, czwartek 12 grudnia 2019
Tande wygrywa w Wiśle! Stoch na podium
W niedzielę na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince podziwialiśmy walkę najlepszych skoczków narciarskich na świecie w konkursie indywidualnym.  fot: pzn.pl



Dodaj do Facebook

Tande wygrywa w Wiśle! Stoch na podium

red.mat.pras
Tande wygrywa w Wiśle! Stoch na podium

Pewne zwycięstwo odniósł Norweg Daniel Andre Tande, który o ponad 15 punktów pokonał Anze Laniska ze Słowenii. Na najniższym stopniu podium stanął reprezentant biało-czerwonych Kamil Stoch.


Tande wygrywa w Wiśle! Stoch na podium

Powody do radości mieli również licznie zgromadzeni biało-czerwoni kibice. Trzecie miejsce w konkursie indywidualnym wywalczył Kamil Stoch, który po pierwszej serii zajmował 12. pozycję (118 m), jednak finale oddał skok na odległość 126,5 metra, zanotował spory awans i wskoczył na najniższy stopnień podium.

W niedzielę na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince podziwialiśmy walkę najlepszych skoczków narciarskich na świecie w konkursie indywidualnym. Pewne zwycięstwo odniósł Norweg Daniel Andre Tande, który o ponad 15 punktów pokonał Anze Laniska ze Słowenii. Na najniższym stopniu podium stanął reprezentant biało-czerwonych Kamil Stoch.

Pierwsze tej zimy zawody indywidualne przeszły już do historii. Szczęśliwy los w wietrznym konkursie wyciągnął norweski skoczek Daniel Andre Tande, który lądował dzisiaj na 127 oraz 129 metrze i tym samym pewnie wygrał niedzielne zawody.

- To był bardzo wymagający konkurs szczególnie dla jury, ale zrobili oni wszystko jak najlepiej. Ja zrealizowałem swoje zadanie, oddałem dobre skoki i jestem zadowolony z wygranej - opowiada zwycięzca konkursu.

Na drugim stopniu podium stanął Anze Lanisek. Słoweniec dwukrotnie uzyskał 126 metrów i do triumfatora stracił dokładnie 15,8 punktu.

- To był dla mnie bardzo dobry konkurs. Sędziowie ze swojej strony wykonali również bardzo dobrą pracę. Nie chcieli pozwolić na zbyt długie skoki, dbali o nas, dzięki czemu skoki były bezpieczne - podkreślał Słoweniec.

Powody do radości mieli również licznie zgromadzeni biało-czerwoni kibice. Trzecie miejsce w konkursie indywidualnym wywalczył Kamil Stoch, który po pierwszej serii zajmował 12. pozycję (118 m), jednak finale oddał skok na odległość 126,5 metra, zanotował spory awans i wskoczył na najniższy stopnień podium.
- Cieszę się, że w tych trudnych warunkach mogłem oddać dwa równe skoki i teraz mogę cieszyć się z miejsca na podium, bo równie dobrze można było skończyć dzisiejsze zawody poza “30”. Podczas loteryjnych warunków wszystko jest możliwe - dodaje Stoch

Pierwsze tej zimy pucharowe punkty zdobyli także: siódmy Dawid Kubacki (125 i 127 m) oraz 25. Maciej Kot (116,5 i 117 m).

Dobry skok oddał także Piotr Żyła (119 m), niestety upadł podczas lądowania i zawody ukończył na 35. miejscu. Polak zaliczył groźnie wyglądający upadek, na szczęście wszystko dobrze się skończyło. - Piotr Żyła podczas dzisiejszego upadku doznał powierzchownych stłuczeń i otarć naskórka, głównie w okolicy twarzoczaszki. Niezbędne zaopatrzenie medyczne zostało wykonane na miejscu - powiedział lekarz zawodów Stanisław Szymanik.

Poza finałową "30" znaleźli się także: 33. Jakub Wolny (110,5 m), 38. Stefan Hula (106 m), 39. Paweł Wąsek (106,5 m) i 44. Aleksander Zniszczoł (103 m).

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama