, środa 8 lipca 2020
Żeby historia zaczęła łączyć
Chcemy zrobić krok w stronę połączenia krajów w zakresie różnie interpretowanej historii ― mówi Bogdan Kasperek. fot. Dorota Kochman 



Dodaj do Facebook

Żeby historia zaczęła łączyć

DOROTA KOCHMAN
Nie mamy już granicy dzielącej Polskę i Czechy. Dzięki wejściu do strefy Schengen współpraca polsko-czeska zintensyfikowała się. Do dziś jednak pozostała historia różnie interpretowana przez oba kraje.
W piątek w sali konferencyjnej Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie została zorganizowana konferencja podsumowująca realizację projektu „Śląsk Cieszyński: Historia i współczesność we wspólnej Europie". Projekt powstał po to, aby dwa środowiska, polskie i czeskie, zaczęły mówić wspólnie o przeszłości.

Podczas konferencji adresowanej do nauczycieli, historyków, pasjonatów historii i samorządowców, czterech naukowców z Czech i Polski mówiło o wspólnych korzeniach dwóch narodów. Próbowano wypracować wspólną ocenę niektórych wydarzeń związanych z historią Śląska Cieszyńskiego. ― Macierz Ziemi Cieszyńskiej już wcześniej opublikowała teksty źródłowe tak, aby nauczyciele historii na Śląsku Cieszyńskim mogli rzetelnie przekazywać wiedzę ― mówił Andrzej Kondziołka, wójt gminy Zebrzydowice.

Konferencja miała jeszcze bardziej przybliżyć nauczycielom wspólną pod wieloma względami historię Czech i Polski. ― Dwa lata temu obchodziliśmy 700-lecie wielu miejscowości czeskich i polskich Śląska Cieszyńskiego. Na bazie tych wydarzeń powstał pomysł projektu dofinansowanego w 75 proc. z funduszy Unii Europejskiej. Chcemy zrobić krok w stronę połączenia krajów w zakresie różnie interpretowanej historii, która jest w głowach i dzieliła ― mówił naczelnik biura Związku Komunalnego Ziemi Cieszyńskiej Bogdan Kasperek.

Projekt, który realizują Związek Komunalny Ziemi Cieszyńskiej i Regionální Rada Rozvoje a spolupráce z Trzyńca, został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.
Komentarze: (31)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Nie da się stworzyć wspólnej wersji historii. Nawet nie ma co próbować, bo wyjdzie z tego pasztet nie do zjedzenia dla Polaków i Czechów. Trzeba spisać protokół rozbieżności, uznać że historia nie może wpływać na sprawy bieżące i finito

"Dzięki wejściu do strefy Schengen współpraca polsko-czeska zintensyfikowała się"- może jakieś konkrety, pani redaktor? Bo na razie to jest bla, bla, bla...

Бог не может изменить прошлое, но историки могут.

Syrenka, to najlepsza dotychczas sentncja :)

Ale są wreszcie wspólne procesje i o to chodzi!!

ap - procesje chodzą na Zaolzie i od nich do nas od dawna - w świeto Patrona Cieszyńskiego Melchiora Grodzieckiego ktorego relikwie patrona są w Kościele
Serca Jezusowego w Cz.Cieszynie
Syrenka- nie znam twojego bla bla bla po rusku, wyrażaj się po ludzku, chyba ,że jesteś analfabeta.
-Janek - częsciowo popieram Twój wniosek, na całem świecie spierają się politycy , bo po to oni są,w wszystkich dziedzinach naukowcy się kłóca, dyskutuja
i czasem z tego coś się rodzi. tylko na naszym portalu
trwa obrzucanie się błotem, niszczenie poszczególnych osób znanych w mieście, pokazcie wy
blużniery co potraficie ?! coscie dotychcas zrobili dla miasta dla Księstwa Cieszynskiego, jest ponad 80 organizacji pozarządowych, właczcie się do nich, teraz akurat gdy zbliża sie 1200 lat Cieszyna macie okazję co potrafią wasze głowy i ręce a nie tylko jęzory.!!

....Chcemy zrobić krok w stronę połączenia krajów w zakresie różnie interpretowanej historii ― mówi Bogdan Kasperek......Pan Kasperek to wybitny specjalista w dziedzinie interpretacji historii. Polecam lekturę wydawnictw Euroregionu, gdzie znaleść można takie interpretacje jak: "W górkach mieści się Muzeum MALARKI (sic!!!) Zofii Kossak". Czekamy na następne kroki w stronę różnie interpretowanej historii.

Kolejne pieniądze z Unii na bełkot i bicie piany na Zamku

Děkuji Syrence, její glosy jsou vynikající.

Żeby historia zaczęła łączyć na Śląsku Cieszyńskim, to wypadałoby ją sfałszować. Bo inaczej zawsze będzie dzielić. Inna jest historia tych, którzy opuścili Zaolzie po 1920, inna tych, którzy opuścili Zaolzie w 1938. I tak dalej. Zamiast tworzyć utopijne wizje wspólnej historii, pozostawmy ją historykom. Niech się kłócą. Byle tylko te kłótnie nie były wykorzystywane przez polityków

Souhlasím tentokrát s Wislokem.

Zgadzam się z Cynikiemi Jankiem. Akurat współpraca jest możliwa we wszystkich dziedzimach z wyjątkiem zaszłości historycznych. Proszę pokazać jakikolwiek sąsieadującu z Polską kraj ,gdzie historykom to się udało. No może Słowacja ale dlatego ,że jej granice oparły się o góry, choć i tu Orawa mogla by być przedmiotem sporu. Ale Slowacjas ma poważniejsze problemy etniczne i graniczne z Węgrami - i oba kraje nie ruszają tych problemów.Więc jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i pozor współpracy historyków ,co oczywiście nie ma przelożenia na osobiste doświadczenia Czechów i Polaków zamieszkujących bądź wywodzących się ze Śląska Cieszyńskiego. Lepiej akcenty współpracy przesunąć na gospodarkę pielęgnacvje folkloru i tradycji śląskich czy śląski etos pracy.

Taka Konferencja nie powinna mieć charakteru "tajnego". Organizujecie Państwo za Europejską kasę coś co powinno być maksymalnie publicznie. Róbcie tak dalej. Wy swoje My swoje. Chcecie łączyć a zaczynacie od segregowania. To ma być droga? Nie pochwalam. Kolejne pieniążki które mogły by być lepiej wykorzystane. Podkreślam: KOLEJNE. A najgorszym jest fakt iż ludziska się do tego "przywyczajajom". Bywa tak, że Wielcy piszą historię. Bywa też, najczęściej, tak, że Mali odczuwają tę historię najintensywniej, cokolwiek by to znaczyło. Trudno zatem wyrazić zdanie pozytywne o ww. projekcie skoro "z założenia" jest on tajny. Obserwować zatem dalsze Państwa poczynania będziemy dokładnie. Wszak faktem jest, że społeczeństwa się dogadują i tak na bieżąco. Problem "z dogadaniem" ma tzw. władza publiczna obu "stron" której to działania zaowocowały wieloma kuriozalnymi sytuacjami w ostatnim czasie. Proszę zatem panie Dyraktorze wysłać korektę do Brukseli w sprawie tzw. beneficjenta ww. projektu. Bo... jak Ktoś zgłosi do KE, że śrpodowiska nie zaczęły mówić wspólnym głosem, to kasa może "sie popaść".

Wars ma rację.
Skupmy się na tym, co ważne dla ludzi dzisiaj. Czas na przełamanie granic, które tkwią w ludzkich głowach

Szlag mnie trafia jak kolejne pieniądze wydawane są na różnej masci konferencje.. zjeść ciasteczka i do domu. Tak mało jest projektów inwestycyjnych... Czasem mam wrażenie, że aby z Uni dostać kasę, trzeba mieć kase...

Do Syrenki na kacu. Brawo Syrenko twoje posty trafiaja w dziesiątke,ale co by było gdybym ja pisala po niemiecku? Ja znaju ruski ale mlodziez juz nie. Proszę wylecz sie z tego kaca! I PISZ mozesz być Syrenką.!

Tak,tak jak były granice to sobie tak samo,bezproblemowo chodziłeś!!Ty synek Mieszko I nie obrażaj ludzi.A tak nawiasem to chciałbym tak dobrze znać rosyjski!!

caly projekt to tylko piekne slowa, jak spojrzec na to, co zostalo zrealizowane, to sie okazuje, ze nic konkretnego. a dyskusji zadenj nie bylo miedzy histrorykami, zadnej rozmowy...

Pani redaktor, widze ze byla Pani tylko na konferencji prasowej. owszem, wszystko co tam mowili i co pani cytuje pieknie brzmi, ale to tylko slowa a niestety nic nie zrobiono bezposrednio zeby zrealizowac te cele. "czterech naukowców z Czech i Polski mówiło o wspólnych korzeniach dwóch narodów.Próbowano wypracować wspólną ocenę niektórych wydarzeń związanych z historią Śląska Cieszyńskiego" tak pisano zapowiadajac konferencje, slowo w slowo. moze by tak na nia pojsc i sprawdzic, czy naprawde tak bylo. ja tam bylam i musze stwierdzic, ze niestety tak nie bylo.nie bylo ZADNEJ proby wypracowania wspolnej oceny wydarzen, zadnej dyskusji, zadnej rozmowy.bardzo prosze o nie pisanie metoda kopiuj wklej z informacji prasowych ale o obiektywizm.

Syrenka na kacu musi co niedawno zjechała ze Wschodu.
Stąd klawiatura z cyrylicą, sławetny kac oraz znane wschodnie pseudo mądrości.
Maniera jak każda inna, a może usilna potrzeba oryginalności.

"Mała księżniczka Michalinka Wantulok w swojej karocy na popołudniowym spacerze po Cieszynie. fot. Dorota Kochman" - pani redaktor cóż za kwiecistość języka! Czy Codzienna pozazdrościła GZC? Też będziecie wklajać zdjęcia dzieciaków ku radości ich rodzin? A nie lepiej zamieścić jakiś widok miasta i okolic?

Nie martw się, pisz dalej swoje. Ja mówię po rosyjsku bardzo słabo, a czytać nie umiem wcale, każdorazowo muszę dawać komuś twoje posty do tłumaczenia, ale to mnie tylko determinuje żeby szybciej nauczyć się języka. Fajnie jest też jak czasami ktoś napisze tutaj coś po czesku, w tym języku czytam lepiej. Może za jakiś czas pojawi się ktoś na codziennej piszący po niemiecku, angielsku bądź hiszpańsku. Więcej języków nie znam, ale jak się jakiś pojawi inny to już mój problem. Dobrze, że masz swój styl wypowiedzi i tego się trzymaj.

Swego czasu internetowy portal ONET opublikował 2 stycznia 2008r.tekst rozmowy, którą przeprowadził Andrzej Talka z historykami Pawłem Wieczorkiewiczem, Wiesławem Wysockim i Arkadziuszem Kołodziejczykiem. Tekst otrzymał tytuł "Zabrakło wodza", a poświęcony został odpowiedzialności za upadek niepodległości, jakości przywództwa w ostatnich latach wolnej Polski i popełnionych wówczas błędów...
Swego czasu "Głos" przytoczył skromny fragmencik dyskusji, który dotyczy sprawy szczególnie nam bliskiej, bo stosunkom polsko-czeskim. Oto fragment tej relacji:
"Talaga: Porozmawiajmy o opozycji wobec obozu piłsudczykowskiego, o generale Władysławie Sikorskim i jego poplecznikach z Frontu Morges. Profesor Wieczorkiewicz napisał w swej książce, że w 1936 roku Sikorski próbował przekonać rząd francuski, by uzależnił pożyczkę wojenną dla Polski od usunięcia ministra Józefa Becka ze stanowiska. Takie lobbowanie u innego rządu to nieomal zdrada. I jeszcze gorsza rzecz: w 1938 roku przekazał plany wojskowe Polski władzom Czechosłowacji. Czy opozycja wobec obozu piłsudczykowskiego była zdolna przejąć odpowiedzialność za państwo?

Wieczorkiewicz: Grupa liberalna skupiona wokół Frontu Morges na pewno nie. Działalność Sikorskiego, rzeczywiście, kwalifikowała się pod sąd. W 1938 roku istniała groźba wojny polsko-czechosłowackiej i przekazywanie naszych planów wojennych potencjalnemu wrogowi było zdradą główną. U podstaw tych zachowań stała wybujała żądza władzy generała Sikorskiego, który był potwornie ambitny..."
Zdaniem ś.p. redaktora Roberta Danela z Głosu Ziemi Cieszyńskiej, "postać gen.Władysława Sikorskiego otacza nimb wielkiego przywódcy i gorącego patrioty, nimb potęgowany tragiczną śmiercią w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Podejrzewa się, że w katastrofie samolotu, którym leciał Sikorski, maczali palce Czesi. A tu okazuje się, że generał był czechofilem, w każdym razie za takiego może uchodzić...Tyle Redaktor ś.p.R.Danel z GZC...

Kilka lat temu czytałem raport dowódcy wojsk
niemieckich wkraczających we wrzesniu 1939
roku do polskiego Cieszyna.Bardzo interesująca
lektura.Żołnierze niemieccy otrzymali rozkaz
"wypucowania" siebie od stóp do głów.Wszystko miało mieć defiladowy wygląd i.t.d. I teraz "perełka":..."mieszkańcy Cieszyna bardzo radośnie,nie rzadko z oklaskami witają naszych
żołnierzy wkraczających do ich miasta" ,tak oto w najwiekszym skrócie der Bericht pana oficera Wehrmachtu z 1939 r.
Dziekuję!!

a kiedy będzie czas na prawdę historyczną...
Mam juz dość zakłamania...!

Pełna zgoda co do Gen. Wł Sikorskiego i sprawie Zaolzia
Polecam książkę :
http://www.zaolzie.org/zaolzie2005/200506/PBI20050623.htm

W Cieszynie około 30% mieszkańców stanowiła mniejszość niemiecka, jeszcze przed wojną popierająca jawnie NSDAP. Trudno żeby witali Wehrmacht z płaczem.
Jeszcze weselej witano Wehrmacht w Bielsku i Białej. Ale na wsi nie było dla hitlerowów miło. W dawnej pruskiej część Śląska, w Pielgrzymowicach, Pawłowicach, wioski tonęły w hakenkreuzach. W Zebrzydowicach, Pruchnej, Niemców witało milczenie

Widzę,że Janek jesteś b.dobrze zorientowany w
temacie II wojna światowa .Napisz więc jak witano
ROSJAN gdy Żydów i Niemców nie było już w Cieszynie w 1945 r.???

Piszmy o bardzo skomplikowanych trudnych i bolesnych dla Wielu sprawach. Tym z Was, którzy niewiele wiedzą o historii tej ziemi bardzo trudno o wywazone i obiektywne opinie. Historie tworzą fakty a nie historycy (syrenko jesteś super ale powtarzaj czasem te sentencje po polsku) a te fakty sa inaczej postrzegane przez ludzi w zaleznosci od tego po której stronie akurat stoją. I tego nie zmienimy. spolne spotkania historyków pozwalają na podjecie próby uzgodnienia faktów na podstawie dostepnych źródeł, bez manipulowania nimi ( a to stale mialo i ma miejsce na naszej ziemi). Takie działania jek te podjęte przez Zwiazek niczego od razu nie rozwiazują ale daja szanse na szukanie wspólnych stanowisk co do części faktów ale lista rozbieżności tez jest nieodzowna zgadzam się z ta tezą. Naszym, cieszyniaków atutem i nieszczęsciem jednocześnie jest wymieszanie kulturowe, religijne i narodowe. Zeby to przybliżyc osobom które nas nie rozumieją to powiem że w mojej rodzinie bracia gineli w Oświecimiu za polskość, w Katyniu i pod Stalingradem po niemieckiej stronie. Czy jesteście w stanie zrozumieć podziały jakie istniały przed wojną w tym przygranicznym społeczeństwie. Ten co zginał pod Stalingradem został wcielony do armii miał 17 lat-mama miala do wyboru- obóz w ktorym juz jeden syn zginał (o Katyniu jeszcze wtedy nikt nie wiedział) lub wcielenie do armii. Jest ktoś z posród Was chcący nas cieszyniaków obwiniać i wyszydzać? Chciałby ktoś z Was podejmowac taka decyzję wobez własnych dzieci? A tu bylo trzeba. A po wojnie przyszli rosjanie z Polakami ktorzy nic nie rozumieli i uważali miejscowych za niemców i gwalcili kobiety takze w tej rodzinie. To jest historia tej ziemi.Niepojeta dla tych co ich takie dylematy moralne i patriotyczne w życiu nie dosiegly.

Ś wiń ze wschodu nikt nie witał

Zgadzam sie w części z Coli. Byli tez ludzie którzy sie Niemcom wysługiwali , donosili na Polaków choć wielu tez pomagało dzielac sie kartkami zywnosciowymi. Słyszałem wiele różnych historii o tym jak po wojnie sie niektórzy tym pomagajacym "Niemcom" oddźwięczyli, przejmujac ich domy. Podzialy miedzy ludxmi zawsze łatwo wykorzystywać i żerowac na nich. Nienawiść łatwo wywolywać potem już uczeń przerasta mistrza a taka rewolucja często zjada własne dzieci. U nas wDebowcu próbka wywolania takich religijnych demonów były w czasie ostatnich wyborów samorzadowych. Porownanie do czasów wojny niestosowne ale źródło podłości pewnych ludzi wykorzystujacych różnice miedzy ludźmi takie samo.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama