, piątek 24 maja 2019
Cieszyn chce walczyć z chipsami
Dzieci chętnie kupują w szkolnych sklepikach nie tylko colę i chipsy. fot. Dorota Kochman 



Dodaj do Facebook

Cieszyn chce walczyć z chipsami

DOROTA KOCHMAN
Cieszyńscy radni zdecydują czy ze szkolnych sklepików znikną artykuły o małych wartościach odżywczych, np. coca-cola i chipsy.
Burmistrz Bogdan Ficek przekazał pod obrady Rady Miejskiej wniosek w sprawie usunięcia ze szkolnych sklepików artykułów, które przyczyniają się do nadwagi wśród młodych ludzi. ― Taka propozycja pojawiła się w na internetowej stronie miasta w „Pytaniach do burmistrza". Radni zdecydują, co z nią będzie dalej ― mówi burmistrz Ficek.

Pomysłem wprowadzenia zakazu sprzedaży artykułów takich ja chipsy, słodycze czy napoje gazowane zdumieni są sklepikarze. ― Co to da?! Przecież dzieci kupią te rzeczy gdzie indziej przed zajęciami ― mówi Ewa Budniak, właścicielka szkolnego sklepiku w Gimnazjum nr 1. Jej zdaniem wprowadzanie zakazu nic nie zmieni. — Dzieci należy edukować. Trzeba uświadamiać uczniów, co jest zdrowe, a co nie. Kiedy pewne artykuły nie będą się sprzedawać, to zrezygnuję z ich sprzedaży ― mówi Budniak. Zapewnia, że w jej sklepiku można kupić wiele innych artykułów, prócz chipsów i słodyczy.

Uczniowie przekonują, że w sklepikach kupują różne rzeczy, nie tylko te niezdrowe. ― Kupujemy napoje, gorącą czekoladę, czasem zupki chińskie. Lubimy też żelki i cukierki ― mówi Karina Haratyk, uczennica podstawówki.

Co zrobią radni? Halina Bocheńska, była dyrektorka szkoły, radna: — Gdy w mojej szkole wycofaliśmy się ze sprzedaży chipsów, dzieci wychodziły ze szkoły i kupowały je w pobliskim sklepie. Uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby utrzymanie chipsów, ale tych, które są jak najmniej wzbogacone o smaki i nie zawierają szkodliwych substancji. Dzieci wprawdzie rzadziej je wybierają, ale są to produkty o wiele zdrowsze, niż te mocno przyprawione. Problem należy rozwiązać.

Radnemu Olgierdowi Lizoniowi nie podoba się pomysł z zakazem. — Zakazy tylko rodzą pokusę. Trzeba postawić na edukację. Rozwiązania problemu należy szukać gdzie indziej np. w dodatkowych lekcjach zdrowego odżywiania — przekonuje Lizoń.

Przewodniczący rady Wojciech Brachaczek zastanawia się, czy nie wystarczyłby zwykły apel do ajentów sklepików szkolnych. — Zakaz niewiele da, ale coś trzeba zrobić, aby dzieci miały jak najmniej okazji do kupowania niezdrowych produktów — przekonuje Brachaczek.
Komentarze: (21)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Zajmijcie się dymami z Trzyńca a nie duperelami. A zachowań burmistrza Ficka szkoda w ogóle komentować.

Proszę zwrócić uwagę, że właśnie tak "WAŻNY" temat pojawiał się w pytaniach do burmistrza, że aż się musi się burmistrz z tym na sesję RM instalować. No kompletny brak odróżniania rzeczy ważnych i pilnych od kwestii nie bez znaczenia, ale do rozwiązania poza burmistrzem. No i jak tu pięknie widać, z jakim stylem Pan Ficek do ludzi wychodzi - ZAKAZAĆ i po sprawie. Białoruski prezydent może się od niego uczyć. Tragedia.

Pan burmistrz Ficek to tragedia Cieszyna.

Udostepnic dzieciom wode pitna za darmo lub za pol darmo. Jak bedzie za pare groszy to i najwiekszemu colomaniakowi zasmakuje :)

Dym z Trzyńca jest rzeczywistym problemem nie tylko dla Cieszyna.

A ja się zastanawiam ;1.Kto dał prawo radnym decydowania o tym co jest dobre a co złe w zakresie obrotu produktami spożywczymi w handlu?
Są od tego stosowne instytucje, a o dopuszczeniu do obrotu gospodarczego danego produktu również.
2. Z jakiego paragrafu statutu samorządu wynika ,że mają radni takie prawo? 3. O tym co dobre do moojego dziecka a co złe, mogę tylko ja decydować wraz z moją żoną ,jeśli kierując się zaufaniem do organów państwowych,wlaściwe instytucje wydały zgodę o dopuszczeniu produktu do spożycia i wyraziły zgodę na wprowadzeniu go do obrotu. 4. Skoro tak jest czy przypadkiem to Radni miasta wraz z jego marnym burmistrzem i przewodniczacym RM , nie łamią prawa?

No chyba nikt z normalnych radnych, nie przegłosuje tego zakazu. No chyba, że wnioskodawca i jego resztki drużyny będą głosować, by chipsy zdjąć z półek sklepików. No co za bzdura. Radni powinni się zająć budżetem i jego podziałem a nie takimi bzdurami. Czy to nie czasem radny Bogacz - strażak ochotniczy jest przew Komisji Finansów? No stoi na straży wydawania pieniędzy zgodnie z tym, co chce burmistrz. No i jak ma być dobrze?

Chcialam jeszcze dodac,ze to wcale nie jest jakas nowinka, taka proba kontrolowania, co jedza/pija dzieci w szkolach. W niektorych krajach juz to bylo,ze z korytarzy szkolnych zniknely maszyny (vending) z babelkowanymi napojami oraz te wlasnie z chipsami czy batonami. Nie wiem natomiast, kto wydal takie rozporzadzenie-wladze miasta/gminy/stanu czy tez wladze szkoly w porozumieniu z rada nauczycieli. Sa plusy i minusy takich rozporzadzen-jak we wszystkim, wiec trzeba by sie powaznie zastanowic, czy takie posuniecie ma cel, skoro dzieciaki moga przejsc ulice i sobie kupic gdzie indziej. Z drugiej strony skoro moga, to czemu im to ulatwiac na miejscu? Niech chodza w deszczu i sniegu po dostawy tluszczyku, troche ruchu im nie zaszkodzi. A sklepikarze? Moze banany i jogurty tez dobrze sie beda sprzedawac..

Przypomina to walkę z wiatrakami albo syzyfowe prace.
Aczkolwiek sam problem wcale nie jest bzdurny. Lepiej mieć dzieci wysportowane i zdrowe niż chorych bachroczy. Ale tu trzeba zmieniać przyzwyczajenia profilaktyką, nie zakazami

Monika ,zgodzisz się ze mną ,że to nie jest zadanie RM ,aby kontrolowała produkty spożywcze czy np. porcelanę sprowadzaną z Chin. Raczej należy się tego domagać od instytucji państwowych ,ktorych to jest zadaniem.

Ale Ty poliszynel jesteś tajemniczy niw trzy ni w siedem.

Nie jestem tajemniczy, jestem tajemnicą. To rożnica :)))

Zawsze mi się wydawało, że tym co jest sprzedawane w szkolnych sklepikach powinien interesować się dyrektor szkoły, nauczyciele i rada rodziców a nie cieszyńscy radni.

Z pewnoscia nie jednym z glownych zadan..Wolalabym,zeby rada szkoly z rada nauczycieli to przedyskutowala. Pieron wie zreszta, o czym ci radni debatuja na tych swoich posiedzeniach.

Poprawka-rada szkoly z rada rodzicow-powinno byc.

Женская интуиция - результат миллионов лет недумания.

Co sie czepiacie, to jest poziom naszy rady. Mari ni możno kipić w sklepiku, obok sie biere

najwyraźniej radni się nudzą

Taka rada jak społeczność. To są relacje statystyczne i nie warto brać tego do siebie osobiście. Jest jednak coś w tym, że radni się nudzą. Np gdyby tak zapytać ich, skąd się biorą pieniądze w budżecie miasta i w jakiej skali są to wpływy, ciekawe jakby wyszła taka sonda. Moze by tak właśnie zrobić i nazwiskami opisać jaki stan wiedzy mają ci ludzie. Mnie to akurat by interesowało.

Wracając jednak do meritum postu; Przew Brachaczek ; no chce coś zrobić, ale nie zakazać. Z drugiej strony jednak chce, by ograniczyć możliwość kupowania. To w końcu chce zakazu czy go nie chce? No to już polityka a nie praca społeczna. Od niejasnej postawy robi mi się ciemno przed oczami, he he he....

Droga pani redaktor! Ciekawa jestem skąd ma pani wiedzę na temat , iż cieszyńscy radni będą zajmować się sprawą chipsów. Sądzę , że jako osoba "dobrze" poinformowana potrafi pani podać termin , kiedy temat ten znajdzie się w porządku obrad sesji . A może gazeta codzienna zna już wyniki głosowania , co jest możliwe zważywszy , iż zdarzało się , że podawano wyniki głosowań ,których de facto nie było - chociażby słynna sprawa elektroniki . Szanowni internauci nie ekscytujcie się tymi chipsami ,zapewniam Was , że do dnia dzisiejszego radni nie otrzymali wniosku Burmistrza w tej sprawie .W każdym bądź razie w RM dyskusji na temat chipsów i ewentualnego zakazu ich sprzedaży w sklepikach szkolnych nie było ,temat ten pojawił się jedynie w "Pytaniach do Burmistrza" i mediach.Ponadto nie sądzę , aby radni zdecydowali zająć się tematem wniesionym przez anonimowego autora , a takimi są osoby zadające pytania burmistrzowi .Nie mam wątpliwości , co do tego , iż Rada winna zająć się tematami :mieszkania komunalne ,protest mieszkańców ul. Pięknej i Bucewicza , sprawą Rajskiej , mieszkańców Hajduka i wszystkimi innymi dotykającymi grupy osób , która nie jest anonimowa .

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama