, niedziela 18 listopada 2018
Hokej: Zwycięski weekend
W miniony weekend trzynieccy Stalownicy wzbogacili się o 6 punktów.  fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Hokej: Zwycięski weekend

Marcin Mońka
Hokej: Zwycięski weekend


Hokej: Zwycięski weekend


Hokej: Zwycięski weekend


Hokej: Zwycięski weekend


Hokej: Zwycięski weekend

fot. Robert Kania

Bardzo dobrze rozpoczęli listopad hokeiści trzynieckich Stalowników. W dwóch meczach odnieśli dwa zwycięstwa, dzięki którym mocno zbliżyli się do czołówki ligowej tabeli.

A przecież weekendowymi rywalami były drużyny, które mocno mogły namieszać Stalownikom w szykach. Przecież w piątek do Werk Areny zawitała drużyna Energie Karlovy Vary, która miała za sobą sześć wygranych meczów z rzędu, a jej golkiper nie wpuścił bramki od ponad 170 minut. W pierwszej tercji jednak dwukrotnie musiał wyciągać krążek z siatki, i to po golach przy wydatnej „pomocy” swoich kolegów w drużyny. Oba gole trzyńczanie strzelili, gdy czterominutową karę odsiadywał kapitan drużyny przyjezdnej Václav Skuhravý. Drugi gol dla Stalowników był właściwie samobójczy, jednak w hokeju nie zapisuje się bramek strzelonych do własnej siatki, zatem autorem obu trafień został Kanadyjczyk Ethan Werek. Napastnik krok po kroku coraz lepiej umacnia swoją pozycję w trzynieckiej drużynie, a waleczności i serca do gry nikt nie może mu odmówić. To ważne w chwili, gdy trener Oceláři decyduje się na posadzenie na ławce graczy pierwszego ataku, którym mecz się nie układa - a taki los spotkał w czasie meczu Robertsa Bukartsa i Martina Růžičkę. Gracze Energii odpowiedzieli w tym spotkaniu tylko jednym golem, dzięki czemu Stalownicy mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. Cieszył się również autor zwycięskich bramek. - Zwłaszcza ta druga była bardzo szczęśliwa. Kiedyś strzeliłem dwa gole w przewadze, jednak nigdy tak szybko po sobie - przyznawał Ethan Werek. Rzeczywiście, dwie jego gole dzieliły zaledwie 29 sekundy.

Po piątkowym zwycięstwie jeszcze trudniejszym zadaniem wydawał się niedzielny mecz z Białymi Tygrysami z Liberca. Tak jak w dwóch poprzednich spotkaniach (z Ołomuńcem i Karlowymi Warami) Stalownikom udawało się otwierać wynik w pierwszej tercji i uzyskiwać bezpieczną przewagę, tak w niedzielę role się odwróciły. I to libereckie Białe Tygrysy odskoczyły na dwa gole, zdobyte przez Marka Kvapila, a gospodarzom nie pozostało nic innego, jak w kolejnych tercjach próbować zniwelować straty i powalczyć o podtrzymanie zwycięskiej passy. W drugiej tercji sygnał do ataku dał Aron Chmielewski, zdobywając w 24 minucie kontaktowego gola. To był dopiero początek festiwalu strzeleckiego w tej części gry. Po kilku minutach fantastycznej gry miejscowych wynik brzmiał już 2:2, a na listę strzelców wpisał się Martin Gernát (28 min). Wkrótce było już 3:2 dla Stalowników – po ładnej kombinacyjnej akcji bramkę zdobył Vladimír Svačina (32 min). Cztery minuty później Oceláři grający w przewadze zdobyli kolejną bramkę - jego autorem ponownie okazał się Vladimír Svačina. - Mogłoby się wydawać, że po pierwszej tercji, po której przegrywaliśmy dwoma bramkami, w naszej szatni było gorąco. Było jednak spokojnie, wiedzieliśmy, że musimy uspokoić grę i zacząć grać swój hokej. Druga tercja była znakomita, ciesze się, że miałem w tym swój udział. Dobrze się stało, że przed przerwą w rozgrywkach wygraliśmy tak ważny mecz – przyznał Vladimír Svačina. Bo ostatnia tercja nie zmieniła już ostatecznych rozstrzygnięć, choć rywale z Liberca robili wiele, by wyjechać z Trzyńca choćby z jednym punktem. Mecz zakończył się wynikiem 5:3, a ostatnia bramkę dla Oceláři zdobył Erik Hrňa.

To zwycięstwo sprawiło, że Stalownicy zbliżyli się do liderujących ekip z Liberca, praskiej Sparty oraz Mountfield Hradec Kralove na dwa punkty. Na kolejne ligowe zmagania przyjdzie teraz kibicom zaczekać. Właśnie rozpoczęła się przerwa na rozgrywki reprezentacyjne. Ligowy hokej powróci do Werk Areny 16 listopada, gdy Stalownicy zmierzą się z Kometą Brno.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama