, czwartek 4 marca 2021
20-letnia cieszynianka została zamordowana w Berlinie
Karina Jurczek miała całe życie przed sobą. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

20-letnia cieszynianka została zamordowana w Berlinie

WOJCIECH TRZCIONKA
20-letnia cieszynianka została zamordowana w Berlinie

— To była wspaniała dziewczyna. I mądra, i ładna, zawsze uśmiechnięta — wspomina sąsiad rodziny Jurczek, Kazimierz Kawka. fot. Wojciech Trzcionka


20-letnia cieszynianka została zamordowana w Berlinie

Tragedia poruszyła stolicę Niemiec. Piszą o niej wszystkie stołeczne dzienniki. fot. Bild

Niemiecka policja wyjaśnia okoliczności tajemniczej śmierci 20-letniej cieszynianki Kariny Jurczek. Zwęglone ciało dziewczyny odnaleziono w niedzielę w jej berlińskim mieszkaniu.
Tragedia poruszyła stolicę Niemiec. Piszą o niej wszystkie stołeczne dzienniki. — Policja jeszcze nie wie co dokładnie stało się w niedzielę, ale wszystko wskazuje na morderstwo. Dziewczyna najprawdopodobniej dostała czymś w głowę, a potem sprawca podpalił jej mieszkanie dla zatarcia swoich śladów — mówi Gazeciecodziennej.pl Jan Schütz, berliński dziennikarz „Bilda".

Było po godz. 17.00 w niedzielę, gdy lokatorzy kamienicy przy Pistoriusstrasse 29 w dzielnicy Weissensee w Berlinie powiadomili straż pożarną, że z jednego z mieszkań na drugim piętrze wydobywa się dym. Wozy natychmiast były na miejscu. Po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli w mieszkaniu nadpalone zwłoki kobiety. Jak ustalili policjanci, którzy przeprowadzili obdukcję, kobieta najprawdopodobniej została czymś uderzona w głowę. Gdy leżała nieprzytomna, sprawca podpalił mieszkanie i uciekł. Z dokumentów znalezionych przy zwłokach wynika, że ofiarą jest Karina Jurczek, 20-letnia studentka z Cieszyna, która od kilku miesięcy mieszkała w Berlinie.

Karina wraz z o dwa lata młodszym bratem Marcinem wychowywała się przy ul. Łowieckiej, gdzie rodzice Anita i Piotr Jurczek prowadzą znaną w Cieszynie prywatną przychodnię urazowo-ortopedyczną. — Znałem ją od małej. To była wspaniała dziewczyna. I mądra, i ładna, zawsze uśmiechnięta — wspomina 76-letni sąsiad z naprzeciwka, Kazimierz Kawka.

Od poniedziałku na Łowickiej, kiedy do rodziców Kariny zadzwoniła berlińska policja z tragiczną informacją, nie mówi się o niczym innym. — Szok! Po prostu szok! — kiwa głową Józef Wnęk, który dzieli płot z przychodnią. — Gdy zadzwoniłem do Piotra z kondolencjami, nie mógł mówić. Karina była oczkiem w głowie taty — dodaje.

Karina chodziła do Szkoły Podstawowej nr 4 w Cieszynie, a następnie Gimnazjum nr 3. Po skończeniu „Rolibudy" podjęła studia na wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego, które po roku przerwała. Chciała kontynuować naukę w Berlinie. Pilnie uczyła się niemieckiego. W zeszłym roku na jesieni wyjechała do stolicy Niemiec i zapisała się na kurs językowy. Właśnie go skończyła i za niedługo miała podjąć studia na Uniwersytecie Humboldta.

— Była taką pilną uczennicą... Uwielbiała uczyć się, pływać i jeździć na nartach. W Berlinie z takim zapałem uczyła się niemieckiego... — babcia Kariny, Hildegarda Jurczek-Wyrobek, nadal nie może uwierzyć w to, co się stało. Na co dzień mieszka w Niemczech. W niedzielę przyjechała do Cieszyna, aby w gronie rodziny świętować urodziny swoje i wnuka.W poniedziałek plany pokrzyżowały tragiczne wieści. — Zamiast się cieszyć, płaczemy — przeciera oczy.

Mieszkańcy Łowieckiej zastanawiają się czy kiedykolwiek uda się rozwikłać zagadkę tragicznej śmierci Kariny. — Nie wiem co tam się mogło stać? Karina mieszkała sama. Znała tylko ludzi z kursu niemieckiego, nie miała chłopaka — opowiada Gazeciecodziennej.pl babcia. Wnuczki nie widziała od października. I już nie zobaczy.
Komentarze: (37)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Trzeba wierzyc w niemiecka policje ze wszystko do konca wyjasni.

R.I.P. Karina. oby ten co Cie skrzywdził został odpowiednio ukarany!
Spoczywaj w pokoju...

Łącze się wbólu z rodzina. Oby sprawcę odnaleziono i niech poniesie adekwatną do tej zbrodni karę.

...śmierć za śmierć...

To niemozliwe... znalam ja od przedszkola i tak poprostu z dnia na dzien odebrano mi okazje spotkania jej... Jak mozna bylo zrobic cos takiego... [*] Karina spoczywaj w pokoju...[*]

Wyrazy szczerego współczucia dla całej Rodziny Kariny.......... Jej życie się już zakończyło, ale nasze (jeszcze) dalej biegnie...... Zatrzymajmy się na chwilę w tym naszym biegu życia i zastanówmy nad jego sensem.....

Anitko i Piotrze brak mi słów łączę się z Wami w bólu

jak można podawać tak dokładne ino o dziewczynie!!! po co zamieszczać gdzie dokładnie mieszkała (ulica) i co robią jej rodzice! Panie Trzionka - metody jak w niemieckim Bildzie (na który się Pan powołuje) ! gratulacje!!!
a jeżeli ktoś nie wie - to Bild w Niemczech jest tym samym "shitem" co gazeta" F..." w Polsce.

Panie Trzcionka i po co tyle niepotrzebnych informacji o rodzinie !! Stała sie tragedia i wszyscy im b. współczyjemy napewno nie zyczyliby soboe aby cały Cieszyn zaczął chodzic pod ich oknami . Ci dziennikarze za grosz taktu zrozumienia!!!!!!!!!!!!

wyrazy współczucia dla rodziny ....

[*]

no nie gazeta jaki ox ci dziennikarze zrobili sobie chyba wyscigi kto poda wiecej informacji moze jeszcze podajcie numer buta itp (powinni was za to do sadu podac)
:( straszna tragedia

Gazeta jest po to żeby podawać informacje i kropka to co widzisz to jest profesjonalnie napisany artykuł - stała się tregedia i nie rób z tej tragedii wyścigu szczurów.

Nie widze nic zlego w tym, ze gazeta informuje rzetelnie i z wyczuciem o tym co sie stalo z nasza krajanka. A na „Bilda" tez bym nie nalejzal - przeczytalem co o tej dziewczynie napisane i bylo to bardzo stonowane.

Portal o ktorym piszesz raczej nie sie nei sciga, bo tam niewiele co jest oprocz artykulu przetlumaczonego doslownie z Berliner Zeitung. Straszny szit

Ludzie dajcie k.... spokój, to nie czas i mijesce aby pisać o tym kto jak pisze i co jest lepsze sroix czy gazeta. Trzcionka robi tutaj swoją robotę i tyle - artykuł dotyczy czego innego - uszanujcie pamięć tej dziewczyny.

Współczuję rodzinie,bardzo smutna tragedia.Znalazłbym mordercę nawet nawet na końcu świata.Rodzice nie załamujcie się i Ty Babciu.

Mimo tych wszystkich artykułów nie mogę w to uwierzyć...

Brat Kariny ma na imię Marcin.

Moja najlepsza koleżanka z liceum :(

pyzatym znalazłem parę bzdur.. berlińska policja nie dzwoniła tylko jej ojciec, a jej brat 3 lata młodszy jest.

no PanieTrzcionka - po co się Pan jeszcze bawi w to dziennikarstwo!
Wpierw w dziadowskim dzienniku zachodnim szukał Pan wszędzie sensacji (internet na wsi, kolorowy jelonek ...), a teraz tutaj!
co do vortalu to gratulacje - profesjonalnie zrobiony ... tylko ten poziom dziennikarstwa .. bardzo regionalny :)
a z tym art to chyba Pan przesadził! rozumiem jakiś stażysta , ale Pan - rację miał jeden z wcześniejszych internautów na forum - nie podał Pan tylko nr. buta!
Proszę pomyśleć jak teraz czuje się ta rodzina! czy Pana celem były cieszyńskie pielgrzymi pod dom tej biednej rodziny! poza tym , czy istotne jest gdzie gdzie pracują jej rodzice!!!???
P.S.
Polecam Panu Wielkiemu Dziennikarzowi wspaniałą książkę Böll'a Heinrich'a "Utracona cześć Katarzyny Blum" - nigdy nie jest za późno na naukę ... moralności!

Przykłady "moralności" dał pan redaktor już niejednokrotnie. Coż, nie chciej kwiatów od ostu.... Coś takiego jak takt i wyczucie jest temu panu obce.

Jestescie beznadziejni. PEŁNA HIPOKRYZJA. Z jednej strony prosicie o uszanowanie zmarlej i nie komentowanie tekstu, a potem sami naruszacie cisze, zeby dokopac komus innemu. Zawsze musicie kopac? Zawsze musiecie znalezc sobie kozla ofiarnego. Jak nie poilityk to dziennikarz, tak? Ja nie przeczytalam tu nic zlego. Typowy artykul, jak w Dzienniku, GW, Rzepie, DZ...

Dajcie juz spokoj.

Hipokryci.

dziennikarz na dnie... tak jak reportaz tv katowice wypytali sąsiadów, nauczycieli ... a zapomnieliscie zamiescic wywiad z pania ze sklepu w ktorym kupowali itp,
a inni niech sie nie burza i nie mowia ze portal czy gazeta ma informowac ...( mogla to zrobic ale z taktem.. Karina j. zamieszkala w cieszynie itp) pomyslcie jak wy byscie sie czuli na miejscu rodziny

Nie podoba sie to nie czytajcie... Ja przeczytalem z zainteresowaniem i nic nietaktownego nie znalazlem. Pozdawram redakcje.

a Furtak
2008-02-14, ostatnia aktualizacja 2008-02-14 21:04

W berlińskim mieszkaniu znaleziono zwłoki młodej kobiety. Niemiecka policja ustaliła, że to morderstwo. Ofiara to mieszkanka Cieszyna. Całe miasto jest wstrząśnięte zbrodnią.

Karina Jurczek miała 20 lat. Pochodziła ze znanej w Cieszynie rodziny - jej tata jest lekarzem ortopedą, mama ekonomistką. Po maturze Karina zaczęła studia chemiczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Marzeniem zdolnej, ambitnej dziewczyny były jednak studia na prestiżowym Uniwersytecie Humboldta w Berlinie. Wyjechała do Niemiec, żeby uczyć się języka, zamieszkała w Berlinie. W niedzielę po południu w zajmowanym przez nią mieszkaniu w dzielnicy Weissensee wybuchł pożar. Sąsiedzi wezwali na pomoc strażaków. Gdy ogień został opanowany, strażacy znaleźli w mieszkaniu spalone zwłoki młodej kobiety. Okazało się, że to Karina.

Niemiecka policja ustaliła, że Polka została zamordowana. Najprawdopodobniej morderca najpierw ją brutalnie pobił, a potem posadził na krześle i podpalił. O bestialskim zabójstwie młodej kobiety napisały wszystkie niemieckie gazety. Mieszkańcy Cieszyna są wstrząśnięci tymi doniesieniami.

- Znałam Karinę tylko z widzenia. Fajna, śliczna dziewczyna, ułożona, z dobrej rodziny. Trudno mi nawet sobie wyobrazić, co teraz przeżywają jej bliscy - mówi Maria Cieślar z Cieszyna.

Na forach internetowych mieszkańcy zastanawiają się, kto mógł dokonać tak potwornej zbrodni. "Jestem bliskim przyjacielem Kariny, dowiedziałem się o wszystkim z drugiej ręki... Karina musiała dobrze znać sprawcę, skoro wpuściła go do domu" - napisał Marek na portalu ox.pl Marek.

Niemiecka policja prowadzi dochodzenie. Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy cieszyńskiej policji, przypuszcza, że miejscowi funkcjonariusze zostaną poproszeni o pomoc w wyjaśnianiu tej sprawy. - Niektóre czynności będzie można wykonać tylko tutaj, na miejscu. Zrobimy wszystko, żeby pomóc w wyjaśnieniu okoliczności tego zabójstwa - mówi Brachaczek.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół Kariny.Mam nadzieję,że policja zrobi wszystko(łącznie z badaniem DNA)aby wyjaśnić co się stało i ewentualny sprawca otrzyma zasłużoną karę.Tylko pozostaje wielki żal,że nie ma takiej kary,która mogłaby zwrócić odebrane życie...- Zwykły telewidz.

wyrazy glebokiego zalu i szczere kondolencje dla rodziny KARINKI panie świec nad jej dusza Amen

Karinko spoczywaj w pokoju.szczery zal dla rodziny Kariny.

W takich chwilach czlowiek się zastanawia dlaczego akurat ona? Mloda, mądra, ładna i inteligentna, dlaczego w taki sposób? Dlaczego akurat teraz? I nawet nie śmie odpowiadać na te pytania... może tylko spuścić glowę, pomilczeć chwilę i czekać na swoją kolei...

Zawsze będę o Tobie pamiętać. Dość dawno nam się urwał kontakt, ale dużą część dzieciństwa śpedziłam z Tobą na podwórku i będę te chwilę wspomniała do końca życia. Przykro mi również,że twoja śmierć wyglądała tak a nie inaczej, wiele bym zrobiła ,żebyś nie musiała przechodzić przez to bagno, ale etarz to już raczej za późno. Modle sie za Ciebie. mam nadzieje ,ze jakos Ci sie o wynagrodi teraz...

Szery zal dla rodziny. Spoczywaj w pokoju.

...i pozostała pustka...

mam 2 pytania kto umar i jak wygląda ta aneta

przepraszam bardzo mi przykro z tego powodu

jestem pełna nadziej że wszystko bedzie dobrze

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama