, niedziela 17 czerwca 2018
Hanna Stoszek – i jej świat muzyki
Cieszyn jest miastem pełnym talentów muzycznych. Z pewnością do takiego grona należy Hanna Stoszek. fot: arch. prywatne



Dodaj do Facebook

Hanna Stoszek – i jej świat muzyki

UM
Muzyka towarzyszy człowiekowi od wieków. Była pierwszym wynalazkiem ludzkości. Powstała wcześniej niż słowa. Człowiek tworzył muzykę odkąd nauczył się wystukiwać rytm poprzez uderzanie o siebie przedmiotami. Wtedy jeszcze nie nazywano jej muzyką, ale już wtedy była ona bardzo wartościowa. Ukazywała przeżycia, stan ducha danej osoby. Współcześnie człowiek spotyka muzykę na każdym kroku.

Podczas treningów słuchamy jej po to, by biec szybciej, ćwiczyć ciężej i dłużej. Reguluje nasze tętno do tego stopnia, że jej słuchanie jest zabronione podczas oficjalnych zawodów. Kiedy planujemy romantyczną kolację, również sięgamy po ulubione płyty, tym razem po to, by było nastrojowo, tajemniczo, przyjemnie. Lubimy słuchać muzyki w drodze do pracy, na spotkaniu ze znajomymi, podczas odpoczywania na plaży. Ciągle szukamy rozwiązań technologicznych, które nam to ułatwią i poprawią jakość dźwięku. Otaczamy się dźwiękami bez ustanku a mimo to nigdy się nimi nie nudzimy. Sięgamy wciąż po te znane jak i zupełnie nowe gatunki muzyczne coraz częściej wychodzimy na koncerty. Z każdym nowym pokoleniem rodzi się coraz więcej ludzi utalentowanych muzycznie i wokalnie. Dostanie się do szkoły muzycznej staje się nie lada wyzwaniem ze względu na ilość chętnych. Tu potrzebny jest upór, wytrwałość ale przede wszystkim wielka miłość do muzyki. Bo ona coraz częściej staje się nie tylko pasją ale i sposobem na życie.

Cieszyn jest miastem pełnym talentów muzycznych. Z pewnością do takiego grona należy Hanna Stoszek. Piętnastoletnia uczennica o wielkiej skromności ale jeszcze większym talencie wokalnym. Uczęszcza do Podstawowej Szkoły Artystycznej im. Pawła Kalety w Czeskim Cieszynie. Tam pod czujnym okiem swojego nauczyciela Leszka Kalety uczy się śpiewu.

Jakie były pierwsze kroki Hani w muzycznym świecie?
- Z rodziną Stoszków i małą wtedy Hanią spotkałem się 7 lat temu. Zafascynowała mnie od samego początku swoją niezwykłą wrażliwością. Interpretacje Hani były od zawsze inne. Nawet do elementarnych piosenek wkładała swój charakter tworząc często ten utwór swoim własnym, niepowtarzalnym. Od dziecka otwierała swoją duszę za pomocą śpiewu. Co szybko przekładało się na sukcesy konkursowe. Oprócz konkursów w naszym regionie których było sporo, Hania wzięła udział w Międzynarodowym Konkursie Piosenki Dziecięcej w Koninie – Leszek Kaleta
- Jak śpiew wpłynął na rozwój Hani? – Śpiew jest jednym z jej języków. To jest jej sposób komunikowania, wyrażania się. Kiedy przychodzą na moje lekcje małe dzieci mam to szczęście obserwowania ich jak dorastają, jak zmieniają się ich charaktery i jak walczą często ze swoimi słabościami. Każdy uczeń jest inny i wyjątkowy.

Dzisiaj Hania przygotowuje się do swojego absolwenckiego już koncertu. Zamyka za sobą pewny etap ale z pewnością wkracza w nowy i bardziej dorosły rozdział życia muzycznego. Czym dla Hani jest śpiew?
- Dla mnie to oderwanie się od rzeczywistości. Bardzo lubię śpiewać. Sprawia mi to ogromną radość i jest to sposób na wyrażenie siebie. Nie jest to tylko sama przyjemność. Wiąże się to z długimi godzinami ćwiczeń, stresem czy aby na pewno jestem dobrze przygotowana. Jednak kiedy stoję na scenie mija wszystko. Jestem tylko ja i moja piosenka. Czasem bardziej sobą bywam na scenie, szczególnie gdy czuję się pewnie z utworem. Jest to na pewno świat w którym czuje się wyjątkowo dobrze. Na pewno wtedy mogę pokazać tą lepszą siebie. Swoją przyszłość w jakimś stopniu na pewno zwiążę z muzyką. Nie chciałbym by to stało się moim zawodem. Niech pozostanie pasją.

- Jak radzisz sobie ze sceniczna tremą? – Ona jest zawsze. To nieodłączna część muzyka ale pomaga mi wspieranie moich koleżanek i kolegów. Widząc czasem ich stres staram się ich wesprzeć co pomaga mnie samej. Ale staram się być przykładem dla innych i nie swoją tremę próbuję oswoić. Wspierają mnie bardzo rodzice i Pan Leszek, to jest dla nie najważniejsze. Ich obecność sprawia, że przestaję się bać. Moje sukcesy sceniczne to też ich zasługa. A sukcesem moim własnym jest coś innego. Kiedy dostaję nową piosenkę i ćwicząc w domu nie umiem sobie z nią poradzić to zwycięstwem jest dla mnie moment gdy udaje mi się ją w końcu zaśpiewać dobrze. Opanowanie utworu i zadowolenie z siebie jest dla mnie najważniejszym sukcesem. Lubię nowe wyzwania nawet gdy są trudne- podkreśla Hania Stoszek.

Na absolwencki koncert Hani zapraszamy 8 czerwca o godz.17:00 w Cafe Muzeum przy ul. Regera 6 w Cieszynie ( wstęp wolny).

Usłyszymy klimatyczne utwory jazzowe, piosenkę poetycką i filmową.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama