, piątek 15 stycznia 2021
Uwaga na fałszywych świętych!
Tak wygląda prawdziwy św. Mikołaj. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Uwaga na fałszywych świętych!

EP
Przed fałszywymi Mikołajami ostrzega Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Po raz kolejny 6 grudnia stara się „promować” prawdziwego Mikołaja – biskupa z Miry, organizując wraz z Café Muzeum jarmark, na którym gości św. Mikołaj.
– Wraz z przenikaniem do nas kultur z innych części świata, tradycyjny św. Mikołaj-biskup zastąpiony został postacią w czerwonym kubraczku i śmiesznej czapce z pomponem, która pojawia się w sklepach już w październiku, stając się powoli ikoną konsumpcji – mówi Irena Adamczyk z Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Św. Mikołaj urodził się prawdopodobnie w mieście Patara w Licji (Mała Azja) ok. 270 roku. Od młodości wyróżniał się pobożnością i wielką wrażliwością na niedolę bliźnich. Dante uwiecznił w swym eposie zdarzenie, w którym Mikołaj ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. Tej cechy Mikołaj nie pozbył się, gdy wybrano go na biskupa Miry: nadal troszczył się o materialne potrzeby wiernych, wstawiał się za poszkodowanymi u władz świeckich. Biskup Mikołaj zmarł 6 grudnia między 345 a 352 rokiem, a jego ciało pochowano w Mirze.

Św. Mikołaj należy do najpopularniejszych świętych zarówno w kościele prawosławnym, jak i w kościele katolickim. Z legendy o obdarowaniu trzech córek i o szczodrobliwości świętego zrodziła się tradycja Mikołaja odwiedzającego dzieci i obdarowującego je drobnymi prezentami w postaci słodyczy, owoców i orzechów. W większości krajów Europy Środkowej Mikołaj odwiedzał dzieci wieczorem w przeddzień swego święta, 5 grudnia. Mikołajowi często towarzyszyły anioły i diabły, jako przedstawiciele dobra i zła. Na Śląsku Cieszyńskim orszak taki, nazywany mikołajami, odwiedzał 6 grudnia domy, gdzie mieszkają dzieci albo panny na wydaniu. Mikołaj egzaminował dzieci ze znajomości „Ojcze Nasz”, „zdrowaśki”, pieśni, wierszy. Odczytywał grzechy i przewinienia dzieci, przyjmował ich przyrzeczenia poprawy i obdarowywał dzieci podarunkami: ciastkami, cukierkami, jabłkami, orzechami.

Obecny wizerunek Św. Mikołaja w czerwonym kostiumie i czapce został opracowany w 1930 roku na zlecenie koncernu Coca-Cola przez amerykańskiego artystę Freda Mizena, jednak pierwsze wizerunki Mikołaja w tym stroju pojawiły się już w latach 20. XX wieku.
Komentarze: (11)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Popularna obecnie postać Mikołaja w czerwonym kostiumie i czapce z pomponem pojawiła się po raz pierwszy w połowie XIX wieku w jednej z inscenizacji "Wesela Figara". Nieco później, w roku 1863 amerykański rysownik satyryczny niemieckiego pochodzenia, Thomas Nast wykorzystał ten pomysł i stworzył wizerunek uśmiechniętego, tłustego staruszka na saniach z reniferami. Coca-cola zaczęła używać go do celów reklamowych dopiero w roku 1930, czyli 67 lat później.

i spier..... na Kubę!...

A co ma wspólnego jedno z drugim ? I co ma oznaczać ten tytuł ? Poza tym - odgrzewane kotlety sprzed roku - ostatecznie warto przypomnieć, czym różni sięona popkultury od pierwowzoru, ale w zestawieniu z tytułem - wyszedł jakiś chory i infantylny przekaz. Dzieci pamietajcie - jeżeli w szkole zostaniecie zaatakowane przez czerwonego Świętego Mikołaja - natychmiast powiadomcie swoją wychowawczynię. Zgarnie go brygada antyterrorystyczna.

Łowca Łatwowiernych

Czy to aby nie ty usmierciles ostatnio w Cieszynie Mikolaja?

"Uwaga na fałszywych świętych!" - oj bardzo fajny tytuł, bo tych 'świętych' w Cieszynie ostanio się namożyło, namożyło.... Niby wszyscy tacy święci, a za skórą to ......... mają. A fe świętoszki.........

ależ w rzeczy samej

Kanonizacja to raczej pośmiertny proces. W dodatku oddolny ( przysłowia mądrością narodu ).

To co zrobiłeś było żałosne!

Ile osób tyle opinii. Dla mnie żałosne jest sprzedawanie choinek i promowanie zakupów świątecznych od początku listopada co widzimy w każdym hipermarkecie. Ja nie zabiłem św. Mikołaja z Miry tylko Santa Clausa, który w Polsce przywłaszczył sobie jego imię Mikołaj. Na plakacie nie widnieje chrześcijański symbol dobroci, ale popkulturowy symbol zakupów. Cel plakatu był dwojaki. Po pierwsze komercyjny, przypominający o istnieniu cieszyńskiego skateshopu, ale po drugie chciałem też wzbudzić refleksję nad poziomem zepsucia współczesnego świata, konsumpcyjnego stylu życia, wszelakiej reklamy atakującej nas z każdej strony i świecącej błyskotkami albo uśmiechniętymi twarzami ludzi pozornie szczęśliwych dzięki temu, że kupili jakiś produkt. Obserwując zamieszanie jakie plakat wywołał wydaje mi się, że po części i ten drugi cel został osiągnięty. Jeśli wszystko pójdzie tak jak idzie teraz to na dniach będę mógł się wypowiedzieć na ten temat publicznie, a wtedy postaram się odeprzeć wszystkie stawiane mi zarzuty.

( hmm... a mnie się zdawało że komentarz był w miarę konstruktywny, w dodatku z linkiem do strony zaprzyjaźnionej redakcji... nic już nie wiem )

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama