prym wiedli jednak doświadczeni zawodnicy – Aron Chmielewski oraz bracia Kovařčík.

Po długich pięciu miesiącach znów mieliśmy szansę zobaczyć w akcji drużynę spod Jaworowego. Zupełnie nowe rozgrywki, jakim jest Generali Česká Cup, zastępują w tym okresie przygotowawczym klasyczne mecze sparingowe, a każdy mecz ma dodatkową wartość, poza tą czysto taktyczną i treningową. Dlatego zespoły w nim uczestniczące przywiązują do tej rywalizacji, odbywającej się w czterech grupach, pewne znaczenie. Stalownicy po niewiele ponad 2 tygodniach treningów na lodzie we własnej hali podejmowali rywala z 1. ligi, jednego z dwóch reprezentantów zaplecza Tipsport Ekstraligi, uczestniczących w zmaganiach. Choć wynik nie był w tym meczu najważniejszy, szybko stało się jasne, że różnica dzieląca obie drużyny jest ogromna i Stalownicy, grający w mocno eksperymentalnym ustawieniu, nie pozwolą sobie zrobić w tym meczu krzywdy. Dlatego po dość przypadkowo straconym golu bardzo szybko odrobili stratę, a później tylko powiększali swoją zdobycz bramkową. Bardzo dobre spotkanie rozegrała zwłaszcza pierwszy atak HC Oceláři, który tworzyli w tym meczu bracia Michal i Ondřej Kovařčík oraz Aron Chmielewski. Reprezentant Polski zdobył w tym meczu dwa gole i trzy asysty, a Michal Kovařčík zapisał na swoim koncie dwie bramki i asystę.
Z dobrej strony pokazały się w tym meczu nowe twarze w Stalowniczej ekipie - Daniel Kurovský, Radek Veselý i Patrik Husák, każdy z nich zapisał się w sędziowskim protokole zdobytą bramką. Udany debiut w Trzyńcu zaliczył też Tomáš Suchánek, 17-letni bramkarz, zresztą wychowanek zespołu z Przerowa. Pojedynek zakończył się wynikiem 7:2 dla HC Oceláři, a w drugim meczu grupy D PSG Berani Zlin pokonali HC Vitkovice Ridera 4:3. Kolejny mecz Stalownicy w ramach Generali Česká Cup rozegrają w czwartek w Witkowicach, natomiast w siebie będą gościć w nadchodzących dniach Zlin (11 sierpnia) oraz HC Ridera (20 sierpnia).

Rozmowa z Aronem Chmielewskim

Po długich pięciu miesiącach znów rozegraliście mecz. Miałeś duży głód hokeja?

Apetyty na grę był ogromny. Poprzedni sezon zakończył się bardzo szybko, potem trenowaliśmy bardzo długo i każdy z nas chciał znowu zagrać. Do końca nie było jasne, czy ten mecz w ogóle się odbędzie ze względu na obecną sytuację. Dobrze, że w końcu mogliśmy wyjść na lód, a teraz ważne jest, abyśmy mogli grać jak najdłużej. Przez cały czas nie będzie wiadomo, czy liga w ogóle się rozpocznie. Dziś jednak cieszyliśmy się, że mogliśmy grać. Co ważne - wygraliśmy mecz, który obejrzało kilkuset widzów, podobnie jak i my, spragnionych hokeja.

Wychodząc na mecz masz gdzieś z tyłu głowy wszystko to, co dzieje się wokół pandemii?

To na pewno tkwi gdzieś w podświadomości. Kiedy jednak wychodzę na mecz i zakładam kask, staram się całkowicie wyłączyć głowę i skupić się wyłącznie na hokeju. Chcę wykonywać swoją pracę w stu procentach. Nie patrzę na to, co będzie po meczu. Wchodzę na pełnej szybkości na każdą zmianę, i tylko na tym się koncentruję. Z kolei w innych pozameczowych sytuacjach, jak choćby w domu czy na treningach, ta niepewność powraca. I niestety nie jest to komfortowa sytuacja.

Przeciwko Przerowowi rozegrałeś bardzo dobry mecz, do dwóch goli dorzuciłeś trzy asysty...

Czytałem gazetę, w której pisali o Kubalíku, który zaliczył pięć punktów w NHL w jednym meczu, więc powtórzyłem jego wyczyn w Generali Czech Cup! (śmiech) dziś grało mi się naprawdę dobrze. Z Ondrą i Myšákiem w jednym ataku gramy niemal od samego początku, odkąd jestem w Trzyńcu, czyli sześć lat. W meczu z Przerowem znów ta chemia zadziałała. I szybko potwierdziliśmy na lodzie, że jesteśmy zespołem z Ekstraligi.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama