, czwartek 17 października 2019
Cieszyn: Być tu stela - duma czy dyskryminacja?
Gorącą dyskusję wywołało pytanie, jakie wartości charakteryzują ludzi tu stela. fot: MB



Dodaj do Facebook

Cieszyn: Być tu stela - duma czy dyskryminacja?

MB
Żywa rozmowa zaangażowała młodych i starszych mieszkańców regionu. Jedni mówili gwarą, inni nie, ale wspólnie poruszyli wiele tematów związanych z tematem dyskusji "Co to znaczy być tu stela”.

Dyskusja odbyła się 21 maja w Sali Rzymskiej Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Spotkanie zostało zorganizowane przez Świetlicę Krytyki Politycznej w Cieszynie oraz Muzeum Śląska Cieszyńskiego w ramach projektu "200 razy Kolberg”.

Debatę rozpoczęła prezentacja wyników sondy ulicznej przeprowadzonej przez studentów etnologii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie oraz dzieci ze Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie na temat ważnych osób, słów i historii Śląska Cieszyńskiego. Studenci zadawali respondentom dwa pytania, "Co to znaczy być tu stela?” oraz "Czy można zostać tu stela?”. Wyniki nie są jednoznaczne, choć najczęściej pojawiały się odpowiedzi, że "być tu stela” oznacza być stąd (bez dookreślenia nazwy konkretnego miejsca). Z kolei przy drugim pytaniu respondenci byli już podzieleni, jedni mówili, że nie można stać się tu stela, bo o tym świadczy urodzenie, drudzy zaś twierdzili, że jest to możliwe i decydują o tym np. zasługi dla regionu.

Dalszą debatę poprowadzili Andrzej Drobik i Grzegorz Studnicki, choć bardzo szybko głos w dyskusji przejęła publiczność. W pierwszej kolejności uczestnicy dyskusji zastanawiali się, czy określenie "być tu stela” da się zdefiniować. Pojawiły się różne propozycje, dla jednych tu stela oznacza urodzenie się w rejonie dawnego Księstwa Cieszyńskiego, dla drugich to przystosowanie się do otoczenia, dla jeszcze innych wyróżnikiem jest gwara. - Tu stela brzmi w języku, który jest zupełnie inny niż na Górnym Śląsku - mówił jeden z przybyłych słuchaczy.

Następnie uczestnicy zastanawiali się, kiedy historycznie zaczęto używać zwrotu "tu stela” i z czego wynikała chęć podkreślenia tego podziału swój / obcy. Gorącą dyskusję wywołało pytanie, jakie wartości charakteryzują ludzi tu stela. Przybyli opowiadali swoje historie, dzielili się z pozostałymi swoimi biografiami i układami drzew genealogicznych. W sumie nieliczni byli osadzeni w tym regionie z dziada pradziada, choć z dumą określali siebie jako tu stela.

W dyskusji pojawiły się też głosy krytyczne. Zabierający głos zauważyli, że ludzi tu stela wyróżnia poczucie wyższości takie samo jak w hermetycznych klasach arystokratycznych. - Tu stela wyróżniają się tym, że to oni stanowią o tym, kto jest stela, a kto nie jest - padł głos podczas debaty. Czy tu stela akceptują innego? Tu stela stwierdzili, że zawsze byli gościnni, z kolei nie tu stela mieli już podzielone zdanie na ten temat. - To istotne, jak używa się zwrotu "tu stela”, z dumą czy z dyskryminacją - wskazał jeden z uczestników dyskusji.

W finalnej części spotkania zgromadzeni stwierdzili, że brakuje im dziś miejsc, gdzie mogą mówić gwarą, a także gdzie mogliby przekazywać tradycje młodszym mieszkańcom regionu. - Jesteśmy tacy wyjątkowi, że musimy coś zrobić razem - stwierdziła jedna ze słuchaczek. Jednak pytanie, gdzie mogłoby to być realizowane, pozostało bez odpowiedzi.

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Gdyby nie rozbiory 1918r i aneksja Księstwa przez zaborców standart życia byłby na poziomie Lichtenstainu czy Monako. Nazionalizaja i majątku Księstwa, polonizacja, wymazanie historii Księstwa z podręcznikow Historii, przesiedlenia ludności. W zamian żenująca Polska administracja której mamy nadzieję się kiedyś pozbedziemy. Trzeba zacząć się zastanawiać czy Londzin i Kiedron byli agntami oplacanymi przez polskę czy co nimi kierowało kiedy podejmowali o zamachu stanu i unicestwieniu Księstwa.

Gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem.

Kiedyś byłem dumny , że mieszkam w Cieszynie i jestem stela, obecnie uważam ,że mieszkam na peryferiach i zadupiu i nie ma
z czego się cieszyć. Reszta Polski zdecydowanie nas przerosła , a my co dalej te, tumany cysarzoki, w Europie Austria
to obecnie nieliczący się kraj, kiedy w końcu zrozumiecie, że aktualnie to my Polacy jesteśmy od nich lepsi.

No już nie przesadzajmy, że gwara Śląska Cieszyńskiego jest jest całkiem inna, niż w pozostałych częściach Górnego Śląska...
Jest u nas więcej czechizmów i trochę inne brzmienie niż np. w okręgu katowickim. Ale np. Rybnik i Wodzisław też mówią innymi gwarami niż okręg katowicki, podobnie Lubliniec. Po prostu gwary śląskie różnią się od siebie. Nie ma jednej gwary górnośląskiej, którą można by przeciwstawić gwarze śląska cieszyńskiego. Inaczej mówią w okolicach Opola, inaczej w Lublińcu, inaczej w Cieszynie, inaczej w Chorzowie, Rybniku czy Raciborzu. Ale wszyscy ludzie używający tych gwar będą w stanie się między sobą dogadać.
A co do meritum to pozwolę sobie zgodzić się ze stwierdzeniem, że w Cieszynie panuje poczucie wyższości w stosunku do osób spoza. Tylko nie jestem przekonany, żeby za tym poczuciem stali wyłącznie ci od wieków "tu stela", bardziej celowałbym w część ludzi z mniejszym "stażem genealogicznym" na Śląsku Cieszyńskim, którzy uzurpują sobie prawo do decydowania o przynależności do grona Ślązaków Cieszyńskich. Ale to tylko moja obserwacja.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama