, poniedziałek 16 grudnia 2019
W Ochabach deptali kapustę
Deptanie kapusty odbywało się kiedyś w prawie każdym domu. fot. Maciej Dżugan 



Dodaj do Facebook

W Ochabach deptali kapustę

MACIEJ DŻUGAN
Były konkursy kulinarne, pyszne potrawy i dobra muzyka. Sobota w Ochabach upłynęła pod znakiem kapusty.
Od trzech lat mieszkańcy Ochab wskrzeszają dawne tradycje. Były już skubanie pierza, łuskanie fasoli, a w tym roku padło na deptanie kapusty. — To nic innego jak jej kiszenie. Taki zwyczaj odbywał się w każdym wiejskim domu i dzisiaj chcemy przedstawić jak to się mniej więcej odbywało — mówił Maciej Bieniek, sołtys wsi Ochaby.

Sołtys kapusty nie deptał, ale za to ją szatkował, biorąc udział w tradycyjnym pokazie deptania kapusty. A co trzeba mieć, aby porządnie „udeptać kapustę”? — Poszatkowaną kapustę, sól, odrobinę kminku i odpowiednią wagę — śmiała się Barbara Żertka, która kapustę deptała.

Spotkanie, które odbyło się w miejscowej remizie w całości było poświęcone kapuście, jej smakowym i leczniczym właściwościom. — Kapusta ma wiele zastosowań leczniczych, wzmacnia układ odpornościowy, uspokaja i odpręża, aktywizuje pracę mózgu, poprawia nastrój — przekonywał Wiesław Płaza z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Cieszynie. — Ma też właściwości odmładzające — zapewniał.

Nie obyło się również bez konkursów – oczywiście też związanych z kapustą. Były to: konkurs na najlepszą surówkę z kapusty, konkurs rzutu kapustą do beczki oraz kulanie kapustą do kręgli. Impreza cieszyła się sporym zainteresowaniem a wszystkich gości przywitały suto zastawione stoły z regionalnymi przysmakami. Nie zabrakło też dobrej muzyki, o którą zadbała Kapela Brynioki z Brennej oraz wiejski chór z Ochab.
Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

2 tygodnie temu znów deptałam, tym razem nie myłam stópek przez 2 tygodnie, były upały, moje stopy pociły się bardzo ale warto było!!!
Samo deptanie jak zwykle było przyjemne, mimo że nie obeszło się bez kontuzji, na prawej stopie na piętce zrobił mi się mały odcisk, na lewej w śródstopiu miałam nieco większy odcisk. Wprawdzie miałam mały problem z chodzeniem, wszak sztuka wymaga ofiar.
Pisząc sztuka nie popełniam błędów albowiem, kapusta spod moich zgrabnych stópek z sezonu na sezon jest coraz lepsza. W jej aromacie czuć, że została udeptana przez młodą dziewczynę zgrabnymu stopami. Za kilka dni czeka mnie kolejne deptanie kapusty, chętnie je opiszę albowiem uwielbiam to zajęcie, dzięki niemu czuję się super dziewczyną dającą satysfakcję innym.

Deptanie kapusty to super sprawa sama jestem młoda ale uwielbiam to, z moich stóp kapusta jest zawsze wspaniała:-) mam na to swój sposób. Moje 2 sąsiadki mają w pobliżu bloku ogródki kiedyś wracałam do domu rozmawiałam z jedną i w tym czasie wróciła uwagę na moje stopy. Patrzyła tak na nie i poprosiła bym pokazała jej jak wyglądają ich podeszwy, zdjęłam więc klapki i pokazała moje spody, patrzyła tak na nie przez parę minut w pewnym momencie zwróciła uwagę na to, że są wąskie i powiedziała, że były by z nich idealne tłuczki. Z początku zdziwiona nie wiedziałam o co jej chodzi, w pewnym momencie zaproponowała mi bym udeptała jej kapustę. W pierwszym momencie poczułam się dziwnie, poczytałam w internecie na czym to polega, gdzieś przeczytałam, że najlepiej nie myć stóp przez jakiś czas ważne by były czyste. Następnego dnia powiedziałam sąsiadce, że chętnie jej pomogę przy kiszeniu kapusty przy rozmowie była i ta druga. umówiłyśmy się, że za 8 dni się spotkamy na ich ogródkach.Minęło 8 dni 1sza z nich kazała bym pokazała jej czy stopy są czyste, więc zdjęłam tenisówki i skarpetki, wszystko było w porządku. Następnie przystąpiłam do dzieła, w sumie przez nie całą godzinę deptałam, później czułam zmęczenie, po chwili poszłam na działkę do drugiej sąsiadki, co ciekawe deptanie szło mi trochę lepiej. Jednak pamiętam to lekkie pieczenie stópek od soli jaka była w beczkach, później obie powiedziały, że za jakieś 2 tygodnie kapusta będzie gotowa, minął czas poszłam do nich i w sumie dostałam 2 małe beczułki kapusty. Co mogę powiedzieć, smak rewelacja, z tym, że u pierwszej kapusta była nieco lepsza widać że cały aromacik wszedł w nią więc wszystko co najlepsze zostało wykorzystane. Jaki z tego wniosek, dziewczyny najlepiej olać wszelkiego rodzaju tłuczki, przez jakiś czas zapomnieć o tym, że jesteśmy jakimiś księżniczkami, pochodzić przez jakiś czas w grubych skarpetach nawet w największe upały. Wtedy nasze piękne stopy oprócz tego, że są często objektem westchnień wielu facetów, stają się również narządem, który potrafi zdziałać cuda. Oprócz tego, że przenosi nas całe życie z miejsca na miejsce, potrafi uszlachetnić smak, kapusta z pod moich stóp jest genialna, nawet w najlepszej restauracji takiej się nie dostanie. Ja robię tak od 2 lat i mam coraz więcej chętnych bym im podeptała kapustę;-)

a mozna sie cos dowiedziec o takim chopie z łochob z ulicy uroczej jej to bylo piekne synczysko a narabane jeżisz marynko!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama