, piątek 22 czerwca 2018
Dar Ozyrysa - zacier z wody i kiełkującego ziarna
...ziarno namoczone w wodzie zaczyna kiełkować i nabierać słodkiego smaku.  fot: mat.pras



Dodaj do Facebook

Dar Ozyrysa - zacier z wody i kiełkującego ziarna

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Dar Ozyrysa - zacier z wody i kiełkującego ziarna

Ozyrys, w mitologi egipskiej bóg śmierci i odrodzonego życia


Dar Ozyrysa - zacier z wody i kiełkującego ziarna

Piktogram umieszczony na pieczęci


Dar Ozyrysa - zacier z wody i kiełkującego ziarna

Miejsce zwane Żyznym Półksiężycem to dzisiejsza dolina Nilu

Starożytne egipskie wierzenia mówią, że to bóg Ozyrys opiekun upraw, podarował ludziom napój o niezwykłych właściwościach. Podobno sam któregoś dnia zrobił zacier z wody i kiełkującego ziarna, jednak zajęty swoimi sprawami zapomniał o nim i pozostawił na słońcu. Napój sfermentował, ale spragniony bóg nie wzgardził nim. Ku swojemu zaskoczeniu samopoczucie miał wyborne, więc podzielił się swoim odkryciem z ludźmi.

Historia piwa ściśle wiąże się z początkami naszej cywilizacji. Jej początków należy upatrywać w chwili, kiedy nasi przodkowie przeszli z wędrownego do osiadłego trybu życia, w miejscu zwanym Żyznym Półksiężycem, pomiędzy dwurzeczem Tygrysu i Eufratu, (dzisiejszy Irak). Były to doskonałe tereny pod uprawę zboża. W paryskim Luwrze przechowywane są niewielkie gliniane tabliczki sumeryjskie, zwane "Monument bleu", datowane na ok. 4000 lat p.n.e., na których wygrawerowano postaci przygotowujące starożytne piwo. Późniejsze czasy przynoszą dwa kolejne dokumenty, które potwierdzają rozkwit kultury picia piwa u Sumerów. Jest to rysunek na tablicy przedstawiający po raz pierwszy w historii ludzi pijących przez słomki starożytne piwo oraz teksty w piśmie klinowym opisujące napój zwany sikaru. Sikaru to starożytne piwo – „boski napój”, którego przepis przekazuje sumeryjski poemat o bogini piwa: „Hymn do Ninkasi”. Piwo wzmiankowane jest również w Eposie o Gilgameszu – jednym z najstarszych dzieł literackich. Napisany ok. 2500 lat p.n.e. w języku starobabilońskim poemat o władcy sumeryjskiego miasta Uruk opisuje Enkidu – pół człowieka, pół zwierzę, który wypija siedem dzbanów piwa i staje się w pełni człowiekiem.

W Mezopotamii archeologowie odnaleźli tabliczki, na których podano informacje o wydawanej dziennej porcji piwa. Należy przyjąć, że są to listy płac, które jednocześnie udzielają cennych informacji na temat odżywiania się naszych przodków. Napój ten nie przypominał dzisiejszego piwa, była to raczej zupa – woda wymieszana z ziarnami, którą trzeba było wypijać przez trzcinową rurkę. Niezwykłe jest to, że piwo wypijano z jednego dzbana, używając rurek, nawet wówczas, gdy każdy mógł pić ze swojego naczynia. Spożywanie piwa miało więc wymiar społeczny, z jednej strony było rytuałem, z drugiej formą dzielenia się pożywieniem. Stan oszołomienia po piwie miał też aspekt mistyczny i w wielu kulturach wierzono, że piwo rzeczywiście jest darem bogów.
Z czasem okazało się, że ziarno namoczone w wodzie zaczyna kiełkować i nabierać słodkiego smaku. Pozostawione w wodzie w temperaturze pokojowej po kilku dniach zaczyna musować, a po wypiciu wywołuje przyjemny stan oszołomienia. Ludzie nauczyli się, że im więcej słodowanego ziarna z jęczmienia i im dłuższa fermentacja, tym mocniejszy jest napój. Starożytni browarnicy dostrzegli też, że jeśli warzą piwo w tym samym naczyniu, staje się ono lepsze. Działo się tak dlatego, że w szczelinach naczynia pozostawały kolonie drożdży i fermentacja zachodziła szybciej.

Najwięcej informacji na temat piwa pozostawili jednak Egipcjanie, między innymi inskrypcje w Tekstach Piramid władców IV i V Dynastii. Opisywano w nich nie tylko wielkie czyny, ale też codzienne transakcje handlowe, w których piwo jest najczęściej wymienianym artykułem spożywczym. Piwo było po prostu walutą i do tego łatwo podzielną. Wiemy, że przy budowie zespołu piramid w Gizie, robotnicy dostawali dziennie 4 bochenki chleba i ok. 5 litrów piwa. „Chleb i piwo” stało się więc w sposób naturalny symbolem bogactwa.
Codziennym pozdrowieniem wśród Egipcjan było „chleba i piwa”. Co istotne picie piwa było zdrowsze niż picie wody z Nilu, ze względu na sposób przygotowania, podgrzewano je najczęściej wrzucając do niego gorące kamienie, niwelując w ten sposób drobnoustroje. Egipcjanie rozwinęli sztukę browarnictwa do tego stopnia, że zaczęli je eksportować. Najstarszy browar, jaki udało się do tej pory odkryć znajduje się w Górnym Egipcie w Hierakonpolis.

Z Egiptu piwo dotarło do Grecji i cieszyło się wielkim powodzeniem u Ateńczyków. Greccy kupcy wprowadzili piwo do Galii, Hiszpanii i na wschodnie wybrzeża Adriatyku. Trafiło również do Germanii. Gallowie czasów rzymskich nadali musującemu napojowi nazwę cerevisia, na cześć bogini plonów, im też zawdzięczamy pojawienie się beczek. Galia jako jedna z nielicznych prowincji Cesarstwa Rzymskiego przedkładała piwo nad wino.

Rzymianie woleli jednak pić wino. Cesarz Domicjan podzielił Galię na ziemie pod uprawę zbóż i ziemię pod uprawę winorośli. W pewnym sensie rozdzielając te dwa napoje. Tak więc na ziemiach śródziemnomorskich wszyscy pili lepsze lub gorsze wino ale od Loary po Bałtyk udoskonalano warzenie piwa. Pokochali je Celtowie. Celtyckie piwo powstawało z moczonego ziarna jęczmienia, które poddawano kiełkowaniu i suszeniu, a następnie mieleniu na mąkę. Do mąki dodawano wodę, podgrzewano, a następnie mieszano z chmielem i odstawiano na czas fermentacji. Tereny niegdyś zamieszkane przez Celtów są do dzisiaj znane z wyrobu piwa – wymienić można chociażby Czechy, Bawarię czy Belgię.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
reklama