, wtorek 19 września 2017
Największa koronka koniakowska świata
Już niedługo, bo 18 sierpnia w Koniakowie będziemy mogli podziwiać efekt pracy 5 koronczarek. Kończą szydełkować okrągłą serwetę o średnicy 5 metrów, składającą się z około 8 tysięcy elementów. fot: Jacek Kohut



Dodaj do Facebook

Największa koronka koniakowska świata

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Największa koronka koniakowska świata

Marta Haratyk mierzy już 4-ro metrową koronkę. fot. Lucyna Ligocka-Kohut


Największa koronka koniakowska świata

Jeszcze nie doczepione elementy do koronki. fot. Lucyna Ligocka-Kohut

- Jeśli nie zadbamy obecnie o zachowanie tożsamości regionalnej tej dziedziny twórczości i nie doprowadzimy do zatwierdzenia nazwy "koronka koniakowska" w powszechnym użyciu, w dobie globalizacji istnieje ryzyko jej potencjalnej utraty - mówi Lucyna Ligocka-Kohut, której projekt, doczekał się realizacji i powstaje największa koronka świata, która zostanie wpisana do Księgi Guinessa.

Już niedługo, bo 18 sierpnia w Koniakowie będziemy mogli podziwiać efekt pracy 5 koronczarek. Kończą szydełkować okrągłą serwetę o średnicy 5 metrów, składającą się z około 8 tysięcy elementów. Łącznie 50 kilometrów nici przeszło przez ręce Marty Haratyk, Danuty Krasowskiej, Renaty Krasowskiej, Marioli Legierskiej oraz Urszuli Rybki z Koniakowa. - Realizacja tego projektu pozwoli na zaistnienie koronki koniakowskiej w świecie i usankcjonowanie jej nazwy między innymi poprzez wpisanie jej do Księgi Rekordów Guinessa i pojawienie się jej opisu w internetowej encyklopedii Wikipedii - mówi Lucyna Ligocka-Kohut.

Gminny Ośrodek Kultury w Istebnej otrzymał dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 20 tys zł na realizację projektu „Największa Koronka Koniakowska Świata”. - Ten plan kiełkował w głowie już od kilku lat. Dwa lata temu napisałam pierwszy projekt do Ministerstwa Kultury, który został odrzucony. Dopiero w tym roku udało się pozyskać środki i zrealizować przedsięwzięcie. Początkowo myśleliśmy o stworzeniu koronki przez wiele koronczarek z Koniakowa, które robiłyby po jednym motywie i połączyły wszystko w jedną całość. W trakcie konsultacji z koronczarkami ustaliłyśmy, że jest to jednak niemożliwe, ponieważ każda koronczarka ma swoisty styl heklowania, a aby koronkę połączyć, fragmenty muszą być tworzone w podobny sposób - tłumaczy Ligocka-Kohut.

Wszystkie motywy wymyśla Marta Haratyk, która projektuje i łączy wszystko w całość. - Istotą koronek koniakowskich, posiadających swój specyficzny charakter, są motywy roślinne. Spod wprawnych rąk koronczarek wychodzą kwiatki, pikotki, strupki. Każdy motyw jest wykonywany oddzielnie, dopiero potem zostają one ze sobą połączone za pomocą różnych pajączków, kółek, czy wzorów geometrycznych - mówi pomysłodawczyni.

Wykonywane są najczęściej z białych lub kremowych nici, tzw. kordonku. Zdobiąc niegdyś regionalne stroje, usamodzielniły się w rożnego rodzaju i kształtu serwety, obrusy oraz konfekcje: kołnierzyki, mankiety, obrusy, rękawiczki, bluzki, spódnice, a nawet czapki, kapelusze i suknie ślubne . Zachwycając swą niepowtarzalnością i misternym wykonaniem stały się dekoracją wielu wnętrz, a koronkowe kreacje subtelnie podkreślają kobiecą urodę.

- Chcemy popularyzować dziedzinę rękodzieła ludowego, jaką jest koronka koniakowska. Cel to nobilitacja tej niezwykłej twórczości ludowej, pokazanie mistrzyń szydełka i tajników ich warsztatu, a także upowszechnienie informacji na jej temat - mówi koordynatorka projektu i dodaje, że stworzenie koronki przyczyni się do ochrony, kultywowania i promocji kultury beskidzkiej Trójwsi.

- Koronka Koniakowska pomimo swej ogromnej niepowtarzalności i charakterowi, wykonywana ręcznie tylko i wyłącznie w Koniakowie, składająca się z geometrycznych motywów roślinnych, których układ zależy od wyobraźni artystycznej wykonującej ją koronczarki, na dzień dzisiejszy nie jest wystarczająco chroniona, ani określona w świecie. - przyznaje Ligocka-Kohut. - Jeśli nie zadbamy obecnie o zachowanie tożsamości regionalnej tej dziedziny twórczości i nie doprowadzimy do zatwierdzenia nazwy "koronka koniakowska" w powszechnym użyciu, w dobie globalizacji istnieje ryzyko jej potencjalnej utraty - przyznaje i dodaje, że nie znaczy to, że ta dziedzina zaniknie na tym terenie, lecz nie do końca może być z nim kojarzona. Ten niebezpieczny proces został zauważony przez społeczność lokalną koronczarek już dziś.

Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Widziałam dzieło w Istebnej - chylę czoło co za misterna i piękna praca GRATULACJE, a suknia ślubna cudo .Przyszłe panny młode
obejrzycie i zamówcie napewno warto ,żadna takiej nie będzie miała

\

Trzymam kciuki za pobicie rekordu :) Jeśli się uda to na pewno tutaj o Was napiszą - http://rekordyguinessa.pl/

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama