, poniedziałek 29 maja 2017
"Wokół płonącego getta..." w 72. rocznicę
Spektakl "Wokół płonącego getta...” będzie miał miejsce 19 kwietnia, o godz. 16.00 w Centrum Kultury i Sztuki "Dwór Kossaków" w Górkach Wielkich.  fot: Teresa Bogucka / Archiwum prywatne Pauli Sawickiej



Dodaj do Facebook

"Wokół płonącego getta..." w 72. rocznicę

MB/MAT.PRAS.
"Wokół płonącego getta..." w 72. rocznicę

"Wokół płonącego getta...", mat. pras.

19 kwietnia będzie miała miejsce 72. rocznica Powstania w Getcie Warszawskim. Z tej okazji Fundacja im. Zofii Kossak oraz Stowarzyszenie na rzecz Odnowy i Współistnienia Kultur "Sałasz” organizują w Górkach Wielkich spektakl słowno-muzyczno-wizualny "Wokół płonącego getta...”.

W programie wydarzenia znalazły się m.in. fragmenty wspomnień Marka Edelmana oraz polskich pisarek i działaczek społecznych: Zofii Kossak, Mari Kann, Aurelii Wyleżyńskiej w interpretacji Małgorzaty Pikus oraz Dariusza Waraksy, aktorów Polskiej Sceny Teatru w Czeskim Cieszynie. Spektakl "Wokół płonącego getta...” będzie miał miejsce 19 kwietnia, o godz. 16.00 w Centrum Kultury i Sztuki "Dwór Kossaków" w Górkach Wielkich.

Ponadto w ciągu dnia (w godz. 10.00 - 15.00) w ramach ogólnopolskiej akcji społeczno- edukacyjnej "Żonkile” odbędą się warsztaty wykonywania papierowych żonkili metodą origami. Wstęp na przedstawienie i warsztaty jest wolny.

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN już po raz trzeci organizuje akcję społeczno-edukacyjną "Żonkile” w rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim. 19 kwietnia na ulicach Warszawy i innych miast w Polsce i za granicą wolontariusze będą rozdawać papierowe żonkile - symbol pamięci o bohaterach powstania z 1943 roku.

Żonkile symbolizują pamięć, szacunek i nadzieję. Związane są z postacią Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, który w każdą rocznicę powstania w getcie warszawskim dostawał te kwiaty od anonimowej osoby. Sam również co roku 19 kwietnia składał pod Pomnikiem Bohaterów Getta bukiet żółtych kwiatów - często były to właśnie żonkile.

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

"(..)Żeby wystarać się o broń, urządzaliśmy „eksy”, czyli ekspropriacje. Chodziło się do bogatych Żydów, do przemytników czy do żydowskich policjantów, terroryzowało się ich i zabierało forsę. Kasę Judenratu ograbiliśmy na setki tysięcy złotych, obrabowaliśmy też przedsiębiorstwo aprowizacyjne. Posunęliśmy się nawet do porwania. Lichtenbaum, przewodniczący Judenratu po Czerniakowie, odmówił pieniędzy. Uwięziliśmy więc jego syna. Trzymaliśmy go przez 12 godzin. Do Lichtenbauma napisaliśmy, że trzymamy chłopca z nogami zanurzonymi w cebrzyku z lodowatą wodą, tak że na pewno nabawi się choroby. Przyszli z pieniędzmi. Innym razem żydowski policjant, zresztą sk__wysyn, nie chciał dać nam pieniędzy. Przyszliśmy do niego około czwartej, gdy termin ultimatum upływał. – Nie chcesz dać? – spytaliśmy i zastrzeliliśmy go. Po tym zdarzeniu wszyscy płacili. W sumie pieniędzy nam nie brakowało. To my byliśmy prawdziwą władzą w getcie. To my decydowaliśmy, jak mają żyć ludzie, którzy pozostali w getcie. Nazywali nas „partią”. Gdy partia coś kazała, było to wykonywane.(...)".

Wynika z powyższego, że pan Marek, zgodnie z dzisiejszym nazewnictwem - to zwykły terrorysta i bandyta.

PS
Stosunkowo niedługo będzie (?) obchodzona rocznica POWSTANIA WARSZAWSKIEGO.
Ciekaw jestem, jak Polacy w wolnej Polsce uczczą swoją rocznicę?

Może, już choćby tylko przez wzgląd na to w jakim regionie żyjemy, warto byłoby pamiętać, że w XX wieku były jeszcze POWSTANIA ŚLĄSKIE, w których - mimo, że miały miejsce stricte na tzw. niemieckim Górnym Śląsku walczyło wielu naszych przodków - Cysaroków. Do tego przecież jeszcze było Powstanie Wielkopolskie. Niestety o tych zrywach - jedynych w dziejach polskich powstań, które odniosły pozytywny rezultat - nie pamięta się prawie wcale. Smutne jest to, że w zbiorowej świadomości kreuje się obecność tylko dwóch Powstań Warszawskich (w getcie i sierpniowego), pomijając inne zrywy - w tym Powstania Śląskie i Wielkopolskie, a także inne wystąpienia zbrojne przeciwko Niemcom w gettach (np. w Białymstoku, Będzinie czy Wilnie). Nie ujmuje niczego Powstańcom Warszawskim i Powstańcom z tamtejszego getta (Marka Edelmana uważam za jednego z najwybitniejszych Polaków XX wieku, także za jego postawę powojenną), ale pamiętajmy także o bliższych nam Powstaniach Śląskich (bliższych właśnie dlatego, że walczyli w nich nasi pradziadkowie) i Powstaniu Wielkopolskim. O nich w TV nie mówią prawie nic.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama