, środa 5 sierpnia 2020
Zaczęli rozmawiać na temat przyszłości budynku po celnikach
W sali Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" spotkali się artyści, projektanci, przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń, które na co dzień działają w dawnym budynku strażnicy przy moście Przyjaźni. fot: arch. organizatora



Dodaj do Facebook

Zaczęli rozmawiać na temat przyszłości budynku po celnikach

JAKUB MARCJASZ
O przyszłości dawnego budynku strażnicy przy ul. Zamkowej 1 w Cieszynie rozmawiali uczestnicy pierwszego z cyklu kilku spotkań na temat tego miejsca. W trakcie kilkugodzinnej dyskusji padały zarówno argumenty za remontem obiektu, jak i jego wyburzeniem.

W sali Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy", który notabene mieści przy ul. Zamkowej 1, spotkali się artyści, projektanci, przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń, którzy na co dzień działają w dawnym budynku strażnicy przy moście Przyjaźni. W kilkugodzinnej dyskusji udział wzięły cieszyńskie władze, radni, urzędnicy, dyrektorzy placówek kulturalnych oraz mieszkańcy Cieszyna. Wszyscy zastanawiali się nad przyszłością tego miejsca i zmianą wyglądu szpecącego od lat otoczenie budynku. To kolejna odsłona dyskusji, która odżyła po tym jak Cieszyn nie otrzymał dofinansowania na realizację projektu znanego architekta Roberta Koniecznego, który zakładał powstanie w tym miejscu nowego obiektu (szacunkowy koszt to to ok. 16-17 mln zł).

- Być może uda nam się zdobyć pieniądze na pokrycie kosztów remontu elewacji i dachu budynku - mówiła Joanna Wowrzeczka ze Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" w Cieszynie. Chcielibyśmy w przyszłości stworzyć miejsce, które byłoby połączeniem kawiarni i księgarni skierowanej przede wszystkim do dzieci, młodzieży i studentów. Jak podkreślają pomysłodawcy, to miejsce nie ma "zagarniać obszaru", który już jest zagospodarowany przez dwie działające w mieście księgarnie. To tylko jedna z kilku propozycji przedstawionych przez Joannę Wowrzeczkę mających na celu jeszcze większe ożywienie miejsca po strażnicy. - Chcemy, aby wychodząc z Czech do Polski realnie móc spotkać się z kulturą - dodała. Wśród propozycji dotyczących zmiany wygląd budynku pojawiły się również takie, które mówiły o obsadzeniu go bluszczem (dzięki temu wkomponowywałby się on w Wzgórze Zamkowe), czy stworzenia ogrodu z warzywami i ziołami na jego dachu.

Głos zabrali również architekci, opowiadając się za jego wyburzeniem. - Zasadniczą sprawą jest to, czy nasza dyskusja będzie walką o lokale, czy walką o kształt miasta - mówił architekt Zbigniew Kołder, który wspominał okoliczności wybudowania budynku w latach 60-tych i stanowisko ówczesnych władz wojewódzkich: - Na wszelkie nasze uwagi, że to miejsce nie powinno być zabudowane, odpowiedź była jedna: "jeżeli się nie zgodzicie, to my mamy swoje biura projektu i swoją spółkę architektoniczną i nie musimy się nikogo prosić". W podobnym tonie wypowiadała się jego córka: - Mieszkamy nad Olzą, ale jej nie widzimy, bo ta rzeka cały czas jest zasłonięta.

- To nie jest tak, że my nie wykluczamy wyburzenia, być może nasza propozycja jest próbą dodania czasu na przemyślanie i szukanie środków (na rozwiązanie kwestii budynku - przyp. red.) - odpowiadała Joanna Wowrzeczka.
Większość wypowiadających się na spotkaniu osób podkreślało, że niezależnie od przyszłości budynku, należy zadbać o organizacje i osoby w nim obecnie działające. - Zapewniam, że infrastruktura lokalowa Cieszyna, ta kulturalna, jest na tyle obszerna, że z pewnością znajdą się dobre miejsca na to, by państwo mogli kontynuować i rozwijać swoją działalność, której jestem zwolennikiem i przed którą, jak również przed pozostałymi podmiotami tu działającymi, chylę czoła - mówił Adam Swakoń, zastępca burmistrza Cieszyna, który osobiście opowiada się za wyburzeniem dawnego budynku po celnikach.

Pozostaje jednak pytanie, czy zmiana miejsca ich funkcjonowania, nie odbije się na kondycji tych organizacji. - Wydaje mi się, że trzeba szukać innego scenariusza, który jest oddolny, może trzeba szukać mniejszych pieniędzy, większego zaangażowania, z akcentem na zmianę jakości postrzegania tego budynku. Powinniśmy utrzymać to miejsce, bo nie przeniesiemy tego potencjału, gdzie indziej poprzez prostą parcelację organizacji - podkreślała Ewa Gołębiowska, dyrektorka Zamku Cieszyn, która zarządza budynkiem po dawnej strażnicy.

Spotkanie, które odbyło się w piątek 30 marca, było pierwszym z cyklu, jakie zaplanowano w ramach konsultacji społecznych dotyczących losów budynku przy ul. Zamkowej 1.Spotkanie poprowadził dr Przemysław Sadura z Uniwersytetu Warszwskiego.

Komentarze: (14)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

U nas tak zawsze ognik i cisza ,wszyscy boją podjąć się decyzji bo żeby była rozsądna i sprawiedliwa musiała by by niezgodna \materialnie\ z ich lub ich kamratów interesem.Obiekty tak brzydkie powinny być wyburzone lub zmodernizowane oddając je P.Gołębiowskiej to dziura baz dna jak cały ten Zamek Przedsiębiorczości niech ta Pani skoro taka kreatywna spróbuje choć przez jeden rok utrzymać się bez dotacji.Tak olbrzymi metraż,na tak małe podrygi. Ale na pewno nie współmierna satysfakcja i ich przekonanie jak bardzo poświęcają się dla Cieszyna i niewdzięcznych mieszkańców.

Nie burzyć, tylko odnowić i sprywatyzować! Po co miastu budynek w tak atrakcyjnym miejscu, jeśli nawet nie potrafią go zagospodarować i muszą do niego dopłacać? Zgadzam się, że jest niepotrzebnym obciążeniem dla budżetu miasta, nie zgadzam się natomiast z tym, że jedynym wyjściem jest jego rozbiórka! Cieszyn konsekwentnie odwraca się od Olzy i Czeskiego Cieszyna plecami - wystarczy przejść się wzdłuż Olzy od jednego mostu do drugiego - najpierw kilka tylnych ścian budynków, później ta zbrodnia na tkance miasta w postaci obskurnych straganów na Juwenii, dalej parking i zabudowa przemysłowa. Tchnięcie nowego życia w strażnicę byłoby bardzo słusznym pierwszym krokiem, w stronę uczynienia z Olzy realnej wartości miasta, a nie rzeki płynącej gdzieś na zapleczu. Do zobaczenia na kolejnych konsultacjach!

Błędem i to wielkim było przekazanie budynku po celnikach w zarządzani Ewie Gołębiowskiej, dyrektorowi Zamku Cieszyn .

Wyburzyć, bo będzie tylko stale zasysało kasę od podatników na pseudokulturę.

Dziwna dzialalność - że niby z dziećmi itd. Jest tyle w tym mieście organizacji nie machających na co dzień szabelką, pracujących z ludźmi, którym jest ciężko, że jakoś trudno uwierzyć w ten lewicowy hałas KP. Rzeczywiście może Zamek mógłby pomieścić całe towarzystwo z "Granicy" i rozwijać dyskurs na tematy różne.

wyburzyć i zaorać :)

wyburzyć, to że jeszcze tego nie zrobiono to skandal i dowód na to jak nasi włodarze i rada są manipulowani tą pseudo intelekualną dzialalnoscia. lewicową demagogie niech sobie uprawiają na zamku posrod kreatorów kultury i picu na wode będą sie czuli jak ryby w olzie.

Zachęcam wszystkich (a szczególnie cieszyńskich radnych) do zapoznania się z profilem działalności Krytyki Politycznej, w szczególności polecam tu cytat: "Naszym podstawowym celem jest wprowadzenie i umocnienie w sferze publicznej lewicowego projektu walki z ekonomicznym i kulturowym wykluczeniem. Wychodzimy z przekonania, że nie będzie szans dla lewicowej polityki bez stworzenia wcześniej w sferze publicznej miejsca na lewicowy dyskurs i projekt społeczny." Rozumiem, że cieszyński samorząd aktywnie angażuje się w realizację tych założeń;) KOMENTARZ ZMODYFIKOWANY PRZEZ MODERATORA

Oczywiście, że wyburzyć. Już dawno temu wiele osób pisało o tym na forum GC. Przecież to jest obrzydlistwo, nie budynek. Bardzo się cieszę, że architekci i wiceburmistrz są takiego zdania. A jeśli p. Gołębiewska trochę się ścieśni, to wygospodaruje na zamku miejsce dla świetlicy i wszystkich innych "kulturalnych" korzystających aktualnie z budynku po celnikach. W ten sposób będą prawie w tym samym miejscu, a zamek zacznie wreszcie naprawdę żyć, a nie udawać, że żyje.

Bez dwóch zdań dalej chrapkę na strażnicę ma KP. Lewica tak naprawdę dzisiaj słabo interesuje się tysiącami ludzi realnie wykluczonych i dyskryminowanych w sferze socjalno-ekonomicznej. Zamiast tego KP chętnie wymachuje sztandarem walki o prawa mniejszości seksualnych choć jest to walka nie wymagająca żadnej odwagi i nie łącząca się z żadnym ryzykiem, a wręcz taka, która zostanie nagrodzona dotacjami i wyrazami uznania ze strony elit. Cieszyn nie takiej kultury potrzebuje.

swakon niech sobie wyburzy u siebie na placu , jak go mo , i niech nie dyskutuje o rzeczach o kierych nimo pjecia.

Jakoś nic nowego, nic twórczego tylko burzyć i burzyć. Burzyciele wzywam Was w szeregi nowo .powstającego stowarzyszenia im. Neda Ludda. Klozet na amfiteatrze udało się zburzyć- pora na Strażnicę.

budynek odnowić zrobić użytecznym dal stowarzyszeń - niech robią kulturę,edukację, sztukę i ekologię - zobaczymy jak im pójdzie - a jak sobie bez pieniędzy publicznych nie poradzą, to znaczy że jednak fachowcy/urzędnicy/pracownicy zamku powinni sami znaleźć pomysł i środki na to miejsce - inaczej zburzyć!!!

"golec łorkiestra" nie mylić z" Golec uOrkiestrą" wypowiada się na tematy o ktorych nie ma pojęcia. Jedynie racjonalnym zdaniem w tym tekście jest głos architektów. Dosyć zabawy za publiczne pieniądze w szkaradnym obiekcie ,ktorego utrzymanie roczne kosztuje wiecej niż środki wydatkowane na kulturę. Tak bo dziś ludzie myślą ,że jak się wydaje środki publiczne na urzędników od kultury- to już to jest kultura.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama