, środa 16 października 2019
Hokej: W pogoni za złotem
Trzynieccy Oceláři walczą w finale czeskiej hokejowej Ekstraligi z libereckimi Białymi Tygrysami. fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Hokej: W pogoni za złotem

Marcin Mońka
Hokej: W pogoni za złotem


Hokej: W pogoni za złotem


Hokej: W pogoni za złotem


Hokej: W pogoni za złotem


Hokej: W pogoni za złotem

Po czterech rozegranych meczach finałowych czeskiej Ekstraligi panuje doskonała harmonia. Oba walczące w nim zespoły, czyli trzynieccy Stalownicy oraz Białe Tygrysy z Liberca solidarnie wygrały po dwa mecze, każdy z zespołów jedno ze zwycięstw odniósł na lodowisku przeciwnika. Mecz numer pięć już dziś w Libercu.

Przed startem finałowej rywalizacji trudno było znaleźć eksperta, który zwycięzcę typował trzynieckich Stalowników. Gazety, telewizje czy portale były pełne analiz i wypowiedzi eksperckich, które w roli triumfatora chciały widzieć ekipę spod Jesztedu. Dlatego już pierwszy pojedynek finału, rozegrany w Libercu, który zakończył się zwycięstwem Ślązaków (2:1) był pewną niespodzianką. Wprawdzie w drugim spotkaniu pełna pulę zgarnęły Białe Tygrysy (3:1), jednak po przeniesieniu się finałowej serii do Trzyńca w trzecim meczu to gospodarze byli zespołem wyraźnie lepszym (4:1) i znów objęli prowadzenie w finałowej rozgrywce. Jednak już w czwartym pojedynku, również rozegranym w Werk Arenie, to goście z Liberca wygrali po dogrywce (2:1) i wyrównali stan finałowej serii do 2:2.

Cztery pierwsze mecze dowiodły, że w finale występują bardzo wyrównane zespoły, a o zwycięstwie będą detale oraz... łut szczęścia. - W czwartym meczu było po stronie gości z Liberca. Nam najbardziej żal niewykorzystanych szans na zdobycie bramek, sam miałem kilka sytuacji. Nie składamy jednak broni i do Liberca jedziemy po zwycięstwo, już raz pokazaliśmy, że jesteśmy tam w stanie wygrać - mówił po czwartym spotkaniu napastnik Aron Chmielewski. W podobnym tonie wypowiadał się bramkarz Šimon Hrubec. - Nie czujemy się słabsi w żadnym elemencie gry, a o ostatniej porażce zadecydowały niuanse oraz to, że nie potrafiliśmy zdobyć bramek grając w przewadze liczebnej. Jestem spokojny o dalsze losy tej rywalizacji - mówił trzyniecki golkiper.

Dziś o 17 rozpocznie się mecz numer 5, z kolei szóste spotkanie odbędzie się w niedzielę w Trzyńcu (początek godz. 17.20). Jeśli te dwa pojedynki nie wyłonią zwycięzcy (a gra się do 4 wygranych), decydujące siódme spotkanie zostanie rozegrane we wtorek w Libercu.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama