, wtorek 31 marca 2020
Kryzys w cieszyńskim sporcie - czyli nic nowego
Sport w Cieszynie poważnie kuleje od dawna. Powodem tej sytuacji jest to, że od wielu lat nikt na ten sport nie ma konkretnego pomysłu.  fot: arch.GC



Dodaj do Facebook

Kryzys w cieszyńskim sporcie - czyli nic nowego

URSZULA MARKOWSKA
Chyba nikt mieszkający w Cieszynie lub w jego okolicach nie ma wątpliwości, że cieszyński sport poważnie kuleje. Nie można odmówić oczywiście Cieszyniakom talentu, bo takich młodych i dobrze zapowiadających się zawodników jest wielu, jednak żeby się wyszkolić muszą mieć i gdzie i za co. Ceny najmu obiektów sportowych poszybowały w górę, pytanie więc nasuwa się samo, czy za chwilę nie będą świeciły pustakami? Młodzież ale i rodzice zaczną szukać alternatywy dla wyśrubowanych cen i będą rezygnować nie tylko z korzystania z obiektów sportowych ale i klubów.

Jak wiemy przyszły rok będzie dla miasta bardzo trudny. Szukanie oszczędności to konieczność.

- Wszyscy dostali ‚rozkaz’ do tego, żeby szukać oszczędności, gdzie się da. Na pewno będziemy również oszczędzać na bieżących środkach. Zastanawiamy się, czy uzupełniać etaty osób, które odchodzą na emeryturę. Czy lepiej zostawić tę ilość, która jest a prace rozdzielić. Zastawiamy się jak podejść do zarządzania naszymi obiektami sportowymi. To też jest ważny moment, zostały w ubiegłej kadencji poczynione zmiany, został zlikwidowany MOSiR, teraz ocena tego, co się dzieje w cieszyńskim sporcie, nie jest najlepsza. Być może jednak trzeba wrócić do etapu myślenia, jak to zrobić lepiej - mówiła w Radiu 90 burmistrz miasta Gabriela Staszkiewicz.

Pytanie tylko, ile na podwyżkach cen za wynajem obiektów zarobi miasto i czy ten zysk będzie na tyle duży by zasilić kasę miasta, ale również podnieść jakość tych obiektów? Z tego co wiemy nie planowane są w najbliższym czasie remonty, a o budowie stadionu również jest cicho. Szumne zapowiedzi i plany które obiegły Cieszyn chyba schowano do szuflady. I choć podwyżki to ostatnio gorący temat to pozostaje pytanie, dlaczego właśnie na sport obcięto w budżecie aż tyle?

W tym roku finansowanie Kultury Fizycznej wyniosło 6 565 700zł, w planie na rok 2020 jest już tylko 5 662 600zł. Dla cieszyńskiego sportu to bardzo duża strata.

Sport w Cieszynie poważnie kuleje od dawna. Powodem tej sytuacji jest to, że od wielu lat nikt na ten sport nie ma konkretnego pomysłu. Był czas, że powstawało wiele klubów i małych klubików, którym zapewniano dofinansowanie, jednak kurek finansowania powoli zakręcano, z czym szczególnie sportowcy nie potrafią się pogodzić. Nikt również nie patrzył na to przyszłościowo, bo nie trudno coś stworzyć, ale trudniej to później utrzymać. Dotacje otrzymywane przez kluby i tak wracają do miasta w formie opłat za wynajem obiektów, a na inne działania trzeba szukać sponsorów. Zatem takie sztuczne zasilanie klubów kroplówkami nie do końca ma sens. Wszyscy oczekujemy wyników w sporcie jednak nikt tego sportu realnie wspierać od dawna nie chce.

Pretensje do naczelnika Wydziału Sportu

Wciąż nowe zarzuty za złą organizację sportu pojawiają się wobec naczelnika Wydziału Sportu Cezarego Cieńciały. Listę błędów wytykają mu nie tylko prezesi małych klubików sportowych, ale tych dużych również. Według mieszkańców powołana w miejsce MOSiR-u, Rada Sportu także nie zdaje egzaminu. Już wszyscy chyba przyzwyczailiśmy się przez lata do nerwowych ruchów i przypadkowych decyzji. Jednak by sport mógł działać poprawnie musi być zdyscyplinowane finansowanie jak również wypracowanie takich zasad, które będą transparentne i będą szansą na rozwój. Dzisiaj o rozwoju w cieszyńskim sporcie możemy tylko marzyć, a kluby zastanawiają się jak przetrwać kolejny kryzys.

Do rąk Pani burmistrz trafiło takie oto pismo( które publikujemy w całości), kierowane przez jednego z prezesów klubów sportowych w Cieszynie. Czy jednak będzie szansa na odpowiedź i konkretne kroki?

Szanowna Pani Burmistrz.

Na początek choć nieodległa, ale jednak historia. W ocenie większości Dyrektor MOSiR-u był złym dyrektorem, ale okazał się na tyle mocny, że łatwiej Burmistrzowi Macurze było zlikwidować MOSiR niż go zwolnić. Burmistrz w miejsce MOSiR-u utworzył Wydział Sportu, a na naczelnika w cichym konkursie wyznaczył swojego partyjnego kolegę Cezarego Cieńciałę.

Ten rozpoczął swoje urzędowanie od reformy z jakże nowatorską koncepcją ubrania finansowania sportu w tabelę , której kryteria i współczynniki były przedmiotem wielu obrad, sporów i debat. Musiały minąć cztery lata, aby ten gniot logiczny przeszedł w zapomnienie i jak się okazało, bez konsekwencji dla autora. Drugim kierunkiem działania Naczelnika to konstruowanie treści zarządzeń i umów tak, aby przy ich pomocy eliminować jego zdaniem wszechobecne nieprawidłowości i nadużycia w klubach sportowych, a zarządzanie sportem sprowadzić do rozliczania ze zobowiązań z nich wynikających. Problem w tym, że treści te są zazwyczaj niezgodnie z istniejącym prawem, a często i z logiką. W wyniku czego podczas szkolenia na temat nowych warunków przyznawania dotacji sam autor nie był w stanie odpowiedzieć na zadane pytania, jego zarządzenie dotyczące konkursu ofert wycofane, a treść umów miasta z klubami zakwestionowana przez prawników. Oprócz działań na swoje konto Pan Naczelnik do swej destrukcyjnej działalności angażuje również Radę Miasta. Jednak jego propozycje zmian uchwał RM okazały się tak oczywistymi bublami, że procedowanie nad nimi odrzucili sami Radni. Kolejny niechlubny obszar jego działania to codzienność we współpracy Wydziału Sportu z klubami. Niezliczona ilość bezpodstawnych wezwań do korekt czy uzupełnień, które kluby dzielnie odpierają , jednak niejednokrotnie dla udowodnienia swojej racji, a co za tym idzie niekompetencji urzędnika, zmuszone są do skorzystania z odpłatnego wsparcia prawników ( w gruncie rzeczy, to kluby sportowe wspierają miasto realizując jego zadania). Na taki stan rzeczy nie ma przyzwolenia. Nie chcemy czekać do następnych wyborów samorządowych z nadzieją, że nowy Burmistrz merytorycznie oceni sytuację i dokona koniecznych zmian.

To jest nasze miasto, a sport w nim jest naszym wspólnym dobrem i dlatego żądamy od jego władz działania. Cieszyński sport nie wymaga dodatkowego finansowania, a dobrego zarządzania. Powierzenie sportu swojemu zastępcy nie zwalnia Pani Burmistrz z odpowiedzialności za to, co się w nim dzieje. Jednocześnie podkreślamy, że środowisko sportowe naszego miasta to nie środowisko patologiczne, a grupa wspaniałych zaangażowanych działaczy, zawodników i trenerów, którzy zasługują na dobre traktowanie. Dlatego Szanowna Pani Burmistrz wzywam Panią do podjęcia natychmiastowych działań na rzecz zmian w zarządzaniu sportem w Cieszynie.

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Panowie "działacze" na początku przyznajcie że chodzi Wam o kasę.
A że kasa jest publiczna to dlaczego się dziwicie, że ktoś od Was wymaga rzetelnego dokumentowania jej wydawania?
Histeryzujecie że Wam się krzywda dzieje, bo "nie umiecie w papierki", albo jesteście zbyt leniwi żeby przysiąść nad finansami i żeby pójść poprosić o pomoc przy rozliczeniu kasy z miasta?
Czy cieszyński sport ma jakiekolwiek poważne sukcesy (oprócz Błachowicza, ale on jest samowystarczalny ina zupełnie innym poziomie) w ostatnich latach żebyście mieli podstawy do zabierania głosu o zarządzaniu sportem jak sami nie umiecie wykazac się wynikami.
Dawać kase na szkolenie dzieci i młodzieży i tyle. Wszystko.
A co do wydziału sportu to to jest kuriozum żeby w urzędzie zarządzano sportem - powinien być od tego miejski ośrodek sportu i rekreacji, który powinien zarządzać obiektami wszystkimi i na nich zarabiać.

Po co Rada Sportu ,która działa w sposób zakamuflowany.Nawet nie potrafili zorganizować żadnej uroczystości z okazji 110 lecia sportu w Cieszynie.Pan V-ce Burmistrz też nie uważał za stosowne zorganizowanie razem z Naczelnikiem czegoś co przypominałoby o tej rocznicy.Sport w Cieszynie /poza sportami walki i niepełnosprawnych/jest na poziomie podwórkowym.Co na to nasze kochane władze?

Szanowna Pani Redaktor! Rada Sportu nie powstała w miejsce MOSiRu tylko przez obecną Panią Burmistrz rozrosła się do niebywałych rozmiarów.Tak licznej Rady Sportu nie ma nawet w dużych miastach.Warto wrócić do momentu likwidacji MOSirU i reorganizacji cieszyńskiego sportu za sprawą radnych pp.Banota i Bielskiego.Przekonali oni ówczesnego burmistrza do likwidacji MOSiRu.I co powstał?Obiektami sportowymi ,których zbyt dużo w Cieszynie nie jest ,zawiadują odrębnie Schronisko Młodzieżowe i Wydział Sportu.To jest parodia a nie zarządzanie.Faktem jest że małe bo małe środki finansowe są żle dizelone, a nawet bardzo żle. Wszystkie organizacje i towarzystwa zajmujące się sportem wyciągają rękę po miejską kasę.Kto daje wszystkim to praktycznie nie daje nikomu.Stan obiektów sportowych /stadion przy al.Łyska ,pawilon judo/ są w kiepskim stanie.A radny pan Banot jakoś w tych sprawach nie składa wniosków czy interpelacji.Najwyższy czas Pani Burmistrz coś z tym fantem zrobić.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama